|
|
Izabela Brodacka Falzmann Teraz A K O stara się o umieszczenie portretu Czochralskiego na specjalnej tablicy na P W. Choć Sąd Karny w Łodzi na rozprawie w dniu 13 sierpnia 1945 r. uniewinnił go od stawianych mu zarzutów Senat (10 profesorów) Politechniki Warszawskiej odmówił przyjęcia go do pracy uchwałą z 19 grudnia 1945 r. |
|
|
u2 Czochralskiego prześladowali i wykończyli jego koledzy z Politechniki Warszawskiej
Aby nie zmarł na atak serca po przeszukaniu urządzonym przez UB ? Jego tajna współpraca z AK była tak tajna, że zrehabiliowano go dopiero 66 lat po pozbawieniu go pracy na PW. Kiedy studiowałem na PW wyrażano się z uznaniem o prof. Czochralskim, a był to głęboki PRL. |
|
|
Tomaszek Pociecha to żadna , bo produkcja bałwanów na uniwersytetach idzie pełną parą . Adepci wiedzą co zrobić żeby się do miodu dobrać .Społeczeństwo postindustrialne w pełnej krasie . |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Łasiczka z damą. Słownik wyrazów bliskoznacznych podaje
ćwok; debil; fajansiarz; gamoń; idiota; imbecyl; kretyn; matołek; młot; osioł; tuman
Obecnie w użyciu jest ćwiara |
|
|
Pers mitomanzgdyni
"Literatura i kultura używa jełop."
To nawet literatura i kultura cię zauważyła?
Niesamowite... |
|
|
jazgdyni jełop, jołop, jełopa, jołopa - sjp.pwn.pl
Literatura i kultura używa jełop. Ale nie można różnym wioskom i przysiółkom stosować jołop, jołopa.
|
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Poziom oświaty z wielu względów bardzo się obniżył. Pandemia to gwoźdź do trumny dla oświaty. Szkoda talentów,które nie zostaną ujawnione i wykorzystane.
Ja tez pozdrawiam. |
|
|
tricolour A to są ci, którzy tak słabo uczą na obcy obstalunek?
Kosmici?
I oczywiście rodzice wręcz błagają, by słabo uczyć ich dzieci, tak?
Nawet brednie warto przedstawiać porządnie, bo inaczej tandetne brednie są elementem obcego obstalunku na tanią siłę roboczą. |
|
|
wielkopolskizdzichu "granice są naturalną przeszkodą ....... niepożądanych zjawisk społecznych takich choćby jak zorganizowana przestępczość."
Wprost przeciwnie, wręcz są stymulatorem przestępczości zorganizowanej, zwłaszcza finansowej i seksualnej. |
|
|
Zofia Pani Izo, dziękuję za ten wartościowy artykuł. W obecnych czasach, ktoś wmawia młodym ludziom, że nie warto mieć maturę czy studia ,bo po co? Liczą się tylko pieniądze! A w Polsce są słabe więc trzeba wyjechać na zmywak lub budowę. Taki człowiek czuje się wtedy dowartościowany, bo jest go stać na wszystko. Tak słabo uczą w szkołach żeby ułatwić obcym krajom nabycie siły roboczej. Pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @Trot
To ja teraz odpowiem.. Przepraszam za skrót, ale to bardzo długi nick. Profesor Szczerski jako przykład po prostu mnie zakłopotał. Marek Nowakowski powiedział mi kiedyś, że nie lubi pluć pod wiatr. Była to odpowiedź na pytanie dlaczego nie opisze " warszawki" równie doskonale jak opisywał warszawski margines społeczny.Nie znam Szczerskiego więc nie wiem czy warto go poniewierać.
|
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @mada
Ale kto w naszych warunkach miałby oceniać i wyrzucać? Poza tym przydatność to pojęcie względne. Sędzia który potwierdził prawo do przejęcia kamienicy na Hożej za 50 złotych zapłaconych emerytce w stanie demencji był dla nabywcy niezwykle przydatny. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ jazgdyni
Ja też serdecznie pozdrawiam. Ze stawkami adwokatów w USA miałam nieprzyjemność się zetknąć.Oni biorą kredyty na studia i nie udają, że są coś winni społeczeństwu. Zgadzam się z Twoją tezą, że studia medyczne czy prawnicze powinny być w jakiejś formie odpracowane w Polsce.Nie tęsknię bynajmniej do nakazów pracy ale kredyt umarzany być może w części lub w całości za pracę w kraju i spłacany w całości przy wyjeździe do Anglii lub Niemiec to niezłe rozwiązanie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Piotr Węcław
Bardzo proszę czuję się zaszczycona. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ludzie władzy muszą mieć pewne wspólne cechy w genach. Na przykład realizm polityczny, który pozwala wyczuć wiatr historii. Jak pisał Konstanty Ildefons: "Gdy wieje wiatr historii ludziom jak pięknym ptakom rosną skrzydła, natomiast trzęsą się portki pętakom". On też dobrze wiedział. po której stronie chleb jest posmarowany.
|
|
|
Piotr Węcław Droga Pani Izabelo, pozwoliliśmy sobie zamieścić pani tekst na stronie Panoramy, mam nadzieję, że nie ma Pani nic przeciwko. Pzdr. Piotr
polishpanorama.com |
|
|
jazgdyni @IBF cd.
Nie wystarczyło miejsca na pozdrowienia, więc pozwolę sobie jeszcze dorzucić do mojej ostatniej tezy informację, że dobry adwokat z renomowanej kancelarii, liczy sobie 600 USD za godzinę swojej pracy, nawet gdy są to tylko przemyślenia, gdy on wtedy pławił się w jacuzzi. Oczywiście on na rękę z tego ma ze 150 USD, lecz gdy wykazuje on co miesiąc 250 godzin pracy, to 37 500 USD miesięcznie to nie w kij dmuchał. I to tylko na początku adwokatury.
Ps. Kurcze JK niedorajdo! Nigdy do takich stawek nie doszedłeś...
Serdeczne uściski |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Gabriel Marcel też pochodził z bogatej rodziny i miał warunki aby podróżować i się rozwijać.Wyraźnie brakowało mu transcendencji i tęsknił do katolicyzmu nie wynosząc go z domu.. Pisał: " Przez długie lata musiałem (…) pozostawać w paradoksalnej sytuacji tego, kto bardzo głęboko wierzy w wiarę innych, ale kto nie może powiedzieć w sumieniu, że jest to jego wiara".Ochrzcił się w czterdziestym roku życia.. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ale te kadry ktoś ukształtował i wyszkolił. Nawet towarzysz Lenin był tego świadom. Za Leszkiem Kołakowskim publicyści i dziennikarze przypisują Leninowi powiedzenie że kucharka może rządzić państwem. Tymczasem Lenin powiedział zupełnie co innego.Cytat pochodzi z "Czy bolszewicy utrzymają władzę państwową?" z roku 1917 (tytuł oryginału "Удержат ли большевики государственную власть?", "Мы не утописты. Мы знаем, что любой чернорабочий и любая кухарка не способны сейчас же вступить в управление государством.". Nie jesteśmy utopistami, wiemy że pierwszy lepszy robotnik ( właściwie robotnik niewykwalifikowany) i dowolna kucharka nie są obecnie zdolni do rządzenia państwem.
|
|
|
jazgdyni Witaj Izo!
Twój trafny artykuł ma sens przyłożony do polskiej rzeczywistości. Gdzie hipokryzja i nieuczciwość jest niebywała. Chyba nawet "czystsza" jest sytuacja na uniwersytecie w Odessie, jak mi opowiadali ukraińscy studenci, gdzie na drzwiach profesora z zawiadomieniem o zaliczeniu, jest wymieniona suma 100 euro za wejście do gabinetu profesora. Nauka z tego - nie ma nic za darmo panowie studenci.
Arbitralność rozmowy wstępnej w procesie przyjmowania na studiach jest w polskich warunkach gorzką parodią. Dokładnie tak, jak napisałaś.
Bowiem ja jestem jak najbardziej za decyzyjną rolą rozmowy wstępnej, przy założeniu, że obie strony grają uczciwie. Przekonany jestem, że w takim Harvardzie, MIT, czy Yale, jest to nadal możliwe. Oxfordu już bym nie był taki pewien.
Tam jest jednak bardzo ważne, wstępne uwarunkowanie - student nie chce studiować "jakiejś socjologii", tylko socjologię według profesora Adamsa, więc to z nim ma rozmowę. I musi być do tej rozmowy przygotowany, a nie udając się do gabinetu z całonocnej bibki. Gdyby jednak chciał oceniać świat "nieco komunistycznie" to pójdzie do profesora Chomsky'ego (jeżeli po 90-tce nadal naucza).
Więc zacznijmy w końcu studia wyższe traktować poważnie. U nas w tej sprawie jest jakaś ambicjonalna paranoja. Syn kocha stolarkę i ma do tego talent, lecz tatuś i mamusia, jedni z liderów "Protestu Przemysłowców" muszą mieć syna po uniwersytecie, a potem będzie nacisk na doktorat. To jest pełna analogia do tego, jak Kulczykowie musieli wydać dziecko za Lubomirskiego. Bo jakże tak? Nie ma sygnetu z herbem Kulczyk na mały paluszek lewej ręki.
Studia wyższe muszą w końcu być realizowane po poważnych przemyśleniach młodego człowieka. I okażę się w tej mojej konserwatywnej głupocie jeszcze gorszy - poważne studia zawodowe, dające bardzo konkretny zawód - lekarz, prawnik, inżynier... - powinny być w pewnym sensie kosztowne i obwarowane jakimś, powiedzmy czekiem in blanco, albo umarzalnym kredytem, tak, by po studiach absolwent był związany z krajem, który go szkolił. To przecież nie jest idiotyczna, komunistyczna taniocha, którą bolszewicy mamili, bez wyjątku - tępych i mądrych. Szacunek do uczelni kosztuje. Proszę bardzo: "The standard tuition for the 2020-2021 academic year is $49,653 without any financial aid. 1 Room and board and other fees bring the total price tag to a hefty $72,391" [ investopedia.com].
Tu drobna uwaga nasuwająca się z nazwy zacytowanego portalu: - studia wyższe to jest inwestycja. 300 000 zł studiowania na Harvardzie (zaokrągliłem licząc 1 USD = 4 PLN) za jeden tylko rok, potrafią po czasie szybko się zwrócić z nawiązką
|
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Stefan Banach nie miał formalnego wykształcenia,Einstein był gryzipiórkiem w urzędzie patentowym, Czochralskiego prześladowali i wykończyli jego koledzy z Politechniki Warszawskiej.Żaden z nich nie był magistrem historii, doktorem socjologii ani profesorem psychologii. Na szczęście. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann O tak dobra Unia daje to co najpierw zabrała, a dobrzy komuniści dawali to co najpierw ukradli,na przykład dawali ludowi pracującemu miast i wsi cudze mieszkania. Przecież nie chodzi o ocenę instytucji UE w skali od jednego do dziesięciu lecz o realia. Oczywiście wygodniej jest podróżować bez paszportu i granic, ale granice odgrywają podobną rolę jak grodzie w statku. W przypadku sztormu nie pozwalają na przesuwanie się ładunku a w przypadku pożaru pozwalają ograniczyć jego zakres. Oczywiście można założyć, że nigdy nie będzie sztormu ani pożaru . Pożar już jest, rozlał się na cały świat. |
|
|
Centrystka Dobre! U nas w domu mawiało się "jołop" przez "o",no ale co kraj (region),to obyczaj - nieprawdaż? |
|
|
spike było się nie odzywać, a tak wszystko się wydało, przy okazji niech nas oświeci, jakim to cudem najbogatsze państwa mają paszporty, a jednak biedy nie zaznają, dodam że podróżują więcej niż Polacy. Drobny przykład, jakby jednak były obowiązkowe paszporty, choćby dla tych spoza Unii, jak to powinno być, to problemów z tłuszczą imigracyjną by nie było problemów, bo każdy taki potencjalny terrorysta czy gwałciciel nie wyrzuciłby dokumentów, by być anonimem. |
|
|
Anonymous Teraz mówimy marsz przez instytucje, kiedyś mówiło się nomenklatura. Wiadomo partyjna, w domyśle ideologiczna. Nic się nie zmieniło jest nomenklatura mentalna. |