|
|
Anonymous @Imć Waszeć "Obecna klasa polityczna jest kompletnie niezdolna do działań o niebo mniej radykalnych." Są skażeni wirusem marksizmu i robią nam ospa party. |
|
|
Anonymous Czasem chciałoby się cofnąć albo zatrzymać czas ale się nie udaje. Ten brak umiejętności łączy wszystkie pokolenia lekarzy.
Pozdrawiam |
|
|
Tomaszek Widząc co się dzieje z innymi sprawami nie do zapomnienia , obawiam się że duża część spoleczeństwa tego nie zapomni i zapamięta jako powód do chwały i martyrologii . Patologiczność poglądów rodaków i pierwotne skażenie mentalne jest nie do przecenienia . |
|
|
Teresa Bochwic Gdyby rodzinni mieli dobrze zorganizowaną pracę, to nie byłoby powodu szukać ratunku na SOR. Spędziłam na SOR kilkanaście strasznych godzin. Koło mnie leżeli na podłodze ludzie z wypadków na oblodzonych chodnikach, być może ze złamanym kręgosłupem, siedział te same kilkanaście godzin pan z otwartym złamaniem nogi, krew i żółta kość na wierzchu. A ja? Miałam podejrzenie zawału, chodziło o badanie krwi na odpowiednie enzymy. Czy nie można było tego pobrać w laboratorium w przychodni? Kiedyś nawet było coś w rodzaju cito, czyli na szybko. Szpital nie byłby potrzebny, jak się okazało, a lekarz dał mi skierowanie do szpitala tylko po to, żeby tę krew tam pobrać. |
|
|
Roz Sądek Tak, bo wszystko poza budżetówką jest mierzalne i weryfikowane przez pracodawcę. Dlatego m. in. w sklepach nie brakuje towarów a świat posuwa się do przodu. Ponieważ tylko poza budżetówką apel do pracodawcy o "godziwy zarobek" jest bezsensowny i mało poważny, praca w większości podlega systematycznej wycenie.
Co tu dużo mówić, i w prywatnej szkole i w prywatnej klinice sprawy mają się bezsprzecznie dobrze.
|
|
|
Dark Regis Jest rozwiązanie, ale brutalne i z tych ostatecznych. Obecna klasa polityczna jest kompletnie niezdolna do działań o niebo mniej radykalnych. Należałoby stworzyć kompletnie nowe zawody z zupełnie innym etosem, opartym na innych zasadach, a następnie państwowo wspierać prawnie tylko te nowe. Nie wiem sam co to miałoby być, choć historia podsuwa wiele skutecznych rozwiązań na ów przeszły już czas, jak szkoły i akademie wojskowe, osobne szkoły dla chłopców i dziewcząt (chociaż bardziej przydałyby się osobne czytaj specjalne dla lewaków i osobne dla normalnych ludzi), klasztorne szkoły lub szpitale, czy chociażby świeckie zakony celujące w mecenacie i wspomaganiu zdolnych i zbyt biednych na naukę. Oczywiście celem tu jest swoista "ekonomiczna" i "intelektualna" eksterminacja ludności skażonej wirusem marksizmu, relatywizmu oraz tumiwisizmu, nie oszukujmy się. |
|
|
Jabe Ciekawe jak by się ci lekarze zachowywali, gdyby od początku przyszło im ślęczeć w państwowym szpitalu, z nadgodzinami. To masówka robi z ludźmi. |
|
|
AŁTORYDET Niestety, sami nasi kochani rodacy, robią wszystko, by SOR-y pracowały jeszcze gorzej. KAŻDY lekarz pracujący na SOR, powie Pani, że ponad połowa oczekujących, to ci, którzy powinni być przyjęci prze lekarzy rodzinnych. Tekst z rodzaju: panie doktorze boli mnie brzuch! A jak długo? Od tygodnia.... To norma. Ludzie traktują SOR, jak łatwo dostępną placówkę. Przychodzą po recepty, zwolnienia etc. Podobna patocha jak z dzwonieniem na 112. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Rozmawiałam ostatnio z dwiema koleżankami nauczycielkami, których ojcowie byli lekarzami w małych miasteczkach. Jeden w Mińsku Mazowieckim, drugi w Wasilkowie koło Białegostoku. Obie pamiętały, że choć ojcowie prowadzili prywatną praktykę gdy w nocy przyjeżdżała furmanka z jakiejś wioseczki jechali na ratunek ni bacząc na porę, mróz ,śnieg i nie pytając o honorarium. Jeden z nich, kardiolog odbierał w razie potrzeby skomplikowane porody, szył rany i usztywniała złamania. Nie do pomyślenia była dla nich odmowa. Obecnie pacjent może umrzeć legalnie na ławce przed szpitalem, bo personel zasłania się procedurami a pacjent jest zbyt chory żeby się awanturować.Upadł etos zawodu. W liceum, w którym uczyłam nauczyciela prowadzili po maturze bezpłatne konsultacje dla osób, które zdawały egzamin wstępny na studia,między innymi na medycynę, na którą zdawało się ciężki test.Nikt nam za to nie płacił ani nie dziękował. Wręcz przeciwnie miałam awanturę w kuratorium, bo urządzałam konsultacje na tarasie w swoim domu, a władze bały się politykowania z uczniami. Nie mieliśmy czasu na politykowanie. Gdy słyszę, że nauczyciele szantażują uczniów nieklasyfikowaniem nie mogę po prostu w to uwierzyć. Kolejny etos upadł na bruk. |
|
|
nonparel Widzi Pani...
Z tego co wiem, żaden chirurg z powodu strajku nie odszedł od stołu operacyjnego. W odróżnieniu od nauczycieli, którzy z powodu strajku odeszli od stołu egzaminacyjnego. Czy lekarze powinni leczyć się "na głowę". Tak, powinni się leczyć ci, którzy zgodzili się pracować na SOR-ach. Problem jest w idiotycznej organizacji, która uniemożliwia w miarę porządne wykonywanie pracy.
Mały przykład:
Był program badań przesiewowych w kierunku raka jelita grubego. Każdy, kto miał dodatni wywiad mógł zgłosić się do tego programu i koloskopię miał najdalej za 3 dni. A co miał zrobić chory, który chudnął i miał krew w stolcu? Miał termin koloskopii za 3 albo 4 miesiące. Co robił sprytny lekarz pierwszego kontaktu? Mówił: "Proszę zgłosić się tu a tu, to koloskopię będzie pan miał od razu. Tylko, na miłość Boską, proszę nie mówić, że coś panu dolega, bo nie zrobią badania od razu i wyleci pan do 3 miesięcznej kolejki". Efekt: program badań przesiewowwych w Polsce zakończył się nadspodziewanym sukcesem, wykryto więcej raka jelita grubego, niż w innych krajach. I nikogo to nawet nie zdziwiło....
Proszę zrozumieć.. Lekarzom nie brak empatii. Kombinują, jak koń pod górę, żeby te idiotyzmy obejść. Ale czasem mają dość i dają za wygraną...
nonaprel
|
|
|
Anonymous Ma Pani rację, ale trzeba się zdecydować czy się chce żeby lekarze leczyli czy realizowali procedury. Akurat na SOR proceduralne podejście jest wskazane, ale proporcje mogą być zatracone przez wymogi decydentów a nie pacjentów.
I po drugie, czy wszystko wszystkim bezpłatnie, a zatem akceptacja kolejek i roszczeniowości. Kolejki i roszczeniowość oddalają od lekarza bardziej chorych i mniej zaradnych, bardziej zapracowanych.
Po trzecie kreowanie potrzeb profilaktycznych redukuje dostępność do świadczeń w stanach dla pacjenta zero-jedynkowych. |
|
|
Jabe Czyżby degeneracja dotyczyła przede wszystkim zawodów objętych szczególną państwową kuratelą? |