Otrzymane komantarze

Do wpisu: In statu nascendi
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Chyba lepiej przez podstawienie. 
NASZ_HENRY
Bo Fromma trzeba przecałkować przez części ☺☻
u2
"Fromma wszyscy znają ale nic z tego nie wynika." Słyszałem o nim już w czasach PRL, ale nie przeczytałem nawet jego książki "To have or to be", ktorą również kupiłem w czasach PRL i nadal ją mam. Czyli w tym przypadku lepiej mieć niż przeczytać. To tak jak z ciastkiem, nie można go mieć i go jeść jednocześnie :-)
Izabela Brodacka Falzmann
Fromma wszyscy znają ale nic z tego nie wynika.
Izabela Brodacka Falzmann
Komornicy mają duża dowolność w wykonywaniu nakazów sądowych. Widziałam na własne oczy jak  z kamienicy na rogu Hożej w Warszawie .wyniesiono obłożnie chora staruszkę i pozostawiono w deszczu na chodniku. Po wielu godzinach zabrało ją pogotowie. Potem okazało się że kamienica została ukradziona.W takiej sytuacji komornik może odstąpić od egzekucji,ma prawo.Oczywiście że wina jest po stronie sądów które wydawały kamienice złodziejom ale chodziło mi o gotowość i gorliwość przy uczestniczeniu w czymś co jest złe. . Kapo w Oświęcimiu też tylko wykonywali rozkazy.
u2
"Ucieczka od wolności –  Ericha Fromma" Ja posiadam w swojej biblioteczce "Mieć czy być" tegoż zautora. Ale jak wiele innych książek jeszcze jej nie przeczytałem. Może dlatego, że to wersja angielska ? pl.wikipedia.org
NASZ_HENRY
Polecam: Ucieczka od wolności –  Ericha Fromma! Bezpieczeństwo za wolność. Szczepienie za paszport ☺ ☻  
u2
"Podobnie komornicy i straż miejska bez skrupułów uczestniczyli w eksmitowaniu na bruk lokatorów ze zrabowanych mieszkań i kamienic choć sprawa złodziejskiej rzekomej prywatyzacji była powszechnie znana." A w jaki sposób mogli nie wykonać nakazu sądowego ? Sądy do dzisiaj by zwracały kamienice dla handlarzy roszczeń, gdyby nie zmiana w prawie. Sama wiedza, że to przekręt nie wystarcza do zmiany wyroku sądu. Wina leży nie po stronie komorników i straży miejskiej tylko po stronie "wolnych sądów".
Pani Anna
Z Niemcami jest jeszcze inny problem, jest to naród dość tępy i niezwykle posłuszny.  Oni zrobią/wykonają/ dosłownie, ale to dosłownie wszystko co im się odgórnie każe.  Są przy tym niezwykle dumni ze swojej "dyscypliny ", która w ich mniemaniu odróżnia ich od narodów słowiańskich - niesłusznie,  bo nawet w Polsce zamordyzm, zastraszanie i koniunkturalizm zrobiły swoje.
Do wpisu: Nieoczekiwany (chociaż oczywisty) skutek zdalnego nauczania
Data Autor
u2
"w czasie której uczniowie muszą nosić szmaty na twarzy." Musi to na Rusi, a w Polsce jak kto chce. Szmaty to również na Rusi, a w Polsce gieroje bez maseczek :-)
Pani Anna
u2 Pan to chyba do szkoły nie chodził,  a życie zna tylko zza okna. Co rozumieć pod pojęciem "jedno wykorzystanie"? Kiedy ludzie zmuszani sa do 8godzinnej pracy w masce? Uczono nas w szkole, mnie już w podstawówce,  Pana to nie wiem czy w ogóle,  czym są bakterie, jak wygląda ich cykl zyciowy, rozmnażanie i zdolności przetrwania. Jakby Pan nie przysypiał na biologii, toby Pan wiedział, że w sprzyjających warunkach ich podział,  czyli rozmnażanie następuje co 9 min. Mniej, niż trwa przerwa szkolna, w czasie której uczniowie muszą nosić szmaty na twarzy.
Pani Anna
@Izabela Kiedy byłam dzieckiem, a zimy z mrozem -20 były norma, to niektóre nadopiekuńcze mamy zawiazywaly dzieciom szaliki na buzi, "żeby nie wdychaly zimna ". Pamiętam również jak bardzo tępili to pediatrzy tłumacząc,  że lepiej jest oddychać zimnym, ale czystym i świeżym powietrzem, niż  ta ciepłą wilgocią zza szalika, gdyż jest to najlepsze środowisko do hodowli bakterii, grzybów i wszelkiego świństwa.  Dlugofalowe skutki przymusu noszenia masek dopiero zobaczymy. Fakt, jesteśmy mniej warci od myszy laboratoryjnych.
u2
"maseczka działa jak szalka Petriego na której hoduje się kultury bakteryjne." Jak się nie nie rozumie, że maseczki jednorazowe, trzeba utylizować po jednym wykorzystaniu to się hoduje. Albo się nie wymienia filtrów w lepsiejszych maseczkach. To są proste sprawy, ale jak ktoś lubi hodować zarazki droga wolna :-)
Jan1797
Absolutnie nie chciałem dotknąć dobrych, oddanych nauczycieli, mało tego proponowałbym Laur Oświatowy Leonarda za wybitne wyniki nauczania, podobnie jak istniejący Laur Michała Anioła wśród zarządów szkół. Cieszę się z awansu nauczycieli przedszkolnych i nauczania wstępnego. Pani uświadomiła mi problemy w nauczaniu studentów:)
Izabela Brodacka Falzmann
W naszej parafii nie ma trzepaka, a na podwórkach kręcą się różni  ludzie. Bywają handlarze narkotyków, czasami siedzą mocno znieczuleni panowie z flaszka piwa..Podwórka są teoretycznie rzecz biorąc zamknięte ale nie jest to przeszkodą dla narkomanów i pijaczków. Nie wojuję z nimi bo sama nie mam się czego obawiać a nie interesuje mnie wojna z całym światem. Ale nie bardzo im ufam.  
tricolour
@Izabela Z jakiego powodu dzieci na wielkomiejskim podwórku nie są bezpieczne? Przecież można pójść nie na trzepak parafialny.
Izabela Brodacka Falzmann
Mam wyrobione zdanie na temat Bochniarza i wygodnictwa nauczycieli.Nie tylko uczniowie  oczekują pokoju z łazienką w kurorcie.. Nauczyciele też wolą luksusowe warunki szczególnie,, że nie płacą za  swoją wycieczkę. Teraz jak się obawiam obrażą się z kolei nauczyciele. Oczywiście są tacy, którzy ciągną dzieci na wycieczki i kajaki ale to wyjątki. 
Izabela Brodacka Falzmann
Własnie wróciłam z wnuczką z Gdyni gdzie była uczona konnej jazdy a w listopadzie jadę z nią  tym samym celu nad Jeziorak. Tam też mam łódkę  (Zefira)  którą pływamy ze znajomymi  oraz z wnukami swoimi i cudzymi po Jezioraku biwakując w namiotach na wyspach. Dzierżawię bacówkę pod Turbaczem gdzie regularnie jeździmy.. Swego czasu w Ochotnicy zbierałam dzieciaki z okolicznych domów i prowadzałam ze swoimi po górach. Bywało że ciągnęło się ze mną po dwanaścioro dzieci. Zajęcia zdalne zmuszają jednak dzieci do siedzenia w domu i imitowania nauczania. Proszę nie  zaprzeczać, widziałam dziesiątki takich lekcji. 
Izabela Brodacka Falzmann
Mój znajomy lekarz powiedział mi, że maseczka działa jak szalka Petriego na której hoduje się kultury bakteryjne. Pisałam o tym  i zostałam zaliczona do przeciwników szczepionek,którzy działają na szkodę społeczeństwa. Nie mogę być przeciwnikiem szczepionek, bo to się wstrzykuje ludziom to nie jest szczepionka. To eksperymentalny preparat, a eksperymenty na ludziach bez ich świadomej zgody są zabronione. Powiem więcej -w Instytucie Nenckiego (na przykład) specjalna komisja etyczna bada w jakich warunkach przeprowadzane są eksperymenty na szczurach i jest władna  w razie wątpliwości zabronić dalszego eksperymentowania.No cóż szczury sa chyba ważniejsze od ludzi.
u2
"lepiej uczyc dzieci obsługi kalkulatora" W czasach przedkomputerowych liczono na abakusach. Ba, nawet elektrownię atomową zrealizowano za pomocą takich liczydeł. Nawet pierwszy lot w kosmos. Tyle, że świat się zmienia. Liczy się umiejętność wykonywania skomplikowanych obliczeń, ale nie za pomocą zawodnego abakusa :-)
Izabela Brodacka Falzmann
Ja co roku prowadziłam obozy wędrowne. Po Kaszubach, w Beskidzie Sądeckim, na Zamojszczyźnie. Nocowaliśmy po stodołach, zbieraliśmy grzyby. Dzieci miały kontakt z życiem i przyrodą, nie mówiły, że krowa jest fioletowa bo  krowę znają tylko z czekolady.To chyba tylko dowcip ale znamienny. 
Izabela Brodacka Falzmann
Patrzę na moje wnuki. Są żywiołowe,spontaniczne, ale nie są  wypuszczane w mieście na rzepak, bo dzieci na wielkomiejskim podwórku nie są już bezpieczne. Mają poza tym zbyt dużo zajęć obowiązkowych, w tym niezbyt potrzebnych, natomiast mają kontakt z wsią tylko dzięki rodzicom którzy przywiązani do gór regularnie tam jeżdżą.  
Zofia
@Tezeusz Tak, wspomnienia są piękne. Degeneracja młodego pokolenia zaczęła się po 89 roku, kiedy pieniądz i dobrobyt stał się najważniejszym celem życia. Wtedy przestano wychowywać dzieci, bo nie było na to czasu a szkoła dokończyła dzieła. Dzieci dostały prawa i tym samym nauczyciele stracili poważanie i autorytet. Te śpiewające"krowy" żądające podwyżek i obecnie rodzice negujące program nauczania i wyśmiewające kuratorów i ministerstwo nauki przynoszą pokłosie. To pokolenie biorców. Nauczyciel zły, bo wymaga ale ten drugi co wespół z młodzieżą chodzi za zadymy jest okey. A nawet przyjacielem jest.Pozdrawiam.
tricolour
#Izabela Coś się popsuło? Co się wzięło i samo popsuło? Gdy zwracam uwagę inżynierowi (!!!) który z gniazdka w garażu chce w kwadrans naładować akumulatory w samochodzie elektrycznym, że to niemożliwe ze względu na doprowadzoną do domu moc, to nazywany jestem idiotą, a gdy udowadniam to prostym obliczeniem i facet truchleje w kącie jak mysz przed kotem - to nazywa mnie wtedy ch****. Proszę napisać, co się samo popsuło?
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też mam wspomnienia ze wspólnego pasienia krów z wiejskimi dzieciakami, mgły nad rzeką,pieczone kartofle, poczucie braterstwa,brak podziałów na wieś i  miasto.  Imponowały nam mieszczuchom wiejskie umiejętności,jeżdżenie konno na oklep, rozpoznawanie roślin. Coś się popsuło w relacjach ludzkich, czegoś brakuje,pomimo pozornie łatwiejszej komunikacji rośnie niechęć pomiędzy różnymi środowiskami. Dzieciom odebrano dzieciństwo.