Otrzymane komantarze

Do wpisu: Logika potrzebna od zaraz
Data Autor
Anonymous
Jest pytanie - jest i odpowiedź w kolejnym zdaniu: "Jak jednak wyznawcy niewidzialnej ręki rynku wyobrażają sobie wyeliminowanie z rynku kiepskiego lekarza. Kto ma prowadzić statystykę liczby spowodowanych przez niego zgonów? Pocztą pantoflową polecamy sobie fryzjerów, kosmetyczki, butiki z bielizną i ostatnio niestety co raz częściej tybetańskich uzdrowicieli, którzy okazują się być zwykłymi hochsztaplerami." Opinie o lekarzach też są przekazywane pocztą pantoflową, niezależnie czy leczą w ramach NFZ, czy poza. Niezależnie czy stosowane metody uznane będą za 50 lat za aktualne, za nieaktualne, czy za "wsadzanie do pieca na trzy zdrowaśki" - nawiasem mówiąc hypertermia jest używana współcześnie w medycynie.
gorylisko
Witam Szanowną Panią wbrew pozorom u "oświeconych jak diabli" jest logika, wiadomo od kogo... a propos ostatnio, nasz wspólny znajomy a propos protestu opiekunów niepełnosprawnych na moja uwagę, że ów protest zainicjował  szmaten szajbus, odpowiedział mi, że ma to w d***, dosłownie,  na moje pytanie a gdzie wiara we wspólnotę różańcową, kościelną etc. nic nie odpowiedział...za to ciąglę ogłasza gdzie marsze różańcowe, pokutne... gdzie tu logika ? w stolycy byłem kiedyś świadkiem jak sąsiedz, wspólnota modlitewna zaopiekowała dwójką dzieci samotnej matki, która zmarła na raka... chyba można w ramach wspólnoty parafialnej szybko się zorganizować i działać... pomoc przyjmować trzeba, wręcz należy ale czy od każdego ? Cejrowski kiedyś powiedział, "kiedy diabeł daje ci cukierka to nie dlatego aby ci bło słodko, tylko żeby ci się psuły zęby"...jest w tym dużo racji...i logika... takie jest moja zdanie a ponadto uważam, że misiło powinien przestać pitolić od rzeczy... ;-)  
Do wpisu: Mowa trawa do chińskiego ludu przez zamknięty lufcik
Data Autor
jazgdyni
Wiesz Iza, z tym zróżnicowanym, lub wręcz odwrotnie, schematycznym - korporacyjnym traktowaniem ludzi, jest spory galimatias. Pod koniec zawodowej kariery, całe 12 lat przepracowałem u przyzwoitego, norweskiego armatora, gdzie powoli, lecz skutecznie wspinałem się po drabinie. Wiele było tam dobrego, ludzkiego i wprost rodzinnego (mimo, że circa 5 tysięcy zatrudnionych). Jeden z przykładów, to Kurt - 75-letni Chief Engeener (Starszy Mechanik), który pływał na dwutygodniowych zastępstwach. Przemiły gość. I taki wesoły i optymistyczny, co w połączeniu z jego wiekiem, każdemu dodawało otuchy i nadziei. Jednocześnie mimo tej stałej i satysfakcjonującej pracy, trzymałem rękę na pulsie i uczestniczyłem parę razy w kastingach, zwanych rozmowami kwalifikacyjnymi. Wiele z nich wygrywałem w cuglach, ale... jak tylko dane wprowadzili do komputerowego systemu - dzyń, dzyń - dzwonek i czerwony alert z pulsującym OVER 50 YEARS OLD !!! . I po ptokach. Te palanty z korporacji chcieli by mieć 25 - latka z 30 - letnim doświadczeniem zawodowym. Liczyć nie potrafią, czy co? A nasz 75 - letni Kurt, a także KC Komunistycznej Partii Chin, gdzie średnia wieku wynosiła 80 lat, świadczy, że prawdziwe mądre życie zaczyna się dopiero po 60-tce. Musisz się z tym zgodzić, prawda? Usciski
xena2012
Przed laty w pracy przypadkowo dowiedziałam się że syn naszej sprzataczki niefortunnie zakochany skoczył z okna usiłując popełnic samobójstwo.Odratoawny jednak pozostał już na zawsze kaleką na wózku.O ile wiem nie dał za wygraną.Zaczą sie udzielać w różnych ośrodkach wsparcia niepełnosprawnych,nawet jeżdził za granicę jako działacz na rzecz przywracania niepełnosprawnych do pracy.Bieżący przykład to rzadko goszczacy (a szkoda) w mediach niepełnosprawny Bawer Akaa Aaondo.Myśle ,że gdyby w telewizji było więcej takich debat,rozmów ,spotkań znalazłyby się i miejsca pracy dla części niepełnosprawnych.
Do wpisu: Gdzie są chłopcy z tamtych lat....
Data Autor
Staśko Walski
Gdzie są? Tam gdzie dziewczyny z tamtych lat... Takie zdarzenie którego byłem świadkiem. Chłopak i dziewczyna niestanowiący pary rozmawiają w na szkolnej ławce, wiek ok. 20 lat; -Co dostałeś? -Dwóję. A ty? -Cztery. -A bo ty za cycki.  Zaśmiewali się z tego razem... Kilkanaście lat temu taki absztyfikant dostałby "na żegnam" brzydkie słowo i dożywotni "zakaz wstępu". Dziewczyny dziś bardzo staniały. Coś poszło nie tak. To nie jest wyłącznie wina matek czy rodzin.  Zdarza mi się rozmawiać z chłopakami w wieku poborowym. -Masz dziewczynę? -Nie. -Dlaczego, jesteś gejem? -Nie, bo one głupie są i patrzą tylko na kasę. Ja za to znam wiele dziewczyn w wieku poborowym wartych zainteresowania. Mówię młodym żeby szukali normalnych porządnych dziewczyn i żeby oczekiwali od nich takiego zachowania. Wtedy są duże szanse.. Dziewczyny podobnie. Mają być takie żeby chłopcy przy nich poważnieli i zachowywali się również porządnie Tyle na na razie wystarczy
wielkopolskizdzichu
Dlatego że przechadzał się ów morderca po wyspie, w mundurze policjanta. W Polsce widok mundurowego wywołuje nadal obawy i nagły wewnętrzny alert. W krajach skandynawskich i nie tylko, wprost przeciwnie.  BTW Czy dysponuje Pani wynikami jakiś badań potwierdzającymi konkluzję, że faceci nie lubiący bliskich kontaktów z kopytem końskim lub zębami końskimi są mniej męscy od tych którzy pracują przy koniach? Pytam się dlatego że stwierdzenia  jakiejś dzieczyny o tym kto jest bardziej lub mniej meski na podstawie  relacji facet koń świadczą o tępocie tegoż dziewczęcia, o niczym więcej.
Czytałem dziś pewien ociekający jadem i nienawiścią artykuł i przypomniało mi się pierwsze zdanie tego wpisu. Którzy to niby publicyści, psycholodzy czy socjolodzy tak rozpaczają nad tym kryzysem męskości? Jaką część środowiska stanowią? I dlaczego teraz siedzą cicho, gdy w mediach i Internecie coraz bardziej rozpętuje się nagonka na ruchy ukierunkowane na los mężczyzn? A może sami szykują paliwo do tępienia MGTOW, inceli czy The Red Pill bądź szykują odpowiednio negatywnie sformułowane opisy osób popierających Jordana Petersona?
To prawodawstwo trzebi naturalne instynkty w pechowcach, którzy zostają przemieleni na przecier w konfrontacji z paragrafem. Taki przykład, relacja z 1 ręki: Czas:epoka przedkomórkowa Locus:Duże miasto, ważny ośrodek akademicki, uniwersytet z katedrą prawa o wielowiekowych tradycjach. Miejsce akcji: Przystanek komunikacji miejskiej. Dramatis personae: dwóch uczniów nieodległej zawodówki, poobijany pijak w rynsztoku, gapie Pogoda deszczowa, leje Pijak leży z głową w kanale odpływowym, deszcz się nasila, woda przybiera. Gapie stoją pod wiatą. Dwóch uczniaków po naradzie podchodzi do męta, cucą go. Nic, 0 kontaktu. Biorą go we dwóch pod pachy, sadzają na ławce pod wiatą , ktoś dzwoni z automatu na 999/997 . Przyjeżdża autobus, wszyscy wsiadaja, męt zostaje. Ciąg dalszy zasłyszany DUŻO później: Męt trafił na izbę, gdzie po obdukcji stwierdzono pobicie. Sam zeznał, że został jeszcze okradziony. W śledztwie jakieś babsko zeznało, że uczniowie RZUCALI nim, bo owszem, raz im się z rąk wyślizgnął. Dowalili im jeszcze niebiescy rabunek i byli ugotowani na cacy - prokurator, sąd, wyrok, wylot ze szkoły, więzienie. ZA NIC.  Tzn za pomoc. Niewiarygodne, prawda? Też nie wierzyłbym, gdyby nie zdarzenie które trafiło na mnie. Era przedkomórkowa, miasteczko gminne, późnojesienna noc, mroźna już ale bez śniegu. Jechałem samochodem, trasa wiodła obok cmentarza. W światłach zobaczyłem postać leżącą w połowie na asfalcie, w połowie na deptaku, przykrytą rowerem. Nie wysiadając z auta objechałem go z drugiej strony, włączyłem długie i halogeny, szukając jakiś śladów obrażeń. Typ leżał spokojnie na boku, nie reagował na wołania/klakson, tylko lekki obłoczek pary znad twarzy sugerował, że żyje. Mając w/w opowieść w pamięci nie wysiadałem, nie tykałem typa tylko zawróciłem do miasteczka na mijany w drodze posterunek. Po 5min sprawnie i szybko pojechał za mną patrol w poldku. Dojechaliśmy do leżaka, no i zaczęło się BADANIE. Jeden gliniarz łazi wkoło mojego auta z latarą i czegoś szuka. Pytam się czego szuka, bo może wiem gdzie jest i pokażę, na co on wprost odrzekł, że szuka wgnieceń i śladów kolizji. .oOo. ... To takie buty sobie pomyślałem. A drugi zaczął PRZEPYTYWAĆ typka: CZY KTOŚ pana potrącił? CZY UDERZYŁ w pana samochód? CZY KTOŚ w pana wjechał? CZY TEN PAN [palec wskazujący na mnie i moje auto] pana potrącił? Dobrze że typ był wlany do paraliżu mowy, bo odpowiedzi w rodzaju EE-BŁEBŁE-BŁBL-E w dowolnej konfiguracji stanowiły jedyny odzew. I tak sobie pomyślałem - gdyby pijaczek w delirium powiedział TAK - do swoich majaków, niekoniecznie odpowiadając na psie indagacje - miałbym przegwizdane jak w ruskim czołgu i musiałbym się gęsto tłumaczyć, że nie jestem słoniem... Wierzcie mi, takie zdarzenia skutecznie blokują chęć niesienia pomocy.
Anonymous
Męskość jest jednym wielkim kryzysem. Ostatecznie jesteśmy obarczeni delecją jednego z ramion chromosomu X. Ale to już od dłuższego czasu. Zatem, o ile nie drobniejsza, ale pustosząca mutacja, to wpływ środowiska. Naturalnym środowiskiem mężczyzny jest kobieta. Ona temu winna.
Śp Danusia Rinn śpiewała ,,Gdzie ci mężczyźni,,youtube.com  
live free or die
Pani Izabela to tak Logicznie myśląc a osoba  że aż strach W dzisiejszych czasach.  Dlatego najlepszych mlodych  ludzi w USA wychowuje Akademia West Point.  Każda korporacja zatrudnia na pniu  po służbie wojskowej absolwentów tej akademii.  w sumie ten sam problem w USA.  Mój wnuk po prywatnych szkołach  nie wiem jak sobie poradzi w prawdziwym życiu.  ale myślę że chodzi o enviroment  rodziców iwychowanie.  Poruszyła pani naprawdę istotny problem tak zwany szkołą życia. Jak to mówią w USA wiedza i mądrość musi iść w parze. Definitywnie jest to ciężar obligujący Rodziców.
Izabela Brodacka Falzmann
Młode kobiety nie zawsze zdają sobie sprawę ze swoich potrzeb. Albo też " chcą się realizować" to znaczy zajmować drugorzędnymi sprawami.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję. Wiele z tych objawów to nowomodne fanaberie ale ich konsekwencje są poważne. Jedną z nich jest utrata wzajemnej atrakcyjności płci. Nie pomoże nawet 1000+ jeżeli trudno odróżnić chłopa od baby.
Teutonick
Moja Mama (pierwszy rocznik powojenny, przy okazji - jeszcze raz wszystkiego najlepszego!:) opowiadała mi kiedyś, że w czasach jej młodości, gdy idącemu z dziewczyną ulicą chłopakowi zdarzyło się użyć słowa powszechnie uznawanego za niecenzuralne, ta odwracała się na pięcie i odchodziła w przeciwnym kierunku. Osobiście wraz z małżonką nigdy nie dopuszczaliśmy do siebie pomysłów na "wspólny poród" traktując je jako nowomodną fanaberię. Do innych aspektów "męskości" czy też "kobiecości" może nie będę się odnosił:)
Pani Anna
Jest dokładnie tak, jak pani opisała. I nikomu, poza nami, starszymi kobietami to nie przeszkadza.
Do wpisu: Lekcja Alfie Evansa
Data Autor
xena2012
Przecież medycyna jak dotąd nie poznała jeszcze wszystkich tajników ludzkiego ciała,pomimo swojego rozwoju poprzez wieki nie jest w stanie opanować chorób czy epidemii więc dlaczego stawia kropke nad ,,i'' jak w przypadku Alfiego? I dlaczego posiłkuje sie w tym sądami? 
az
Nie jestem prawnikiem, dlatego nie mogę podać szczegółów, ale: Można twierdzić, ze każda sprawa rozpatrywana przez sąd jest inna (tak jak każdy pacjent leczony przez lekarza jest inny), ale zdecydowana większość spraw w swojej kategorii jest podobna do siebie (podobnie, jak większość zachorowań na określoną chorobę jest podobnych do siebie.) Wyroki (podobnie jak i metody leczenia) nie powinny się zasadniczo różnić. Jeśli występuje odstępstwo od  powszechnie przyjętej w danej kategorii zjawisk zasady- należałoby je szczegółowo uzasadnić. To uzasadnienie winno być weryfikowalne. Dlaczego tej zasady nie stosuje się w naszym systemie prawa? Lekarze też są niezależni, a pomimo tego stosowane metody leczenia są porównywalne.
Izabela Brodacka Falzmann
Być może Alfi faktycznie był skazany. Ale przecież nie na okrutną śmierć głodową. Rodzice mieli prawo liczyć na cud. Znam przypadek dwójki dzieci chorych na postępujący zanik mięśni, które zdecydowała się urodzić dziewczyna obciążona opieką nad starszą dziewczynką chorą na to samo. To wada genetyczna. Dzieci zostały objęte eksperymentalną terapią w klinice Gemelli w Rzymie, która dała świetne rezultaty. Skierowanie na  terapię i przyjęcie na nią graniczyło z cudem. ale się udało.
gorylisko
Witam Szanowną Panią... śledziłem batalię o Alfiego... kiedy zmarł, napisałem do ambasady niemieckiej z pytaniem czy przyjęliby takiego emigranta jak ja... wcześniej słyszałem, że premier Bawarii nakazał powieścić krzyże...dlaczego nie ? póki co muszę tu żyć gdzie żyję bo w propagandę skucesu w Polsce nie wierzę... niestety... niech mi Bóg wybaczy... zaś Jezus niech sprawi radość wielką Alfiemu i innym dzieciom na tamtym świecie skoro na tym go niechciano... na blogu szkolanawigatorow.pl ktoś sugerował że Alfie to ofiara złożona dziecku rosemary z rodziny królewskiej... niewiele jest mnie w stanie już zdziwić...
Anonymous
Rzeczywiście to byłoby niehumanitarne gdyby nie było parytetu zatrudnienia dla blondynek w togach. Dzięki bizantynizacji poziom umysłowy sędziów schodzi na dalszy plan. Albo licznik nie ma atestu i poprawność wskazań nie ma znaczenia, albo papiery są w porządku i może wskazywać co chce. Stan faktyczny w sądzie ma trzeciorzędne najwyżej znaczenie. Na pierwszym jest chyba ta litera.
Izabela Brodacka Falzmann
W Polsce w podobny sposób wybudziła się dziewczynka, u której po upadku z konia stwierdzono śmierć pnia mózgu i przeznaczono do rozbioru na narządy. Wyratował ją energiczny ojciec i profesor Talar. Podczas spotkania poświęconego przeszczepom pokazano film z jej udziałem i z udziałem jej dziecka.
Izabela Brodacka Falzmann
Lepiej jednak protestować niż chować głowę w piasek i udawać, że nic się nie stało. Tak było przed II Wojną Światową. Ludzie wiedzieli, że hitlerowcy likwidują chorych psychicznie i upośledzone dzieci, ale uważali, że to ich nie dotyczy. Natomiast co do dyskusji ma Pan rację. Przed wojną też różne towarzystwa eugeniczne dyskutowały nad eugeniką nie przyjmując do wiadomości, że prowadzi ona wprost do zbrodni.
Izabela Brodacka Falzmann
W sprawie sądowej przeciwko sprzedawcy energii elektrycznej ( Stoen) który żądał 4000 za miesięczny pobór energii rejestrowany przez licznik obsługujący tylko korytarz i łazienkę miałam do czynienia z sędzią o poziomie umysłowym pantofelka. Kiedy usiłowałam wyjaśnić, że taki pobór mocy oznaczałby prąd rzędu 25 amperów czego nie przepuściłby bezpiecznik, co potwierdził zresztą elektryk,  wyszło na jaw, że sędzia ( blondynka w todze) nie odróżnia volta od ampera. Na szczęście adwokat ustalił, że licznik nie był atestowany i wysoki są przyjął to z wyraźną ulgą. Wygrałam w cuglach. Z przerażeniem pomyślałam o poważnych sprawach  rozstrzyganych przez takich sędziów.
Dark Regis
Czyżby? A seryjny samobójca? Ponadto sztuka mięs jest nadal sztuka mięs i jakiś dziany saudyjski lub hinduski fuckir może się zainteresować.
Anonymous
Rzeczywiście "sędzia może być po prostu w zwykły ludzki sposób głupi czy nieuczciwy", ale to mimo wszystko nie jest częste w sposób samoistny. Nieuczciwość w praktyce wynika z dyspozycyjności wobec organizacji i służb, a głupota w praktyce nie oznacza braków inteligencji, wiedzy i doświadczenia tylko indoktrynację. O ile nie sądzę aby organizacje i służby werbowały 100% populacji sędziów, to indoktrynacja wynika z systemu kształcenia. W efekcie mamy sędziów myślących dialektycznie - przez pryzmat marksizmu, sędziów wyrokujących w kategoriach myślowych cywilizacji socjalistycznej. Zatem bez poczucia łamania etyki cywilizacji łacińskiej. Nie do końca jednak, skoro jest potrzeba angażowania wyselekcjonowanych sędziów, jak ten orzekający w sprawie małego chłopca. Ideologicznie sędziowie, i my wszyscy, poddawani jesteśmy pozornie sprzecznym naciskom. Marksizm z jednej strony działa eugenicznie: czerwonym nie opłacają się chore jednostki i stosują eutanazję. Z drugiej kreują roszczenia chorych, kalek, ale i zdrowych przesuwając w kierunku niesprawności. Ma to swoje powody i konsekwencje. Pozorują powszechną dostępność socjalu. Zarabiają na ubezpieczaniu. Eksperymentują na cudzy koszt finansowy i organizacyjny, bez wątpienia uzyskując postęp medycyny - w pierwszej kolejności dla siebie. Monopolizują medycynę. Monopolizują opiekę na słabszymi rozdzielając więzy rodzinne i społeczne. Ideologicznie wykorzystują etykę do szantażu moralnego, a jednocześnie szantażem moralnym rozbijają etykę. Eksploatują socjal politycznie.