|
|
Obserwator Dobry wieczór
Paradoksem jest, że w tej dyskusji wszystkie strony (o ile to co mówią nie jest wewnętrznie sprzeczne) mają rację - tyle że w swoistych układach odniesienia. Chodzi o tak podstawową rzecz jak "wartość". Jeżeli operujemy pojęciem pieniądza mającego samoistną wartość, to oczywiście "zarobek" jest postrzegany jako wyznacznik pożyteczności działania, ale jeżeli traktujemy pieniądz w kategoriach środka płatniczego, który sam w sobie wartości nie ma, ale jej wyznacznikiem jest obsługiwany obszar wymiany, to miernikiem pożyteczności działania nie będzie "zysk" rozumiany w kategoriach finansowych, czyli właśnie "zarobek", lecz np. zwiększenie swojego udziału w obszarze wymiany.
Stąd też kontrowersje co do rzeczywistego inicjatora innowacyjności: w systemie pieniądza mającego wartość samą w sobie, inicjatorem jest pomysłodawca, inwestorem - posiadacz kapitału, który jest w stanie ocenić wartość pomysłu przez pryzmat przyszłych zysków, ale wadą tego rozwiązania jest to, że ilość pieniądza mającego wartość samą w sobie jest dość stabilna, co skutkuje problemem w dostępie do kapitału z powodu jego braku.
Tu zaś pomocną dłoń wyciąga koncept pieniądza jako środka płatniczego, kreowanego "z powietrza" w potrzebnej ilości, ale w sposób kontrolowany. Konfitury leżą w odpowiedzi na pytanie "przez kogo", a w konsekwencji mamy świat, gdzie o realnych działaniach decydują urzędnicy którzy decyzji podejmować nie potrafią, a decyzji ryzykownych w dodatku nie chcą, dzięki czemu "innowacyjność" mająca dostęp do tego typu środków zostaje z konieczności ograniczona do działań bezpiecznych, czyli mających charakter zmiany ilościowej a nie jakościowej.
Istnieje model łączący cechy tych dwóch systemów, ale wymaga uznania, że prawdziwym kreatorem wartości jest człowiek, co znajduje odbicie w systemie pieniądza o samoistnej wartości w postaci ceny ludzkiej pracy (różnej w zależności od kompetencji, sprawności etc.), ale jego potencjalna innowacyjność powinna móc być zrównoważona odpowiedzialnym dostępem do środków płatniczych kreowanych osobiście, ale w porozumieniu z innymi.
Stąd koncepcja powszechnego debetu w rachunku, dostępnego jednorazowo w jakiejś wysokości (np. porównywalnej z najniższą roczną płacą w danym obszarze ekonomicznym) i o płynności zapewnionej w tych granicach przez bank centralny danej wspólnoty.
Jeszcze kolejne dwa razy po piętnaście lat i nawet profesorowie ekonomii do tego dojdą, a to z tej prostej przyczyny, że dzisiejsi studenci nie będą na takie koncepcje patrzyli jak na "zielonego kota", tylko skoncentrują się na rozwiązaniu problemu "jak" a nie "czy". A w międzyczasie "stara kadra" będzie po benefisach, galach honorowych, a często i po wylewach, więc "młodzi" (za trzydzieści lat też już tuż przed emeryturą), wreszcie będą mogli gadać z sensem.
Z ujemnymi stopami procentowymi też tak było... |
|
|
Francik Pani tak na poważnie o tych wybitnych osiągnięciach wybitnego kandydata na Nobla z ekonomii profesora B.? O tym duszeniu inflacji i zbawiennej sprzedaży "nierentownych zakładów"? Towarzysze żeby się uwłaszczyć doprowadzili gospodarkę i "zakłady pracy" do ruiny, wywołali hiperinflację, żeby zaciągnięte kredyty mogli spłacić za ułamek ich wartości - i na tym polegała tzw. transformacja. Jeśli prof. B. tego nie rozumiał to był i jest idiotą, jeśli rozumiał to proszę sobie samej odpowiedzieć kim był. Na pewno nie wybitnym ekonomistą. Na jakie mino zasługuje ktoś, kto zgadza się i jeszcze uzasadnia grabież majątku narodowego, udaje, że nie dostrzega kolejnych afer gospodarczych i godzi się na zasadę, że pierwszy milion trzeba ukraść? |
|
|
wielkopolskizdzichu Do kasty Prawdziwych Polaków. Kto głosuje na PiS ten Polak, kto ma czelność nie głosować, lub myśleć niezgodnie z jedynie słusznym kierunkiem jest mendą, wszą, ruską onucą lub opcją niemiecką.
Jeśli Rydzyk jest dla Pani Izabelli wzorcem polskiego biznesmena, to oznacza przynależność Jej do okołorządowej kasty, czegoś w rodzaju FJN.
Główna działalność blogerska Pani Izabeli polega na wspominkach, na przykład o komuszych dzieciach.
Jest to zasłona dymna, oto Pani Izabela wskazuje kierunek właściwej krytyki.
Nie istotne to, iż obecne elity rządowe przejawiają ten sam chamski, komuszy tupet. Podlany sosem katolicko narodowym łatwiejszy jest do zniesienia, dla Szacownej Blogerki.
BTW
Pani Izabela w jednej z swych wypowiedzi zapędziła się do tego stopnia, że nazwał politykę personalną w obszarze PR w zarządzie spółki skarbu państwa prywatną sprawą.
Krótko pisząc, rozumienie przez Panią Izabelę funkcjonowania państwa i jego biznesów jest przeniknięte kastowością, przynależysz do niej, liżesz i łasisz się możesz robić biznes.
|
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja też wróciłam własnie z gór. Z górek można powiedzieć bo z Gładyszowa słynącego drewnianą architekturą sakralną oraz stadniną hucułów. Dla członków S K P B teren dobrze znany. Pozdrawiam. |
|
|
Francik Widać w takim środowisku nasz wybitny yntelektualysta się obraca. Pewnie to równie yntelektualne środowisko jak on sam. Ja w ostatnią niedzielę byłem w Beskidach, najpierw na mszy w miejscowym kościele, potem poszliśmy na wycieczkę w góry. Nie widziałem opisywanych przez wybitnego włoskiego yntelektualystę potworków. W większości wypoczywali normalni ludzie, którzy normalnie ze sobą rozmawiali i pozdrawiali innych na szlaku. Powrót samochodem do domu też nie przypominał dantejskich scen. Kłamię? Przegiąłem? Może nie mam tak wysublimowanych wymagań jak rezydent Italii, który, gdzie się nie ruszy to same gwiazdy filmowe szczuplutkie i z długimi nogami jak jakaś Gina Lollobrigida oraz amanci jak Marcello Mastroianni. Jak wiadomo we Włoszech nie ma grubych kobiet, ani wytatuowanych mięśniaków. Żeby skompletować wytatuowaną kadrę piłkarską Italii trzeba było przeprowadzić szeroko zakrojoną łapankę. Ciao. |
|
|
lala pamięć Pani Izabeli dość wybiórcza - niestety - przeciwko Okrągłemu Stołowi był nie tylko Kornel Morawiecki, ostro i krytycznie wypowiadał się też np. Bronisław Komorowski (no, ale stolika na wizji nie przewracał, więc może mało widowiskowy był....)
a co do krytyki uczonych - doprawdy bywa zabawna , gdy autorka uznaje, że tacy ludzie jak Duda czy Kaczyński (obaj z doktoratami) postępują zgodnie z etyką, są uczciwi i przestrzegają prawa....
nie, nie są dostatecznie naiwni jak zmarły Król (którego mało ceniłam zawsze) - są zwyczajnie cyniczni, najważniejsze jest dla nich posiadanie władzy - a że przy tym szkodzą współczesnej Polsce, pchają nasze społeczeństwo na wschód i wzorują się na putinowskich rządach? ach, detal taki niewielki, wszak Pani Izabela z tymi panami się po prostu zgadza... i nie przeszkadzają jej (jak widać) ani kłamstwa, ani manipulacje ani złodziejstwo, marnotrawstwo publicznych pieniędzy i nepotyzm w skali jaką mało kto widział |
|
|
Centrystka Izabela
To jest taka baba z siatą,co to się dość często zapomina i wspomina o swoich wręcz historycznych osiągnięciach dziennikarskich, tytułach,uczestnictwach w historycznych spotkaniach i konferencjach z innymi utytułowanymi i historycznymi postaciami - co za skromność! |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Celuloza z pewnością była rentowna. A jeżeli nie należało wdrożyć program naprawczy , a nie sprzedawać za grosze konkurencji. Obecnie w ramach zielonego ładu selekcjonuje się śmiecie i zbiera papier,którego nie ma gdzie użyć, bo to do Polski płyną śmiecie z Europy. Kwidzyn jest obecnie własnością korporacji International Paper i funkcjonuje.Bywa gorzej na przykład z cukrowniami. |
|
|
Tezeusz Pets a ty jaki masz tytuł ? |
|
|
tricolour @Izabela
Nie słyszała Pani o Turowie? O wyroku TSUE, który nakazuje natychmiastowe zamknięcie kopalni?
No, nie wierzę. Chyba uszy zamknął fakt, że za zajęcie stanowiska trzeba płacić.
Zgadza się Pani z rządem, tak? Z zamknięciem kopalń i stuprocentowym uzależnieniem od surowców z Rosji lub z Niemiec (czyli Rosji) też? Zgadza się Pani z zamknięciem Bełchatowa za 10 lat i jednoczesnym zburzeniu Ostrołęki tteż
Zgadza się Pani z likwidacją górnictwa, które jest JEDYNYM źródłem pozyskiwania własnej energii? Z zasypywaniem szybów, które niszczą je ostatecznie? |
|
|
Valdi Krak-Chem, celuloza w Kwidzyniu, i dziesiątki innych były nierentowne ?
A jeśli były to dlaczego ten SOB Lewandowski nie poszedł siedzieć !!! |
|
|
Pers Widzisz Iza?
Nawet do Ciebie przyplątał się ten troll, o którym ci wczoraj opowiadałem.
Wyjątkowa kanalia. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Panowie, proszę opanujcie się albo lepiej pohamujcie! |
|
|
Tezeusz Persie geniuszu od siedmiu bolesci po podstawówce nie popisuj się. Bo się ośmieszasz. Studia to ty widziałeś.....w TV ! |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Napisałam że jak trzeba to krytykuję. Profesorów też kwalifikowałam z pozycji- jak napisałam- zwykłych zjadaczy chleba. To koresponduje z "babą z siatą". Ba własnie baba z siatą okazała się bardziej przewidująca niż profesorowie, którzy sami o sobie mówią, że byli głupi. Nie słyszałam wypowiedzi premiera ani Sasina. Nie jestem rzecznikiem rządu, żeby zabierać głos na każdy wywołany temat. Za to trzeba płacić. |
|
|
tricolour @Izabela
Zabrzmiało nieszczerze gdy ocenia siebie Pani jako baba z siatą podczas krytyki panujących, a patrzy z góry podczas krytyki innych.
Proszę się zdecydować kim Pani jest, bo umiejscawianie siebie w zależności od rangi otoczenia nie wygląda najlepiej.
Gdy premier mówi, ze Czechy wycofują właśnie skargę z TSUE, a potem premier Sasin mówi, ze rozmowy będą długie i trudne to ze wszystkimi się Pani zgadza? Dlaczego, skoro to sprzeczne?
Pozycja naszego kraju jest pochodną umiejętności nagłego przedzieżgania się w babę z siatą i kładzenia uszu po sobie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dlaczego miałabym krytykować ludzi z którymi się zgadzam.? Jeżeli jednak się nie zgadzam to krytykuję. Niedawno n.p. pisałam krytycznie o " 5 dla zwierząt". Głupim nazwał się Marcin Król sam. Przez uprzejmość nie mogłam zaprzeczyć. Ja tam jestem zwykła baba z siatą ( beretów nie noszę w szczególności moherowych ) i wypowiadam się z pozycji baby z siatą. To jasne, że baba z siatą odczuwa schadenfreude gdy okazuje się mądrzejsza od profesorów. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Bardzo miło jest dyskutować o faktach nawet jeżeli inaczej się je postrzega albo pamięta. Przeciwników ugody Okrągłego Stołu (zwanego powszechnie Kanciastym Stołem) było wielu.Jak wiadomo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Przeciwnikiem zdecydowanym był Kornel Morawiecki . W pewnym programie telewizyjnym reżyserowanym przez Włodka Kuligowskiego ( lecimy jak widać po nazwiskach) występowałam z Kornelem. Pamiętam jak byłam przerażona gdy Kornel na znak własnej oceny Okrągłego Stołu wywrócił na wizji stolik przy którym siedzieliśmy. Brakowało mi - w jawnym przeciwieństwie do Kornela- odwagi cywilnej do takich manifestacji. Całe środowisko Solidarności Walczącej było przeciwko Magdalence. i ugodom z komuchami. Ten filmik oglądałam niedawno bez przykrości. Ostatecznie byłam o 30 kg młodsza. |
|
|
Centrystka Tytuł tekstu Pani Autorki najlepiej pasuje do "komentarza" tego zatwardziałego i zdemenciałego Trotelreinera,rasowego mizogina,homofoba i pyszałka. |
|
|
Centrystka Ja także pamiętam zmianę,a raczej bolesne znienianie ustroju, dzięki czemu pewien profesor B. przypomniał nam jak smakuje szynka w ogóle, a np. cukier bez kartek,albo jak wyglądają na sklepowych półkach rolki papieru toaletowego,a przede wszystkim zdławił szalejącą inflację. Wszytko to nie mogło się obyć bezboleśnie,a to dzięki rabunkowej gospodarce centralnej stosowanej przez prawie pół wieku przez komunistów. Niestety,ale chcąc uratować dziurawy i chwiejny budżet i resztki nie zrujnowanego majątku państwa, trzeba było sprzedać mocno nierentowne zakłady pracy,co spowodowało także ludzkie dramaty tych,którzy stracili pracę i przez dłuższy rosło bezrobocie. Ale chyba nigdy nie zetknęłam się nie tylko ja,ale i moje najbliższe i dalsze otoczenie także zawodowe z ocenianiem o samego początku przemian ustrojowych jako czegoś bardzo złego - wręcz przeciwnie: byliśmy pełni entuzjazmu odzyskanej niepodległości i cierpliwie znosiliśmy trudy przemian. le wiać,e byli też już wócza maruderzy a raczej przeciwnicy transformacji,co się z czasem rozwinęło i stało się biblią pewnej partii,a było i nadal jest bardzo na rękę wschodniemu naszemu sąsiadowi. Nie pamiętam także,aby w tamtych czasach potępiano Okrągły Stół,jak teraz czyni to PiS i jego wyznawcy,choć przecież obaj Kaczyńscy w nim uczestniczyli,jak również w początkach prezydentury Lecha Wałęsy. Nikt rozsądny nie wyobrażał sobie scenariusza,że przekazanie władzy opozycji odbędzie się na ulicach,że poleją się rzeki krwi,bo niby czym miała walczyć opozycja antykomunistyczna albo Solidarność: wszystkie siłowe atuty miała władza,ale ona na szczęście bała się rozlewu krwi i niewiadomego wyniku takich działań,zwłaszcza ,że radzieccy przyjaciele nie wyrażali zamiaru przyjścia im z bratnią pomocą. Pozostały więc bezpieczne rozmowy,które na początek,ale na krótko przyniosły pewne kompromisy do czasu aż cała władza została komunistom odebrana, aczkolwiek nie wszystkiego udało się uniknąć,jak np. uwłaszczania się na majątku narodowym przez wielu ex-komunistów czy nierozliczenie ich za stan wojenny.
No to teraz czekam zalewu hejtu za to,że się ośmieliłam inaczej oceniać naszą najnowszą historię,w której uczestniczyłam
|
|
|
Pers wielkopolskizdzichu
//Ciekawe co Pani Izabela myśli o posiadaczach tytułów naukowych z swojej kasty.//
A do jakiej "kasty" należy Pani Izabela? |
|
|
Centrystka Otóż tio: Wlk.zdzichu trafia tu w dziesiątkę,bo nikt z tych mędrków czyli komentatorów wraz z autorką tekstu nie ośmieliłby się na takie wypowiedzi co do utytułowanych w PRL bonzów PiS-u kub hierarchów. |