Otrzymane komantarze

Do wpisu: Młot na czarownice
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
To bardzo miłe, że istnieją ludzie zajmujący się naprawdę ciekawymi sprawami a nie bzdurami i plotkami. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie.
Izabela Brodacka Falzmann
To bardzo rzadkie, że ktoś zapamiętał krzywdę wyrządzoną innemu i świadczy o wysokim stopniu samoświadomości. Potwierdza Pan, że stratyfikowanie się jest spontaniczne, odruchowe i nie wynika bynajmniej z wychowania, z wdrukowania niewłaściwych stereotypów oceniania bliźnich. Wychowanie może natomiast ograniczyć te odruchy, zapanować nad nimi tak jak wychowanie uczy panowania nad fizjologią. Dlatego postulaty uwolnienia spod kontroli różnych zachowań fizjologicznych charakterystyczne dla lewackiej agendy są sprzeczne z postulatami nałożenia kagańca na język. Prawda na tym straci, ludzie nie zyskają.
Izabela Brodacka Falzmann
Nic nie ukradła więc po co się odzywa? Taki jest sens przysłowia. Nie ukradła ale czuje się urażona o co? Po co nęka procesami? Chodzi oto żeby  nauczyć społeczeństwo że przedstawiciela kasty są bezkarni. Za tak zwanego "realnego socjalizmu" gdy dziennikarz napisał, że w pewnej knajpie w zupie był karaluch obrażali się wszyscy kelnerzy w Polsce i protestowali w KC. Jeżeli napisał, że   że dozorca nie sprząta protestowali dozorcy kraju. jeżeli poczta nie dostarczyła listu protestowała w KC dyrekcja Poczt i Telegrafów. Pan Piotrowicz powiedział słusznie, że sędziowie nie powinni  kraść. Chyba wypada się z tym zgodzić. Nikomu nie wolno kraść. Za to był sądzony.
Dark Regis
To nie jest kradzież bezpośrednia, tylko współudział w kradzieży. Uniewinnienie (bo jak to nazwać wobec kar za batonik za 40 gr.) sędziego, który ewidentnie ukradł kobiecie stówę na stacji paliw (i wielu innych "najwyższych kradziejów"), to przecież to samo, jak podstawienie się samochodem pod obrabianym bankiem, żeby bandyci mieli czym nawiać przed policją. Czyż nie? Do tego właśnie służą te wszystkie kasty, stowarzyszenia i samorządy. Do niczego więcej.
Arystydes
Jako niegramotny czyli z trudem wielkim ten tekst rozumiejący czytelnik, uprzejmie upraszam się łaski Pani Autorki o wyjaśnienie mi następujących,wieńczących uczony ten wywód stwierdzeń: Na stwierdzenie, że sędziowie nie powinni kraść, w roli przysłowiowych nożyc odezwała się Małgorzata Gersdorf. Młotem oberwał  sędzia Piotrowicz. Chodzi mi o to co, gdzie i kiedy ukradła pani prof.Małgorzata Gersdorf I.Prtezes SN i jakie są na to dowody? Poza oczywiście "przysłowiowymi nożycami". Kiedy, od kogo i jakim młotem oberwał nieskazitelny prok...pardon: sędzia TK Stanisław Piotrowicz? Z góry dziękuję za odpowiedź!
paparazzi
Bardzo interesujący i pouczający wpis. Dala mi pani do myślenia i poleciałem w tył do zamierzchłych  czasów szkoły powszechnej. Bieda jak cholera. Był taki chłopak co pachniał inaczej i wszyscy to czuli. Zeby go wyeliminować jako dzieciak poskarżyłem nauczycielce ze chodzi mu pluskwa po wytartym sweterku. Zaznaczam nigdy pluskwy żywej nie widziałem. Zrobiłem to co pani wyżej opisała. Pani wyrzuciła z niesmakiem biednego ucznia do higienistki /takie kiedyś istniały w szkole/ a i później przerzucono go do innej klasy. Po latach dalej mam to w oczach jaka krzywdę mu zrobiłem i jaki okrutny bylem. Niewiarygodne ze to zapamiętałem, krzywdę. Mea culpa. „ W co grają ludzie?”
Dark Regis
Oj się Pani przejmuje ruchliwymi językami pustaków. Plastusiów społecznych. Oni właśnie dlatego mówią, że są kompletnie puści i do niczego, więc muszą recenzować wygląd i zachowanie innych. Tak samo prosta baba ze wsi, która cały dzień tkwi na schodkach chałupy przy drodze, albo sąsiadka z osiedla tkwiąca godzinami w oknie. Musi patrzeć, bo to jest jedyna rzecz, o której będzie mogła potem mówić z rodziną przy kolacji i - rzadkimi jak mniemam - przyjaciółmi. "A ten z tą i ta w tym" to jest jej zakres kompetencji. Dlatego trzeba po prostu unikać takich ludzi, bo ich nic już nie zdoła zmienić. W ramach pocieszenia polecam poczytać życiorys człowieka naprawdę honorowego, chyba już jednego z ostatnich. Ta swołocz, którą komuna powpuszczała masowo na polskie uczelnie - pochodzenie: wyzyskiwany; stopień: naukowiec - nie dorasta mu w tym nawet do pięt ;} 1) Grisza Perelman: en.wikipedia.org 2) wprost.pl 3) racjonalista.pl "Kłaniając się geniuszowi, kłaniamy się także szaleństwu". Dlatego zawsze trzeba zachować umiar. A jak tam hipoteza Goldbacha? Doczytała się już Pani jak ją wyprowadzić z hipitezy Riemanna (funkcje Jianga)? Wbrew pozorom pozostajemy nadal w początkowym wątku. "Chunxuan Jiang is a tragic mathematician in the history of modern mathematics.In China Jiang work was completely repelled and been considered as pseudoscience. Jiang dedicates his work to alma mater (Beihang university) and China which rejected." vixra.org Ja nie oceniałbym go aż tak radykalnie, gdyż pokazał on samo sedno problemu ze współczesną "standardową" matematyką (tu nie będzie żadnej obliczalnej funkcji, ale za to będzie pewien schemat filtracji). Czujnego badacza zawsze powinien zaintrygować fakt, że z jakiegoś powodu zbyt wiele różnych rzeczy i twierdzeń staje się równoważne na bazie przyjętych fundamentów. To z miejsca jest podejrzane. Ale trop jest dobry, tylko wykonanie fatalne. Podążając tym samym śladem trafimy jeszcze na nieszczęsnego Gregora Chaitina, wynalazcę stałej Omega i poszukiwacza twierdzeń prawdziwych bez dowodu. Pisze nieszczęsnego nie z powodu jego mankamentów, lecz dlatego, że w zgorzknieniu w jednym z filmów serii "Bliżej prawdy" ujawnił, że w zasadzie nie zna i nie rozumie matematyki. Określił ją tam jako zlepek przypadkowych idei. Nawet teorię pierścieni. Nietrudno to zrozumieć, gdyż gnojono go za zbyt śmiała koncepcję, która nie przystawała do dogmatów. Jak widać nawet w matematyce "nadzwyczajna kasta" głównie zajmuje się bronieniem pozycji i ideologii przed rozmaitymi bezczelnymi parweniuszami ;p No bo istotnego może zaproponować marksistowskiej kaście taki absolwent Bronx High School of Science, którego oni nie odkryli, czyli nie założyli mu w oborze elektryki, aby czuł wdzięczność? youtube.com
Izabela Brodacka Falzmann
Trafne
NASZ_HENRY
Mowę nienawiści Promują artyści ☺  
Jabe
W jaki sposób oberwał od nienawistników sędzia Piotrowicz?
Izabela Brodacka Falzmann
Dla osób które mają problemy z czytaniem ze zrozumieniem dodatkowo wyjaśniam. Wyobraźmy sobie że wygłaszam publicznie opinię, że nauczyciele nie powinni kraść. Rozumiem , że wiele osób jest zwolennikami czy praktykami kradzieży ale jak dotąd ich poglądy są w sprzeczności z KK. Zgłasza się konkretna nauczycielka, pani X i twierdzi, że naruszyłam jej dobra osobiste. Jak to rozumieć?  Pan Piotrowicz nie używał dużego kwantyfikatora. Nie powiedział, że wszyscy sędziowie kradną. Użył kwantyfikatora małego- istnieją sędziowie którzy kradną. Wobec istniejących dowodów ten fakt nie budzi wątpliwości. Czy powinni kraść decyduje obowiązujące prawo. Czy mogą orzekać to rzecz dyskusji. Stawianie jakiejkolwiek grupy społecznej ponad prawem nie ma nic wspólnego z demokracją., którą wszyscy wycierają sobie usta. Wręcz przeciwnie,stawia cofa nas do innych epok. 
Do wpisu: Ideologia i praktyka
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Znaczy się znają swe miejsce w boskim porządku. Ja też lubię takich. 
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za miłe słowa i wsparcie.
Izabela Brodacka Falzmann
Szanowny Panie, nasi gospodarze z Ochotnicy to dla mnie prawdziwy wzór osobowy. Gospodarz( po 4 klasach przedwojennej szkoły podstawowej )wybudował sam dom, doprowadził elektryczność, zrobił meble. Jego  synowie są rozrywani jako pracownicy budowlani w Niemczech, w Norwegii i w Polsce. Potrafią wszystko- naprawić traktor, pralkę i komputer choć nie kończyli szkół. Są życzliwi ludziom  i bardzo kulturalni. Ja też zgodziłabym się na proponowaną przez Pana zamianę. jestem pewna że z doskonałym skutkiem.
tricolour
@Guildenstern Proszę dać znać, gdy sie Pan skończy zastanawiać. Do tego czasu proszę się zastanawiać wedle uznania... 😛
Guildenstern
No jak słodko. Gorzka pigułka ale powleczona lukrem elokwencji. Normalnie, Wersal. A @kemira pan rozstrzelał z całą rodziną nie dając pardonu (zwykłe chamstwo podparte zmanipulowaną implikacją). Zaczynam się zastanawiać czy czasem nie ma pan szanowny rozdwajania jaźni i w jakich okolicznościach się panu owa jaźń rozdwaja. A może tym razem po prostu zadziałał syndrom Boba English'a: youtube.com
wielkopolskizdzichu
 chieny atakują ostatnio Kingę Dudę... Chodzi Pani o jakieś nowe wcielenie Chjeno-Piasta, czy stado ssaków drapieżnych z  podrodziny Hyaeninae? BTW Dziwię się, tym lamentom. Rodzina w walce politycznej jest najlepszym celem, strzelanie do niej jest powszechnie stosowane zarówno przez postsowietów jak i Patriotów Polskich. Cel uświęca środki, zwłaszcza jeśli celem jest koryto.
Jan1797
<Powtórnie doświadczyłam tego – nazwijmy to- dysonansu poznawczego gdy wiele lat później zastanawiałam się, czy ludzie, którzy podpisali apel o ukaranie biskupa Kaczmarka byli podli czy tylko głupi......................... Jak pamiętamy był wśród nich premier Mazowiecki.> ----------------------------------------------------------------------------------------------------------- Szanowna Pani. Ni z pietruszki, drogiej pelikanom i niezbędnej do ich powszedniego funkcjonowania wrócił do mnie, równie niespodziewanie, obraz Mazowieckiego kątem stojącego w Bazylice Mariackiej w 2010 roku. Co zmieniło się w kilka lat w zdolności pojmowania u elit, jedynie wspomniana prognoza globalnych trendów? Załóżmy wymianę szacownego grona akademików naszego Uniwersytetu na naszych górali choć "to zapracowani ludzie i nie mają czasu na bzdury"? Zdecydowanie wyraziłbym zgodę z przeświadczeniem, że prace przynajmniej w jednej z dziedzin ruszyłyby z marazmu. Ktoś mnie podkusił, żeby to napisać;-) Pozdrawiam naukawpolsce.pap.pl  
To nie jest dobre o czym Pani mysli , o tym wycofaniu . Czytamy tu Pani wpisy z wielkim smakiem. Zawsze znajda sie tacy co swoj sukces (w ich mniemaniu sukces) mierza iloscia smrodu przez siebie rozsiewanego.  Prosze sie nie dawac wciagac w jakies dyskusje z nimi. Oni sie tym zywia . Wydaje sie im ze sa nobilitowani bo zwrocili uwage na siebie. Pani opowiesci , z zycia , oparte na wlasnych doswiadczeniach sa niezwykle pouczajace i zawsze niosa jakis przekaz , przekaz madrosci ... Ut ita dicam Prosze pisac Pani Izabelo. Pozdrawiam rownie Serdecznie. Boguslaw Henryk Kaczorowski P.S.  Prosze tez zwrocic uwage na komentarz Pani Anny .         Jeszcze ... to ze nie komentujemy czasem nie znaczy ze nie czytamy.
tricolour
@Izabela Żeby krytyka była bolesna, to musi być prawdziwa i obnażać ukrywaną prawdę. Kto ją wyjawi ma mniejsze znaczenie. W mojej ocenie, jeśli autorytet ma większą siłę oddziaływania w osobistej sprawie, która przed sobą ukrywamy, to znaczy, że ukrywający ma problemy z poczuciem własnej wartości oraz tendencję do okłamywana siebie i potrzebuje zewnętrznego układu odniesienia. Przykładowo: jeśli w kranie nie ma wody, ja się rano nie wykąpałem i troszkę ode mnie cuchnie, to przede wszystkim jest mi wstyd na skutek podeptania własnych standardów. Gdy mi przechodzień zwróci uwagę, to nie stanowi to już dla mnie większego dyskomfortu właśnie z tego powodu, że nie okłamuje siebie od samego początku. Świadomość powyższego jest o tyle istotna, że nie czekam na "autorytet" i sam się w życiu prowadzę. Nie po czerwonych dywanach, bo to nie jest miejsce ani dla inżyniera, ani dla dziennikarki szukającej wyłącznie nienależnego rozgłosu lecz po miejscach adekwatnych do własnych standardów. Pytanie na kolację: rozebrała by się Pani do półnaga i weszła na taki dywan nie dla siebie? Pani, jako matka pewnych rzeczy nie zauważa lub wypiera. I niepotrzebnie też reaguje agresją słowami, że "kto mógł i chciał to zrozumiał" suponując, że nie mam zasobów do zrozumienia. Mam, ale oprócz rozumienia i tekstu, i metafory, mam tez świadomość delikatności materii, o której mówimy więc to zostawiłem. A na koniec o anonimowości: rozwój technologii doprowadził do tego, że ludzie w sieci są albo anonimowi, albo można obejrzeć przez pachwinę kondycję ich wątroby. Pozwoli Pani, że pozostanę przy pierwszym...
Dark Regis
Tak, Lwów to był prawdziwy przełom w polskiej matematyce. Jednak nie oddzielałbym go od przedwojennej Warszawy, gdzie działał twórca teorii kategorii Samuel Eilenberg. Współpracował z francuską grupą Nicolas Bourbaki, z McLane'm i Steenrodem. Spotkał się też z Banachem we Lwowie. A co do funkcji dzeta, to na początek polecam fragment dyskusji: naszeblogi.pl Dalej, znalazłem ciekawą książkę fizyka Freemana Dysona na ten temat "Ptaszki i żabki". To oczywiście nawiązanie do przedstawień geometrii hiperbolicznej w obrazach Eschera. Podgląd fragmentu książki "Birds and Frogs: Selected Papers of Freeman Dyson, 1990–2014" jest w serwisie Google Books. Nie gwarantuję, że w podglądzie znajdą się strony rozdziału 2.3 pt. "Jokes of Nature". Na stronie 40 jest powiązanie problemu Riemanna z quasi-kryształami, a to z kolei z zagadnieniami mechaniki kwantowej. Ja do tego podchodziłem z nieco innej strony, a mianowicie od pojęcia uogólnionych "repunits" i w efekcie wielomianów cyklotomicznych oraz ciał liczbowych. Chodzi mi o wskazany w rozmowie ciąg pojęć: systemy pozycyjne i rozkłady na czynniki pierwsze, dynamikę symboliczną, Liczby Pisota i Salema (dalekie uogólnienie systemów pozycyjnych), metrykę Mahlera dla wielomianów, czyli taką miarę niewymierności, fraktale, wreszcie L-funkcje z funkcją dzeta Riemanna na czele. Ale to jeszcze nie koniec ciekawostek, bo znalazłem kolejne powiązania tych zagadnień z innymi działami matematyki, oczywiście w kryptografii, a także zastosowania techniczne w informatyce :] PS: Obiektywne istnienie tajemnicy - prof. Krzysztof Meissner (Upadek mitu Oświecenia) - youtube.com To samo dzieje się obecnie w matematyce. Dopuszcza się istnienie "tajemnic", których nie da się opisać na bazie uznanych fundamentów matematyki. Zresztą ponad 90% matematyków w ogóle nie ma pojęcia o tych podstawach, ani o roli logiki. Ja ten brak tu uzupełniam :]
RinoCeronte
Aj, aj, Hipoteza Riemanna trzyma się mocno. Pomimo, że Michael Atiyah zapowiadał jej kres ;-)  Matematyka jest tym terytorium gdzie można odpocząć od idiotyzmów. Tu nie ma miejsca na Gretę ani brukselskie grillowanie. Wątpiącym polecam od czasu do czasu pokręcić kostką Rubika i zastanowić się nad sensem teorii grup :-)  Kłaniam się nisko Państwu, którzy pamiętają mądrych profesorów w rodzaju Marcelego Starka. 
Pani Anna
Pani Izabelo, proszę nawet nie myśleć o wycofaniu i zaprzestaniu publikowania tekstów. Wszyscy rozumiemy dokładnie co Pani chce przekazać, a tymi dwoma, co zatruwają atmosferę i warują tutaj stale prosze się nie przejmować. Nawet nie warto się zastanawiać co nimi kieruje, głupota czy obowiązek, a może jedno i drugie. Ja nie wchodzę na żadne strony, które mnie irytują bądź uważam za całkiem bezwartościowe, dlaczego ktoś to robi stale, poświęcając przy tym tyle czasu, nie omijając ani jednego wpisu pozostaje dla mnie zagadką. A atakowanie rodziny, uderzanie w rodzica  poprzez dzieci jest właściwe tylko dla jednego gatunku - homo sovieticusa. Myślę, że gdyby któryś z tych "dżentelmenów" miał choćby połowę tych kompetencji, wykształcenia i doświadczenia, które posiada Pani Córka, to nikt z tu obecnych nie zakwestionowałby jego awansu. Oni od wielu lat przyzwyczjeni są do tego, że dzieci ludzi o prawicowych poglądach to mogą sobie najwyżej pracować w "Biedronce", ale też tylko na kasie, broń Boże nie wyżej, albo na zmywak do Londynu (bo jeżeli chce w tym Londynie pracować i kształcić się dalej jako prawnik, to już jazgot na onecie i w GW - Kinga Duda nie ma już takiego prawa, ją fajnie było co najwyżej upokarzać w czasie jej studiów na UJ - wot "elity").
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za wskazówkę.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za słowa wsparcia. Przecież nie dręczę nikogo sprawami mojej rodziny, krzyżami zasługi męża i. t. p. Oczekuję wzajemności a spotykam bazarowe .przepychanki. Może czas się wycofać?  Mam co robić, ale nie będę Państwa absorbować moimi pracami.