|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nie jestem pewna o której Romaszewskiej mówimy. Jeżeli pierwszy NSZ to chyba Zofia matka Agnieszki " specjalistki" od Białorusi. Z mojej strony to nic osobistego. Agnieszkę widziałam tylko raz w życiu. Miała wtedy rok i pełzała po szosie przy Wodogrzmotach Mickiewicza. Wybierałam się do Pięciu Stawów był wieczór, nie miałam czasu na rozmowy. Rodzice Agnieszki bardzo mi zazdrościli a ja jak pamiętam pomyślałam sobie: "ci to dopiero mają przerąbane"..Nie bardzo lubiłam dzieci. Dorobiłam się pięciorga. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja też serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Jabe Czyli ma się podzielić władzą przy okrągłym stole. |
|
|
angela Jeszcze raz, po co Łukaszence było te 80%???, a teraz to reakcja stadna, zbiegało się społeczeństwo i trzeba jakoś ten problem rozwiązać.
Uklad jak w Polsce? okrągły stół, gruba kreska, przecież bez tego komuniści by władzy nie oddali, za bardzo wrośli we wszystkie struktury państwa.
Tylko ze w Polsce, pod przykrywką reform i agitacji GW, złodzieje dogadali się że złodziejami, i razem złupili kraj.
To ma być demokracja.
Demokracja to fikcja, demokracja jest tylko w prawdzie, na płaszczyźnie prawdy, reszta to manipulacja społeczeństwem, walczą czym tylko można, /a kłamstwo ma dróg wiele/, aby wywalczyć swoje.
Mleko sie rozlało, i muszą się dogadać, albo przeczekać do następnych wyborów , już przy ścisłej kontroli.
Niestety wolność potrzebuje ofiar, a Białorusini nie chcą ofiar, chcą pokojowej rewolucji.
Lukaszenka w kleszczach, pomiedzy wschodem i zachodem, Putin się przygląda, jak ruski za Wisłą, aż powstanie się wykrwawi, zechce wyciągnąć łapę po łup.
Zachod tez się przyglada, co w obecnej sytuacji robić,? ? Ludność musi mieć wsparcie, żeby odstraszyć Rosję.
Lukaszenka jeszcze blefuje, ale jest nadzieja, że ma chlopski rozum i wie, ze z takim ruchem sobie nie poradzi.
Powinien zasiąść do stołu, i razem z opozycją podzielić się wladzą, i bronić Białorusi przed Rosją.
|
|
|
u2 "Moje pytanie jest następujące: Dlaczego polska telewizja kłamała? Poco? Przez kolejne lata bywałam na Białorusi.Żeby mówić na jej temat trzeba było tam być i rozmawiać z ludźmi. Pytali dlaczego w Polsce przedstawia się Białoruś jako brudny zaniedbany kraj."
Nie przypominam sobie, aby kiedykolwiek polska TV przedstawiała Białoruś jako brudny, zacofany kraj. Widać trafiła pani na prowokatorów. Ja byłem na Białorusi kilka razy, ale w czasie przed Łukaszenką. Był jeszcze Związek Radziecki. Było czysto, w każdym mieście obowiązkowo wielki rynek z pomnikiem Lenina. Do dzisiaj się to nie zmieniło. Jako, że polska waluta miała przebicie, żyłem tam jak lord. Lekki szok nadszedł kiedy odwiedziłem krewnych. Mieszkali w hotelu robotniczym, rodzina z dziećmi i z dziadkiem w jednym pokoju. Wychodek wspólny dla wszystkich na korytarzu. Pranie suszyło się również na korytarzu. Takich rodzin było bardzo dużo. Hotel robotniczy urządzony był w budynku pamiętającym II RP. Odwiedziłem również wieś, napiłem się sporo wódki, ludzie byli bardzo gościnni, choć biedni. |
|
|
Sposób opisywania Białorusi to niezły wgląd w stan polskiego dziennikarstwa. Więcej o tym jak wygląda tam sytuacja można się dowiedzieć z folderów biur podróży reklamujących zwiedzanie tamtejszych terenów.
Łukaszenka przez lata gwarantował, że może jest biednie, ale schludnie i porządek jest i ludzie mają co jeść i dach nad głową. Do tego przez lata dość zwinnie lawirował między Rosją i Europą. Na jednych zarabiał na odsprzedaży ropy, a na drugich na pośrednictwie np. w sprzedaży płodów rolnych. Ale coś jakby się popsuło w ciągu ostatnich kilku lat. Nawet do końca nie wiem jak to opisać. Jakby ludzie oczekiwali zmiany. Mieli dość tego, co dzieje się za fasadą. Jakby mieli większe aspiracje, ale byli dławieni i to dość brutalnie. Politycznie i gospodarczo.
Żeby nie było - żadnego Biełsatu nie oglądam, żadnej Romaszewskiej nie słucham, swoją opinię opieram na latach zbierania informacji z różnych źródeł, w tym od paru znajomych z Podlasia z kontaktami za wschodnią granicą. |
|
|
u2 "czy Łukaszenka się tym razem wywinie?"
Może wprowadzić stan wojenny, ale prędzej czy później będzie musiał odejść jak np. Jaruzelski. Uczciwie wygrał tylko pierwsze wybory. Później fałszował na potęgę, Referendum w sprawie zmiany konstytucji sfałszował. Dzięki temu rządzi do dziś. Politycy, którzy się sprzeciwiali fałszerstwom zostali zabici (Zacharenko, Gonczar). Konkurujących oponentów politycznych Łukaszenko wsadza do więżienia. Zlekceważył Cichanowską i to mu się odbiło czkawką.
Gdyby sytuacja gospodarcza była sprzyjająca to ludzie by się nie burzyli, ale najwyraźniej jest na Białorusi źle. Moja rodzina, która mieszka przy granicy z Białorusią twierdzi, że Białorusini zarabiają miesięcznie 200 USD, ale wydają 400 USD, czyli szara strefa kwitnie, ale przecież nie wszyscy mogą wydawać dwa razy więcej, jeśli nie mają 'lewego' źródła dochodów. |
|
|
mmisiek Na marginesie - w 2010 rządziła już Platforma, mamy więc ładny przykład na ciągłość polityki POPiSu. Szkoda tylko, że to wszystko nie w polskim tylko obcym interesie.
|
|
|
Zygmunt Korus Nareszcie coś prawdziwego z pierwszej ręki o Białorusi. Chociaż siła złego na jednego - czy Łukaszenka się tym razem wywinie?
|
|
|
Lech Makowiecki Pani Izo, dziękuję za ten wpis. Mam przyjaciela Białorusina, zamieszkałego od lat w Polsce, który objaśnia mi sytuację w swoim kraju w podobny sposób. Jest tam biednie, ale schludnie i stabilnie. Przyjaciel obawia się, aby Białoruś nie powtórzyła "transformacji" ustrojowej wg polskiego modelu (złodziejska "prywatyzacja", przejęcie mediów przez obcych, kolonizacja gospodarki przez korporacje finansowe z Zachodu etc. etc.). Albo co gorsza - demolki znanej nam z krajów arabskich. Obalano już dyktatorów w Libii, Iraku, Syrii itp. Zaowocowało to znacznie większymi nieszczęściami dla tych narodów: nieustanną wojną, setkami tysięcy ofiar, migracjami ludności, trwałą destabilizacją regionu... Chcemy tego tuż przy naszej granicy? Naprawdę? PS Łukaszenka "podrasował" zapewne wyniki wyborów, ale większość narodu i tak głosowała za nim. U nas też duże miasta głosują inaczej niż prowincja... |
|
|
u2 "listę pożądanych współtowarzyszy podróży przedstawiła Kancelaria Prezydenta"
Niestety nie, to było oddzielne pismo od Sztabu Generalnego do ministra. W dodatku był ten pisemny komentarz, że minister się wybiera razem z generałami. |
|
|
Pani Anna Telewizja łże jak pies i to zarowno TVN jak i kurswizja. Tak, jak ongiś w świat szły zdjęcia z "wielotysięcznych" demonstracji KOD, tak "zamieszki" w Mińsku zilustrowano zdjęciem z Korei południowej, z Seulu o2.pl. Mamy naszą "dobrą zmianę". |
|
|
wielkopolskizdzichu "Na przykład minister Klich zezwolił na wspólny lot całęgo dowództwa wojsk jednym samolotem z Prezydentem,"
Miał się nie zgodzić?
Przecież listę pożądanych współtowarzyszy podróży przedstawiła Kancelaria Prezydenta, czyli Najwyższego Zwierzchnika Sił Zbrojnych RP. |
|
|
RinoCeronte W smutnych czasach nam przyszło żyć. Dziś nie ma już prawdziwego dziennikarstwa i nikt nie napisze uczciwego reportażu, bo propagandyści jedynie wykonują zlecenia...
|
|
|
u2 "Jeśli wspomnimy "naszego" seryjnego samobójcę to wychodzi na to, że jedna fasadowa demokracja potępia drugą fasadową demokrację."
Seryjny samobójca zaczął działać przed katastrofą w Smoleńsku. Najpierw zginął Grzegorz Michniewicz dyrektor kancelarii Tuska, o tym mało kto pamięta. Już przed lotem do Smoleńska trwały usilne przygotowania. Na przykład minister Klich zezwolił na wspólny lot całęgo dowództwa wojsk jednym samolotem z Prezydentem, pisząc na piśmie, że sam się z nimi wybiera. Oczywiściee nigdzie nie poleciał, najwyraźniej pomny katastrofy pod Mirosławcem Należy połączyć to z wypowiedziami polityków np. marszałka Komorowskiego, że Prezydent gdzieś poleci i wszystko się zmieni.
Ale do tej pory nikt z seryjnych się nie ujawnił jak w przypadku zabójstw na Białorusi ministra Zacharenki, czy premiera Gonczara. A PO-PSL oddało jednak władzę po przegranej w demokratycznych wyborach. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Teraz nie jestem na Białorusi więc mogłabym tylko snuć historiozoficzne wizje. Powstrzymam się. W 2010 roku byłam na Białorusi w czasie wyborów. Nie było żadnych zamieszek. Dziś słyszałam z ust niejakiego Dziedziczaka o zamieszkach czy protestach w 2010 roku. Wtedy na ulicach Mińska szarpało się kilka osób ale w Brześciu rozdawano ulotki innych kandydatów, wygłaszano publiczne przemówienia w ich imieniu i pies z kulawą nogą na to nie reagował. Moje pytanie jest następujące: Dlaczego polska telewizja kłamała? Poco? Przez kolejne lata bywałam na Białorusi.Żeby mówić na jej temat trzeba było tam być i rozmawiać z ludźmi. Pytali dlaczego w Polsce przedstawia się Białoruś jako brudny zaniedbany kraj. Pewna kobieta tworzyła przed nami szafy i pytała czy u niej jest brudno? Mam setki zdjęć z Białorusi ilustrujących jej stan. Stan szos,budownictwa,wsi. Dlaczego dziennikarzom nie chciało się tam pojechać i wypisywali bzdury trudno zrozumieć. Polacy mają do Białorusi stosunek paternalistyczny. Chcieliby mieć tą przysłowiową żabę niższą w hierarchii. Zaniedbano stosunki dyplomatyczne z tym życzliwym nam krajem. Życzliwość widać było przy każdym kontakcie, na ulicy, w sklepie. Teraz wspieramy podobno niepodległościowe dążenia ludności. Czyli podsycamy nastroje ulicy. Pchamy Białoruś do konfrontacji. Łukaszenka kimkolwiek nie jest usiłował lawirować tak żeby nie dostać się w łapy reformatorów spod znaku Sorosa i opłacanej przez niego wizji społeczeństwa otwartego.My wiemy już co to znaczy. Łukaszenka wielokrotnie o tym mówił dając przykład Polski jako kraju który zrujnowała tak zwana transformacja ustrojowa. Nie chciał wyprzedawać ziemi i rujnować rodzimego przemysłu. Teraz będzie mu trudniej. |
|
|
mmisiek @Jabe, otóż to, czysty Orwell na naszych oczach...
|
|
|
mmisiek Śmiały tekst, ale z telewizorem trudno wygrać - TVN i TVP jadą z Białorusią równo jak z Covidem.
Gdy PiS stoi tam gdzie Wyborcza i mówi z nią jednym głosem to z grubsza wiadomo co się dzieje...
|
|
|
Anonymous Mnie czasy Gomułki. Było siermiężnie, ale bilans się zgadzał. Czasy Gierka (otwarcia na kredyty i inwestycje) na Białorusi nadchodzą. Grozi im radość konsumpcjonizmu wczesnego Gierka i kaskada zadłużenia od późnego Gierka po miskę ryżu - oby nie. |
|
|
Czesław2 Być może tak jest. Tyle tylko, że przypomina mi to czasy Gierka, gdy jeszcze schabowy był w sklepach. |
|
|
mmisiek Jeśli wspomnimy "naszego" seryjnego samobójcę to wychodzi na to, że jedna fasadowa demokracja potępia drugą fasadową demokrację.
|
|
|
NASZ_HENRY Rzymska rada dla Łukaszenki - iść drogą wytyczoną przez Jaruzelskiego. Małe spotkanko z Rockefellerem i Łukaszenka zostaje człowiekiem honoru. Przecież to takie proste ☺
|
|
|
RinoCeronte Podsumowując nie wiemy nic... Żeby tylko nie było powtórki z zajęcia Krymu. Jak prorokuje tajemniczy pan Sommer ;-) |
|
|
Anonymous Fasadowa demokracja? Bardziej niż u nas? Bo ma lidera, który walczy o suwerenność i koronawirusa spuścił po sznurku jak Putina? |
|
|
Anonymous "Łukaszenka okazał się być mało bystrym facetem, w razie upadku którego, Rosja przejmie Białoruś"
To nie Łukaszenka się okazał mało bystry tylko polscy politycy (o ile to tylko kwestia braku bystrości) uczestniczący w izolacji Białorusi by Moskwa była jej jedyna opcją.
Guzego pamiętam z wystąpienia na sali biochemii, Klich go zapowiadał. Jedyne co mi przyszło do głowy to pytanie kto za nim stoi. |