Otrzymane komantarze

Do wpisu: Roma( szewska ) locuta causa finita
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Nawet w sejmie polskim słyszałam retoryczne pytanie: " czy jesteśmy na Białorusi?". Za Związku Radzieckiego była tam straszna nędza. Tym bardziej zdumiewające jest że udało się odbudować ten kraj.
AŁTORYDET
@u2: Ściślej pisząc, sprawa podejrzanego samobójstwa Michniewicza, jest kojarzona z niemniej tajemniczym zaginięciem szyfranta Zielonki. Warto przypomnieć, że szczątki szyfranta znaleziono w plenerze, wraz z zachowanymi w świetnym stanie przelewami bankowymi, pozwalającymi na identyfikację. Postawiono tezę, że Zielonka dokonał dekryptażu trefnej depeszy, poszedł z nią do szefa kancelarii tajnej Michniewicza i..... stało się. Ale dla mnie najważniejszym momentem, było spotkanie Arabskiego, urzędnika niespecjalnie ważnego w Polsce, z Igorem Sieczinem, drugą osobą w Rosji, w restauracji Dorian Grey i to w cztery oczy. 
Anonymous
Gabriel Maciejewski - Coryllus - patrzy na sprawę pod innym katem: "tak zwane niepodległe państwa to sposób przerzucania kosztów wojny na obywateli zatrudnionych w gospodarce, która bynajmniej do państwa nie należy. I należeć nie może. To zaś, co ludzie naiwni uważają za sukces gospodarczy widziany poprzez upaństwowienie, albo gorzej – unarodowienie środków produkcji – jest w istocie dzierżawą tej produkcji, wykupioną na bardzo niekorzystnych warunkach przez organizacje wyłonione w trakcie rewolucji. Te niekorzystne warunki dotyczą rzecz jasna pracowników zatrudnionych w zakładach państwowych, którym wmawia się, że są ich współwłaścicielami, nie zaś zarządzających nimi gangsterów. Ci pracownicy są w istocie niewolnikami, ale nikt im tego nie mówi. Trwałość złudzenia zapewniają tak zwane znośne warunki życia. I opisywaniu tych właśnie znośnych warunków życia, poświęcają swój czas ludzie ekscytujący się wypadkami na Białorusi." gabriel-maciejewski.szkolanawigatorow.pl Rozmowę Jacka Bartosiaka z Markiem Budziszem już linkowałem youtube.com Można takie fakty i stanowisko ignorować, i nawet polscy oficjele i dziennikarze mediów głównych to robią - pytanie dlaczego?
Anonymous
"demokracja jest tylko w prawdzie, na płaszczyźnie prawdy,  reszta to manipulacja społeczeństwem" - właśnie! Czy prawda leży pośrodku między 80% dla Łukaszenki z jednej a 80% dla Cichanowskiej? W kategorii manipulacji wygrywa opozycja komunistyczna przeciw komunistom Łukaszenki. Po obu stronach ludzie związani z Rosją. Kto wyszedł na ulice a kto został w domach? Wobec manipulacji torującej drogę Rosji i lewicy typu zachodniego warto zachować trzeźwość zamiast upajania się propagandą. Tu poniżej dla uzupełnienia rozmowa z Panią Izabelą Brodacką-Falzman i Panem Słomką. youtube.com  
Izabela Brodacka Falzmann
On nie chce wcale być nazwany człowiekiem honoru przez Michnika. On chce być ojczulkiem Białorusinów. 
Izabela Brodacka Falzmann
Dokładnie o to mi chodzi. Popieraliśmy kolejne Majdany i co? Ukraina wpadła w łapy kolejnych oligarchów., a ostatecznie zapłaciła utratą terytorium i krwią. Za co ? To się nazywa wolność? Wolność jak wiadomo dzieli się na "wolność od" i "wolność do".. Za wolność od Łukaszenki nie warto płacić takiej ceny. Natomiast jakiej "wolności do" chcą Białorusini to moim zdaniem sami nie wiedzą.Łukaszenka wiele spraw rozwiązał rozsądnie choć autorytatywnie. Na przykład nie ma rozdawnictwa.Pobierający zasiłki odpracowują przy sprzątaniu. Dlatego kraj jest niezwykle czysty.  Oczywiście ludzie woleliby brać kasę i nic nie robić. Tak realizuje się ich zdaniem prawdziwa wolność i prawa człowieka. 
Izabela Brodacka Falzmann
Właśnie o suwerenność Łukaszence chodzi. Lawiruje bo inaczej się nie da. Lawirowanie to inna nazwa dyplomacji.
Izabela Brodacka Falzmann
Nawoływanie do  powtórzenia wyborów na Białorusi jest dowodem paternalistycznego traktowania tego kraju przez Polskę podobnie jak traktuje Polskę UE. Jak widać jest to swoista hierarchia dziobania. Dla UE my jesteśmy niepoprawnymi dzikusami, brudasami z brzydkim uzębieniem, a my tak traktujemy Białorusinów. Jak małe dzieci, które potrzebują rady. Ingerencja w sprawy innego niepodległego państwa jest zawsze groteskowa. My weszliśmy podobno dobrowolnie do UE więc dopuściliśmy tę ingerencję. Można tylko dyskutować na temat jej ograniczeń. Białoruś nie jest pod dyktatem UE ani jej słabego członka czyli Polski. Konie kują a żaba łapę podstawia.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie wypowiadam się na temat  relacji pomiędzy Putinem i Łukaszenką bo nie mam na ten temat wiedzy. Opisuję to co widziałam na własne oczy. Mam setki zdjęć ilustrujących stan kraju w roku 1994 i potem w 2013 i kolejnych. Łukaszenka podniósł kraj z ruiny . To raz . Na temat Łukaszenki łgały solidarnie nasze media. To dwa. Przy wyborach w 2010 roku nie było żadnych protestów w każdym razie w Brześciu. To trzy. Te rzekome protesty pokazywała nasza TV. to cztery. Nie jestem za Łukaszenką ani przeciw. Jest dla mnie istotny choćby głos rektora seminarium w Pińsku który panicznie bał się zmiany. Łukaszenka to lawirant. Remontował gorliwie cerkwie i jednocześnie kościoły katolickie.  Korzystał z układów z Putinem i brał podobno pieniądze od Chin ( nie wiem czy to prawda) .Dzięki temu odbudował kraj w ciągu kilkunastu lat po potwornych zniszczeniach władzy sowieckiej. Pogonił Sorosa. Nie chciał dla Białorusi wyprzedania zakładów pracy, zniszczenia górnictwa i innych dobrodziejstw transformacji model Balcerowicz. Ludzi jest łatwo wyprowadzić na ulice nawet na Białorusi. Ale co potem?
Izabela Brodacka Falzmann
Nie jestem pewna o której Romaszewskiej mówimy. Jeżeli pierwszy NSZ to chyba Zofia matka Agnieszki " specjalistki" od Białorusi. Z mojej strony to nic osobistego. Agnieszkę widziałam tylko raz w życiu. Miała wtedy rok i pełzała po szosie przy Wodogrzmotach Mickiewicza. Wybierałam się do Pięciu Stawów był wieczór, nie miałam czasu na rozmowy. Rodzice Agnieszki bardzo mi zazdrościli a ja jak pamiętam pomyślałam sobie: "ci to dopiero mają przerąbane"..Nie bardzo  lubiłam dzieci. Dorobiłam się pięciorga.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też serdecznie pozdrawiam.
Jabe
Czyli ma się podzielić władzą przy okrągłym stole.
angela
Jeszcze raz, po co Łukaszence było te  80%???,   a teraz to reakcja stadna,  zbiegało się społeczeństwo i trzeba jakoś ten problem rozwiązać.  Uklad jak w  Polsce?  okrągły stół,  gruba kreska,  przecież bez tego komuniści by władzy nie oddali,  za bardzo wrośli we wszystkie struktury państwa. Tylko ze w Polsce,  pod przykrywką  reform i agitacji GW,  złodzieje dogadali się że złodziejami, i razem złupili  kraj. To ma być demokracja. Demokracja to fikcja, demokracja jest tylko w prawdzie, na płaszczyźnie prawdy,  reszta to manipulacja społeczeństwem,  walczą czym tylko można, /a kłamstwo ma dróg wiele/,  aby wywalczyć swoje. Mleko sie rozlało, i muszą się dogadać,  albo przeczekać do następnych wyborów ,  już przy ścisłej kontroli.  Niestety wolność potrzebuje ofiar, a Białorusini nie chcą ofiar,  chcą pokojowej rewolucji.  Lukaszenka w kleszczach, pomiedzy wschodem i zachodem,  Putin się przygląda,  jak ruski za Wisłą,  aż powstanie się wykrwawi,  zechce  wyciągnąć łapę po łup. Zachod tez się przyglada, co  w  obecnej sytuacji  robić,? ?  Ludność musi mieć  wsparcie,  żeby odstraszyć Rosję. Lukaszenka jeszcze  blefuje, ale jest nadzieja,  że  ma chlopski rozum i wie,  ze z takim ruchem sobie nie poradzi.  Powinien zasiąść do stołu,  i razem z opozycją podzielić się  wladzą, i bronić Białorusi przed Rosją.     
u2
"Moje pytanie jest następujące: Dlaczego polska telewizja kłamała? Poco? Przez kolejne lata bywałam na  Białorusi.Żeby mówić na jej temat trzeba było tam być i rozmawiać z ludźmi. Pytali dlaczego w Polsce przedstawia się Białoruś jako brudny zaniedbany kraj." Nie przypominam sobie, aby kiedykolwiek polska TV przedstawiała Białoruś jako brudny, zacofany kraj. Widać trafiła pani na prowokatorów. Ja byłem na Białorusi kilka razy, ale w czasie przed Łukaszenką. Był jeszcze Związek Radziecki. Było czysto, w każdym mieście obowiązkowo wielki rynek z pomnikiem Lenina. Do dzisiaj się to nie zmieniło. Jako, że polska waluta miała przebicie, żyłem tam jak lord. Lekki szok nadszedł kiedy odwiedziłem krewnych. Mieszkali w hotelu robotniczym, rodzina z dziećmi i z dziadkiem w jednym pokoju. Wychodek wspólny dla wszystkich na korytarzu. Pranie suszyło się również na korytarzu. Takich rodzin było bardzo dużo. Hotel robotniczy urządzony był w budynku pamiętającym II RP. Odwiedziłem również wieś, napiłem się sporo wódki, ludzie byli bardzo gościnni, choć biedni.
Sposób opisywania Białorusi to niezły wgląd w stan polskiego dziennikarstwa. Więcej o tym jak wygląda tam sytuacja można się dowiedzieć z folderów biur podróży reklamujących zwiedzanie tamtejszych terenów. Łukaszenka przez lata gwarantował, że może jest biednie, ale schludnie i porządek jest i ludzie mają co jeść i dach nad głową. Do tego przez lata dość zwinnie lawirował między Rosją i Europą. Na jednych zarabiał na odsprzedaży ropy, a na drugich na pośrednictwie np. w sprzedaży płodów rolnych. Ale coś jakby się popsuło w ciągu ostatnich kilku lat. Nawet do końca nie wiem jak to opisać. Jakby ludzie oczekiwali zmiany. Mieli dość tego, co dzieje się za fasadą. Jakby mieli większe aspiracje, ale byli dławieni i to dość brutalnie. Politycznie i gospodarczo. Żeby nie było - żadnego Biełsatu nie oglądam, żadnej Romaszewskiej nie słucham, swoją opinię opieram na latach zbierania informacji z różnych źródeł, w tym od paru znajomych z Podlasia z kontaktami za wschodnią granicą.
u2
"czy Łukaszenka się tym razem wywinie?" Może wprowadzić stan wojenny, ale prędzej czy później będzie musiał odejść jak np. Jaruzelski. Uczciwie wygrał tylko pierwsze wybory. Później fałszował na potęgę, Referendum w sprawie zmiany konstytucji sfałszował. Dzięki temu rządzi do dziś. Politycy, którzy się sprzeciwiali fałszerstwom zostali zabici (Zacharenko, Gonczar). Konkurujących oponentów politycznych Łukaszenko wsadza do więżienia. Zlekceważył Cichanowską i to mu się odbiło czkawką. Gdyby sytuacja gospodarcza była sprzyjająca to ludzie by się nie burzyli, ale najwyraźniej jest na Białorusi źle. Moja rodzina, która mieszka przy granicy z Białorusią twierdzi, że Białorusini zarabiają miesięcznie 200 USD, ale wydają 400 USD, czyli szara strefa kwitnie, ale przecież nie wszyscy mogą wydawać dwa razy więcej, jeśli nie mają 'lewego' źródła dochodów.
mmisiek
Na marginesie - w 2010 rządziła już Platforma, mamy więc ładny przykład na ciągłość polityki POPiSu. Szkoda tylko, że to wszystko nie w polskim tylko obcym interesie.  
Zygmunt Korus
Nareszcie coś prawdziwego z pierwszej ręki o Białorusi. Chociaż siła złego na jednego - czy Łukaszenka się tym razem wywinie?  
Lech Makowiecki
Pani Izo, dziękuję za ten wpis. Mam przyjaciela Białorusina, zamieszkałego od lat w Polsce, który objaśnia mi sytuację w swoim kraju w podobny sposób. Jest tam biednie, ale schludnie i stabilnie. Przyjaciel obawia się, aby Białoruś nie powtórzyła "transformacji" ustrojowej wg polskiego modelu (złodziejska "prywatyzacja", przejęcie mediów przez obcych, kolonizacja gospodarki przez korporacje finansowe z Zachodu etc. etc.). Albo co gorsza - demolki znanej nam z krajów arabskich. Obalano już dyktatorów w Libii, Iraku, Syrii itp. Zaowocowało to znacznie większymi nieszczęściami dla tych narodów: nieustanną wojną, setkami tysięcy ofiar, migracjami ludności, trwałą destabilizacją regionu... Chcemy tego tuż przy naszej granicy? Naprawdę?   PS Łukaszenka "podrasował" zapewne wyniki wyborów, ale większość narodu i tak głosowała za nim. U nas też duże miasta głosują inaczej niż prowincja...
u2
"listę pożądanych współtowarzyszy podróży przedstawiła Kancelaria Prezydenta" Niestety nie, to było oddzielne pismo od Sztabu Generalnego do ministra. W dodatku był ten pisemny komentarz, że minister się wybiera razem z generałami.
Pani Anna
Telewizja łże jak pies i to zarowno TVN jak i kurswizja. Tak, jak ongiś w świat szły zdjęcia z "wielotysięcznych" demonstracji KOD, tak "zamieszki" w Mińsku zilustrowano zdjęciem z Korei południowej, z Seulu o2.pl. Mamy naszą "dobrą zmianę".
wielkopolskizdzichu
"Na przykład minister Klich zezwolił na wspólny lot całęgo dowództwa wojsk jednym samolotem z Prezydentem," Miał się nie zgodzić?  Przecież listę pożądanych współtowarzyszy podróży przedstawiła Kancelaria Prezydenta, czyli Najwyższego Zwierzchnika Sił Zbrojnych RP.
RinoCeronte
W smutnych czasach nam przyszło żyć. Dziś nie ma już prawdziwego dziennikarstwa i nikt nie napisze uczciwego reportażu, bo propagandyści jedynie wykonują zlecenia...  
u2
"Jeśli wspomnimy "naszego" seryjnego samobójcę to wychodzi na to, że jedna fasadowa demokracja potępia drugą fasadową demokrację." Seryjny samobójca zaczął działać przed katastrofą w Smoleńsku. Najpierw zginął Grzegorz Michniewicz dyrektor kancelarii Tuska, o tym mało kto pamięta. Już przed lotem do Smoleńska trwały usilne przygotowania. Na przykład minister Klich zezwolił na wspólny lot całęgo dowództwa wojsk jednym samolotem z Prezydentem, pisząc na piśmie, że sam się z nimi wybiera. Oczywiściee nigdzie nie poleciał, najwyraźniej pomny katastrofy pod Mirosławcem  Należy połączyć to z wypowiedziami polityków np. marszałka Komorowskiego, że Prezydent gdzieś poleci i wszystko się zmieni. Ale do tej pory nikt z seryjnych się nie ujawnił jak w przypadku zabójstw na Białorusi ministra Zacharenki, czy premiera Gonczara. A PO-PSL oddało jednak władzę po przegranej w demokratycznych wyborach.
Izabela Brodacka Falzmann
Teraz nie jestem na Białorusi więc mogłabym tylko snuć historiozoficzne wizje. Powstrzymam się. W 2010 roku byłam na Białorusi w czasie wyborów. Nie było żadnych zamieszek. Dziś słyszałam z ust niejakiego Dziedziczaka o zamieszkach czy protestach w 2010 roku. Wtedy na ulicach Mińska szarpało się kilka osób ale w Brześciu rozdawano ulotki innych kandydatów, wygłaszano publiczne przemówienia w ich imieniu i pies z kulawą nogą na to nie reagował.  Moje pytanie jest następujące: Dlaczego polska telewizja kłamała? Poco? Przez kolejne lata bywałam na  Białorusi.Żeby mówić na jej temat trzeba było tam być i rozmawiać z ludźmi. Pytali dlaczego w Polsce przedstawia się Białoruś jako brudny zaniedbany kraj. Pewna kobieta tworzyła przed nami szafy i pytała czy u niej jest brudno? Mam setki zdjęć z Białorusi ilustrujących jej stan. Stan szos,budownictwa,wsi. Dlaczego dziennikarzom nie chciało się tam pojechać i wypisywali bzdury trudno zrozumieć. Polacy mają do Białorusi stosunek paternalistyczny. Chcieliby mieć tą przysłowiową żabę niższą w hierarchii. Zaniedbano stosunki dyplomatyczne z tym życzliwym nam krajem. Życzliwość widać było przy każdym kontakcie, na ulicy, w sklepie. Teraz wspieramy podobno niepodległościowe dążenia ludności. Czyli podsycamy nastroje ulicy. Pchamy Białoruś do konfrontacji. Łukaszenka kimkolwiek nie jest usiłował lawirować tak żeby nie dostać się w łapy reformatorów spod znaku Sorosa i opłacanej przez niego wizji społeczeństwa otwartego.My wiemy już co to znaczy. Łukaszenka wielokrotnie o tym mówił dając przykład Polski jako kraju który zrujnowała tak zwana transformacja ustrojowa. Nie chciał wyprzedawać ziemi i rujnować rodzimego przemysłu.  Teraz będzie mu trudniej.