Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zdarta płyta
Data Autor
Terapeuta
Czuję się w obowiazku zabrac głos. Sama jestem psychologiem, terapeutką, doktorantką, pracownikiem naukowym i akademickim. O ironio nie jestem upośledzona matematycznie ani w żaden inny sposób. Wybierając kierunek na studiach moją motywacją nie było rozwiązanie swoich problemów. Uważam, że Pani artykuł jest wysoce nierzetelny, a na pewno tendencyjny. Czuję się urażona jego treścią. Zastanawiam się skąd wynika buchająca z tego tekstu (bo nie należy, w moim odczuciu, nazywać go artykułem) niechęć do całego środowiska psychologów. Czyżby była to projekcja jakiegoś lęku? Tak czy inaczej faktem jest, że w każdym zawodzie można znaleźć niechlubne przykłady. (Na takie autorka się powołuje.) Wydaje mi się, że tak nieobiektywnym tekstem sama pokazała się Pani jako ciemna gwiazda Pani profesji. Pisze Pani o władzy jaką mamy. Jaki to rodzaj władzy, bo jakoś jej nie doświadczam... Z naszych usług korzysta się dobrowolnie. Jeśli sąd kieruje do nas klienta to i tak do pracy z nim konieczna jest jego DOBROWOLNA zgoda. Nie pracujemy z nikim bez jego zgody i chęci, bo inaczej nie ma mowy o współpracy, a to jest koniecznym elementem. Proszę uznać, że psychologia to nauka. I badania, które prowadzimy służą także Pani. Czasy się zmieniają, powinna Pani to zauważyć i może, choćby z racji uprawianego zawodu, być bardziej na bieżąco i nie zakotwiczac się w czasach Pani lat studenckich, bo sądzę, że to było dawno. Radze porozmawiać z jakimś psychologiem, a może nawet kilkoma, z roznych nurtów. Nie w celach terapeutycznych, bo Pani nastawienienie do tego jest znane, ale dla poprawy jakości i rzetelności innych Pani tekstów, jeśli zdecyduje się Pani na kontynuację tematu. Bo bije Pani słowami na oślep. I one bardzo ranią. Mnie, raz jeszcze podkreślenia, bardzo uraziły. Z wyrazami szacunku. 
Do wpisu: Metafora, metonimia i mowa miłości
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Jest to wojna funkcjonariuszy agitbiur, akurat padło na pracownicę aparatu propagandy pisowskiej, dla której jestem przedmiotem jej działań, w dodatku za moje własne pieniądze. W związku z tym nie mam żadnych powodów rozczulania się nad losem Pani Ogórek, która w tym aparacie w pełni świadomie, się realizuje. 
Izabela Brodacka Falzmann
To nie o racje chodzi. Wyjątkowo nie cenię Lisa, ale gdyby go ktoś w podobny sposób napadał byłabym równie oburzona. Nie lubiłam Durczoka ale dintojra, którą mu urządzili mili koledzy była dla mnie niesmaczna. I niech Pan nie staje w obronie tych rzekomo skrzywdzonych kobiet. To była typowa ustawka, ktoś mu pokazał palec w dół i go dobili.
Izabela Brodacka Falzmann
Własnie,nie zrozumiemy tak jak nie rozumiemy na ogół co nas już spotkało.
Anonymous
"bez zrozumienia przeszłości nie zrozumiemy teraźniejszości"  a bez tego nie zrozumiemy tego co nas CzeKa.
wielkopolskizdzichu
"grupa napadła przed budynkiem TVP na dziennikarkę panią Ogórek." Myślał by kto, że wojna buldogów pod dywanem. ale nie w tym przypadku. Tym razem to wojna  wnuków, tych których przywieziono na ruskich tankach z Lepszym Sortem czyli kastą, do której należy Pani Izabela. Racje w tym konflikcie wyraźnie stoją tam gdzie stoi Pani Izabela tudzież interesy Partii.
Do wpisu: Para w gwizdek
Data Autor
Pani Anna
Zdzisiuwielkopolski, jesteś po prostu słodki:-)))tym cytatem  rozwaliłeś system! To jeszcze powiedz, jak to KK uważał, że ziemia jest płaska! Nie wiem, czy jesteś tylko pożytecznym idiotą, czy faktycznie wierzysz w to, co piszesz, to nie ma znaczenia, nie takie kłamstwa nam przez stulecia wmawiano.  Specjalnie dla ciebie cytat i wskazówka: " Inkwizytor powinien "zawsze zachować spokój, nie dać się ponieść złości ani oburzeniu... powinien nie zatwardzać swego serca i nie odmawiać zmniejszenia albo złagodzenia kary zależnie od towarzyszących okoliczności... W przypadkach wątpliwych powinien być ostrożny, powinien wysłuchiwać, dyskutować i badać, aby dojść cierpliwie do światła prawdy". 
wielkopolskizdzichu
 Pani Anna nie czytała książki na którą się powołuje, Gdyby miała ją w ręce wiedziałaby że liczba 300000 dotyczy przechwałek znanego szarlatana z czasów Karola IX  - Trois-Echelles;a cytowanego przez Jean Bodin 's w jego  "De la démonomanie des Sorciers.". Cytowany Trois  twierdził że ma na swych usługach we Francji tyle właśnie czarownic. Nie pierwszy nie ostatni raz gdy buduje się na kłamstwie  "ducha" .
Dark Regis
To może ja w ramach tej dyskusji przytoczę pewien przykład sądu nad czarownicą: youtube.com Podejrzewam, że ten zwyczaj wywodzi się wprost od tego tutaj, co dowodzi szkodliwości czytania cudzych książek: youtube.com
Pani Anna
Ty zdzichu nie znasz w ogóle historii, a co dopiero źródeł historycznych, więc nikt nie zawraca sobie tobą głowy, chyba oprócz mnie, ale to też tylko przez chwilę. Szesnasty wiek , to nie epoka kamienia łupanego, znano już pismo, wyobraź sobie, były prowadzone kroniki miejskie a i procesy portokołowano. Wiem, że to ci nie pasuje do twojej "wiedzy" ale tak było, serio... To nie epoka dinozaurów, jak u Kopaczki. Ta liczba, 40 000, zawyżona zresztą o 10 000 podaje liczbe straceń WYŁĄCZNIE w wyniku działań Inkwizycji w ciągu 600 lat jej istnienia, a nie WSZYSTKICH straceń w wyniku "polowania na czarownice", a gdybyś przeczytał ze zroumieniem to co napisałam, to byś wiedział, że proceder ten uprawiany był GŁÓWNIE w krajach protestanckich, gdzie Inkwizycja nie działała, co tzw. "wrogowie chrześcijaństwa" jakoś dyskretnie pomijają, podobnie zresztą jak nawoływanie Lutra I Kalwina do pogromów i eksterminacji ludności żydowskiej. Ale osobnikami polującymi na dinozaury za pomocą kamieniami i nie potrafiącymi czytać nie należy się przejmować. Ty sobie włącz "Imię Róży", to będziesz wszystko wiedział. A co do źródeł, to polecam wszystkim zainteresowanym lekturę Briana B. Levacka "The Witch-Hunt in Early Modern Europe", o ile wiem jest już przetłumaczona na język polski.
wielkopolskizdzichu
Pani Anna to chyba netowy klon Pani Izabeli, wywołujący jak na zawołanie ducha prawa, mającego ferować wyroki zgodnie z interesem jej kasty.  Ńie znam źródła, które opisywałoby ilość straceń w Europie i obu Amerykach na liczbę większą niż 40000 istnień. Nawet najbardziej zajadli wrogowie chrześcijaństwa czyli i katolicyzmu i reformacyjnych odmian liczby 300000 nie podają. Bredniami Pani Anny i budowanymi na tym manipulacjami Pani Izabeli nie powinno się zawracać sobie głowy.
Anonymous
Z faltów o inkwizycji wynika, że stanowiła obronę przed paleniem na stosie przez heretyków. Wracając do czasów współczesnych herezji - nie chodzi aby sądy kierowały się duchem stalinizmu, hitleryzmu i politycznej poprawności, której szkolenia dla sędziów odbywały się w ramach m.in. funduszy norweskich, tylko w duchu naszej cywilizacji - łacińskiej, zwana potocznie kiedyś cywilizacją białego człowieka. Do tego daleka droga. Z literą prawa taki problem, że tych liter za dużo i koślawe. I  nie jest to przypadek tylko metoda, która pozwala na uznaniowość w orzekaniu, czyli wspomnianą już talmudyzację prawa.
Pani Anna
W sumie każda okazja jest dobra, żeby choć trochę odkłamac historię, a zwłaszcza z grzechów masowo  przypisywanych KK. Tak więc trochę statystyki -  w XVI wieku w całej Europie spalono za czary około 300 tysięcy osób, głównie kobiet. Dwie trzecie z nich zginęło w protestanckich Niemczech, a około 70 tysięcy w oderwanej od Kościoła Anglii.Tak naprawdę właśnie historia renesansowych "polowań na czarownice" może być dowodem, że istnienie Inkwizycji zapobiegło stoczeniu się krajów katolickich w otchłań zbiorowej histerii i masowych morderstw, jak to się stało w tej części Europy, gdzie podobnej wyższej instancji zabrakło. Nie mozna równiez zapominać, że Św. Inkwizycja sądziiła również w zwykłych sprawach, tak więc również morderców, złodziei, koniokradów.... Sama w sobie nie miała prerogatyw do wydawania wyroków śmierci, czynił to sąd świecki... I oczywiście całkowicie "zapomina" się o niemal fanatycznej nienawiści do tzw. "czarownic" oraz żydów Martina Lutra i Jana Kalwina. Co znaczy jednak propaganda i Hollywood...
wielkopolskizdzichu
Co to ma do rzeczy co orzeka Kościół. Pani Izabela opowiada o nadrzędności ducha prawa nad literą prawa. Tak się składa że liczne procesy czarownic i heretyków były przeprowadzane wbrew zasadom, wbrew literze prawa opracowanym miedzy innymi przez Ojca Gui.  Inkwizycyjne składy sędziowskie często realizowały swoje zadania trzymając się ducha, a nie litery. Gdyby sąd skazujący Joannę trzymał się litery to nie spłonęła by ona żywcem, gdyby sąd pracujący nad sprawą Komendy pracował zgodnie z literą  nie trafiłby do więzienia. Dlatego że akty prawne w połączeniu z rzetelna pracą składu sędziowskiego, prokuratury i adwokatów dają znacznie większe możliwości kary sprawiedliwej niż uznaniowość wynikająca z nacisku medialnego lub zapotrzebowania na wynik zadowalający lud. Jak się pozna historię procesów czarownic, heretyków, itp przypadków to okazuje się że w dużej mierze wyroki skazujące były podyktowany interesem denuncjatorów mających przemożny wpływ na kształtowanie opinii - ducha prawa. Propozycja aby zamiast prawem sędzia kierował się duchem, który jest kształtowany najczęściej mediami, szantażem, korupcją jest ,albo wynikiem w pełni świadomej manipulacji Pani Izabeli, albo jej brakiem rozeznania mechanizmów wpływających na opinie społeczną. Aparaty sprawiedliwości  stalinowski i hitlerowski w pełni realizowały idee Pani Izabeli.  
Anonymous
Zatem drugi raz Panu imputuję - przez zapomnienie, albo odwrotnie. Miałem nadzieję, ze względu na szczególną adekwatność użycia tego terminu przez Pana - co nie miało miejsca najprawdopodobniej, uda mi się poszerzyć intelektualne horyzonty. Na próżno. A może nic straconego?
Dark Regis
Nie może być! Czyżby był Pan w linii prostej potomkiem mnicha Salvatore? A tak na poważnie, to czy Kościół orzekł, iż czarownice nie istnieją, czy może zakurzony pomysł czeka gdzieś tam w watykańskich annałach na lepsze czasy? youtube.com
Pani Anna
Obawiam się, że to się istotnie najwiekszym nawet fizjologom nie śniło:)))
wielkopolskizdzichu
Obawiam się Pani Anno, że nie ma Pani pojęcia na temat źródeł mojej wiedzy o życiu i twórczości Ojca Bernarda Gui.
Pani Anna
Ale ty zdzichu gupi jesteś. Historię to ty "znasz" chyba tylko na tyle, ile ci partyjnych kursach powiedzieli, no, może jeszcze oglądałeś wiekopomne dzieło "Imie Róży". Gdybyś choć troche znał historie, to byś wiedział, że polowania na czarownice odbywały się głównie w krajach portestanckich, a najbardziej "czarownic" nienawidził nikt inny jak Luther i Kalwin we własnej osobie.
Jabe
Pamiętam, że Pan mi imputował, że używam tego terminu. Nawiasem mówiąc, z terminami trzeba uważać, bo, gdy się ich nadużywa, z wypowiedzi niepostrzeżenie robi się intelektualistyczny bełkot.
Anonymous
Pamiętam, że używał Pan na Naszych Blogach terminu "talmudyzacja prawa". Jak Pan go rozumie?
Anonymous
"Sąd pracuje na papierkach. Fakty go nie interesują." To sedno sprawy. Efektem jest obniżenie sprawności państwa. Relatywizm, biegunka legislacyjna, i bizantynizm administracyjny triumfują.
wielkopolskizdzichu
Duch prawa, czyli decyzje sterowane zapotrzebowaniami na zadowolenie poczucia sprawiedliwości ludowej. W czasach renesansu sądy Inkwizycji, ale również powiatowe organy ścigania czarownic i heretyków, naciągały do granic wytrzymałości  zasady procesowe wykształcone w średniowieczu - między innymi przez Ojca Bernarda Gui - tylko po to , a raczej po to, by nie wywołać rewolt zakończonych spaleniem nie tylko czarownicy lub heretyka, ale klasztoru i  zameczka miejscowego .......grabi. Powodzenia życzę w dalszej blogerowskowęgierskiej woltyżerce.  
Art
Rzeczywiście już nie ma,a przed wklejeniem sprawdzałem czy działa.Działał.Jest on w trzech różnych miejscach u naszej niezmordowanej Elig i też sprawdzałem-działa.To diabelstwo "zarejestruj się" należy wygasić "X"po lewej stronie u góry. naszeblogi.pl Mam nadzieję,że się uda.
Dark Regis
Nie ma tu tego filmu, za to co kilka sekund wyskakuje stręczycielstwo "Zarejestruj się!" i oglądanie staje się niemożliwe.