|
|
Pani Izabelo na pocieszenie ,choć marne , tak samo robią w Norwegii ,burzą ładne stare tradycyjne domki otoczone piękną zielenią i na miejsce jednego domu buduje się np cztery domy, ohydna architektura, czarne pudła , wybetonowane w koło. W innym miejscu zarząd mieszkańców postanowił zaorać piękną zieleń krzewy, jaśminu bzów, jarzębin, malin,które stanowiły naturalną zieloną ścianę , oddzielającą budynek od ulicy. W marcu wjechały kopary i wszystko zniszczyły , reszta mieszkańców ma teraz widok na samochody parkujące na ulicy. Jedna z mieszkanek prof Historii Sztuki powiedziała ,że leciały liście z krzewów i drzew i to im bardzo przeszkadzało ( to nie żart taka była odpowiedź Norweżki) druga osoba była dyrektorka szkoły podst. powiedziała ,że w Norwegii mają dużo drzew. Na pytanie,czy nie lepiej było patrzeć na zieleń niż na samochody zero odp. Po wyrwaniu zdrowych pięknych drzewek i krzewów posadzono w tym samym miejscu jarzębinę i jakieś krzaczki ! ???Wydano na to ok 200 tys.koron zapewne zaprzyjaźniona firma szefowej zarządu zarobiła kasę i szefowa także, jeździ nowym autem. Serdecznie pozdrawiam |
|
|
paparazzi I to jest cale sedno sprawy. |
|
|
Pani Anna Gdzie nie spojrzeć tylko zgiete karki i posłuszne milczenie, a bo praca, a bo kredyt., albo nie chcą się wychylać. Aż dziw, że w ogóle nastapiła jakaś zmiana, czyżby naprawdę dzieki wsi, bo chyba tylko tam jeszcze ludzie zachowali cień jakiejś niezależności (ziemia)? |
|
|
elefants Mogę zrozumieć milczenie pracowników w firmach czy urzędach na robienie przekrętow przez ich szefów.Natomiast nie mogę zrozumieć
bierności włascicieli mieszkań we wspólnotach mieszkaniowych, gdzie zarządcy nieruchomości okradają ich na żywca.
|
|
|
elefants Tam gdzie mieszkam udało sie wywalic cały czerwony zarząd ogrodków a to tylko dlatego że, zrobiła sie afera z śmieciami i na zebranie walnego zgromadzenia jak nigdy przedtem przyszło 80 procent członków stowarzyszenia.
|
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Większość milczy bo boi się zostać sponiewierana przez media głównego nurtu. Wolą unikać konfrontacji bo uniwersytety są lewackie, podobnie urzędy i łatwo stracić pracę. Ludzie nie wierzą że można wygrać z lokalnymi mafiami. Dyrektor pewnej stadniny na południu Polski od lat molestował pracownice. Wszyscy o tym wiedzieli ale bali się utraty pracy. Dopiero gdy dopuścił się gwałtu na praktykantce przeszedł na zasłużoną emeryturę.Sprawę wzięła niechętnie prokuratura w Kielcach. Ja też nie podaję nazwisk. Nie mam pieniędzy na procesy, a podobno szacunek przysługuje każdemu. |
|
|
Zofia Trudno jest cokolwiek naprawić przy milczeniu większości. A milczenie to przyzwolenie. Ludzie z układu to wiedzą. |
|
|
Pani Anna Tak czytam o tych ogródkach działkowych i ich zarządach i nie posiadam się ze zdumienia, jak głęboko i jak w każdej dziedzinie naszego życia wciąż rządzi i panoszy się ta czerwona zaraza i ludzie "z ukladu".
Czy jest w ogóle możliwe, że kiedykolwiek z tego wyjdziemy? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Problem jest poważny. Zarządy usiłują pod byle pretekstem pozbyć się działkowiczów bo liczą się z uwłaszczeniem działek , które są cennym terenem w okolicach Warszawy.Takim pretekstem jest na przykład nie skoszony trawnik albo łubiny na działce które są traktowane jako chwasty. Działkowicze pokornie wykonują polecenia zarządu,mają niewielki wpływ na jego wybór, zarządy są okopane na swoich pozycjach, mają swoje koterie i nikt przy zdrowych zmysłach nie chce bawić się w politykę jeszcze na działce. Jakby nie wystarczyło polityki w życiu codziennym. |
|
|
elefants Wspomniała pani o ogródkach działkowych,zgadzam się że w zarządach siedzą ormowcy lub inne komuchy.Tylko to wina uzytkowników działek ,ktorzy wybieraja takie zarządy a w zasadzie to nie wybierąją bo w ogóle nie przychodzą na zebrania walnego zgromadzenia. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Wczoraj Jadąc przez Plac Bankowy tramwajem linii 15 słyszałam rozmowy na temat placyku wypoczynku tak zwanych zwykłych ludzi.Byli zniesmaczeni i zgorszeni. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Pewnie w większości przypadków tak jest. Efekt jednak jest ten sam. Choć nie pochwalam przekręcania kasy jednak przynajmniej rozumiem o co szło. Wiele działań jest jednak zupełnie bez sensu i to bezinteresownie bez sensu. Na przykład likwidacja Opery Kameralnej. Budynek nadaje się tylko na teatr muzyczny, działka niewielka i kiepska ale zaszczyty płynące z posiadania placówki, która jedyna na świecie wystawiła wszystkie opery Mozarta bezcenne. Czym jak nie resentymentem i plebejskim gustem tłumaczyć płacenie za koncert podstarzałej divie jaką jest Madonna ( czy ona jeszcze żyje?) którego to honorarium nie pokryły podobno dochody z biletów. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja też życzę miłego weekendu daleko od drzewek zdychających w doniczkach i skrzynek od kartofli zamiast foteli. Rzeczy należy używać zgodnie z ich przeznaczeniem. Nie sadzić bratków w oponie samochodowej, albo co gorsza w bryczce, nie nakładać bryczesów do Filharmonii. Na skrzynkach od kartofli należy siadać przy przebieraniu kartofli w polu. Wiele razy to robiłam. W naszych ponowoczesnych czasach regułą estetyczną jest jednak podobno żartobliwy persyflaż. Szkoda tylko, że te żarty takie jak tęcza ze szmatek czy palma ze specjalnie instalowanymi zwiędłymi liśćmi są takie drogie. I to za nasze pieniądze. |
|
|
xena2012 Nie wiemy jednak najwazniejszego-jak Warszawiacy przyjęli to imponujące przedsięwzięcie i jak im się tam wypoczywa.Lato dopiero na półmetku,temperatury wysokie,dlaczego pan Trzaskowski i spółka nie ruszyli konceptem,żeby miedzy te palety nie wcisnąć dmuchane baseniki z wodą? Dzieci by sie chociaż popluskały,a poparcie dla Trzaskowskiego tak troszczacego się o miasto murowane. |
|
|
Czesław2 To, co Pani napisała o potrzebach wyższych władz wielu miast to prawda. Sądzę jednak, że większość bezsensownych działań nie jest spowodowana nienawiścią do piękna ( ponieważ nie wiedzą, co to jest), a brutalną potrzebą wyprowadzenia kasy w odpowiednim kierunku. |