Otrzymane komantarze

Do wpisu: radio Erewań wiecznie żywe
Data Autor
Pani Anna
Czytając takie komentarze człowiek zaczyna wątpić w ludzką inteligencję. O przyzwoitości nie wspominając.
8,16 zł to dwie rzeczy jakie zostana zapamiętane z działalności tej królowej trutni ,druga to raport który napisała o korupcji ,tak tajny ,że sama nie znała jego treści !
NASZ_HENRY
Co za pamięć! 8,16  - co do grosza ;-)  
wielkopolskizdzichu
"Na przykład puszczalska dziewczyna oskarża inne kobiety o niemoralne prowadzenie się, a osoba nieuczciwa widzi w każdym złodzieja." Czy w związku z ilością Pani wpisów o niemoralności i złodziejstwie innych, można wysnuć wniosek o Pani prowadzeniu się i uczciwości?
Do wpisu: Kolaboranci
Data Autor
Swisspola
Miałem nadzieje, że właśnie po to powstał IPN, aby zbierać świadectwa zbrodni na polskim narodzie. Okazało się, że to jeszcze jedna upolityczniona instytucja służąca wyłącznie tym politycznym łajzą, zarządzającym Polska od 29 lat.
Dark Regis
Dla żydów świadkowie są takim czymś mglistym, jak lewacki bełkot dla katolików o Ewangelii i nadstawianiu policzka. Jeśli nie będziemy chcieć bawić się w ich głupie gry, to nie będziemy przegrywać. Nie ma dobrych momentów, są tylko lenistwo, głupota i stracone okazje po stronie ofiary.
Dark Regis
Jeśli chodzi o filmy, to proszę zauważyć następujący schemat. Gdy żydostwo z Hollyweed robi kłamliwy film o Polsce, wtedy wszyscy sobie rwą włosy z głowy i rozpaczają jacy my biedni i zaszczuci, a nade wszystko, że nic nie możemy już zrobić. Ale kiedy my mówimy o robieniu hollywoodzkiego filmu, to zaraz zaczyna się mamrot, że za późno, że nie umiemy, nie stać nas, nikt filmu nie obejrzy itp. To wygląda jak typowe inside job i to właśnie jest naszym największym problemem; turkucie podjadki, a nie jakieś komiksy z dalekiej Ameryki. Tymczasem wiadomo, że wyhodowany przez demoliberalizm leming to kompletny idiota kierujący się niemal wyłącznie emocjami. Jeśli tego samego dnia taki leming obejrzy dwa różne filmy powiedzmy traktujące o rewolucji francuskiej, gdzie w pierwszym będzie w miarę sensowna historia, zaś w drugim Bastylię bronioną przez krasnale będą atakować wikingowie-kosmici na latających dywanach, to u leminga samoczynnie nie pojawi się myśl porządkująca fakty historyczne. Ktoś musi idiocie pokazać palcem, co jest historią, a co bajką. To efekt ciągłego prania mózgów przez demoliberalną edukację, a wszyscy normalni ludzie wiedzą, że od ciągłego prania portek też w końcu na d... zrobi się dziura. Dlatego właśnie argumentacja o niemożności przebicia się z polskim przekazem, to jest kompletna bzdura i czysta działalność dywersyjna. Dobry polski film u leminga ma niemal taką samą wchłanialność jak Rambo, a zwłaszcza z czasem, gdy nowość kinowa zwietrzeje.
xena2012
Myślę że świadomie i nader sprytnie został wybrany czas na żydowski antypolonizm-po prostu już niewielu świadków zostało.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za link. Przeczytałam.
Izabela Brodacka Falzmann
Kościół stracił odwagę cywilną i jest bardziej politycznie poprawny niż lewacy.
Izabela Brodacka Falzmann
Trzeba zrezygnować z politycznej poprawności i zająć się historią dopóki żyją jeszcze niektórzy świadkowie.
Izabela Brodacka Falzmann
No własnie, niemiecki Übermensch obsługiwany w kawiarni przez aktora nie kompromitował go. natomiast gra w niemieckiej propagandówce była kolaboracją. Takie były standardy środowiska. Pozwolę sobie na porównanie ( zachowując proporcje). Czytanie przez Łapickiego stalinowskich dzienników nie narażało na ostracyzm środowiska. Natomiast gdy za czasów festiwalu Solidarności aktorzy zechcieli bojkotować TV każdy kto przeczytał choćby wiersz Norwid był brany pod obcasy. Znam przypadek młodego aktora którego odrzucenie przez środowisko skazało na zmianę zawodu i śmierć cywilną. Jego wystąpienie w konkursie norwidowskim na pewno miało 100 razy mniejszy ciężar gatunkowy niż nawoływani do skazania Biskupa Kaczmarka przez literatów i Mazowieckiego.
A taki przedwojenny aktor Igo Sym ? Skończył z kulą w głowie za współpracę z niemcami...
xena2012
Rzecz w tym że to Żydzi nadają kierunek,narrację i sposób oceny wydarzen z II Wojny Światowej i wg nich nie ma mowy o indywidualnym podejściu do tych zadawnionych spraw.Pisże zadawnionych bo był czas na to żeby odwazyć się na ukazanie światu a przynajmniej w Polsce rzezi we wsi Naliboki dokonanej przez bezwzglednych bandytów braci Bielskich i ich kompanów.Teraz jest już za późno,bo ukazał się film gloryfikujcy te odrażające postaci a gdybysmy teraz chcieli zrobić film,sporzadzić rzetelną publikację pokazujacą w prawdziwym świetle tragedie w Nalibokach zapewne podniesie sie wrzask pod niebiosa.Teraz jest jeszcze gorzej niż nawet kilka lat temu bo to Żydzi decydują co wolno powiedzieć a co nie,kogo pochwalić,a kogo utrącić.Nawet żydowskie żądania usunięcia z Mundialu Argentyny  z powodu werbalnego wsparcia Palestyńczyków przez gwiazdę zespołu Messiego dziś już nawet nie zaskakują ani nie oburzają. Tak jak nie zaskakują nas wypowiedzi pani Elkelging z muzeum polin że smierc Polaka to zwykłe ,naturalne zejście ze świata w przeciwieństwie do pełnej mistycyzmu śmierci Żyda.
No i takiego  Mrożka  (podpisał się pod Listem Literatów żądając kary śmierci dla księży  z Kurii Krakowskiej z fingowanym procesie prze UB) pochowano w krypcie kościoła w Krakowie.Nie przeprosił publicznie nie zadość uczynił swoim ofiarom.Jak kościół mógł pozwolić na taką profanację świętego przybytku ???
Anonymous
Rzadko bywam na salonie24, ale czekając na Pani wpis, czasami mi się zdarza. Właśnie przeczytałem coś, co jest snopem światła na ten sam temat z innej perspektywy: salon24.pl Mimo wszystko nieprzyjemnie jest się dowiedzieć, że pranie mózgu robione przez naszych ostentacyjnych wrogów jest tak skuteczne i tak rozpowszechnione. Ofiarami żydowskiej propagandy padają też, jak wynika z historii Wiery Gran, niewinni Żydzi, podczas gdy żydowscy oprawcy z Naliboków i Łodzi są gloryfikowani. Nietykalni są oprawcy żydowscy z MBP i reszta stalinowskiej agentury pochodzenia żydowskiego. Może faktycznie - jak proponuje Jac Mac Lase - potrzeba gier komputerowych, w których bohater radzi sobie w warunkach okupacji niemieckiej ale z żydokomuną już nie ma przelewek. Tymczasem temat żydokomuny leży odłogiem. Cenzura? Nie ma co stawiać pytajnika. Przemilczanie faktów i polityczno-historyczna poprawność w mediach to de facto antypolska propaganda. Prawda jest tabu, a za chwilę sami Polacy będą mieli wpojone fałszywe poczucie winy. I "zdrowe" odruchy opowiadania się po właściwej stronie.
Do wpisu: Logika potrzebna od zaraz
Data Autor
wielkopolskizdzichu
"a już wyjątkową perfidią jest wyłączanie  spod tej ochrony bezbronnych płodów własnego gatunku." Jeden z przedstawicieli Pani Kasty, purpurat zresztą, zabłysnął logiką jakże spójną z Pani przekazem.  Otóż stwierdział on publicznie, że zgwałcona kobieta zażywając tabletkę "dzień po" popełnia większy grzech niż gwałciciel.  Na ile lat odsiadki skazała by Pani zgwałconą kobietę, która postanowiłaby zażyć tabletkę, biorąc pod uwagę, że za gwalt można trafić na 25 lat za kraty? Co mówi na ten temat Pani logika?
Dyplom to świadectwo o uzyskaniu pewnych kwalifikacji. Jak prawo jazdy czy prawo operowania sprzętem ciężkim lub manewrowania lokomotywą/statkiem/samolotem. Albo zaświadczenie o zdobyciu Czomolungmy. Natomiast obecne kryteria ich wydawania to szybka piłka: Umie Pan chodzić pod górkę? Tak No to Czomolungmę zdobywa się tak samo. Brawo, piątka. albo Widziała Pani jak instruktor jeździ? Tak No, to Pani będzie tak samo jeździć. Brawo, ma Pani prawko.  
Juz tak jest, więc to żadna nowina. Dla pacjentów "ciężkich" byłby inny pion - jak w stomatologii - rutyna na wolnym rynku, a chirurgia szczękowo-twarzowa w szpitalu klinicznym, na warunkach z polisy ubezpieczeniowej. Skromne minimum lub ful-serwis za dopłatą. Jak w pociągu - albo kuszetka, albo sypialny. Ale WYLECZENIE ma być celem, a nie LECZENIE. Przykład z teraźniejszości - jak wygląda antybiotykoterapia w POZ? A "po symptomach ich poznacie je"... Tyle że konia z rzędem temu łapiduchowi, który na podstawie objawów zdiagnozuje NIE schorzenie, ale NA CO wywołujące ją drobnoustroje są OPORNE... Popytajcie u siebie w przychodni, ile zleca się dziennie/miesięcznie antybiogramów... Zwykle 0 Za to przepisuje sie cefalosporyny sprzed 20 i więcej lat, jak nie zadziałają to z kolejnej grupy, nieco młodsze po pełnoletnie, jak nie "idzie" to kolejne... I tak w kółko. Takie są wytyczne.
szary4all
Dzień Dobry. Aby rozpatrywać coś w kategoriach Logiki, niezbędne jest kryterium czasu albo jako zmienna albo jako stała wartość wyznaczająca obszar próbkowania.  Dyplomy nie są obarczone kryterium czasu. Nie ma sekwencji ich weryfikacji. Jest tylko towarzysko uznaniowy artefakt o ich trwaniu.  Są dożywotnie niczym świeckie/religijne dogmaty co stawia je w zupełnie kontrze do Logiki. Tak jak dogmatyczne traktowanie praw wszelakich naukowych/świeckich/religijnych z punktu widzenia poszukiwania i zrozumienia lub ogólnikowo Nauki, nie ma nic wspólnego z Logiką.  Pozdrawiam i życzę udanego dnia  
Lech "Losek" Mucha
Wprowadzenie, czy też narzucenia na lekarzy  obowiązku wyleczenia, miałoby złe skutki. Musiałoby bowiem wiązać się z możliwości odmowy leczenia, co spowodowałoby po prostu to, że ciężej chorych nie chciano by leczyć....
Zapomina się, że medycyna to nic innego jak fizjologia stosowana. A fizjologia nie jest bynajmniej nauką ścisłą, choć jest n. przyrodniczą [eksperymentalną]. Należy przypomnieć, że medycyna jest - na życzenie - środkiem oddziaływania społecznego i politycznego. W CCCP tzw psychuszki. W USA - MK ULTRA, w PRL - Czarnobyl - przyczyny i skutki. Kociokwik w ogólnej świadomości był taki, że sam na własne oczy widziałem krowę - a jakże! - zabezpieczoną przed radioaktywnym opadem workami po nawozach, dokładnie obwiązaną, tyle że dzielnie pasącą się na trawie świeżo zroszonej OPADEM deszczu... Nawet obecnie medycyny używa się instrumentalnie w kwestiach GMO, nowych szczepionek czy pandemii, na które obraca się oko szeroko zamknięte - BSE/ch. Kreutzfelda - Jakoba czy borelioza. Powszechnie obserwuje się w Europie przesunięcie obszaru występowania kleszczy-nosicieli chorobotwórczych drobnoustrojów [borelioza, babeschioza], ale brak jest opracowań [opublikowanych] pochodzących z państwowych instytucji monitorujących zagrożenia epidemiologiczne, w jaki sposób przekłada się to na wzrost zachorowalności. A dane nieoficjalne są alarmujące! We Francji NIE diagnozuje się rocznie ok. 30tys zachorowań. Danych z Polski nie znam, prawdopodobnie rząd wielkości będzie ten sam. Jak widać, w kręgach władzy panuje opinia, że medycyna jest zbyt poważną dziedziną, by pozostawić ją w rekach lekarzy.
az
Sympatyczny, miły, uprzejmy lekarz, z dobrze zorganizowaną "obsługą" może nigdy nie spotkać się z rzadką chorobą która dotyczy tego konkretnego pacjenta. Co będzie, jeśli się w porę nie zorientuje- można łatwo się domyśleć. Większość naszych opinii o lekarzach nie dotyczy spraw merytorycznych (czyli jakości  leczenia), bo się na nich na ogol nie znamy, ale właśnie tej otoczki plus opinia innych pacjentów którzy mogą chorować na stosunkowo łatwe do wyleczenia dolegliwości. Sprawa wbrew pozorom wcale nie jest prosta, tak jak przysłowiowa walka masła z margaryną.
Szanowna Pani! "Jak jednak wyznawcy niewidzialnej ręki rynku wyobrażają sobie wyeliminowanie z rynku kiepskiego lekarza" Ja na przykład wyobrażam sobie zastąpienie obowiązku "leczenia" obowiązkiem "wyleczenia". Rodzi to POTRZEBĘ ewidencji, co jest o krok od oceny skuteczności [kwestia doboru kryteriów i ich wagi to całkiem odrębne zagadnienie]. Eliminuje "zamienność" lekarzy i wyłania w sposób naturalny ich ranking, prestiż zawodowy, stawki etc. Wyobrażam sobie że każdy z najlepszych, w sposób naturalny, tworzyłby wokół siebie "szkoły" - zespoły lekarskie naśladowców - uczniów mistrza, by sprostać np. nawale chętnych do leczenia. I tak - dalej w sposób naturalny - mogłyby powstawać "szkoły" i "kliniki" rywalizujące bądź współpracujące. Wystarczy na początku zadbać o dwie rzeczy: Właściwą motywację i odpowiedni system doboru i kontroli [eliminacji]. "Wprawdzie dyplom dyplomowi nie równy..." To zjawisko najzupełniej podobne jest do wypierania dobrej monety z obiegu przez złą. Należy powiedzieć sobie otwarcie, że komercjalizacja nauczania w stylu polskim jest jednoznaczna z licencją na fałszowanie dyplomów, rozumianych jako zaświadczenie o uformowaniu [wykształceniu] umysłu posiadacza w sposób wystarczający do wykonywania kolejnych, jeszcze bardziej skomplikowanych zadań, często autonomicznie. To jest to samo myślenie magiczne, które chronicznie niewydolnym finansowo NINJa [no income, no job] pozwoliło udzielić kredyt na zakup domu, następnie powiązać ich W PĘCZKI i jako PRODUKT BANKOWY, nazwawszy chwytliwie sub-prime [niezbyt-super], sprzedawać ICH ZOBOWIĄZANIA inwestorom ładującym kasę jak leci wg. wskazań doradców/maklerów. No ale żaba słonia nie urodzi, więc żadne czary-mary słowne nie uchroniło niezbyt superanckich produktów od wykopyrtnięcia się na pysk, wszystko przy akompaniamencie szlochów i achów "nieświadomych" doradców. Niestety, ten rodzaj myślenia zakorzeniony jest od wieków, tzn. od kiedy fałszywa nota bankowa w sposób legalny zastąpiła złoty desygnat w obiegu. Magia certyfikatu. Hipnotyczne posłuszeństwo autorytetowi. Można sięgnąć jeszcze głębiej , do czasów średniowiecza, gdy odpusty sprzedawane były jako wejściówki do raju, nie tylko w naszym kręgu religijnym. U Teutonów wystarczyło polec na polu walki by wejść do Walhalli, podobnie u Rzymian, u Mahometan hurysy stanowią trzon obietnic o raju, a sekta Assasynów nawet niektórym zapewniała niedyskretny wgląd przez lufcik - stąd nazwa haszysz. Jak widać to myślenie magiczne pozwala wodzić tłumy za nos. Na nieszczęście fałszerzy niektóre blagi wychodzą na jaw. Lecz na szczęście dla nich nawet gdy boleśnie zauważone [Madoff, Lehman Bros] dają się łatwo wyprzeć z pamięci, a nawet zalegalizować [Bretton Woods, system rezerwy cząstkowej]. Pozdrawiam serdecznie MiniMax
Lech "Losek" Mucha
"Wbrew liberalnym mitom urynkowienie usług medycznych nie spowoduje poprawy. Niewidzialna ręka rynku może wyeliminować z tego rynku nieuczciwego sprzedawcę zgniłych truskawek na bazarze. Raz oszukani, będziemy omijać jego stragan. Jak jednak wyznawcy niewidzialnej ręki rynku wyobrażają sobie wyeliminowanie z rynku kiepskiego lekarza. Kto ma prowadzić statystykę liczby spowodowanych przez niego zgonów? Pocztą pantoflową polecamy sobie fryzjerów, kosmetyczki, butiki z bielizną i ostatnio niestety co raz częściej tybetańskich uzdrowicieli, którzy okazują się być zwykłymi hochsztaplerami." A czy pamięta Pani, Szanowna Pani Izabelo, jaka wyraźna poprawa nastąpiła w latach dziewięćdziesiątych, gdy sprywatyzowano POZ? Z dnia na dzień, obsługa stała się lepsza, panie w rejetracji milsze, świadczenie lepsze... Ja już wtedy pracowałem i pamietam, że wtedy wszyscy byli zgodni, co do tego, że sprywatyzowanie POZ, zamiana Zaspołów Opieku Zdrowotnej Lecznictwa Ambulatoryjnego, na Niepobliczne Zespoły Opieki Zdrowotnej poprawiła sytuację znacznie, przy niewielkim wzroście nakładów.  To jest naprawdę jednoznaczy, praktyczny i niepodważalny dowód, że prywatne usługi, oparte na rynkowych zasadach, mają przewagę - przewagę z punktu widzenia chorych! Druga sprawa: pacjent powinien mieć możliwość wyboru lekarza i to niezależnie od tego, czy idzie do publiczngo, czy niepublicznego zakładu opieki zdrowotnej. Ja pracuję wyłącznie prywatnie i wielu pacjentów wybiera mnie świadomie, googluje, szuka, albo przychodzi z polecenia. Dokładnie tak samo jak do ulubionego sklepu, chodzi się do lubianego, polecanego lekarza.  Ochrona zdrowia to nie tylko lekarze, to również cała gama innych spraw: rejestracja, pielęgniarki, jedzenie, warunki lokalowe, sanitarne itd. I wszędzie, naprawdę wszędzie rynek pomaga, a nie przeszkadza. Poprawia, a nie pograsza dolę pacjentów. Dokładnie tak samo jak chleb z prywatych piekarni jest lepszy i w większym wyborze, niż z "giganta", dokładnie tak samo jest z usługami medycznymi. Z poważaniem, LM.