Otrzymane komantarze

Do wpisu: Roma( szewska ) locuta causa finita
Data Autor
Jabe
Bzdura. Prezydentowi Łukaszence nie opłaca się wasalizacja. Zwyczajnie, gra tym, co ma.
Jabe
Ironią jest, że Białoruś pod Łukaszenką, która jest suwerenna, nazywana jest narzędziem Rosji, zaś Polskę przedstawia się jako podmiot, choć własnej polityki nie prowadzi.
Pani Anna
Tak. Nie zrobi jednak tego partia dla niepoznaki majaca w swojej nazwie prawo i sprawiedliwość. Ci sami, którzy rzekomo mieli stanowić bastion w wojnie cywilizacji teraz zwalniają łódzkiego kuratora za nazwanie LGBT "wirusem" zagrażającym umysłom dzieci i ci sami rzekomo "oburzeni" próbom ingerencji Brukseli w nasze wewnetrzne sprawy, co rzekomo miało uniemożliwić przeprowadzenie reformy sądownictwa, wykonują grzecznie wyroki TSUE, a nasz premier nawołuje do potórzenia wyborów na Białorusi. Maski opadły. Rząd, ktory rzeczywiście chciał i próbował coś zrobić upadł w 2017r. 
u2
"Jestem dość podejrzliwa, szczególnie wobec reżimu, który od lat przedstawia się nam jak imperium diabła wcielonego." Jednak tajemnicze zabójstwa ministra Zacharenki oraz premiera Gonczara wskazują, że to jednak jest fasadowa demokracja. Jeden z zabójców cudem uciekł na zachód i zdradził w jaki sposób władza pozbywa się niewygodnych ludzi. youtube.com Jako że Łukaszenko szybciej doszedł do władzy niż Putin to wskazuje, że to Putin wzoruje się na Łukaszence, a nie odwrotnie.
AŁTORYDET
Piękny nam Pani obrazek Białorusi namalowała. Ale nie o malunki idzie, a o fikcję w opisie rzekomej niezależności Białorusi "od nikogo". Łukaszenka okazał się być mało bystrym facetem, w razie upadku którego, Rosja przejmie Białoruś bez problemu. Uzależnił swój kraj od ruskich, w stopniu niemal całkowitym. Dość powiedzieć, że przez lata, główne wpływy walutowe Białorusi, pochodziły z eksportu ropy i produktów ropopochodnych, czyli z reeksportu ropy sprzedawanej przez rosyjskie spółki po mocno zaniżonych cenach. Gospodarczo to Rosja. Militarnie to Rosja. Politycznie - Rosja. Wszyscy kontrkandydaci Łukaszenki - prorosyjscy i mocno związani z Rosją. Łukaszenka - to nasz król Staś, niby król, tylko państwo już nie istnieje. A co do Romaszewskiej - to pełna zgoda. Kobita wyróżnia się tylko ponadprzeciętną ambicją. Ci którzy pamiętają pierepałki z wyborem  rzecznika pierwszego NZS-u wiedzą to dobrze.  Pozdrowienia.
Anonymous
Dziękuję i pozdrawiam.
Do wpisu: Na wspak
Data Autor
tricolour
@Ludendorf Zdrowy nie rozumie chorego tak jak syty głodnego. Nie znam się na przypadłościach, w których - szanowny pacjencie - jesteś specjalistą z doświadczeniem. Ale czytam z zainteresowaniem...
Władysław Ludendorf
widzisz, ą ę jesteś taki mądry, a nie wiesz, że pustak i tępak to opis tej samej przypadłości, gwoździu :)
hr.Levak-Levatzky
Wg Sz.Autorki nieznajomość utworów muzycznych,wierszy,wydań książkowych czy gazetowych, których nie biorę do ręki lub nie słucham, bo wiem,że to nie dla mnie (za trudne, bądź nie odpowiadające moim gustom i zainteresowaniom) upoważnia bez narażania się na śmieszność do wypisywania krytyki czy recenzji o tych sprawach?! Oczywiście to wolny kraj i mamy wolność słowa, więc i ośmieszać się nam wolno,ale po co psuć swoje dobre imię czy poprzednio uzyskaną pozycję w dziennikarstwie,literaturze i t.p - poco? Pisze Pani: "Nie ma obowiązku czytania wszelkich bzdur. i wysłuchiwania wszystkich wyjców" - to oczywista oczywistość,jak mawia klasyk,ale po kiego grzyba na ten temat,o którym nie mam bliższego pojęcia,a tylko wiem,że to nie dla mnie,wymądrzać się? Pani chyba powinna o tym wiedzieć lepiej ode mnie,skoro się Pani uważa za kobietę pióra z wieloletnim doświadczeniem dziennikarskim.No, chyba że z wiekiem straciła Pani czujność w tych sprawach,stąd z pomocą śpieszy Pani komentator o historycznie brzmiącym nicku "Władysław Ludendorf".
tricolour
@Ludendorf Jeśli chcesz mnie czymś dotknąć, to nie durnowatym epitetem (bo to mnie rozbawia w swojej bezsilności, a zwłaszcza że pustak - z natury rzeczy - nie może być tępy) tylko wysiłkiem intelektualnym, któremu publicznie nie podołam. To byłoby coś! Poza tym nie pisałem do Izabeli, bo wtedy bym to wyraźnie zaznaczyl, co sam pewnie jesteś w stanie zauważyć i ogarnąć. Choć mam tu pewne wątpliwości, ale mogę się mylić. Pożyjemy, zobaczymy.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też mam nadzieję, że to tylko głupota. Ale czy ma nami rządzić głupota?
Izabela Brodacka Falzmann
To że Pan ma dwa koty to w moich oczach  dla Pana plus dodatni ( jak mówi klasyk czyli nasz bohaterski skoczek przez mury)
Izabela Brodacka Falzmann
Pewien pan, przedstawiciel obozu postępu, klepiąc się po genitaliach pod czerwoną (przepraszam tęczową) flagą zrobił nam mimowolny prezent. Pokazał dowodnie jaka cywilizacja bierze nad nami władzę. 
Izabela Brodacka Falzmann
Witaj Januszu! Pewnie że dinozaury, które nie wyginęły bo pani Kopacz zapomniała rzucić w nie kamieniem. Chyba tak teoria na temat przyczyn wyginięcia dinozaurów obowiązuje wśród postepactwa. Ściskam. 
Izabela Brodacka Falzmann
Nie ma obowiązku czytania wszelkich bzdur. i wysłuchiwania wszystkich wyjców.Tolerancja oznacza, że nie mam zamiaru przeszkadzać nikomu w czytaniu wszystkiego co tylko zechce. Czy Pan czytałby od deski do deski "Przyjaciółkę" albo jej współczesną wersję " Chwila dla ciebie" albo jakoś tak? Wystarczy wziąć do ręki żeby wiedzieć, że to mnie nie interesuje.Czy Pan czytuje dogłębnie wróżby i proroctwa.albo " Protokoły mędrców Syjonu " ? Nic nie ujmując tym którzy to czytają albo oglądają wróżbitów w TV wiem z góry że to mnie nie interesuje.Podobnie nic nie ujmując miłośnikom Zenka Martyniuka wystarczy mi kilka taktów, żebym wiedziała, że nigdy tego nie będę słuchać. A moi sąsiedzi gdy słucham Wariacji Goldbergowskich Bacha proszą o ściszenie i to pokornie robię. De gustibus....I co w tym złego?
Władysław Ludendorf
hehe, porównujesz z panią Izabelą. Jeszcze wypominasz jej wiek i sugerujesz starczą tępotę. Tępy pustaku, idź stąd w poszukiwaniu w necie wyjaśnień do powiedzeń i metafor. I nie wracaj zbyt szybko.
jazgdyni
To se lewaki pogadali. Na poziomie swojego poziomu. 
Anonymous
W pełni się zgadzamy.
tricolour
Wiesz, Lewaku, mam takie podejrzenie, graniczącą z pewnością, że w określonym wieku, gdy mózg przestaje być podatny na zmieniający się świat - na takiej samej zasadzie jak stare ucho bez możliwości regulacji wzmocnienia aparatem mięśniowo - kostnym reaguje wyłącznie bólem na głośne dźwięki zamiast je zwyczajnie ściszyć - to dochodzi do wniosku, że on wszystko wie najlepiej i basta. Mam w domu dwa koty, jeden ma trzy miesiące, drugi z szesnaście lat. Mam pouczającą możliwość porównania czym się różni adaptacja do świata od wycofania ze świata z miną wszechwiedzącego.
Kazimierz Koziorowski
niestety dekretami hierarchow poczawszy od marca i swiat wielaknocnych zaczeto przeobrazanie kosciola z jego tradycja i swieta liturgia w media show rownorzedny innym rozrywkom etno, okraszony na dodatek reklamami remediow na zgage, wzdecia, itp. mam nadzieje ze to tylko glupota a nie krecia robota
hr.Levak-Levatzky
"Pierwszy raz w życiu wzięłam do ręki książkę polecaną przez gazetę Wyborczą, Adama Michnika, Konstantego Geberta i wydawnictwo Czarne. Tylko dlatego że znalazłam ją koło pieca w domu w Gładyszowie gdzie spędzałam kilka dni urlopu." To szczere wyznanie i samokrytyka Autorki (za to,że jednak wzięła do ręki książkę przeznaczoną do spalenia!) rzutuje na  cały jej tekst będący  przynajmniej w zamierzeniu Autorki,czymś w rodzaju recenzji literackiej(?), jest tożsame z tym jej "występkiem" kiedy to przed kilkoma miesiącami Autorka z całą mocą ducha swego podkreślała,że nie czytała książki Tuska pt. "Szczerze",ale mimo to ją zrecenzowała (ponoć ze słyszenia dowiedziała się o czym pisze Tusk). Ale wtedy jej "recenzja" ograniczała się jedynie do wyśmiania Tuska za to,że ośmielił się wypoczywając w domu palić cygaro. Mam więc jedno pytanie do Autorki podającej się za wieloletnią dziennikarkę,może nawet pisarkę: czy Pani naprawdę nie czuje tego,że takie Pani zastrzeżenia sugerujące swój wstręt do wrogich Pani ideowo autorów czy wydawców, których teksty Pani czytała, po prostu Ją ośmieszają?!
jazgdyni
@M1t Nie wiem, czy ostatnie zdanie jest prostym stwierdzeniem, czy to świadomy sarkazm. Mądre życie, w sensie pojmowania prawideł świata, przyjmuje z pokorą nierówność i różnorodność. tak już jest i nauka to potwierdza. Więc życie to nieustanny wyścig. O supremację, o przewagę, a także o tworzenie i uznawanie autorytetów, przywódców, wodzów i mędrców. Komunizm między innymi się zbłaźnił i skompromitował, a usiłował nawet wprowadzić to w życie, tak jak durnie dowodzi ten Colovic, że wszyscy ludzie są różni. Pamiętamy podchwytliwe hasło - wszyscy mamy takie same brzuchy. Najbardziej zbłaźnił się Mao Tse Tung, który nawet rozkazał wszystkim równo się ubierać i płodzić i rodzić dzieci na rozkaz wg. grafiku Biura Politycznego. Nie wspomnę już o Pol Pocie. Niestety, Marks, Lenin, Mao, a teraz Spinelli zapładniają swoimi okrutnymi fantasmagoriami:- A/ zidiociałych bogaczy o wybujałym ego i ambicjach zostania bogiem; B/ wszelkiego rodzaju głupców, co nigdy nie dorośli do właściwego poziomu moralnego. W tym, niestety akademików i profesorów, którzy ten cały hippisowski libertynizm (liberalizm, libertarianizm) szerzą wśród młodych, studenckich i nieukształtowanych umysłów; C/ patologiczne, notoryczne szuje, które zawsze były i są we wszystkich społeczeństwach.  Dlaczego Bóg Ojciec stworzył miliony przeróżnych żywych organizmów? Zwierząt i roślin? Dlaczego jest zróżnicowanie pomiędzy ludźmi? Czy to bylo przypadkowe, bezcelowe? tak Mu wyszło? Zapewniam, że nie. W różnorodności siła. Tylko tak powstaje synergizm. Albo też zwycięża silniejszy, lepiej przystosowany, mądrzejszy. Homogenizacja ludzkości, pod każdym względem, czy to kulturowym, czy cywilizacyjnym, prowadzi do upadku. Albo potężnego wybuchu. Spytajcie fizyków.
Anonymous
Problemem jest rozmach i zdobycie władzy nad nami przez cywilizację a' rebours. Szczery ten Colovic. Chyba z tych samych nowych WUMLów posiadł wiedzę co "nasi państwowcy" sądząc po sprawności operowania zwrotami: "krytyka tego co nazywa się globalizmem i kosmopolityzmem nowego światowego ładu" albo "afirmacja mniej relatywistycznego, mniej zróżnicowanego i demokratycznego prawa, którym jest prawo do wyższości, do pierwszeństwa, do odrębności własnej kultury narodowej". Faktycznie trafnie rozpoznaje poglądy prawicy.
jazgdyni
Witaj Izo! Nie daj Boże abym chciał namawiać, wprost przeciwnie, albowiem w moje ręce wpadła książka tej samej michnikowskiej kliki lewackich reżyserów życia narodów, czyli wydawnictwa Agora, francuskiego pamflecisty z tytułem doktora nauk społecznych Frederica Martela "SODOMA , Hipokryzja i władza w Watykanie". Przy tym "Protokoły medrców Syjonu" to pikuś. Ostatnio skłaniam się coraz bardziej ku teorii, że jesteśmy dinozaurami broniącymi nie tylko kultury polskiej, lecz nawet cywilizacji polskiej, będącej wg. mnie pewnym uszlachetnieniem cywilizacji łacińskiej. I sądzę, że Koneczny przyznałby temu rację. Serdeczności
Do wpisu: Kłania się doktor Mengele
Data Autor
Anonymous
"Motywy są dla mnie niezrozumiałe. Przecież najłatwiej byłoby pozbyć się problemu i odpowiedzialności nie wierząc nawet w skuteczność tego leczenia. Czy chodziło o to żeby " moje było na wierzchu"?" Lekarze mają poglądy od prawa do lewa. To właśnie wpływa, chociaż wbrew etyce, na postępowanie, bo nie ma dwóch etyk, tylko etyka i antyetyka. Etyka nakazuje jeśli jest wybór należy nim obarczyć rodziców - tak właśnie: obarczyć, również daje im wybór podjęcia działań gdy doświadczenie skłania do bierności wobec nieuniknionego, bo są szanse, bo są cuda, bo nie ma lekarskiej nieomylności. Antyetyka ma procedury wynikające z lewicowej ideologii z eugeniką włącznie. Z tego wynika eutanazja ale również uporczywa, eksperymentalna terapia. Czy zawsze chodzi o "moje na wierzchu"? Niekoniecznie. Czasem trudno ocenić kiedy przestać. Przez analogię do sytuacji mi znanych mogę się domyślić, że decyzje były w rękach osób o sprawdzonej postawie ideologicznej a wątpliwości rozstrzygnął "telefon od przyjaciela". To były kampanie propagandowe.