Otrzymane komantarze

Do wpisu: COP 24 czyli szczytowanie dzięki masturbacji
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Kilka dni temu jechałam pociągiem do Poznania. Dyskutowałam z pewnym podróżnym na te tematy. Jakaś pani zapytała pochlebczo; " Co robić żeby mieć taką wiedzę jak państwo?" " Przestać oglądać tefałeny i zacząć myśleć samodzielnie"- odpowiedział bezceremonialnie pan.do którego zresztą skierowane były awanse.
Ciśnienie gazu mozna regulować jedynie przy pomocy zawou redukcyjnego i to nie jest ważne czy dotyczy to gazów czy płynów a nie żadnej kryzy.Kryza pomaga jedynie ograniczyc przepływ a nie redukowac ciśnienie ,bo gdy przestanie spalać się gaz to ciśnienia przed kryzą i za nią się wyrównują. Azotu sie nie dodaje bo już zawarty w mieszaninie gazów i ilośc azotu przekłada sie na cenę zakupu ,im go więcej tym tańszy ,nie dodaje ale pozbywa aby mieć właciwą kaloryczną metanuOszustwo na dostarczaniu niskiej jakości gazu dla gospodarstw domowych to jedno ,jest i drugie o wiele gorsze,wmawia się ,że podwyżki gazu muszą byc bo kupujemy drogi gaz a to gówno prawda,bowiem po wymianie licznika każdy tysiąc m3 przeliczałem z dolarów na złotówki i porównywałem z tym co płacę dostawcy.Ponieważ cena gazu kupowanego to tajemnica to brałem do wyliczeń 450 dolców za każdy tysiąc metrów 3 ponoć płaconych kacapom i jak by nie liczył pging miał na mnie 500 % przebicia ,niechby tylko 400 to i tak za dużo.
Kazimierz Koziorowski
homo sovieticus bruxellensis nie potrafi powiazac cen energi z trendami nowobogackich. czy spoleczenstwa tak zidocialy ze gotowe sa do samounicestwienia ekonomicznego? eko propaganda powoluje sie na zmanipulowane badania naukowe i takiez dane statystyczne, to nic innego jak totalitarne manipulowanie spoleczenstwem. wystarczylo paredziesiat lat urabiania i mozna ekoidiotom sprzedac dowolny kit. pod wplywem rzeczonej propagandy obywatel bantustanu jest przekonany ze jego bantustan jest tuz, tuz za ekokalifornia i moze byc wkrotce taki sam jak przybrana ojczyzna arniego schwarzeneggera jezeli tylko wyeliminuje swoje metody pozyskiwania taniej energi.a energo-macherzy gratuluja sobie ze oplacilo sie wrzucic koszty ekopropagandy w bilans sprzedazy energi dla bantustanow. jakos dziwnie nie slychac o protestach ekoidiotow przeciw budowie baltyckiej elektrowni jadrowej 80 km na polnoc od Goldapii ktora za 7 lat 2/3 wytworzonej energi zacznie sprzedawac okolicznym bantustanom i wcale nie kryguje sie ze swoim biznesplanem. za 7 lat ekoidioci tak nas podgotuja( od  подготовка), ze chetnie wyciagniemy dlon po energie rosyjska po cenach promcyjnych:-( 
Adam66
Jak zwykle 100 na 100 - świetny artykuł, serdecznie pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Tak chodzi o Mirka. Pozdrawiam serdecznie.
xena2012
Trzeba zauważyć,że w Polsce jest ,,nadprodukcja'' absolwentów szkoł wyższych o profilu humanistycznym.To oni nadaja ton wszelkim dyskusjom,to oni w rezultacie zostając politykami decydują w sprawach o których nie maja pojecia.
xena2012
Trzeba zauważyć,że w Polsce jest ,,nadprodukcja'' absolwentów szkoł wyższych o profilu humanistycznym.To oni nadaja ton wszelkim dyskusjom,to oni w rezultacie zostając politykami decydują w sprawach o których nie maja pojecia.
Dark Regis
Już to wyjaśniałem kilkakrotnie. Jest to zjawisko typowe dla dynamiki ruchów konwekcyjnych, czyli będzie zachodzić także w atmosferze składającej się z samego wodoru, albo z propanu butanu, do wyboru. Zjawisko to było już wielokrotnie modelowane i zbadane (model, równania i atraktor Lorenza, komórki Bénarda), ale widocznie potraktowano je jako fakt nie pasujący do obowiązującej ideologii. Jeszcze raz podam link: 1) naszeblogi.pl Konwekcja to proces przekazywania energii na sposób cieplny poprzez makroskopowy ruch materii (płynu). Związany jest z różnicą temperatur, zależnością gęstości materii od temperatury i obecnością siły grawitacji. Dotyczy zarówno atmosfery, jak też konwekcji w płaszczu Ziemi. Dotyczy atmosfery gazowych olbrzymów, nawet Słońca, jak i garnka z zupą na gazie. Ponieważ zależy, jak wskazano wyżej, także od różnicy temperatur (wzór w Wiki), więc nie ma powodu sądzić, że przy średniej temperaturze powietrza 50 st. Celsjusza nagle zaniknie albo zmieni się w chaos. Pytanie jest raczej takie, co niby ma powodować rzekomą katastrofę przy zmianie temperatury o 2 stopnie? To jakiś absurd. Powiedzmy, że mamy do czynienia z większym nagrzewaniem powierzchni planety z powodu wylesienia, zabetonowania itd., to skąd do diabła tyle efektów specjalnych w postaci nagłych ochłodzeń, gradobicia i cyklonów? Odpowiedź jest prosta. Konwekcja obecnie zachodzi w grubszej warstwie atmosfery niż dawniej, czyli zahacza o ten pułap wysokości, gdzie zawsze panują minusowe temperatury. Nawet średnio spostrzegawczy człowiek albo góral to zjawisko obserwuje, albowiem jeszcze w latach 80-90 mówiło się w prognozach pogody, że do nas ocieplenie z południa nie dojdzie, bo zatrzyma się na Tatrach. Dziś widać, że ocieplenie nie zatrzymuje się nawet na Alpach, tylko gorące powietrze z Hiszpanii i Afryki swobodnie duje do nas ponad górami, w kilku charakterystycznych momentach w roku (patrz schemat bifurkacji). Czy to dwutlenek jest przyczyną pogrubienia się warstwy (na oko dwukrotnego), w której zachodzi konwekcja? Czy może raczej ma to związek z aktywnością Słońca, od którego wiatr naładowanych cząstek formuje naszą magnetosferę, a ta z kolei wpływa na siłę dociskania górnej warstwy atmosfery, złożonej głównie z pary wodnej, do powierzchni planety? To moja hipoteza, ale jak politycy wzięli się za ustalanie prawd nauki, to czarno widzę bezstronne badania. Zdjęcie atmosfery naszej planety: pl.wikipedia.org
Dark Regis
Mówi Pan o ludziach w kolejkach, prostych robotnikach. A ja proponuję, żeby wybrał się Pan na uniwersytet i zapytał ludzi, choćby na trzecim roku, o różne podstawowe sprawy. To będzie naprawdę ciekawy eksperyment i pokaz, jak głupie mogą być przyszłe elity. Jak pamiętam u nas chodziło się korytarzami i pieprzyło głupoty o upadku programu z Erlangen (Felix Klein), kwadraturach koła, pewnikach wyboru, albo zaletach podejścia na bazie liniowości versus nieliniowość. Dyskusje toczyły się na wysokim poziomie abstrakcji, więc już nikt nie obniżał lotów do poziomu proponowanego przez Karonia. Bo po co? Problem w tym, że tak naprawdę żaden z rozmówców nie miał zielonego pojęcia ani o jednym z tych tematów, o których zawzięcie dyskutował. Pewnie Pan w to nie uwierzy, ale takie są fakty. Potem część z tych ludzi idzie do zawodu i zapomina o tym. Doktoryzują się, zostają profesorami, zasiedlają PAN. Nigdy też nie wracają do poruszonych wtedy zagadnień, bo zwyczajnie "nie ma na to czasu", a najczęściej chęci. Słowem zostają z takim samym pojęciowym maczkiem w główkach, jak mieli wtedy w przeszłości na korytarzu. Oto wielka tajemnica wiary w siłę sprawczą inteligencji. Jeśli nie zaczniemy w końcu wymagać od studentów i naukowców trzymania jakiegoś poziomu fachowości i przestrzegania paru znanych zasad uprawiania nauki, to różne profesor Środy i Harmany przykryją nas kapciami. Chyba gołym okiem już widać, do czego tacy relatywiści (kiedyś mówiono o nich uczeni w Piśmie) są w stanie doprowadzić w skali globalnej, a durne nagrody Nobla (zwłaszcza pokojowe) są tego najlepszym przykładem.
Mamy to co mamy gdy rządzą historycy czy inszej maści a nie technicy co przeszli swoje w produkcji czy projektowaniu,tym sie kitu nie wciśnie bo wiedza z podstawówki ,że nie jest ważne czy na górę wejdziesz na szgę czy mniej uciążliwie trasa dłuższą -tyle samo pracy musisz włożyć. Można produkowac co sie chce z napędem elektrycznym ale na export i niech tam sie martwią ale tutaj bo bez specjalnych kosztów można użyc do napędu gazu ziemnego zamist LPG ,o wiele tańszy i nie wymaga wymiany silników.Dla miast idealne roziązanie ,tanie i na szybko ..Producenci chwalą się osiagami ale w optymalnie najlepszych warunkach zapominając ,że sa zimy a wtedy niby skąd brac energie na ogrzanie pojazdu jak nie z akumulatora-zimno swoje a i warunki drogowe swoje i nie zostanie połowa na jazdę ! Jesli ktoś twierdzi ,że klima w lecie a ogrzewanie w zimie bierze mniej benzyny niz 30 % to łże albo nie wie.
paparazzi
Pelna zgoda Waszeci. Komunizm to jest wirus oj ciężko go wyleczyć. Po pierwsze. Poważne państwo republikańskie daje społeczeństwo możliwości bogacenia i decydowania co jest lepsze dla niego. Hasło za Reagana " Government is the problem". Jeżeli PiS tego nie zrozumie to biada nam.
mmisiek
Mogłoby się wydawać, że w miarę upływu czasu w całkiem naturalny sposób mądrzy powinni zyskiwać przewagę nad głupimi, a tymczasem dzieje się dokładnie odwrotnie i cały system jest ustawiony wręcz na premiowanie głupoty. Na końcu tego wszystkiego jest pewnie idiokracja. No i inna sprawa to to że masy mają zwyczajnie za dużo czasu i im po prostu bije. Całkiem podobnie jak z koniem - gdy nie jest obciążony pracą też mu odbija. W sumie to za komuny przy wszystkich oczywistych absurdach mniej było takiej zwykłej przyziemnej głupoty niż obecnie, ludź stał w kolejkach i nie miał już czasu ani sił na bzdury. Teraz ludziska nie mają co robić i nagle wszystko zaczyna wszystkim przeszkadzać - to idzie nie tylko z góry, ale też i z dołu, oba trendy spotykają się w połowie drogi i doskonale ze sobą współgrają.
Czy ktoś potrafi wytłumaczyć czym różni się CO2 powstające ze spalania gazu, węgla i drewna? To ten sam dwutlenek węgla - fetysz ekologów. Przy spalaniu paliw stałych i ciekłych powstają dodatki (pył zawieszony, różnego rodzaju związki organiczne pochodne węglowodorów alifatycznych i aromatycznych, CO, tlenki siarki i azotu). Spalanie gazu też nie jest "sterylne", oprócz CO2 powstają tlenki siarki i azotu (dlatego przewody kominowe instalacji gazowych produkuje się ze specjalnej stali kwasoodpornej), gaz ziemny w naszych domowych instalacjach  jest tylko teoretycznie czystym metanem. Drewno (czy to "certyfikowane" opałowe czy gałęziówka) jest niewątpliwie w 100% odnawialnym surowcem energetycznym. Paliwa kopalne również (wymaga to trochę więcej czasu - paręset tysięcy do paru milionów lat co z punktu widzenia ludzi jest wiecznością). Od dawna wmawia się nam jak to działalność człowieka podgrzewa atmosferę Ziemi. W XIII -XV wieku w okolicach Torunia produkowało się wina (musiało być zdecydowanie cieplej niż dzisiaj), z kolei w wieku XVII można było przejechać saniami przez Bałtyk (mimo zmasowanej akcji palenia czarownic co było poważnym źródłem emisji gazów cieplarnianych :-) ). Gazy cieplarniane. Większość wymienia CO2 no może jeszcze metan, nikt nie mówi, że najpowszechniejszym z nich jest H2O (w postaci pary wodnej). Czyli żeby było lepiej należy zaprzestać spalania i oddychania - redukcja CO2, wyeliminować zwierzęta (głównie te roślinożerne) - redukcja metanu i wysuszyć oceany. Skutkiem tego będzie poważna depopulacja, ale na szczęście zostaną tylko najbardziej świadomi, wybrani, godni życia ekolodzy i o to chodzi. Tak przy okazji ci sami ludzie proponowali kiedyś aby produkty naturalne zastępować tworzywami sztucznymi (lepsza plastikowa choinka niż "mordowanie" prawdziwych drzewek, lepsza plastikowa torebka niż papierowa z "uśmiercanych" lasów), lepsze "energooszczędne" żarówki rtęciowe niż te normalne ale termometr rtęciowy to czysta śmierć w odróżnieniu od elektronicznego zawierającego praktycznie wszystkie metale ciężkie. Teraz panaceum ma być elektromobilność, pomijając wpływ produkcji takich pojazdów na środowisko (produkcja stali, aluminium, miedzi, metali ziem rzadkich), jest jeszcze zużycie energii - pojazd z silnikiem o mocy 20 kW jadąc przez godzinę zużyje 20 kWh energii (no dobrze część odzyska z hamowania, nie na całej trasie musi wykorzystywać pełną moc) ale ta energia nie jest "za darmo bo z gniazdka" jak głosiła jedna z reklam. Pozdrawiam serdecznie.
Dark Regis
"Zrób sobie socjalizm, a będziesz miał zabawę na lata" jak powiedział stary chiński uczony z Przełomu wieku X i Dunajca. Najlepiej żeby jeszcze certyfikaty na drewno kosztowały mniej więcej tyle, ile emisje na psa i kota, czyli szczepienia i odjajczenia. Można też pomyśleć o powiązaniu tych podatków z "lojalnością" wobec państwa jak w Chinach. Niech zbierają niewolnicy punkty z nudów i głupoty. Powyżej 1000 punktów można mieć psa, poniżej nie. Wszystko trzeba kontrolować i tworzyć specjalne sztaby w gminach. Dobrze by było też powołać do życia ORMO opałowe i wciągnąć harcerzy z ręcznymi zestawami "niuchaczy". Młodzież to przyszłość każdej ideologii i bez zarażenia jej komunistycznymi ideami ch.. bombki strzeli. Do tego nie można dopuścić. Przedmiot w szkołach o szkodliwości palenia, to jak psu zupa. No i szkolenia dla nauczycieli koniecznie. PIS już wyraźnie dąży do zaprowadzenia porządków europejskich w Polsce, czyli dokładnie robi to samo co PO. Już kiedyś mówiłem, że wpuść tylko na salony ludzi z łbami zarażonymi komunizmem, a sprawnie raz dwa odtworzą w nim każdy PRL i każdy ZSRR. U nas jest tego jeszcze na pęczki i tylko trzeba im dać "myśleć", a zaświnią nawet Kościół swoim działactwem. To jest wirus umysłu.
Są całe po lacie kraju które nigdy nie będą miałygazu ziemnego ponieważ doprowadzenie nie ma sensu ekonomicznego  ! Czym zastapić ,przecież nie energia elektryczna bo to samobójstwo finansowe a sa rejony gdzie noitorycznie przerwy w dostawach trwaja i po kilka czy kilkanaście dni ,rekord dwa lata temu to trzy tygodnie be prądu dla kilku gmin. Mam dom na wsi obok i nie pozbyem sie pieców nauczony doświadczeniem jak i sąsiedzi i palę drewnem w sytucjach awaryjnych bo co .mam na gaz. Nie dałem się nabrać na ocieplenie styropianem bo dom mimo,że stary to mury ma z cegły i grube na ponad 45 cm i położenie styropianu to jak leczenie syfa pudrem ,niczego nie poprawi a pogorszy warunki bytowania .Ci co nakazuja ocieplenie styropianem nie informują ,że styropian się samoistnie sie utlenia i zależy od gęstości a le maksymalnie wytrzyma 30 lat i od nowa a resztki trzeba i tak utylizowac i a nowy wyprodukować ,plus siatki ,kleje i inne dodatki z tworzywa potrzebne do montażu. Jednym wielkim oszustwem są domy budowane w systemie pasywnym ,sa tak drogie ,ze dzieci nie doczekaja sie zwrotu włożonego kapitału ale biznes dla producentów ,projektantów doskonały tyle tylko ,że aby to wszystko co ma zostac zainstalowac to potrzebuje też niewyliczlnej póki co energii. Zima ma to do siebie ,że aby przezyć trzeba ciepła a dla przezycia biedny spali co będzie nadawało się do spalenioa i da ciepło. Węgiel jest drogi i najgorszej jakości ale sa i takie co i wysoko kaloryczne jak antracyt jak i z minimalną ilościa siarki a zawarośc popiołu niewieka.. Taki był w Wałbrzychu ,taki maja amerykanie w odkrywkach i ruscy i austaraliczycy . Rząd idzie w w napęd elektryczny bo ekologiczny  a to juz dawno obśmiano bo koszt budowy i recykligu baterii jest kosztowny i po,żera energie a prą do ładowanie to niby skad jak nie z elektrowni.....! Rząd chce dofinansowac gospodarstwa domow ale nic nie ma za darmo ,zapłacimy i to więcej niż dostaniemy..Poczynania rządu sprawiaja wrażenie pełnego chaosu decyzyjnego ale nie bez udziału lobby gazowego i innych zainteresowanych producentów którzy wyczuli kasę do zarobienia. Rezygnacja ze spalania bardzo dobrej nawet jakości węgla czy drewna to samobój polityczny i finansowy.To jaki węgiel kupiłem na próbę to mogę stwierdzić sam i jakie drewno jest najlepsze ale jakości gazu to juz nie a prawda jest taka i znana od dawna ,że dodaje sie powietrza aby licznik bił a kalorycznośc ....!?
jazgdyni
Skąd te alarmistyczne wiadomości o szkodliwości palenia drewnem??? Czy to  sprawa dotycząca Mirka? Ja głownie opalam drewnem. Problem jest tylko w tym - jakim drewnem. Najlepsze z nich na terenie Polski - buk, dąb i grab (najlepsza akacja jest b. droga, a nieco gorsza brzoza, też dobra), gdy są dobrze sezonowane, a nawet suszone, nie dają zanieczyszczeń więcej od gazu. Walczę z Morawieckim i jego ministrami, by drewno opałowe, tak, jak ma to być z węglem, przechodziło kontrolę jakości i otrzymywało certyfikat z parametrami. Jak na razie są straszne oszustwa w handlu. W takim OBI sprzedają tandetę, chyba, że kupi się produkt eksportowany do Niemiec. Wtedy na etykiecie jest wszystko. Gałęziówka to rzeczywiście nie jest paliwo do domów w miastach.
nurt
Wlk podziękowanie dla Pani za NIEzawodny - stały - Głos Zdrowego Rozsądku. Jeden z ostatnich, wsród zalewu bzdur, "rodzimych" i pochodzących z socjuDEU. Pozdrawiam z największym szacunkiem - ES lootos-neverlandd.blogspot.com
xena2012
Tylko ile nas kosztowało to bicie piany w Katowicach i splendor goszczenia uczestników wycieczki do Polski?
Czesław2
Przy czym Niemcy pelletem na masowa skalę oczywiście mogą palić. Tam po prostu jest mniej antyniemieckich sprzedawczyków niż antypolskich w Polsce. Praprzyczyną kłopotów Polski jest fakt, że nie jesteśmy wolnym krajem ( zgodnie z art. 90 konstytucji ) i wystarczy kilka obcych srebrników, abyśmy zeżarli się nawzajem.
Do wpisu: Schizofreniczny system
Data Autor
Dark Regis
Najlepszym przykładem walczącego z samym sobą socjalizmu lub liberalizmu jest program 500+. W pewnym momencie śmierć zajrzała w oczy polskim politykom, bo liczby zaczęły ukazywać tendencje w społeczeństwie, wskazujące na wymieranie. Wymieranie siły roboczej zagonionej do utrzymywania nierobów i głupków, a zwłaszcza robiącej na postkomunistycznych emerytów. Dlaczego nie rodziło się w Polsce dostatecznie dużo dzieci? Politycy PIS wpadli na to bez błędu - bo ludzie nie mają pieniędzy na utrzymanie siebie, państwa, polityków i jeszcze do tego dzieci. Dopóki posiadanie dzieci było sprawą dobrowolną, to ludzie tej możliwości pokazania państwu gestu Kozakiewicza nie dostrzegli. Dopiero odwrotna lichwa, czyli sądowe ściąganie alimentów, która miała rzekomo zabezpieczyć prawa dziecka w rozbijanych rodzinach, przeważyła sprawę. Posiadanie dzieci stało się niebezpieczne tak samo, jak posiadanie czarnej teczki na SB. Dodatkowo wyśrubowane alimenty, a w wielu drastycznych przypadkach były to kwoty wielu tysięcy złotych miesięcznie, spowodowały efekt podobny jak radary na wyjeździe z każdej gminy. Polska stała się szybko zagłębiem kasy kopanej z alimentów lub długów powstających na zobowiązaniach alimentacyjnych. Po co więc kopać węgiel w pocie czoła, skoro tu od kasy "aż się roi"? Dziś zaległości sięgają już miliardów i same się po kościach nie rozejdą. Co więc PIS zrobił, żeby rodziło się więcej dzieci (niewolników do utrzymywania systemu)? Rozdał pieniądze ludziom, którzy a) nie boją się mieć dzieci w Polsce lub b) są na tyle głupi, że nie rozumieją zagrożenia, c) są na tyle cwani, że potrafią w odpowiednim momencie zwiać, albo d) stosować zasłony dymne, nawet udawać związek na kocią łapę z jakimś "ciapatym" z Zachodu. Początkowo manewr się powiódł, bo w Polsce rzeczywiście w fazie burzliwego niedorozwoju zaczęło w kraju brakować smaru w trybach gospodarki, czyli tych małych kwot wydawanych codziennie na bułkę, mleko lub skarpetki. Potem przyszły inne korzyści, w tym polityczne, poszerzenia elektoratu przynajmniej w sondażach. Niestety, nikt nie pomyślał, że podstawową przyczyną wymierania nie było brak 500+, tylko postawienie w gospodarce na tanią siłę roboczą, która nie wiąże końca z końcem do pierwszego, nie ma stałego miejsca zamieszkania, czyli jest mobilna - ideał gospodarki korporacyjnej i niewolniczej. Stąd "modne" są chwilówki, niemal każdy leming ma kredyt, najlepiej żywią się Kruki, a Polacy nie garną się do pracy, której jest przecież tyle. Problem sam by się rozwiązał przy godziwych zarobkach, ale to niesocjalistyczne, nieliberalne. Próbowano więc ściągnąć muzułmanów, skończyło się chwilowo na Ukraińcach i co? Znów nie ma za co utrzymać siebie, państwa, dzieci, a na koniec jeszcze emerytur dla tych Ukraińców. W Polsce rządzą jacyś ekonomiczny debile, którzy świetnie sprawdziliby się w Kongo lub Malezji, lecz w Polsce muszą stać w sprzeczności z naszą kulturą, wiarą, racją stanu. Nie ma lewara. Stąd właśnie stawianie na RN.
Dark Regis
Może nazwijmy na początek rzeczy po imieniu. Wiele rodzin w Polsce jest patologicznych, ponieważ celowo zerwano w nich więzy stanowiące osnowę dla porządnej wielopokoleniowej rodziny. Istotny wkład do tego procesu mają zarówno knowania PRL w celu stworzenia nowego człowieka, jak i współczesne knowania liberałów w celu stworzenia człowieka "wolnego". "Kariery" (tu specjalna cecha charakteru gwarantująca sprzedajność i brak kręgosłupa moralnego), myślenie ekonomiczne pod dyktando państwa (np. zainteresowanego mobilną i tanią siłą roboczą), wreszcie cała reszta drobnych życiowych upierdliwości (podatki, mandaty, kolejki, wyciągający łapy mundurowi, wredne sądy, "działacze społeczni"). Czynniki mogą być różne, lecz skutek dla rodziny zawsze ten sam: alienacja i rozbicie więzi, pijaństwo, awantury, rozwody, indywidualizm przechodzący z czasem w egoizm, szukanie wsparcia u tych, którzy są temu winni (instytucje państwa). Ja miałem okazję obserwować, jak zachowuje się pijak w rodzinie wielopokoleniowej i w rodzinie zatomizowanej i to są dwie różne rzeczy. Tak różne, jak sympatyczny jowialny Zagłoba i przyp... się do wszystkich zajadły pijaczyna. Obaj są niby produktem tej samej patologii, więc skąd takie różnice? Przede wszystkim w dużej rodzinie nie ma drastycznych awantur, jest obustronne zrozumienie i chęć pomocy, poświęcenie dla dobra grupy. W rodzinie zatomizowanej niemal zawsze będzie rozwód, wojna o dzieci, sobiepaństwo, egoizm i obezwładniający brak pomocy oraz jakiejkolwiek nadziei (to w zasadzie powinienem wymienić wśród przyczyn). Chcemy mieć tanią siłę roboczą? No to mamy też armię pijaczyn, którzy pracują tylko po to, żeby mieć za co wypić. W takim społeczeństwie dzieci rodzą się głównie przypadkiem, więc nie trudno zauważyć, że państwo "musi" wziąć za nie odpowiedzialność. Jak widać nie tylko socjalizm jest ustrojem, który stwarza nieistniejące normalnie problemy, często nieznane w innych ustrojach, z którymi następnie dzielnie walczy przez dziesięciolecia i w efekcie tylko je pogłębia, żeby dalej mieć z czym walczyć.
jazgdyni
"Najważniejsze, żeby niemożliwe było skazywanie kogoś na dom opieki wbrew jego woli." Powiedziałbym: nie tylko. Bo często wielu starszych nie potrafi jasno wyrazić swojej woli. Świadkiem byłem bardzo przykrej sprawy, bo to rodzina; osoba z początkami demencji, głównie z typowymi kłopotami z pamięcią i koncentracją, sama przyjmowała leki, w tym benzodiazepiny (zwykłe Relanium 5 mg), chętnie ordynowane osobom starszym, a ponieważ nie pamiętała, czy już zażyła, czy nie, to nadużywała i chodziła otumaniona. Wówczas można było z nią zrobić wszystko. W Holandii bez zastanowienia podpisałaby wyrok śmierci na siebie. Więc wyrażenie woli to jedno, lecz ważniejsze to prawdziwy, odpowiedzialny nadzór i opieka rodziny. To standard, jaki znam w Grecji, Włoszech i w Chinach. Zaraz tu się odezwą ci, którzy wyłącznie znają rodziny patologiczne w Polsce. A to nieprawda. A co do przypadku, który przywołujesz - wiem, że to trudne z powodu upadku sądownictwa, ale nauczmy się korzystać z pomocy prawników i spisywać akty woli, przechowywane w kancelariach lub sejfach, tak, że gdy nadejdzie czas, kiedy nam trudno będzie logicznie myśleć, ktoś przedstawi nasze prawdziwe zamiary i chęci.
Izabela Brodacka Falzmann
Najważniejsze, żeby niemożliwe było skazywanie kogoś na dom opieki wbrew jego woli. Nieład w książkach nie jest żadnym tu argumentem. Oczywiście zdarza się, że wredna rodzina umieszcza starszego człowieka w zakładzie wbrew jego woli w dodatku fałszując jego podpis. Kierownictwo zakładu traktuje takie fałszerstwo jako normę. Znam takie przypadki. 
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Racja, zostanie to przeze mnie opisane. Tylko to mi zostało.
Pani Anna
A to się nazywa wówczas "indywidualny przypadek", taki sam, jakim i ty Zdzisiu jesteś, ku naszej wielkiej tu radości.