|
|
sake2020 @juur....Hm,wydaje mi się że wystarczająco dużo napominamy,krytykujemy tych których wybraliśmy .Nawet aż za dużo i za często grubym odynarnym słowem.Nie udawajmy że to amnezja i zaburzenia rządzących,,spójrzmy na krecią robotę opozycji działającej cały czas przeciw Polsce.Dla nich naród to ciemna masa licząca się tylko wtedy jak opozycji pokornie przytakuje,każdy inny okazuje się ,,nie być człowiekiem'' z dopisaną łatką ,,katolik''.. |
|
|
juur Nie jestem przekonany, że warto się zajmować sympatykami tzw. opozycji. Nie hamował i nie ograniczał bym ich ekshibicjonizmu intelektualnego. Im więcej mówią tym smutniejszy obraz środowiska. Warto natomiast napominać, krytykować tych co wybraliśmy. Jesteśmy współodpowiedzialni. Wybrańcu muszą czuć, że patrzymy na ich poczynania i oceniamy. Jeżeli chcą szacunku to muszą nauczyć się szanować wyborców. Niestety częściej zależy im na doraźnej korzyści niż szacunku wyborców. Przykład to premier Morawiecki, który wydaje się zdziwiony tym co się dzieje a przecież sam zgodził się na warunkowość i zmianę limitów CO2. Obecne zachowanie wskazuje na amnezję lub inne zaburzenie. A może uważa, że dla wszystkich horyzont czasowy to nie więcej niż tydzień? Takie i podobne sytuacje wymagają wyraźnego i słyszalnego głosu "widzimy cię, zawróć z tej drogi" i pewnie nie posłucha ale wyborca to powinien zapamiętać.
Właśnie przeczytałem, że minister Puda nie wyleciał na ....... jest to podobna kpina jak zrobienie z Sobolewskiego odpowiedzialnego za walkę z nepotyzmem. Jestem oburzony.
pozdrawiam |
|
|
Warmia Jeżeli się robi rewolucję, aksamitną, ale jednak to należy brać pod uwagę opór. I tak metody opozycji na ten czas to czyste igraszki. Nadzorcy samobójców weekendowych przeczekują Kaczystów ukryci w lasach, samoloty unikają mgły, ciężarówki stoją na parkingach. Nic nie trwa wiecznie.
|
|
|
tricolour Jabe, nie wymagaj za wiele. Osoba, która w innej widzi tylko ryj, tępotę, chamstwo i generalnie jeśli nie wchodzi w cztery litery partii jedynie słusznej, to jest niegodna być człowiekiem, to wzorzec katolika i miłości bliźniego. Made on Poland. |
|
|
Pani Anna Co wynika z tego, że Hołdys był dobrym szarpidrutem? Przecież nie mowa tutaj o jego umiejętnościach muzycznych/teksciarskich, tylko intelektualnych jako człowieka po podstawowce, mającego problemy z rozmaitymi uzależnieniami, a biorącego się za ocenę rzeczywistości w obszarach zupełnie mu obcych i próbującego nas pouczać i strofować? Co do znajomości/nieznajomości angielskiego, to Kaczyński nigdy nie usiłował przemawiać ani rozmawiać w tym języku kompromitujac się jak udający światowca Tusk. Merkel też słabo mówi po angielsku i co z tego wynika? Nie słyszałam nigdy, żeby nawet najzagorzalsi jej przeciwnicy radzili jej napić się wina w Prowansji, czy opychać ostrygami. Takich rad udzielają tylko tacy, o których powiada się "najgorzej, jak się z chama zrobi pan". Proszę zauważyć, że w drugą stronę to nigdy nie działa, trudno z Pana zrobić chama. |
|
|
Jabe Pani ma wybitnie wybiórczą percepcję. |
|
|
sake2020 Moje rozbawienie wywołał nie blog autorki tylko komentarze pod notką.Śmieszne to oburzenie komentatorów posługujących się na codzień we wpisach słownictwem pani Lempart,opluwaniem każdego kto śmie identyfikowac się z prawicą kierowane w stronę autorki za rzekome prymitywne szczucie na opozycję.Nie ma to jak język miłości opozycji.Najbardziej doświadczył tego Jarosław Kaczyński.. |
|
|
u2 Piłem te piwko z P. na długo przez powstaniem PiS. Wtedy nawet nie miałem większego pojęcia kim jest prezes JK.
A ta jego obecna stronka rzeczywiście jest bardzo agresywna. Widziałem P. jak potrafi sie wkurzać i dlatego trzymałem wtedy do niego dystans. A piwo rozluźnia atmosferę wśród mężczyzn :-) |
|
|
tricolour @Izabela
Efekt bylby całościowy gdyby oprócz fatalnego języka angielskiego Tuska, autorka była w stanie dojrzeć jeszcze bardziej fatalny język angielski swego partyjnego pupila. A nawet jakąś taką ogólną pustkę w aparacie mowy. Wtedy rzeczywiście doszłoby "straszno" ze względu na generalną jakość naszych elit politycznych.
No ale wtedy szlag by trafił tendencyjność... |
|
|
NASZ_HENRY K.Varga i cała wymieniona reszta ma i zna język żmii jak duży kwantyfikator ze żmijowatego plemienia ☺☻ |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nie wiem czy Pan słyszał co wygadywał o Kaczyńskim. To nie chodzi o różnicę poglądów czy jakiekolwiek pretensje. Tak nie mają prawa zachowywać się ludzie cywilizowani a przede wszystkim mężczyźni. Można wypić piwko, można się nawet pokłócić, ale jak napisałam nie można zachowywać się jak kuchta z burleski. |
|
|
Jabe Tutejsi blogerzy, idąc za wzorem „wolnych” mediów, nie zajmują się przecież niczym innym niż zaciekłym i prymitywnym szczuciem na opozycję. Siebie warci! |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Jeżeli Pana tylko rozbawiłam to efekt jest połowiczny. Bo jak mówią sąsiedzi to страшно и смешно. |
|
|
tricolour @Izabela
Bardzo proszę dokładnie przeczytać, co napisała Pani w drugim zdaniu. Potem równie bardzo proszę przeczytać drugie slowo trzeciego zdania. A potem proszę się zastanowić, czy jedno pasuje do drugiego w tym sensie, czy zachodzą merytoryczne przeslanki do stawiania diagnoz. To znaczy czy ma się stosowną wiedzę, doświadczenie, a w tym przypadku również supervisora, by "diagnoza" nie była obciążona niechęcią, uprzedzeniem, czy nieumiejętnością np. szarpidrucenia na poziomie Perfectu.
Przyznam, że czytałem z pewnym rozbawieniem, a chyba nie taki miała Pani zamysł, by wyszła humoreska. A może miała? |
|
|
u2 P. zachowuje się jak odprawiona służąca
To zaufany Giertycha aka "koniu", On go zrobił szefem Wiadomosci TVP. Razem ponoć grywają w szachy. Ma bodajże proces o zniesławienie z ministrem Wąsikiem. Z tego co pamietam bardzo łatwo wyprowadzić P. z równowagi, ale ja z nim onegdaj wypiłem piwko, albo nawet dwa i nie kłóciliśmy się :-) |