Otrzymane komantarze

Do wpisu: Król Julian na prezydenta
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Widząc to wszystko odechciewa się udziału w tej świeckiej tradycji jaką są wybory. Po co te komisje, flagi, listy wyborcze i urny. Natomiast w sieci można znaleźć wykład pana Tomasza Kazimierskiego ( wykładowca z Southampton) na temat liczenia głosów w dojrzałej demokracji jaką jest GB. Polecam.
kaliszanin
@tricolour niechętnie ale znalazłem ów komentarz z 26-02-2020 [17:07]. zwłaszcza ostatnie zdanie... co do sacrum to są na NB kółka różańcowe bardzo hermetyczne - ostatnio ujawniło się kółko samodiagnozowanych u dr googla tetryków. jak trafia taki zgredzik do mojej żony to prosi go w myśl pewnego dowcipu by swoją diagnozę i sposób leczenia potwierdził u dr yahoo a nie zawracał jej głowy. 
mmisiek
"Brak rozwagi w tej sprawie może się skończyć, że wybierzemy na prezydenta jakiegoś króla Juliana." Nie tyle my wybierzemy co nam wybiorą. Jak na przykład, nie przymierzając, swego czasu w Słupsku. I może o to właśnie chodzi bo jeszcze nie słyszałem aby za fałszowanie wyborów ktoś u nas siedział w kryminale, a pomysł filmowania pracy komisji został zgrabnie utopiony. Podobnie jak wiele innych. Tymczasem gdyby tą całą demokrację traktować poważnie to fałszerstwa powinny być uznawane za jedne z najcięższych przestępstw gdyż podważają same fundamenty systemu. A tu wyższe realne sankcje są za... pomyłki na fakturze vatowskiej. Jak widać nikomu z tzw. "klasy" politycznej na tym nie zależy i jest więcej jak pewne, że pomysłami Autorki też nikt się nie zainteresuje. Zresztą jest w tym nawet jakaś logika, zwłaszcza z punktu widzenia naszych zagranicznych patronów (tak sobie gdybam), bo cóż to by było gdyby polski lud wybierał sobie kogo chce nie bacząc na zakulisowa ustalenia możnych... A co do przechowywania kart to zdaje się, że bardzo szybko są niszczone. To całkiem inny świat i inne realia niż dla zwykłego Kowalskiego, który wszystkie kwity musi grzecznie trzymać do kontroli przez sześć lat.
tricolour
@Kaliszanin Nie przypominam sobie (a pamięć mam dobrą) bym Kolegę potraktował per noga. W mojej pamięci jest - jako ostatni - fakt, że jedną uczelnię od drugiej dzieli ulica Curie-Skłodowskiej, bo o tym mówiliśmy. Więc nie zajmuję stanowiska w tejże (nożnej) sprawie, bo nie wiem, co Kolega ma na myśli. Ale może coś na rzeczy jest, nie wykluczam - na razie nie wiem. Marynarzowi do czterech liter też nie pretendowałem, choć przyznaję, że ceniłem (i w pewnym sensie nadal cenię) marynarskie pióro. Jednakże kolega marynarz uważa siebie za centrum wszechświata i ma wredną cechę oceny osiągnięć innych wyłącznie z poziomu zarobionych przez siebie dolarów. Nie jest to przestrzeń do żadnych relacji, o czym się przekonałem z pewną przykrością, nie przeczę. Nasza Autorka jest przez wielu ubóstwiana i mnie nic do tego. Jednakże gdy jej wypowiedzi są wewnętrznie sprzeczne, to wytykam to, bo tak mam fabrycznie. I najczęściej grubą kreską, bo tak lubię, godząc się na ostracyzm, który jest dla mnie oczywisty takich razach. Pewnie efekt moich "docinek" jest żaden, ale też nie mam ambicji, by był inny. BTW: zauważam, że wątki naszej blogerki są uznawane przez wielu na tym forum za teren sacrum. Jeśli tak ma być, to tym bardziej powinny być przemyślane i sensowne, a czasem -  i to nie rzadko - zalatują geesem. Mnie sacrum w geesie jakoś gryzie więc o tym piszę. "spadek formy ostatnio zauważam u Pana" - dziękuję za cenną uwagę. Postaram się poprawić.
kaliszanin
@tricolour po tym jak za brak majestatycznych poniekąd moich osiągnięć dał mi Kolega kopa w dupę jakiś czas temu miałem już się nie narzucać. nawiasem mówiąc powagi pan nie zachował wedle własnej opinii włażąc w dupę pewnemu marynarzowi, będąc nieco później przez niego również potraktowanym z buta. ale nie mnie nieelektronikowi to oceniać. a nawiasem mówiąc osiągnięcia mam jakieś również choć palca do satelity nie przylożyłem.  jak ktoś na NB opisuje coś na bazie swoich doświadczeń (pani Izabela dzisiaj) ma to dodatkowy walor, przynajmniej dla mnie, i jeżeli się z tym zgadzam daję temu wyraz pozytywnym komentarzem.  bardzo sobie ceniłem Pańskie komentarze ale traktowanie kobiety tak jak to dzisiaj żeś uczynił chłopie jest, głupie, obrzydliwe i zupełnie niepotrzebne. czasami lepiej nic nie pisać nawet jak myszka swędzi.  spadek formy ostatnio zauważam u Pana, ale to i tak dobrze bo zawsze może wrócić a w moim ubogim wykonaniu to i tak dupa.... a wracając do banału jeżeli 4 na 6 piekarzy w jakiejś piekarni przy odbiorze dostawy mąki będzie mówić dostawcy pół żartem pół serio, że z tej mąki chleba nie będzie to to jednak jest banał i tyle. mimo wszystko szczerze pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Pewna miła niezamożna dziewczyna pisze komentarze po 7 złotych za 1000 znaków. Jak na razie nie zmuszają jej do hejtu a tylko musi wypełniać strony portali społecznościowych sentymentalnymi bredniami. Może źle trafiła, może gdzie indziej płacą lepiej?
tricolour
@Kaliszanin Nie, nie banał tylko prymitywna forma manipulacji: nic nie znaczący - ale dobrany - przykład próbować rozciągać ile się da. I dlatego, że jest to manipulacja, to tak bardzo potrzebuje ona akceptacji, co widać poniżej. Także wzmianka o ludziach niepoważnych, ale nie wprost DO adwersarza, tylko o nim, dowodzi, że wyjawienie manipulacji było bolesne i stąd agresja, trochę bezsilna zza monitora, ale jednak. Parafrazując: powaga człowieka nie bierze się z wchodzenia w cztery litery ludziom ważnym. Ani też nieważnym, ale to już inna sprawa...
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za próbę wyjaśnienia tym co  maja kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem, ale to niewiele zmieni.Z poważnymi ludźmi warto rozmawiać o sprawach poważnych. Niepoważnych należy ignorować bo nasze wysiłki idą na marne. Pozdrawiam serdecznie.
kaliszanin
większość z profesorów matematyki PWR rzucało tym tekstem siląc się wobec tych co to słyszeli pierwszy raz na oryginalność. banał. pani Izabeli stara się na swój sposób powiedzieć, że wybory nie mają żadnego znaczenia. podobnie jak robi teraz rząd ogłaszając, że nie ważne jaka i z czego byle była maseczka. co będzie następne? skarpeta jako najlepszy środek antykoncepcyjny?  
tricolour
@Izabela Nic tak nie zaciemnia sytuacji, jak dobrze dobrany przyklad - mawial moj profesor Analizy Matematycznej. Z Pani doboru przykładów mających chęć ekstrapolacji na całą sugerowaną populację, strach pomyśleć o płci pięknej, gdy przed oczy ktoś przedłoży obraz pani stojącej obok tira.
Izabela Brodacka Falzmann
Świrus nie będzie trwał wiecznie. Trzeba będzie wrócić do normalności.
Izabela Brodacka Falzmann
Dowiedziałam się ile płacą za komentarze w portalach takich jak Sok oraz gościnnie w innych. Kiepsko. Bardziej opłacałoby  się mycie kibli.  
Izabela Brodacka Falzmann
No własnie.Gdyby ktoś złożył fałszywy podpis w banku pobierając zamiast sąsiada pieniądze z jego konta poszedłby siedzieć. Wyrok otrzymał kiedyś licealista który sfałszował datę na szkolnej legitymacji. Do więzienia trafił opóźniony intelektualnie chłopak który ukradł batonik i nie miał pieniędzy  na grzywnę. Widać , że wybory traktowane są jako rytuał bez znaczenia.  Jako listek figowy tak zwanej demokracji.
Francik
Musi być jeszcze wola ścigania przestępstw wyborczych. Pamiętam sprzed dobrych paru lat taką sprawę: Niedługo przed zamknięciem lokalu przyszedł wyborca, by zagłosować, ale komisja odmówiła wydania mu kart do głosowani - bo już jakoby głosował. Przy jego nazwisku był podpis potwierdzający odebranie kart - na co stwierdził, że to nie jego podpis. Sprawa trafiła do prokuratury. Wydawałoby się, że ustalenie sprawcy fałszerstwa jest proste - wystarczy pobrać próbki pisma od podejrzanych (czyli członków komisji wyborczej) i ekspertyza grafologiczna powinna stwierdzić kto się podpisał zamiast wyborcy. Ale sprawa została umorzona.
wielkopolskizdzichu
W rzeczy samej. Ale nie wiem czy akurat ten płynem Pani Izabela podlewa swą wenę..
NASZ_HENRY
Picie soku z buraka jest wysoce szkodliwe ☺
wielkopolskizdzichu
"Wielokrotnie deklarowałam, że najchętniej piszę o tym co widziałam na własne oczy. "  Wobec tego wypadałoby napisać jak wygląda mechanizm mordowania noworodków w  polskich szpitalach. Niejednokrotnie Pani o trym pisała.
Do wpisu: Matematyka a epidemie
Data Autor
Tu kilka linków do Norweskiej prasy 24 mld to dzienny koszt państwa w czasie epidemii nrk.no 433 tys bezrobotnych nrk.no Norwegia chce otwierać przedszkola od 20.04 i szkoły  dla klas 1-4 od 27.04 ( ale to też zależy od gminy ) i cofną zakaz wyjazdów do domków letniskowych aftenposten.no Duńska premier planuje wysyłanie dzieci do przedszkoli i szkół po świętach norweska prasa nrk.no Norweski minister oświadczył że epidemia jest pod kontrolą nettavisen.no Tutaj inf.po Polsku nettavisen.no Gmina Oslo będzie monitorować mieszkańców czy nie zbierają się w większe skupiska i będzie im wysyłać sms aby się rozeszli nettavisen.no Gdyby jakiś link nie działał proszę napisać jeszcze raz spróbuję wysłać Serdecznie pozdrawiam  
Pozwolę sobie wrzucić kilka ciekawych inf.o Norwegii i epidemii.Norwegia o dwa tyg za późno wprowadziła kwarantanne dla Norwegów wracających z Włoch ok. 3 tyg temu., W szpitalach bałagan, nie ma sprzętu, maseczek ,kombinezonów ochronnych i już zapowiadają otwieranie przedszkoli i szkół.W pierwszym tyg epidemii były obostrzenia w sklepach rękawiczki 2 m odległości ludzie wykupili prawie wszystko ze sklepów ,obecnie w sklepach spokojnie ludzie już tak od siebie nie uciekają  na te 2 m,do kasy 1m odległości i plastikowa szyba  przy kasie.Ludzie wychodzą  z całymi rodzinami na spacery do lasu do parku.i choć to policyjne państwo  na ulicach nie ma policji ani wojska zaganiających ludzi do domów tak jak w Polsce.! Serdecznie Panią pozdrawiam !
Do wpisu: Wizjonerzy i proroctwa samospełniające się
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Moja pomyłka odry z ospą jest niczym wobec twych konfabulacji. Lekarze, a nawet personel pomocniczy, w czasie epidemii chodził w "maseczkach", rękawiczkach i często dezynfekowanych kombinezonach. Opowieści o mamusi która pracowała w czasie ataku ospy i nie stosowała środków ochronnych i nawet nie podlegała kwarantannie jest typową ściemą Prawdziwej Polki. Każdy kto pracował wówczas w wrocławskich szpitalach kwarantannie podlegał, ich nawet nie wypuszczano do domów. W związku z tym teksty o jakiejś odporności rodzin lekarzy mających wówczas kontakt z chorymi są typową ściemą Lepszego Sortu.
Pani Anna
@wielkopolskizdzichu Naprawde sie ubawiłam. Debil? Ależ skąd, to tylko nasz Zdzichu... To nie była odra, tylko czarna ospa - to po pierwsze. Moja Mama pracowała już na oddziale zakaźnym w 1963r, ale nie we Wrocławiu, nigdzie tego nie napisałam, de... Zdzichu.  Wszystkie oddziały zakaźne w całej Polsce były wówczas postawione w stan gotowości, a personel na to przygotowywany. Każdy pacjent z gorączka i wysypka przyjmowany podczas dyżuru mógł mieć ospę i musiał tak byc traktowany, dopóki lekarze tego nie wykluczyli. Tak, Mama jak każdy człowiek czasem bywała przeziębiona,  ale żeby nas i siebie przed tym ustrzec  nie wkładała maski i kombinezonu, tylko kurowała się w domu, na zwolnieniu jak każdy normalny człowiek. Dodatkowo 3/4 życia zwodowego przepracowała w warunkach, kiedy nikt nie słyszał o strzykawkach i igłach jednorazowego użytku, wszystko się sterylizowało po każdorazowym użyciu, a był nawet czas, kiedy reglamentowane były wata i lignina! Ty już nie zabieraj głosu, bo nie potrafisz przeczytać nawet 4zdań ze zrozumieniem. Odnosze wrażenie, że dla takich jak ty jest całkowitym zaskoczeniem fakt, że w szpitalach zawsze istniały oddziały chorób zakaźnych, gdzie pracowali normalni ludzie i nikt ich nie okrzykiwał bohaterami, tak jak teraz byle lekarzynę, który "naraża życie" bo dostał kataru. Spadaj na drzewo ośle i nie zwracaj mi wiecej du..y.
wielkopolskizdzichu
Typowe opowieści Prawdziwej Polski. "Moja Mama przepracowała 40lat na oddziale chorób zakaźnych, widziała i przeżyła dosłownie wszystko, łącznie z epidemią czarnej ospy w 1963r. .......Aha, moja Mama czasem bywała przeziębiona, miewała również grypę, ale nie chodziła w wtedy w kombinezonie ani w masce, a domownicy nie byli objęci kwarantanną." Tam gdzie dotarła odra personel medyczny mający kontakt z chorymi był odziany nie tylko w maseczki, ale okulary ochronne, grube gumowe rękawice i kaptury, a całe miasto Wrocław poddane było kwarantannie i odcięte było kordonem milicji. Krótko pisząc, Pani Anno, kłamiesz jak TVPiS
Dark Regis
Zastanawiam się jaki byłby błąd w moim modelu opartym na łańcuchu Markowa, gdzie założyłem pewien pułap? Może ktoś to posymulował, hę? ;) Tamte modele nie mają pułapu, dlatego przewidują, że za jakiś czas zachoruje więcej ludzi niż żyje na świecie i że wszyscy ludzie na świecie się kontaktują.
Pani Anna
Roz Sądek No paczaj pan, są rzeczy na niebie i ziemi, o których nie śniło się fizjologom...
Pani Anna
@Tricolour wiem co piszę. Moja Mama przepracowała 40lat na oddziale chorób zakaźnych, widziała i przeżyła dosłownie wszystko, łącznie z epidemią czarnej ospy w 1963r. Od małego nasłuchałam się opowieści o fascynujących przypadkach: żółtaczki zakaźnej, czerwonki, duru, gruźlicy, gronkowca, zakażenia krwi, malarii, eboli i czego kto tylko sobie zażyczy. Niech Pan zgadnie ile razy ona, lub ktoś z personelu, a było to jeszcze za siermiężnego PRL zachorował na któreś z wymienionych świństw? Ile razy "przywlokła" coś do domu? Nie wiem z czego "zrobieni" sa ci wspólczesni "fachofcy", ale raczej na pewno nie z tej samej gliny. Aha, moja Mama czasem bywała przeziębiona, miewała również grypę, ale nie chodziła w wtedy w kombinezonie ani w masce, a domownicy nie byli objęci kwarantanną.