|
|
Izabela Brodacka Falzmann Sugestia i autosugestia jest lekceważona i badana tyko okazjonalnie. Zauważ,że badania które wspominam przeprowadzano na 22 osobach. Jest to próba zupełnie nie reprezentatywna dla jakkolwiek rozumianej populacji. To tylko sygnalizuje istnienie zjawiska, powszechnie przecież znanego. Ale powszechne mniemania czy tak zwane zdroworozsądkowe opinie nie istnieją dla świata nauki i medycyny. Vox populi nie jest w cenie. |
|
|
Teutonick Od rzemyczka do koniczka... |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Sam Pan potwierdza efekt placebo. Można nazwać to autosugestią.To własnie otochodzi. |
|
|
Pani Anna @Izabela
Niemcy przebakuja, że chcą docelowo szczepić dzieci, więc potrzeba królików doświadczalnych. Gdzie lepiej jak nie tuż za miedzą? Zwłaszcza, że w takiej Nigerii Pfizer za doświadczenia na dzieciach musiał wypłacić grube miliardy, a u nas wychodzi rzecznik MZ i dumą obwieszcza, że "Polska jest jednym z 4 krajów na świecie, gdzie przeprowadzi się badania na dzieciach od 6 miesięcy do 12 lat". No i właśnie, dobre pytanie, czyje to dzieci i kto się na to zgodzi? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja tez pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Tego nie wiedziałam ale to groza. Ale przecież podobno szczepi się tylko dorosłych. Kto da swoje dziecko do badań? Może to będą dzieci z pieczy zastępczej? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Na dzieci polują również nauczyciele. Wyjaśnienie jest proste. Za każde dziecko z zespołem Aspergera szkoła( również prywatna) dostaje dotację. Gmina dostaje obecnie 5 986 zł x 9,5 = 56 867 zł rocznie. Dla szkoły wypadało to o ile pamiętam około 4 tysięcy miesięcznie.Każdy tak zwany Asperger czy dziecko ze spektrum autyzmu przynosi szkole spory dochód. Problem jest jednak .bardzo poważny. Zwykły łobuziak,który kiedyś dostałby pasem za wybitą szybę jest teraz przez lata faszerowany Concertą., bo orzeczono mu ADHD. Następuje tak zwana "medykalizacja" dziecka. Prawdopodobnie do kończ życia będzie klientem psychiatrów. Jak na razie jest otępiały więc ku zadowoleniu rodziców i nauczycieli siedzi spokojnie i nie wybija szyb. |
|
|
Dark Regis Tu nie ma żadnej sprzeczności. Jeżeli coś jest zaliczane do chorób, to jednocześnie może być odmiana, która nie wygląda "aż tak źle". Weźmy ten homoseksualizm. Może być odmiana kulturowa, którą od pewnego czasu próbują nam sprzedawać lewusy, czyli coś takiego jak eksperymenty Witkacego, a może też być ciężkie zboczenie, kiedy delikwent już nie może się powstrzymać przed wszamaniem kupy partnera, bo takie wytworzył w swojej głowie bodźce. Pies Pawłowa to nie sprawa samego psa. |
|
|
Dark Regis A jest jeszcze tRNA. Co do kwestii świadomości i odczuwania bólu, to jest to całkowicie subiektywne. Na przykład niektórzy ludzie (a w tym wielu bokserów) powiedzą, że ból nerwu w zębie odczuwa jako niemiłe pieczenie i ściąganie skóry gdzieś na głowie, szyi, albo w innym miejscu. Jeśli ktoś miał coś złamane, to wie o czym mówię. |
|
|
Dark Regis Dlatego jak widzę w tekście napis "wszystko jest...", to od tego miejsca czytam już tylko dla relaksu. Skąd bowiem autor wypowiedzi wie czym jest owo wszystko? Wyjątkiem jest matematyka i formalne użycie kwantyfikatorów ;) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Przeczytałam dokładnie. Bardzo ciekawy i dający do myślenia tekst. Pozdrawiam serdecznie. |
|
|
Stosowana do oceny skuteczności szczepionki metoda przypomina mi trochę stary dowcip:
Do laryngologa wchodzi pacjent.
Lekarz-proszę pana powiem coś teraz cicho a pan powtórzy moje słowa. I szepce sześćset sześćdziesiąt sześć
Pacjent - trzysta trzydzieści trzy
Lekarz - o proszę pana, poważna sprawa stwierdzam 50% utratę słuchu! |
|
|
Teutonick "Do badania klinicznego III fazy włączono ponad 43 tys. ochotników w wieku powyżej 16 lat."
Z ostatnich przechwałek miłościwie nam panującego premiera-bankstera, wspartych oświadczeniami niedorzecznika MZ wynika, że ma Pani stare mapy jeśli mowa o wieku "ochotników", odsyłam do treści komentarza pod tekstem na nieco inny temat:
naszeblogi.pl
Co zaś do listy chorób układanej przez wysokiej klasy specjalistów z WHO, to z tego co pamiętam bodajże do lat 70-tych umieszczany był na niej homoseksualizm żeby w latach późniejszych zostać zastąpiony homofobią i niech to wystarczy za cały komentarz do wiarygodności całej tej listy wraz z jej układaczami. |
|
|
jazgdyni Witaj Izo!
Już po raz kolejny spotykam się z interesującym zjawiskiem różnicy pomiędzy definicjami w nauce światowej i nauce polskiej.
Pierwszy raz dotyczyło to heterodyny, najczęściej głównego podzespołu odbiorników radiowych (superheterodyna). Polska szkoła tą nazwą określa tylko wewnętrzny oscylator, pomagający w wytworzeniu częstości pośredniej, poprzez algebraiczne wymiksowanie (f1 - f2, albo f1 + f2) sygnału radiowego z wewnętrznym produktem oscylatora. I tak to jest w podręcznikach, a także wikipedii. Tymczasem świat rozumie inaczej tzw. heterodynowanie i oscylator jest tylko ważnym elementem heterodyny - podzespołu składającego się z mieszacza (miksera), oscylatora, oraz filtrów na wejściu i wyjściu. Mnie dosyć trudno zrozumieć taką różnicę pojęciową.
Teraz u Ciebie widzę, że w stosunku do mRNA używasz - matrycowe RNA, a polska literatura podaje również pojęcie >informacyjne RNA<. Pozwolę przypomnieć, że "m" przy RNA jest skrótem od >messenger<, gdzie całkiem dobrym polskim odpowiednikiem jest >posłaniec<. Bo właśnie taka jest rola mRNA - dostawca informacji/polecenia od DNA do wykonawcy RNA. Przynajmniej ja tak rozumiem to pojęcie.
Co do placebo i chorób psychosomatycznych. Gdy miałem chyba 10 lat, to niesłychanie zszokowało mnie i zaplątało słowo taty, że właściwie każdy ból - palca, nogi, brzucha, na prawdę jest wytworzony w głowie. Nieco później zafascynowało mnie pojęcie >psychosomatyczny<. A jak jeszcze gdzieś przeczytałem o jakimś wielkim pustelniku, który absolutnie zdrowy, oznajmił uczniom, że pora umierać, a następnie położył się i umarł.
No i potem zainteresowałem się zwariowanym, lecz nieco pokrewnym duszą, Witkacym. I jego testami na sobie narkotykami. Uznałem to za śmiałe i mądre. Nie miałem jednak ochoty bawić się narkotykami. Generalnie dreszcze mnie przechodzą na myśl o zażyciu czegoś co zmieni moją percepcję i psyche. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie w osobistym testowaniu leków. Jednym z najważniejszych dla mnie odkryć jest fakt, że oczywiście istnieje jakaś średnia, lecz konkretny lek, o tej samej dawce i podany identycznie, może zupełnie inaczej działać na różne osoby. Nawet na bliźniaków.
I potwierdzam - pozytywne nastawienie co do skuteczności leku, faktycznie tę skuteczność zwiększa parokrotnie nawet.
Serdecznie pozdrawiam
|
|
|
u2 W efekcie placebo odnotowujemy działanie nieistniejącego leku, dzięki przeświadczeniu chorego, że lek został podany, natomiast w efekcie nocebo mamy do czynienia z brakiem działania istniejącego leku w wyniku przeświadczenia pacjenta, że lek nie został podany, albo jest niewłaściwy.
W dzisiejszych czasach wszyscy znają sie na wszystkim. W dodatku jest internet i setki, tysiące, miliony dostępnych opinii on-line. Zawierzanie tym opiniom jest jak kierowanie samochodem wyłącznie poprzez wskazania GPS, można wtedy wjechać do jeziora, a nie każdy ma auto amfibię.
Co do efektu placebo i nocebo to jest typowa auto-sugestia, gdzie pacjent zakłada z góry jaki będzie efekt. Homeopatia również na tym bazuje. Jest wyśmiewana jako pozbawiona podstaw naukowych, np. w badaniach klinicznych. Mi kilka razy leki homeopatyczne pomogły w przeziębieniach i każdemu je mogę polecić. Raczej nie zaszkodzą, a mogą pomóc. |
|
|
Jan1797 Patrzę dzisiaj na Warszawę i serce rośnie. I lżej słyszę relacje ludzi oddanych, fachowców
choć coś mi tu nie gra. Z jednej strony; szczepionki-placebo a po południu; po cóż straszyć.
W bogatej Europie chcą zlikwidować homeopatię, a w rodzinie rośnie fala jej obrońców.
Trzeźwo myślący powie;
Gdy wieje wiatr historii,
Ludziom jak pięknym ptakom
Rosną skrzydła, natomiast
Trzęsą się portki pętakom.
Pozdrawiam Panią :) |
|
|
Pani Anna A co na litość boską powie Pani na to, że Polska jest jednym z 4(!) krajów na świecie, w których Pfizer dostał zgodę na testowanie szczepionek na 6miesiecznych dzieciach? Czy tylko ja jedna to widzę? Odkad o tym usłyszałam od niejakiego Andrusiewicza spać nie mogę. To koniec, większego upadku trudno sobie wyobrazić. |
|
|
Anonymous Z ADHD to ni zdawałem sobie sprawy ze skali zjawiska. Dosłownie polują na dzieci skoro tyle poradni zrobili. Nawet przy dobrych intencjach psychologów - a domyślam się, że są indoktrynowani - wyrobią normę zielonych papierów. Zwłaszcza jak się przez dwie klasy trzymało w zamknięciu i siało kowidową propagandę. Dzieci widzą, że król jest nagi.
Z badaniami klinicznymi i statystyką medyczną miałem do czynienia. Zdarzyło mi się przed laty wyliczyć korelację bliską 100% ale nie dlatego, że było to badanie sponsorowane. Lek działa niezależnie od błędnie zawyżonego wyniku ale w konsekwencji postępowania pacjentów nieobjętego metodyką - nie zdradzę jakiego - efekt badania przeszedł najśmielsze oczekiwania. |
|
|
Zbyszek "Najistotniejszym niepożądanym efektem obecnej epidemii, który być może będzie wtórnie wywoływał efekt nocebo jest utrata zaufania do lekarzy i wiary w medycynę"
No ale przecież zewsząd słychać, że musimy im wierzyć. To znaczy tym, promowanym przez polityków i media. Pozostali lekarze, są represjonowani wzywaniem na przesłuchania oraz ewentualnie pozbawianiem prawa wykonywania zawodu, zaś minister po ekonomii zdaje się zoferował im określenie "kołtuństwo". Więc... jak tu rozmawiać? - zapytałby Pospieszalski. Oczywiście, gdyby nadal mógł.
Szerzej o wandemii pisałem {TUTAJ}, ale nie polecam, bo to b. długi i trochę ciemny, i nieprawomyślny tekst. |