|
|
Przepraszam ,że z innego podwórka bo Norweskiego, w Norwegii 9.09 odbywają się wybory do samorządów agitka partyjna wchodzi do szkół indoktrynuje dzieci i młodzież , członkowie związków zawodowych dostali instrukcję na kogo najlepiej głosować. Partia Zielonych zrobiła w Oslo zakaz wjazdu samochodów do centrum miasta.Poustawiano ze zbitych palet jakieś szpetne kwietniki, efekt zakazu ruchu pojazdów jest taki, że ludzie uwięzieni w windzie czekali 3,5 godziny na pomoc bo samochód serwisowy nie miał gdzie zaparkować. Aktualnie Partia Zielonych wycięła 14 drzew w centrum miasta i zaproponowała mieszkańcom aby sobie hodowali kury w podwórkach domów w centrum miasta, artykuł z norweskiej prasy i zdjęcia z wycinki drzew aftenposten.no; Gdzie ekolodzy?? Norwedzy ,,nordycka rasa,, lubią pouczać innych o ekologii np prezydenta Brazylii,a sami mordują wilki ,niedźwiedzie ,wieloryby,łosie ,wycinają drzewa |
|
|
Pani Izabelo bardzo dobry wykład o dzisiejszych czasach prof Sytnika -Czetwertyńskiego w Klubie Ronina ,pozdrawiam serdecznie youtube.com |
|
|
RinoCeronte A mój świętej pamięci Dziadek był kucharzem na Batorym. Całe życie marzył aby przyrządzic białego Walenia... |
|
|
jazgdyni Moby Dick to polowanie. Odwieczny rytuał samca.
A na co dziś polują marynarze floty handlowej?
Nie widzę związku, choć krótki czas byłem też rybakiem. |
|
|
Dark Regis Już kiedyś tu opisałem taki SF sposób walki o pieniądz (że też kiedyś podobnie walczono o ogień i też z gołą de;). Polegać ma to na rozdzieleniu pieniądza lokalnego ("zapisów") od pieniądza właściwego ("monety"). Potem trzeba pilnować granicy tych systemów pieniężnych, żeby jacyś apacze za papierki z bagien Missouri, nie wypłukiwali nam zdalnie monet z kieszeni. Cały algorytm był pomyślany jako część systemu finansowo-ekonomicznego do gry MMO, żeby wykluczyć najpoważniejsze scamy, ale może dałby się zrealizować w praktyce. Oczywiście jest to sprzeczne z polityką USA i żydów rabowania świata, co do tego nie mam żadnych wątpliwości, więc może grozić wojną o "demokrację" i "pokój". |
|
|
Anonymous Zabawne, że pieniądz papierowy ostatnią nadzieją białych. Smutne, że plastikowy jest amuletem młodych. |
|
|
mmisiek "Ciekawe czy transakcje gotówkowe zostaną zakazane. "
To akurat mamy jak w (nomen omen) banku.
Bodajże Szwecja na tym polu przoduje, ale u nas też przecież gołym okiem widać walkę z gotówką.
Taktyka bardzo typowa - najpierw zachęty, a na końcu będzie już brutalny przymus. Bez złudzeń. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Faktem jest że wielkimi krokami zbliża się apokalipsa gdzie człowiek będzie numerem. Wiele lat temu pracowałam jako tłumacz i adiustator stacji Planete. Nie miałam wówczas konta w banku i nie chciałam mieć. Okazało się, że nie mogę odebrać honorariów, a zebrało się sporo bo stacja nie posiada kasy. Zostałam zmuszona do założenia konta w banku, a bank bezczelnie żądał deklaracji że wszystkie moje dochody będą przechodziły przez ten bank. Zgodziłam się bo nie miałam wyjścia. Wkrótce nie kupimy chleba inaczej niż kartą lub przez telefon. Bez dowodu z czipem nie przyjmą nas do szpitala ani do hotelu. Ciekawe czy transakcje gotówkowe zostaną zakazane. |
|
|
RinoCeronte Pan poczyta Moby Dicka... |
|
|
Dark Regis Nie wiem czy Pan wie, ale we Włoszech w miejscowości Cavallino koło Wenecji, wydano zakaz budowania zamków z piasku. U nas przydałoby się wpisanie takiego zakazu do konsTYtucJI i dopiero wtedy moglibyśmy sprawdzić co i gdzie akumulować. Już parę razy zwracałem uwagę na to, że Polacy są krojeni na kilkanaście do kilkudziesięciu miliardów rocznie tylko z powodu obowiązku posiadania przez każdego Polaka konta w banku. Opłaty wahają się od kilku złotych za użycie jakiegoś numeru lub tokena, kilkunastu za utrzymanie konta, do kilkudziesięciu za wydanie karty. I to na głowę mieszkańca. W ten sposób kilkanaście miliardów akumulacji Polaków idzie się po prostu je... albo jedzie w czarnych teczkach na zachód. Koledzy Morawieckiego smakowicie żrą z tego wiecznie pełnego, napełnianego ustawami przez państwo, koryta ile wlezie, bo rząd jest głuchy i ślepy w tym segmencie. Nie sądzę, że Morawiecki nie umie liczyć, ani też nie wierzę, że chce mu się to policzyć. Jesteśmy kolonią. |
|
|
Anonymous W budowie klasy średniej z ludzi bez kapitału państwo zaniedbuje możliwość uwłaszczenia tam gdzie nie trzeba nikogo wywłaszczać.
Np. z informacji o największym kontenerowcu i potężnym terminalu w Gdańsku wynika, że "Udziałowcami w DCT są singapurska Grupa PSA, Polski Fundusz Rozwoju (PFR) oraz australijski fundusz inwestycyjny IFM." Nie krytykuję udziału zagranicznych udziałowców, bo być może wiązało się to z doświadczeniem i technologiami w tej dziedzinie oraz z powiązaniem tamtych centrów kapitałowych z żeglugą do Polski. Zadbano też o podatkowiczów skoro partycypuje Polski Fundusz Rozwoju choć bez wątpienia są z tego pieniądze na rozwój pod państwowym nadzorem. Nie zadbano o żelazny parytet 30% dla peselowiczów, niezbywalny poza tą "kliką", dziedziczny, zastawialny tylko w banku z kapitałem oczywiście peselowiczów, o ograniczonej emisji na głowę, który pozwalałby na odpis podatkowy na równi z szemranymi, firmowanymi przez rząd funduszami emerytalnymi i składkami społecznymi na ZUS. To byłaby prawdziwa kumulacja kapitału przez ludzi, którym chce się pracować a nie trwonienie przez rząd. Taka klasa średnia nie potrzebowałaby się ubezpieczać na życie bo sama fundowałaby sobie polisy. I nie byłaby sztucznie zawężona. Zacząłem od tej inwestycji bo to lejek na pieniądze. |
|
|
jazgdyni Oj jaka "prawdziwa" prawda w tym ostatnim zdaniu. Gdyby tylko dało się cofnąć czas...
Tylko, jak juz osiągnie się najwyższy poziom specjalizacji - statki DP, off shore, a nie typowe transportowce, to chociaż codziennie pracuje się 12 godzin, to standardowa rotacja jest 6 tygodni na burcie i 6 tygodni w domu (kto woli to nawet 4/4). Jak się jest niedaleko (ja kurczowo trzymałem się Morza Północnego) to i podróż nie jest męcząca. Nawet z Aberdeen to tylko 1,5 godziny. Jak kończyłem morską służbę, to płacili na okrągło cały rok - i za dom i za statek. Teraz młodsi koledzy się skarżą, że chytrusy już nie chcą płacić za pobyt w domu.
Cóż wolny rynek.
A historycznie - najdłuższy rejs poza domem - 17 miesięcy.
Rodzinne życie nie do odrobienia. |
|
|
mmisiek Rewelacyjny tekst! Niby wiemy jak sprawy na różnych płaszczyznach wyglądają, ale zebranie tego w jedną pigułkę jest doskonałe.
Jedno uzupełnienie:
"Prawidłowo skonstruowana klasa średnia jest w stanie przejąć część obowiązków do których poczuwa się państwo. Opiekę nad dziećmi własnymi i nad staruszkami z rodziny..."
- aby tak się działo sama konstrukcja klasy średniej nie wystarczy. Niezależnie od korzeni potrzebny jest jeszcze kręgosłup moralny, w przeciwnym razie ci staruszkowie będą coraz chętniej wysyłani do gazu, ops... kierowani do "godnej śmierci". A ten kręgosłup jest obecnie niszczony na potęgę praktycznie w całym naszym kręgu kulturowym.
|
|
|
kaliszanin dzień dobry Pani,
zwróciłbym jeszcze drobną uwagę na koszty ponoszone by się w danym pułapie/klasie znaleźć oczywiście nie w sensie podatkowym.
często duży dochód kończy się tym, że ojca lub matki nie ma w domu przez większą część tygodnia.
z praktyki wiem, że nie tylko marynarze (choć oni to chyba najcięższy przypadek) potrafią w imię zdobycia majątku zaprzepaścić najpiękniejsze chwile rodzinne. a to nie o to w życiu chodzi. |