Otrzymane komantarze

Do wpisu: Meandry statystyki
Data Autor
Czesław2
Najlepsze numery to traktowanie PKB jako wskaźnika dobrobytu i wzrostu kraju ( obce firmy) i sposób liczenia inflacji ( koszyk, lokomotywy) .
Do wpisu: Prawa życia mrówek
Data Autor
Anonymous
Sądy to temat rzeka i nie ma co pościć w namiociku bo jak to mówią kijem Wisły nie zawrócisz. Czasem zwyczajnie nieuchronne staje się stawianie namiociku (bez postu) o przysłowiową pietruszkę. Właściwie to pisanie tu na Naszych Blogach jest alternatywą dla stawiania namiociku i stanem wyższej świadomości. Nie świadomości najwyższej oczywiście bo ta jest zarezerwowana dla ludzi rozsądnych. Dla rozsądnych jest mycie rąk i maseczki. A skoro już o pandemii to taki Łukaszenko też nie wytrzymał i nie zrobił pandemii. I co co? Nierozsądnie. Myślał, że ją zignoruje a tu okazało się, że zapościł w namiociku.
Teresa Bochwic
To jest tzw. realizm. Nie zawsze łatwy do wyważonej oceny, w opisanym przez Panią przypadku jedynie rozsądne postępowanie. Niestety, jak słusznie Pani zauważa, często napotyka ścianę w postawie samej osoby skrzywdzonej, która nie zadowala się podstawową pomocą, tylko chce osiągnąć wszystko, co zamarzyła, dostać milionowe odszkodowania, ukarać winnych, potępić bezdusznych i jeszcze opisać piórem znajomych dziennikarzy swoją krzywdę. Obie doskonale to znamy. Bardzo, bardzo trudno pomagać. Tym większy szacunek dla ludzi, którzy umieją w takiej sytuacji poprowadzić skrzywdzonego prosto do celu, jakim jest w miarę normalne, skromne życie, z niewielką pomocą, bez słusznej a nierealnej pomsty na krzywdzicielach. Czasem nadchodzi dzień zapłaty, przeważnie - nie.
NASZ_HENRY
♥♥♥  
Centrystka
Tomaszek jak zwykle nie rozumie co przeczytał i wymądrza się dość kompromotująco.
u2
A mógłby zrobić jeszcze dużo więcej, gdyby miał umocowanie prawne jako RPO.
Kazimierz Koziorowski
potrafic isc na kompromis ze soba to rzadka umiejetnosc. jezeli moze z tego wyniknac jakies dobro jest to zapewne lepsza droga niz ta sluszna ale prowadzaca do destrukcji. jednak meczennikow za sprawe nie powinnismy dyskredytowac jezeli swiadomie zdecydowali sie walczyc do konca chocby ten wydawal sie beznadziejny.
Tomaszek
Bo interesant przed okienkiem krulowej centrystki powinien mieć wygląd lichy i durnowaty i język podobny i uniżony . Wtedy taka krulowa lub krul w ramach swojego uwielbienia może wspaniałomyślnie coś załatwić jak lichy człowieczek prosi . Ktoś , kto wie czego chce a jeszcze gorzej jak wie że mu się należy ma z góry przechlapane , jest pieniaczem  i po sprawie . Krulowa nazywa to decyzją wydaną po szczegółowej analizie .
Centrystka
@Autorka Oczywiście,że upominanie się o sprawiedliwość pieniactwem nie jest,ale najczęściej pieniacze upominają się,żeby uznać ich niezasadne roszczenia,np. przyznać in rację w sporze  cywilnym z sąsiadem,choć tej racji nie mają,więc ciagną sprawę latami aż do SN włącznie, Podobnie rzecz ma się w urzędach. Wiem coś o tym, bo w moim zawodzie miałam styczność z pieniaczami właśnie, którzy racji nie mieli,ale pieniaczenie się w sądach lub urzędach, to by ich żywioł. I wcale nie jesteśmy jakąś wyjątkową nacją jeśli chodzi o ilość pieniactwa w naszym społeczeństwie.A w sprawach, o których Pani pisze nie powinno się odpuszczać  osobom,które sprawując jakiś urząd  niesłusznie czy wręcz przestępczo  narażają na szkody kogokolwiek,bo taka ich bezkarność tylko dopadnie innych,podczas gdy jakieś konsekwencje służbowe mogą temu zapobiec. I chyba to jest także jakieś pożyteczne działanie obywatelskie - niech się dalej draństwo nie szerzy, a ludzie przez to niech niesłusznie nie cierpią.
Izabela Brodacka Falzmann
Pan Ikonowicz faktycznie ma duże zasługi w obronie lokatorów.Trzeba mu oddać sprawiedliwość.
Izabela Brodacka Falzmann
To porównanie choć przykre jest wyjątkowo trafne. Ten zapach czuć w każdej instytucji zbudowanej rzekomo na mocnych podwalinach.
Izabela Brodacka Falzmann
Pewien znajomy mawiał: "ludzie są różne,kwadratowe i podłużne, a my nie tacy, okrąglacy"..Miał chyba na myśli letnich o których mówi Pismo Święte. Okrąglacy to ci dobrze przystosowani do łyknięcia każdej nieprawości.
Izabela Brodacka Falzmann
Niż w dżungli prawa w której jak wilcy czyhają na delikwenta sędziowie,biegli i komornicy.
Izabela Brodacka Falzmann
Upominanie się o sprawiedliwość to nie jest pieniactwo. W PRL i w PRL jest traktowane jako pieniactwo przez rozwydrzone i skorumpowane instytucje . Rozumienie praw życia mrówek oznacza ugięcie się  przed nimi  ze wstrętem ale  dla dobra sprawy.Podam przykład. Pewna starsza pani została w nocy wywieziona w samej koszulinie do zakładu  opiekuńczego ( dla jej własnego dobra oczywiście ) bo przewodniczący wspólnoty mieszkaniowej zasadzał się na jej mieszkanie. Nagabywał ją od dłuższego czasu, ale jego syn się żenił więc  jego postawa obywatelska się wzmogła. W zakładzie starszą panią zacewnikowano,wsadzono w pampersa i  przywiązano do łóżka. Okazało się , że ekspert sadowy,psychiatra wystawiła zaświadczenie,że kobieta ma wszawicę, grzybicę i świerzb, nie oglądając jej zresztą.. Postanowiłyśmy ze znajomą pomóc kobiecie..Bardzo rozsądny znajomy adwokat zapytał: " czy chcecie wyciągnąć babcię z umieralni czy naparzać się z biegłymi?" Chociaż postawa biegłej była odrażająca wybrałyśmy mniejsze zło. W sądzie zadeklarowałyśmy pełną opiekę nad sąsiadką obiecując usunąć zaniedbania higieniczne ( których wcale nie było) i na pierwszej rozprawie została wypuszczona do domu. Żyła jeszcze wiele lat spokojnie, przy niewielkiej pomocy ze strony sąsiadów. Biegłej dałyśmy spokój. I to jest właśnie poddanie się prawom tego świata. Osiągnęłyśmy swoje a o usunięcie łapowniczki z listy biegłych niech się troszczy jakiś - jak Pani pisze- pieniacz. 
Dark Regis
Oh, what a feeling, we are dancing on the ceiling. Są społeczności, które potrafią nad tym zapanować, wariactwo pozostaje odizolowane w kabaretach i wodewilach. My zaś z racji elyt, które nam przypadły w udziale, wszystko musimy przerabiać na żywca. Czy mamy na wieki przerąbane? youtube.com
u2
"Zastanawiałam się dlaczego osoby wykształcone, inteligentne, mówiące świetnym językiem nie tylko nie są w stanie same załatwić swoich życiowych spraw lecz pogrążają się za każdym krokiem i spotykają się z niechęcią otoczenia." Nie mają możliwości porady prawnej. Jolanta Brzeska została z zimną krwią zamordowana, bo udzialała takich porad za darmo i organizowała zastraszanych lokatorów. Sądy, policja, prokuratura i inne podobne służby działały ręka w rękę z mordercami p. Brzeskiej. Ba, nawet dzisiaj sądy bezczelnie uznają reprywatyzację na 100-letnie słupy i zwracają je oszustom, pomimo orzeczeń komisji weryfikacyjnej. Dlatego warto aby RPO lub jego zastępcą został p. Ikonowicz. On byłby idealnym rzecznikiem. Mógłby sporo zdziałać.
Centrystka
Pieniactwo niektórych tzw.ynteigientów kwitło również w sądach i urzędach w PRL i zawsze było i nadal jest zmorą tych instytucji - to żaden przypadek nadzwyczajny  występujący tylko w obecnym ustroju. I tylko w Polsce,jaka by ona nie była,nawet taka,jak określona przez autorkę jako "wolna". A sprawy przytoczone przez autorkę nie musiały wcale wyglądać aż tak drastycznie źle jak autorka to subiektywnie przedstawia; dopiero szczegółowa analiza akt każdej ze spraw,które to akta najczęściej rozrosły się dzięki stronie uważającej się za pokrzywdzoną,dają podstawę do oceny czy nastąpiła czyjaś krzywda.
NASZ_HENRY
Łatwiej poruszać się w tropikalnej dżungli niż w dżungli przepisów ☺☻  
Dark Regis
Jedyną drogą do sukcesu jest zbudowanie "społeczeństwa obok", czyli własnych szkół, własnych nauczycieli, własnych adwokatów, a potem może i reszty. Komuchom i lyberałom musi zagrożenie zajrzeć prosto w czerwone ślepia, dopiero wtedy idą na jakieś ustępstwa. Niestety poprzednie, obecne władze i te szykujące się do objęcia schedy za dobrze żyją z komuchów i komuszego raju (wciąż piją smaczną wódeczkę Magdalenki), żeby miały w ogóle jakąkolwiek ochotę coś w państwie zmienić. Widać to wyraźnie w każdej decyzji o "reformie" czegoś (np. szkolnictwa), gdzie nienaruszalnym dogmatem jest zachowanie rdzenia złożonego ze starych wyżeraczy, czyli najczęściej z komuchów i układziarzy. W ten sposób najgorszy element, sprzedawczyki, łajdaki, kunktatorzy i inni donosiciele są podwaliną na której budowane jest "nowe". To tak jakby starą używaną sławoję przerabiać na sklep z pysznymi hotdogami, pozostawiając romantycznie cuchnącą kupę pod spodem.
Zbyszek
Piękne i mądre. Szczególnie to: " Osoba, która w sensie prawnym i moralnym niewątpliwie miała rację była w społecznym odbiorze traktowana jak wariatka" I teraz pojawia się pytanie: Jak określić społeczeństwo, w którym podtrzymywanie stanowiska opartego na niewątpliwej prawnej i moralnej racji, kończy się uznaniem za wariata? Jeśli takie społeczeństwo istnieje, to jakich należy oczekiwać zachowań jego przedstawicieli, np. polityków, lekarzy, urzędników itd. ? - racjonalnych, uczciwych, nastawionych na dobro społeczne? - egoistycznych, nieuczciwych, nastawionych wyłącznie na dobro własne? Oczywiście, że chodzi o złoty środek. Ale...
Do wpisu: Placebo, nocebo i choroby psychosemiotyczne
Data Autor
Anonymous
To mechanizm jak w kowidzie. Cennik kowidowy podał alter ego Ojca Rydzyka 28 IV 21.
jazgdyni
To bzdura z tymi dzieciakami w RP. Poproś o dowody. Takie rzeczy robi się zazwyczaj na Ukrainie.
Izabela Brodacka Falzmann
Zrewanżuję się dowcipem na temat statystyki. Jeżeli jedną nogę wsadzi ktoś do wrzątku a drugą do mieszaniny wody z lodem (  wzorce skali Celsjusza) to jego przyrodzenie ma temperaturę średnią czyli 50 stopni Celsjusza.
Jan1797
Dokładnie, pacjent zakłada, jaki będzie efekt i jest to jego prawo. Jeżeli lekarz czy farmaceuta odmawia pacjentowi tego prawa, powinien liczyć się z konsekwencjami. Nie namawiam do szczepień, podobnie nie namawiam do homeopatii, lecz nigdy nie wpadłbym na pomysł odradzania jej komukolwiek. Wyposażono pacjentów w narzędzia wskazania działań ubocznych również dodatkowych pozytywnych. Są leki, które powinny być suplementami diety, ale decyduje o tym odpowiedzialność przeprowadzonych badań. Pofolgować sobie można w przypadku Rukwi wodnej przez lata w Polsce uznana za toksyczną w świecie najwartościowszą strefy wody. Dobrze, że po dwudziestu latach uznano ten fakt. Bracia Węgrzy szczepią wszystkimi dostępnymi szczepionkami i jest to ich prawo, poparte ich odpowiedzialnością. Każdy powinien wiedzieć, że mają więcej patentów w farmacji od nas, ale w biotechnologi niekoniecznie.
Izabela Brodacka Falzmann
Faktycznie mam stare mapy. Mam również stare mapy Tatr tak zwane graniówki i o dziwo szczyty są na miejscu. Przewodniki wspinaczkowe Paryskiego w wielu miejscach się nie zgadzają. Kamienie spadają,żleby zarastają sama nie wiem co.Tylko żartuję.Ma Pan rację.