|
|
Kryspin Z internetu: Ostrzeżenie! Kto prowadzi zdrowy tryb życia, ten naraża się na długotrwalą egzystencję na koszt ZUS! |
|
|
Jan1797 Każdego dnia przybywa decyzji dezorganizujących pracę, w tym opiekę nad chorymi.
Co więcej planują dokonaną przez siebie dezorganizacją gospodarczą wykorzystać
by doprowadzić do kryzysu finansowego. Trudno nie zastanawiać się czy to głupota
czy sabotaż.
To już są j.j., po tym co napisałem; Co się tyczy służby zdrowia, Lekarz
(powinienem napisać imię i nazwisko) pani doktor, zadzwoniła zapytała, ładnie
podziękowałem z życzeniami, wspaniała kobieta. E- recepta - ktomalek -
przygotowane - odbieram.
Są Wielcy-moja mała ojczyzna-trzymajcie się ciepło.
Takie uwagi, czyżby nasz Marek nie bywał w Krakowie, nie miał internetu, nie wiedział
co to jest E-recepta i ktomalek. Problem mają ludzie starsi i samotni jeżeli wspólnota
jest g.wn..n.
Trudno nie zastanawiać się czy to głupota czy sabotaż. |
|
|
mmisiek Pan premier na taśmach wspominał o konieczności redukcji oczekiwań ludu i zap... (przepraszam, słownictwo oryginalne) za miskę ryżu.
Jak pamiętam to całe towarzystwo bardzo zachwycało się tam wojną, tylko nikt tam nie zauważył, że w dobie atomówek to nie takie proste bo przy pełnoskalowym konflikcie oberwą również bezcenni główni macherzy. Bądź co bądź siedzenie w luksusowym schronie do końca życia to raczej niezbyt atrakcyjna dla nich perspektywa.
Zamiast wojny jest więc "pandemia" i ręczne odgórne wygaszanie gospodarek, za chwilę będzie potężne zubożenie przez bezrobocie z jednej strony, a wywołaną inflacją z drugiej. Nie sposób też nie zauważyć, że dla Polski wszystko złożyło się szczególnie "szczęśliwie" bo akurat mamy właściwego człowieka na właściwym miejscu, który świetnie się orientuje o co w tym chodzi, taki zbieg okoliczności...
|
|
|
wielkopolskizdzichu "Picie gorącej wody jest koniecznością"
Nie ma z czego się śmiać. Picie wody, może nie gorącej, ale letniej ma ścisły związek z ukrwieniem nabłonka śluzówki. Wyschnięta jest drzwiami dla bakterii i wirusów.
Stąd dietetyczny nakaz wypicia zaraz po obudzeniu co najmniej 1,2 litra wody
|
|
|
Anonymous Niezależnie czy ten wirus jest sztuczny czy naturalny, czy rozprzestrzenił się spontanicznie, czy był rozsiewany, to reakcja rządu była początkowo racjonalna w sytuacji powszechnej niewiedzy o biologii wirusa i niewiedzy czy nie zostaniemy nim zaatakowani. Przeprowadzono stosowne przygotowania i ćwiczenia, które mogą się przydać w sytuacjach zagrożenia. Obecnie rząd sięga jednak po kolejne działania dezorganizujące Polskę ze skutkami ekonomicznymi i zdrowotnymi (niezależne od nosicielstwa koronawirusa). Aktywność propagandy i polityków nie pozostawia złudzeń, że świadomie wykorzystują pretekst do paniki, a panikę do działań antypolskich. Każdego dnia przybywa decyzji dezorganizujących pracę, w tym opiekę nad chorymi. Co więcej planują dokonaną przez siebie dezorganizacją gospodarczą wykorzystać by doprowadzić do kryzysu finansowego. Trudno nie zastanawiać się czy to głupota czy sabotaż. Tak czy owak gotują nas - żaby. |
|
|
Jan1797 Co się tyczy banknotów, dokumentów z szacunkiem powtórzę - sposoby czasu wojny. Otóż jedna
z Pań przypomniała o prasowaniu banknotów, czy dla własnego spokoju można, nawet trzeba.
Oczywiście waluta narodowa rzecz podstawowa, złotego pilnować trzeba?
Co się tyczy urzędnika, czyli tułowia z czymś tam u góry, powoli staje się stereotypem a zdecydowanie
po informacji telefonicznej, miło mi/grzecznie, muszę do pani/ pana przyjść/przyjechać - jak mam się ;))
- dziękuję, nie trzeba - naprawdę-pozdrawiam! Skutkuje nader często, to też nasi, da się żyć?
Co się tyczy służby zdrowia, Lekarz, powinienem napisać imię i nazwisko pani doktor, zadzwoniła
zapytała, ładnie podziękowałem z życzeniami, wspaniała kobieta. E- recepta - ktomalek - przygotowane
- odbieram. Są Wielcy-moja mała ojczyzna-trzymajcie się ciepło. youtube.com;
Jestem, nie muszę wracać.
Prawdziwe dno kryzysu, miejsca pracy, mógłbym zaufać po czy konfiguracji, tia - na pewno.
Jak będzie nie wiem, póki co w blokach startowych -oczywiście pracujemy - ponawiam prośbę.
|
|
|
wielkopolskizdzichu Sinusoida zachowań blogerskich weszła w fazę wątpliwości związanych z decyzjami miłościwie panującej nam kliki.
Czyli Lepszy Sort to nie ja, skądże, nigdy w życiu, absolutnie. |
|
|
Kazimierz Koziorowski Kazdego dnia umiera ponad tysiac Polakow, w tym ok 300 na nowotwory zlosliwe, niezaleznie od zadekretowania tej czy czy innych klesk.
Kilkanascie przypadkow zakwalifikowanych jako zmarlych w wyniku Covid-19 to wciaz wielokrotnie mniej niz ilosc przypadkow smiertelnych w wyniku komplikacji po przechorowaniu grypy.
Ilosc nieszzcesnikow ktorzy straca zycie z powodu zamkniecia przychodni, SORow, odwolania zabiegow - zapewne wielokrotnie przewyzszy ilosc ofiar "zarazy".
Nie wnikajac w teorie spiskowe i przepowiednie - jedno wiadomo: zrobiono (czy tez sam sie sam zrobil...) reset ekonomiczno-spoleczny w wyniku ktorego pozyczymy od banksterow miliardy przy wyrozumialej akceptacji mas. pojawia sie tysiace bankrutow i masowe bezrobocie. bedzie mozna ustalic nowe reguly gry. reguly gry ustala ci u ktorych zadluzyli sie biedacy.
|
|
|
NASZ_HENRY Wesprzyj ZUS czynem i umieraj przed terminem ☺
|
|
|
NASZ_HENRY Jak zawiodą średniowieczne kwarantanny to jedyna nadzieja, że Świat uratuje globalne letnie ocieplenie ☺
|
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dziękuję bardzo i serdecznie pozdrawiam |
|
|
Lech Makowiecki Słynne "błyskotliwe" XI. przykazanie rekinów z Wall Street: "Chciwość jest cnotą" zdemolowało nasz świat... Dziś światem rządzi lichwa, czyli dorabianie się na przekładaniu obligacji, akcji, weksli itp. bezwartościowych "papierów wartościowych" z kupki na kupkę, a nie na wytwarzaniu dóbr (produktów)... Wojna hybrydowa jest ważnym (najważniejszym?) elementem tego "biznesu"...Etos pracy zastąpiło ekonomiczne cwaniactwo... Z tomiku "Pro publico bono" (2012) polecam mój stary wierszyk na ten temat..
WSZYSCY DZIŚ KRADNĄ...
Sprosiłem mych przyjaciół, wieki nie widzianych,
By świat z nimi naprawiać – przy winie, do rana.
Marzenia nasze dawne druhom przywołałem;
Zobowiązania wielkie... Piękne ideały...
Koledzy popatrzyli na mnie ze zdumieniem,
Potem śmiechem ryknęli w wielkim rozbawieniu,
Że aż im łzy pociekły i oddech zabrało...
Na koniec – klepiąc w plecy (trochę to bolało),
Poczęli mnie pouczać (naiwnego grajka)
Mówiąc: „Dorośnij stary! Życie to nie bajka”...
I myśl złotą jak tombak któryś z głowy palnął:
„Wszyscy dokoła kradną! I to jest normalne...”
Tu zawrzała dyskusja; każdy przykład dawał:
„Złodziej kradnie ci portfel... Ot, złodziejskie prawo!”
„Lekarzowi sam wciskasz w kopercie banknoty!”
(Życie droższe pieniędzy. Wszyscy wiedzą o tym.)
„Policjant też szmal liczy, z kolegą do spółki”...
(Zwłaszcza, gdyś trochę wypił. I siadłeś za kółkiem...)
„Urzędnik jest przychylny, gdy dostanie w łapę”...
(Haracze przy przetargach... Nie wiesz? Toś jest gapa!)
„Rząd sam się nie wyżywi – lecz z naszych podatków;
Ci dopiero nas łupią! Stąd te niedostatki...”
(Nic dziwnego, że naród kombinuje skrycie;
Szara strefa – jak nigdy – ma się znakomicie...)
I tak wrzała dyskusja, że żal opowiadać;
Wszyscy wszystkich z wszystkiego na gwałt chcą okradać!
Przytaczano nazwiska... Nazwy instytucji...
Warianty nepotyzmu, szabru i korupcji...
Większość – w tonie podziwu (lub nawet zazdrości) –
Niczym wyrazy hołdu dla tej zaradności...
Nieśmiało się włączyłem: „Przepraszam, że truję;
Jeśli każdy dziś kradnie, to kto tu ... pracuje?”...
Zapadła chwila ciszy (cisza czasem krzyczy)...
Ktoś rozbawił ferajnę krzycząc: „Kto? Chińczycy!
Chciwość jest dzisiaj cnotą! Tak na Wall Street mówią...
Nie zostawajmy w tyle! Kradnijmy! A równo!”
Spotkałem dziś przyjaciół, wieki nie widzianych,
By z nimi świat naprawiać przy winie, do rana.
Lecz z ulgą ostatniego z kumpli pożegnałem,
A z nim nasze marzenia... Nasze ideały...
|