|
|
Jabe Najbardziej sprzyja innowacyjności wojna, a socjalizm to gospodarka wojenna w czasie pokoju.
w oczach neoliberałów było śmiertelnym grzechem-ratowanie linii lotniczych, stoczni i wspomaganie wybranych sektorów gospodarki. – Podatnik płaci na nasz wspólny Lot, którym nie lata. Jednak dzięki temu mamy naszą narodową linię lotniczą, jak przystało na naród z ambicjami. A to wszystko dzięki podopiecznym „Ziuka”, którzy prywaciarzy zdusili, nawiasem mówiąc. |
|
|
Jabe Za komuny człowiek pracy był klasą panującą, nie żadnym Murzynem – miał linie lotnicze, stocznie i uniwersytety. Tylko co mu z takiego posiadania? Ja tam wolę, żeby tubylcy posiadali naprawdę, czyli każdy z osobna, a nie zbiorowo, przy tym będąc zmuszonymi do ratowania okresowo w podatkach państwowych cacuszek i wybranych przez władzę sektorów.
Zastanawiam się, czy ta pani od czynienia biznesu pożytecznym pisała może coś o milionach innowacyjnych aut na baterie produkowanych w Polsce. Za ile takich pomysłów podatnicy zapłacili i wciąż płacą na całym świecie? Swoją drogą, jest klasa ludzi, którzy zarobkiem gardzą, zwłaszcza cudzym. Nie jest on dla nich miarą pożyteczności. Wartościowe są za to owe państwowe linie lotnicze, koleje, stocznie i wiele innych przedsięwzięć, do których trzeba dopłacać lub choćby faworyzować, by istniały. |
|
|
wielkopolskizdzichu Ciekawe co Pani Izabela myśli o posiadaczach tytułów naukowych z swojej kasty.
Czy ośmieliła by się w podobnie .tonie wypowiedzieć o Dudzie, Kaczyńskim, Ziobrze, Rydzyku, purpuratach i reszcie kliki rządzącej Polską. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Tak świadome działanie na szkodę Polski ( motywy pomijam,może to być zwykła konkurencja ) zapewne najlepiej tłumaczą działania z którymi mamy do czynienia. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Jestem przekonana, że epidemizm będzie opisywany w podręcznikach jako trzeci wielki totalitaryzm po hitleryzmie i stalinizmie |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja tam jednak wolę mieć krajowe linie lotnicze, stocznie i uniwersytety niż być "białym Murzynem" ( podwójnie niepoprawne, chyba mnie za to nie posadzą) opłacanym paciorkami. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Bardzo pesymistyczna wizja i mnie jeszcze bardziej przygnębiająca. Czy jest jakieś wyjście?. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nie brakuje geniuszy bez matury ( Banach) i idiotów z tytułami. W Polsce nakłada się na to sposób doboru kadr naukowych za realnego socjalizmu.Prawnikami zostawali ludzie po słynnej ( nomen omen) duraczówce. Nazwa uczelni pochodzi wbrew pozorom nie od nadużywanego przez Michalkiewicza terminu duraczyć czyli ogłupiać lecz od nazwiska Teodora Duracza. W duraczowce można było podobno po dwóch tygodniach zostać magistrem prawa a potem sędzią czy prokuratorem. Ktoś przecież musiał skazywać akowców w kiblowych procesach. Absolwenci duraczówki zostali potem profesorami i kształcili następców. Na wydziałach humanistycznych wykładowcy marksizmu leninizmu przetransformowali się na liberałów. Trochę trudniej było o specjalną ścieżkę na politechnikach. Za ciężkie studia i za dużo pracy. Problem w tym, że tak jak kazano nam śledzić na klęczkach jak Kołakowski zmaga się z marksizmem każe nam się teraz z równym nabożeństwem śledzić jak inni historycy idei zmagają się z kolejnymi " izmami". My nie musieliśmy zmagać się z marksizmem bo odrzucaliśmy go z góry. Nas nie pokąsał Hegel. |
|
|
Pers Część Iza,
Zawsze gdy natykam się na kogoś, kto ma wyższy stopień naukowy niż dr to zapala mi się czerwona lampka.
Kiedyś, po 3 roku studiów, wyjechałem z żoną za granicę, żeby zarobić na nowo założoną rodzinę. Córeczka miała już prawie trzy latka i mogła zostać z dziadkami.
Z trzech, zaplanowanych, miesięcy zrobiło się 7 lat. Na studia już nie wróciłem bo i po co? Magisterka z prawa to tylko taka większa matura.
Ale nie żałowałem bo uchroniłem swoją wolność. Postawiłem na samokształcenie i przestałem nawet czytać "poważną" literaturę, żeby nie kondycjonowała mojego sposobu myślenia.
Już na studiach zauważyłem, że im wyższy stopień naukowy tym większy idiota/tka. Później mój kumpel, z którym dzieliłem ławkę w podstawówce (prof belwederski z chemii doświadczalnej) wyjaśnił mi szczegółowo na czym polega "kariera naukowa".
System selekcjonuje już na studiach jednostki ambitne, niekoniecznie zdolne, którym przygotowuje specjalną ścieżkę. Dotyczy to głównie nauk humanistycznych (stąd pewnie taki wysyp "historyków" w polityce i bankowości), socjologii, psychologii albo psychiatrii. Potem, uzbrojeni w "tytuły" wyskakują w razie potrzeby jako "eksperci" w mediach spłacając w ten sposób dług wobec promotorów. I "wyjaśniają" nam coraz to nowe paradygmaty.
Pozdrawiam |
|
|
juur Nasze doświadczenia wskazują na działania na trzech płaszczyznach, które doprowadziły nas do obecnej sytuacji
- teoretyczne przesłanki ekonomiczne, przeplatane z zwykłą głupotą i nie były to czynniki dominujące wg mnie.
- ordynarna korupcja i nic więcej
- świadome działanie na naszą szkodę np. z nienawiści do Polski
|
|
|
Kazimierz Koziorowski Re: "Nie da się również wymyślić, jak to jest w przypadku obecnych szczepionek, łatwych teorii spiskowych." Nie trzeba wymyslac, tez samo wyjdzie na jaw za jakis czas. Poki co podaje sie do wierzenia ze osoba niezaszczepiona jest nieodpowiedzielna aczkolwiek rownie powszechnie wiadomo ze odpowiedzialni nie sa ani producenci szczepionek, ani rzady nagabujace, ani medycy. zapewniajacy ze terapia eksperymentalna nomen omen nieba przychyla..Mniemam ze towarzystwa ubezpieczeniowe zaczna wymigiwac sie od wyplat ubezpieczen na zycie po zmarlych ktorzy brali udzial w eksperymentach medycznych bez zgody ubezpieczyciela. |