Otrzymane komantarze

Do wpisu: Okrąglacy czyli zdrada klerków
Data Autor
tricolour
@Izabela Jestem przekonany, że Szymborska też - wycierając usta z pisemnej wazeliny - krytykowała energetykę jądrową i samochody elektryczne, bo ich nie ma.  Czytam Panią zawsze i uważnie gdy pojawia się wpis z tego powodu, że Pani nazwisko nierozerwalnie łączę ze szkolnymi książkami. Przyznam, że nie pamiętam ich tytułów, ale to o tyle bez znaczenia, że sympatia nie potrzebuje twardej okładki. I przyznam też, że bardzo często, o ile nie zawsze, czuję zawód czytając, co Pani pisze. Bo Pani pisanie - w moim odczuciu - tylko kijem dotyka sprawy i z takiej odległości, by jej głębia nie tylko nie mogła zrobić krzywdy możliwością wciągnięcia, ale by nawet nie wywołała lęku wysokości.
Izabela Brodacka Falzmann
@ tricolour To nie jest prawda.-wiele razy z przykrością krytykowałam. Krytykowałam choćby  podporządkowanie się bzdurnemu " zielonemu ładowi", wycieczki na Ukrainę i politykę migracyjną, bzdurne likwidowanie energetyki węglowej, rojenia na temat energetyki jądrowej i samochodów elektrycznych..  . Dużo by wymieniać.  Po prostu Pan mnie nie czyta ale to ie jest przecież przymusowe.
Izabela Brodacka Falzmann
@u2na Lepsi od nich pracowali w spółdzielniach pracy zbędny trud, uczyli w szkołach podstawowych na wsiach, sadzili buraki.i się nie sprzedawali. Nikt nie musiał być pisarzem czy  naukowcem. Do tego nie brali z łapanki.. Sami się pchali - nagrodą były cudze domy i mieszkania, wysokie nakłady wypisywanych bzdur, wczasy w Nieborowie i Oborach.
tricolour
@Izabela Zadaje Pani pytania, a sama udzieliła już na nie odpowiedzi. Otóż kiedyś pytałem Pania dlaczego nie krytykuje Pani przewodniej partii, pamięta Pani? A swą odpowiedź: nie krytykuję, bo taka krytyka ma swoją cenę? Nazwie Pani odważnie, jednym słowem taką postawę, czy mam pomóc?
u2
rozwodzili się na temat geniuszu Stalina czy Lenina Niech by spróbowali nie rozwodzić się. Wtedy ich kariera byłaby przekreślona, a sami by wylądowali w najlepszym razie za Karagandą, Kołymą i Workutą. Nie musiał wcale stać czekista z naładowanym naganem wymierzonym w ich głowę. Taka sistiema, wot i wsio :-)
Do wpisu: Duch Makarenki unosi się nad polską szkołą
Data Autor
Zofia
@Izabela, jest Pani wspaniałym pedagogiem. Jestem już b. dojrzałą osobą i często wspominam nauczycielkę  I klasy szkoły podstawowej, która była wymagającą osobą ale jakże opiekuńczą. Szłam do szkoły na 11.00 (kiedy było jeszcze ciepło) a kończyłam niekiedy gdy dość mocno padał deszcz. Nasza Pani nigdy nas nie wypuszczała ze szkoły tylko starała się żeby ktoś zawiadomił rodzica, żeby przyszedł z ciepłym ubraniem. Obecnie nie do pomyślenia. Mam obecnie przykre doświadczenie, kiedy chciałam się skontaktować z nauczycielką mojego wnuka w bardzo ważnej sprawie i nie mogłam ze względu na obowiązujące RODO a kiedy przekazałam przez sekretariat o co mi chodzi i prośbę o kontakt ze mną natychmiast o tym fakcie został powiadomiony wnuk i ma żal do mnie do tej pory. A to była ważna sprawa. Dlatego z nie ufnością podchodzę do nauczycieli. Pozdrawiam Pania serdecznie.
Izabela Brodacka Falzmann
@ Kadra nauczycielska jest od wychowywania lecz nie metodami Makarenki.. Ocenianie uczniów przez kolegów łamie solidarność klasową i stawia uczniów w sytuacji konfliktu lojalności. Konflikt lojalności występuje u dzieci rozwiedzionych rodziców szczególnie tych walczących ze sobą. Jest bardzo niszczący.. W szkole jeżeli dziecko publicznie omawia niedociągnięcia innego dziecka dla kolegów jest zwykłym kapusiem. Uczy się oportunizmu i cynizmu. W ocenianiu przez kolektyw nie ma nic szlachetnego. To cześć opresyjnego stalinowskiego modelu życia społecznego. Donoszenie przez nauczycieli do sądu rodzinnego rujnuje zaufanie młodzieży. Nauczyciel może wychowywać. Najlepiej własnym przykładem. Tak  zwany " smrodek dydaktyczny" też jest dopuszczalny lecz może być mało skuteczny. Posługiwanie się sądem, policją, opieką społeczną jest dopuszczalne tylko w uzasadnionych przypadkach. Gdy pracowałam w liceum spotkałam kiedyś uczennicę w nocnym klubie ze starszym mężczyzną. Podeszłam do ich i postraszyłam faceta policją ( wtedy milicją). Uciekł w podskokach. Mała błagała mnie żeby nikomu nie mówić i nie powiedziałam. Zostałaby zapewne wywalona ze szkoły i stoczyła się na dno społeczne. Zdała świetnie maturę i skończyła studia. Czy byłoby lepiej gdybym poleciała do dyrektorki? Uruchomiłabym procedurę skazaną na porażkę. Dom poprawczy jeszcze nikogo nie poprawił. Uruchomienie służb jest niezbędne tylko w sytuacji popełnienia przez ucznia przestępstwa kryminalnego. Nie zaliczam do tego ściągania. U mnie na klasówkach można było mieć wszelkie pomoce i problem ściągania został zlikwidowany w zarodku.. 
Jan1797
Niema to jak zrzucić wszystko na dzieci i młodzież. Moim zdaniem fantastyczne, bo zdołały się wyrwać (dzieci i młodzież) z poprawnościowych ramek liberalnej szkoły pt. Słowenia czy Słowacja gdzie nauczyciel koronowany był koszem na śmieci a uczeń kandydatem do marginesu społecznego. Jak to określiła Sake część nauczycieli i wielkie grono rodziców schowała głowę w piasek i po latach własnego lelum polelum, wymagają cudów przy tablicy. W najlepszym wypadku uznając było minęło. Czyż nie winą dziadków jest, że wnuki nie rozumieją powinności wspólnoty, bo że dzieci nie mają prawa rozumieć to kwestia jasna. twitter.com; Jan   
Zofia
Pani Iza poruszyła bardzo istotny temat, mianowicie " wytyczne dla szkół i wychowanie młodego  pokolenia". Zastanawiam się dlaczego nie ma odzewu ze strony dyrekcji ,nauczycieli ,katechetów i rodziców. Ano dlatego ,że kadra nauczycielska nie jest od wychowywania a jedynie od przekazywania wiedzy ( co potwierdziła Pani Iza). Wychowanie spada na Rodziców, którzy już są wychowani wg. hasła "róbta co chceta". Po za tym usłyszałam bardzo trafne powiedzenie, że współcześnie, to dzieci wychowują Rodziców a nie odwrotnie. A wcześnie zadbano o to dając dzieciom "jakieś prawa" i ogólnie wprowadzono RODO aby nie mieć dostępu do nauczycieli. Tego się już nie da zahamować bo to zjazd po równi pochyłej.
Roz Sądek
@sake3  Oczywiście, że będą uciekać, dzisiejszy młodzieniec po nocach z wypiekami ogląda na YT godzinne filmy: Bushcraftowy  - solo na baraniej skórze, only pałatka, ciemny las, -30C. Tam wzorzec odwagi i zaradności rozpala bez papieru ognisko krzesiwem, ścina drzewo na opał piłą z własnoręcznie zrobionym kabłąkiem i pichci przyniesione do lasu zamarynowane steki, popijając herbatą z sosnowych igieł mieszaną wystruganą przed kamerą drewnianą łyżką. Innymi godnymi podziwu bohaterami są straceńcy włażący na wysokie kominy lub skaczący z kilkudziesięciu metrów na spadochronach. Obawiam się, że gdyby przywrócić obowiązkową służbę wojskową, w ciągu miesiąca znaczna część młodzieży zaczęła by chorować na choroby do dzisiaj nieznane - dysfunkcyjne.  
Darek
Nie ma obawy, jeśli połączy się to z czymś. Np. w USA studia są płatne. Tych, których nie stać, kusi armia, która po odbyciu służby finansuje takie studia. Wystarczy np. dać przywileje. Odbyłeś roczną służbę wojskową pozytywnie, to możesz ubiegać się o prawo do broni ( według mnie, to powinien być warunek podstawowy w przyznawaniu zezwolenia na broń), jesteś pierwszy w kolejce do pracy w innych służbach mundurowych, roczna służba wojskowa , to jak dwa lata pracy, więc na emeryturę przejdziesz wcześniej, itp.
u2
Przymus rodzi sprzeciw. WOT jest odpowiedzią na zapotrzebowanie młodych na służbę w armii. Dobrowolną służbę. Nie ma tam fali, jest prawdziwa szkoła życia :-)
sake2020
Nie obawia sie pan,że w odpowiedzi na tę dwuletnią służbę wojskową zacznie się paniczna ucieczka i korki na granicach?
Roz Sądek
Jeśli chodzi o młodzież, to jedynym lekarstwem na jej kręgosłup jest obowiązkowa, min. 2 letnia służba wojskowa. Tak jak było dawniej. Oczywiście bez wyjątków. No może pod tę służbę podciągnąć również tatusiów do 40. Skróconą do np. 6 m-cy.  
Roz Sądek
Jeśli chodzi o młodzież, to jedynym lekarstwem na jej kręgosłup jest obowiązkowa, min. 2 letnia służba wojskowa. Tak jak było dawniej. Oczywiście bez wyjątków. No może pod tę służbę podciągnąć również tatusiów do 40. Skróconą do np. 6 m-cy.  
u2
młodzież też to dostrzega,nawet ci z nosem utkwionym w smartfonie Nie jest źle. Jak wpisałem w wyszukiwarkę frazę  "jaki jest stosunek młodzieży do UE" to wyskoczył tylko jeden link z badaniami RPO (za Bodnara) w tym temacie. Kliknąłem w link z najwyższym niesmakiem i obrzydzeniem :-) tvn24.pl Nie marzą o wyjazdach za granicę, wolą osiąść w kraju. Tutaj chcą pracować, założyć rodzinę i korzystać z socjalu. Polską młodzież najbardziej przeraża widmo braku pracy, terroryzm oraz uchodźcy. Boją się gwałtów i przemocy oraz tego, że obcy zabiorą im państwową kasę. Nie ufają mediom, Unię nazywają "fabryką kłamstwa", a do tego często są homofobami. Taki obraz młodego pokolenia, wyłania się z najnowszych badań przeprowadzonych przez Rzecznika Praw Obywatelskich wśród polskich 17-18-latków. [...] Młodzi w zdecydowanej większości nie zamierzają wyjeżdżać z kraju. Wystarczy im do szczęścia spokojne życie w granicach Polski, a często swojego rodzinnego miasta. Paraliżuje ich strach przed obcym. Nie chcą w Polsce imigrantów, szczególnie muzułmanów. Boją się konfliktów, zagrożenia terrorystycznego. Panuje znieczulica w stosunku do uchodźców z terenów objętych wojną jak Syria. Uznają homoseksualizm za chorobę, którą trzeba leczyć. Mówią, co prawda "wolnoć Tomku w swoim domku", ale przeszkadza im, jeśli mniejszości seksualne obnoszą ze swoją preferencją w przestrzeni publicznej. Są i tacy, którzy radzili skorzystać z rosyjskich "rozwiązań" i zakazać prawnie homoseksualizmu. Zdaniem wielu "bez Unii, bez limitów, które narzuca Polsce, lepiej byśmy się rozwijali". Widać rosnący eurosceptycyzm. Młodzi są bierni społecznie i politycznie. Nie angażują się w społeczne organizacje, rzadko biorą udział w demonstracjach, za wyjątkiem Marszu Niepodległości oraz ostatnio czarnych protestów kobiet. Jeżeli już uczestniczą w wydarzeniach publicznych, to ich nie organizują, nie są inicjatorami. Krytycznie oceniają dziennikarzy w Polsce, są przekonani, że nie ma u nas wolnych mediów. Jednocześnie nie potrafią wymienić żadnego nazwiska znanego publicysty czy dziennikarza, poza Mariuszem Maxem Kolonką.
sake2020
Jak wynika z prezentacji mecenasa odnosnie dzieci,wpisu pani @Izabeli,wywiązanej dyskusji przyszłość dzieci i młodzieży leży wszystkim na sercu,budzi kontrowersje ,mnoży pytania.Jednak trzeba się spytać o to skąd młodzi mają czerpać wzorce do swojego zachowania? Dlaczego brak prawdy, narzucanie wartości, fałsz w postępowaniu jest dzisiaj narzędziem kształtowania postaw młodzieży? Przytoczę sprawę ostatnich wyborów we Włoszech.Jeszcze nie sformował się rząd a europosłowie Barley,Freund,Korner skierowali do przewodniczącego EPL list w którym zażądali by zablokował stworzenie się prawicowego rządu we Włoszech.Tym samym proponują że sama UE powinna ten rząd wyznaczyć wg własnych kryteriów i  z własnych kandydatów.To są jak widać te ,,narzędzia'' o których mówiła Leyen. Oczywiście nie zabrakło wielkich słów o wartościach europejskich,demokracji i prawach człowieka. Ten fałsz w zachowaniu unijnych oficjeli jest widoczny gołym okiem i młodzież też to dostrzega,nawet ci z nosem utkwionym w smartfonie.Cóż więc znaczy pochylanie się nad sprawami młodzieży, niuansami wprowadzania jej w świat dorosłości ,co dają rozważania jesli już za progiem czekaja ją same kłamstwa idące z góry. Jeśli nie szanuje się wyników wyborów przez społeczeństwa to oznacza,że się tych społeczeństw nie szanuje,a tylko mami się je hasłami o demokracji .Młodzi to widzą albo wkrótce dostrzegą.
u2
Ze szkoły same szóstki przynoszą do domu. Za moich czasów piątka była najlepszą oceną. Same szóstki to znak diabła. Przypadek ? PS. Teraz wprowadzili nowy system oceniania, aby przepuszczać lelaków do wyższych klas, a nie żeby ich czegoś nauczyć :-)
sake2020
@Darek.......Nawet ten mały jeden % jest powodem wyścigu szczurów.
Darek
@Sake "Bo to nowe,bo taka moda,bo się w sumie opłaci..." - jest jeden, bardzo ważny szczegół. Na to opłaci załapie się może 1%, reszta nie dostanie nic. Co wtedy ? Tragedia, bo jak żyć ?
Kazimierz Koziorowski
mamy swojskie róbta co chceta które niemalże unifikuje rzeczoną sieczkę pojeciową w temacie. lewactwo czuje o co chodzi nawet bez znajomości definicji zjawiska. niestety, katolewica też
Izabela Brodacka Falzmann
@ Pan Lech Makowiecki. Kolejny raz dziękuję Panu  za wiersz trafiający w sedno. Jak widać Pana program to: "odpowiednie dać rzeczy słowo".
Jabe
Skąd ta wiedza?
sake2020
@Darek65.....Dzieci i młodzież już się zorientowały jak fałszywie brzmią wyświechtane słowa demokracja ,tolerancja,równość i jak niewiele znaczą.Ale nie powoduje to u nich refleksji tylko odruch przystosowania się do nowej rzeczywistości i fikcji.Dlaczego? Bo to nowe,bo taka moda,bo się w sumie opłaci,bo nie warto się wychylać,w tłumie zawsze raźniej.No i starsi dają ,,dobry'' przykład.Taki pan Kijowski nigdy nigdzie nie pracujący,stara uczestniczka zadym gryząca i lżąca policjantów,paniusia Lempart finansowana przez antypolskie i antyklerykalne fundacje To własnie są wzory do naśladowania.
Darek
Prawdziwa tragedia dopiero nadejdzie. Po pierwsze, dzieci wychowane w duchu lewackim, staną się kalekami życiowymi. Po drugie, jak wiadomo z historii, rewolucja lubi zjadać swoje dzieci. Za jakiś czas te Śmiszki i Biedronie zaczną padać jej żarłocznością.