Otrzymane komantarze

Do wpisu: Historia jeżyn z Ochotnicy Dolnej
Data Autor
Zofia
@Zbyszek Obwinia Pan o wszystko" system" zapominając o tym , że to jest  tylko " wskazówka". Ja uważam,  że współczesny człowiek, nie kieruje się powołaniem do zawodu a jedynie opłacalnością finansową czy przedłużeniem zawodu w rodzinie. Dlatego mamy miernych nauczycieli, lekarzy czy sędziów. Można by było wyliczać wiele dziedzin naszego życia, gdzie liczą się wyłącznie korzyści materialne a nie służba ludziom. Nic od siebie za darmo! Nie ma usprawiedliwienia dla bylejakości . Brak zaangażowania, empatii czy brak organizacji można zwalić na "system". 
Lech Makowiecki
Pani Izabelo! Wszystko to prawda. Ale teraz będzie: "sprawdzam"! Następna zbliżająca się do nas "pandemia" (o której nieśmiało już napomyka WHO) może mieć zupełnie inne konsekwencje. Żarty się skończyły; teraz szczepienia będą już przymusowe i egzekwowane z całą surowością prawa... Ciekawe, co zrobimy z całą tą zgromadzoną wiedzą o pazerności koncernów farmaceutycznych? Czy będziemy w stanie przeciwstawić się ich dyktatowi? Czy czeka nas los bezwolnych, hodowlanych brojlerów? PS Podczas pandemii pochowałem teścia. Nie, nie z powodu zakażenia Covidem'19, lecz z braku dostępu do usług medycznych spowodowanych sanitaryzacją...
Zofia
Pani Izo następny trafny i potrzebny temat. Będąc 10-letnim dzieckiem usłyszałam ( i zapamiętałam ) słowa mojej Babci  - pamiętaj," nikt ci nie pomoże nawet lekarz jak nie pomożesz sobie sama". Leżała z ciężkim przeziębieniem i miała postawione cięte bańki a na szafce stał napar z lipy. Teraz młode mamy śmieją się ze starych sprawdzonych metod zawierzając farmakologii i poradom współczesnych pediatrów. Kiedy córce zaproponowałam podanie wnukowi z bólem brzuszka ,naparu z rumianku albo koperku to zaprotestowała, że teraz takich rzeczy się nie podaje. Ma od lekarza syropek, który pomaga. Mój syn mając anemie dostał zastrzyki. Po pierwszym zaszedł się z bólu i to był koniec zastrzyków. Leczyłam go własnym  sposobem. Pił sok z pokrzywy zbieranej w lesie. Po 2 tyg. miał dobre wyniki ale pani doktor nie uwierzyła, że to po pokrzywie. W mojej Przychodni lekarze już od dawna nie badają ( mówię na własnym przykładzie) tylko zapisują specyfiki na podstawie wywiadu lub prośby pacjenta. Pozdrawiam.
Zbyszek
A dlaczego tryliarderzy, mogulowie, hiperoligarchowie finansów tak sterują mediami i wszystkim innym, że w efekcie ludzie znajdują się w takiej sytuacji, że samodzielnie i oddolnie próbują się ratować, a akt świadomej im pomocy ze strony tych, co pomagać powinni, staje się rzadkim, coraz rzadszym?, aktem heroizmu? Bo chcą więcej. Chcą więcej - nie pieniędzy, bo to tylko środek - chcą więcej władzy, chcą więcej ziemi, chcą więcej ich zasobów, więcej sług i chcą żyć wiecznie, by mieć jeszcze więcej, doznań, doświadczeń, satysfakcji, przyjemności i znów - władzy i kontroli, nad światem, rzeczywistością, życiem innych i życiem własnym. Więc żeby mieć więcej, to inni muszą mieć mniej. To prosty mechanizm chciwości, która powyżej tych najwyżej umieszczonych utracjuszy zjada ich samych ostatecznie, ich wolność, ich człowieczeństwo, ich możliwość wiecznego szczęścia. Tyle, że owa "chciwość" - pierwiastek zła na wyżynach niebieskich, nie odzywa się i nie rozbrzmiewa w świadomości wyłącznie tych najbogatszych. Ona się odzywa w świadomości, w myślach każdego z nas. To "odzywanie się" jest być może pokłosiem wyboru, określanego w religii jako "grzech pierworodny". Fakt, że po prostu jest, to znaczy wszyscy mamy do tego skłonność i jak popatrzeć na "protesty kobiet", zachowania polityków czy zupełnie zwykłych ludzi przywożących z domku śmieci do śmietnika osiedlowego przy bloku. Na szczęście jesteśmy ludźmi i "światłość w ciemności świeci, a ciemność jej nie ogarnęła". Ta światłość to lekarz "mówiący na boku", przyjmujący pacjentów gdy 99,9% jego kolegów i koleżanek skryło się za telefonami. To także postępowanie pani i koleżanki, w sumie piękne, a polegające na poświęceniu własnego czasu by pomóc. Te czasem wielkie, a czasem drobne gesty są "solą ziemi", światłem świata, okruchami człowieczeństwa. Damy radę. Damy radę.
Czesław2
Po wczorajszej informacji z dwóch okolicznych szpitali powiatowych o ograniczeniu odwiedzin z powodu gwałtownego wzrostu zakażeń Covidem byłem 100% pewien, że konfa się odezwie. Tego wam zazdroszczę  . Reakcja na centralę natychmiastowa.
Zbyszek
Piękna historia. Ten wzruszający przykład, bo ocalenie zdrowia i życia dziecka jest wzruszające i późniejsze odniesienia do współczesności sygnalizują jedno. Musimy myśleć sami, nawet jeśli to nam zaszkodzić może, bo prawdopodobieństwo, że pomoże nam świat, zdeprawowany pieniądzem i chciwością do żywego, jest niewielkie. I tak się dzieje. Przecież ruchy postu wg. Dąbrowskiej nie wzięły się znikąd. Żadne środowisko lekarskie tego nie zaleca. Są powszechnie znane wśród poszczących skutki uboczne, a grupy facebookowe w tej sprawie liczone są w tysiącach uczestników. Bo... ten wynalazek działa i przynosi ludziom korzyści, ludziom, którzy na boku szukają ratunku przed prawdziwą pandemią, pandemią utraty zdrowia. Łatwo krytykować nam lekarzy, ale czy to nie my dopuściliśmy do sytuacji, gdzie lekarz ma do wyboru, utrzymanie siebie i rodziny i poddanie się dyktatowi nakazującemu mu "leczyć" jak każą albo bycie szczerym wobec drugiego człowieka. Ale ten drugi wybór jest zły dla lekarza, bo oprócz bezpośredniej agresji urzędników, niesie niebezpieczeństwo poniesienia odpowiedzialności, jeśli leczony "po swojemu, a nie wg przepisu" pacjent odniesie jakieś szkody  na zdrowiu, a tego nie da się wykluczyć. W ramach tego drugiego wyboru, trzeba by się też nieustannie uczyć i studiować, bo przyrost literatury i badań jest ogromny. Po co? Co lekarz z tego będzie miał? Więc lekarz jest ustawiony w sytuacji wyboru: 1. Brak wysiłku, brak odpowiedzialności, duża i pewna super kasa. 2. Ciężki wysiłek, narażanie się na pretensje i odpowiedzialność, możliwość utraty w ogóle zawodu i źródła utrzymania. To co on ma wybrać? Co większość z nich wybierze? A dlaczego ma taki właśnie wybór? Bo politycy i ci lekarze na samej górze tworzą właśnie takie środowisko. A dlaczego tworzą takie środowisko? I tu wracamy "da capo al fine". Bo politycy i luminarze, stoją przed wyborem. Gdy będą robić to, czego oczekują od nich magnaci ponadnarodowych pieniędzy, to mają pewną i super kasę, brak realnej odpowiedzialności, stosunkowo wygodne i łatwe życie. A gdyby chcieli się zbuntować i zmienić system, to czeka ich utrata źródła utrzymania, rozmaita możliwa odpowiedzialność. Czym się różni polityk od muchy? Niczym. Jedno i drugie można zabić gazetą. Ale dlaczego politycy są w sytuacji wspomnianego wyżej wyboru? Ano dlatego, że my całą wiedzę o nich i o świecie czerpiemy z mediów. I na dodatek, to już naturalna naturalność, mamy ich tak naprawdę w nosie, nie traktujemy ich jako "nas", zresztą z całej masy powodów. A dlaczego media tak ustawiają nas i polityków, żeby tworzyć taki system, który warunkuje naukowców i lekarzy w ten sposób, że nie mamy z tego korzyści? Bo albo właścicielami mediów są bezpośrednio właściciele finansów, albo są nimi pośrednio, mogąc zmienić tego, kto mediami zarządza.  
Siberian Dog Husky
"Profesor" Magdalena Środa pbs.twimg.com
NASZ_HENRY
Dla własnego ego odróżniam uczonego od naukowca. I jest to proste niebywale. Uczony żyje dla nauki, naukowiec żyje z nauki - min. z grantów i  chaborów od Big Pharmy. Pozdrawiam serdecznie🌼  
Do wpisu: Sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
@@@ Głosowanie poza miejscem zamieszkania było oczywiście legalne. Nielegalne było głosowanie w wielu miejscach na podstawie kopii dokumentu pozwalającego właśnie na głosowanie poza miejscem zamieszkania. To pospolite oszustwo, fałszowanie dokumentu, sprzeczne z ordynacją głosowanie wielokrotne. Niektórzy zapaleńcy jeździli autokarem od komisji do komisji i się tym nawet przechwalali. Poza tym należało zamknąć lokale wyborcze o przepisowej porze. Nie należało rozdawać pożywienia stojącym w kolejce oszustom których przedstawia się w komentarzach  jako bohaterów. Bohaterowie na miarę czasów, które nas czekają. Ale przeżyliśmy ruska przeżyjemy i Tuska. I wtedy będzie koniec balu panno lalu.  
Zofia
@sake3 Funkcjonariusze partyjni  z opozycji mieli swoją telewizję TVN i niech by tak zostało. Ale oni mieli za zadanie zniszczyć i odrzucić TV INFO i dlatego tak chętnie pchają się do tej telewizji. Ich się nie da słuchać i oglądać bo to czysty gwałt na naszej inteligencji tzn. ludzi samodzielnie myślących a nie łykających papkę , którą im podaje opozycja. Gwiazdą z programu Strefa Starcia jest Rzepa z PSL-u. Nie ma nic mądrego do powiedzenia, miga się od odpowiedzi , jest wyśmiany przez publiczność w studio. Po prostu nie ma honoru ale zadanie musi wykonać. Oglądnęło by się ten program ale na noc nie wolno się denerwować, przez takich jak PSL, Hołownię (całe szczęście że już nie ma p.Piatek czy Płatek ( nie warta zapamiętania) czy Lewice ( skrzecząca prof.Senyszyn). Dobrze, że z PO nie nawiedzają tej telewizji bo by trzeba było zrezygnować z abonamentu.
NASZ_HENRY
@Teresa Bochwic ,,, SN ma formalnie czas do 29 stycznia. Ale na wynik POstęPOwania bym nie liczył! To wszak sąd ludzki a nie Boski  - cudu nie będzie 😉  
juur
Szanowna Sake, w zasadzie się zgadzamy, że się nie sprawdzili. Liczą się jedynie wyniki a to czy nie chcieli czy nie potrafili to już bez znaczenia.
Zbyszek
@Jabe blog.zbyszeks.pl
Zbyszek
@smieciu: "Jednak ta metoda kreacji strachu przed tamtymi okazała się naprawdę dobra" Utrzymywanie wszystkich w stanie napięcia, konfliktu i poczucia zagrożenia, z opcją "ratunku" i uzyskania "bezpieczeństwa", przez zaproponowane zachowania, jest podstawową formą manipulacji ludźmi. Dokładnie ten sam mechanizm, to samo podejście, było stosowane przez władzę w czasie plandemii, w celu zmuszenia ludzi do akceptacji krzywdzących dla nich praktyk i rozwiązań. Tego typu "ustawienie" ludzi wprowadza ich układ nerwowy w stan "walcz lub uciekaj", który jest przeciwstawny do stanu "jest okej". To nie są pojęcia filozoficzne, ani nawet wyłącznie psychologiczne - choć takie są. To są pojęcia FIZJOLOGICZNE. To znaczy oba stany cechuje odmienna gospodarka hormonalna, odmienne funkcjonowanie organizmu: mięśni, mózgu, układu trawiennego i odpornościowego. To nie są żarty. Stan "walcz lub uciekaj" jest ludziom potrzebny, gdy wilk, tygrys lub obce plemie z maczugami. Ten stan daje nam w takich chwilach ocalenie. Jednak uporczywe utrzymywanie tego stanu, robi ludziom krzywdę samo w sobie. A mózg, nie dostaje krwi i przestaje myśleć :) Jednak - podejrzewam, że to też była część wyniku wyborczego - ciągły stan stresu, napięcia i zagrożenia, staje się po prostu dolegliwoscią. I ludzie mają tego dość.
Jabe
A jak się zachowywali na tych debatach przedstawiciele Konfederacji?
Jabe
Prezes inaczej nie potrafi.
u2
UE więcej krzyczy niż nam złego robi Sam krzyk to przemoc i agresja. Więc już to jest złe. Dla ciebie krzyczenie może normalka, ale spróbuj pokrzyczeć tak sobie w sądzie :-) A konkretnie? Konkretnie, lewizna z pełomafią biorą na potęgę łapówki, w zamian ludzie dostaja figę z makiem. Pamiętasz posłankę Sawicką, co to się rozpłakała w sądzie ? To wystarczyło aby sąd ją uniewinnił. Nie inaczej jest w przypadku innych łapowników. A już wskazywanie na zagrożenie ze strony nielegalnej migracji sąd traktuje jako mowę nienawiści. Z kolei ten sam sąd uważa, że na pograniczników, którzy chronią polskiej granicy p. Kurde-Szata może wypisywać obelgi typu "mordercy".
u2
"paniusia Nowicka" Akurat oglądam publicystykę wieczorem, pani Nowicka nie utkwiła mi się w pamięci jako szczególnie agresywna osoba, ale wieczorem może mieć mniej pary niż rankiem :-) Oczywiście sprytnie w TVP lewacy, pełomafiozi i "ludowcy" z PZSL nie dawali się wypowiedzieć politykom zjednoczonej prawicy, ciągle przerywali i robili głupie uwagi. Jednak przekaz polityków prawicy był najlepszy, spójny i jasny. Niepotrzebne były pyskówki, lepiej wyjść na milczka, niż na chama. Często, za często, politycy prawicy dawali się totalniakom podejść i wtedy nic nie można było zrozumieć o co im chodzi. Stąd moja negatywna ocena publicystyki w TVP. PS. Teraz oglądam #wtylewizji oraz potem powtórkę "jak oni kłamią". To w zupełności wystarcza mi, aby zorientować się co w trawie piszczy :-)
sake2020
@juur.......PiS nie przegrał na własne życzenie tylko dlatego,że miał wokół samych wrogów. 8 lat walenia do jednej bramki nie mogło dać innego rezultatu. 
sake2020
@u2......Weźmy poranne debaty w TVP. Schemat ten sam,.tuskoidzi i lewactwo zaproszone do studia zawsze działało wg opracowanego scenariusza-wszcząć awanturę,zwymyślać prowadzącego czy prowadzącą,nie odpowiadać na zadane pytanie.Przodowała w tym paniusia Nowicka.Jej chamstwo ,awanturnictwo przewaznie rozwalały każdą dyskusję w TVP..powodując niesmak u telewidza.
sake2020
@Siberian Husky.....Kluby też się rozsypią.Przecież tuskoidzi zachęcają do donosów na osoby podejrzane o,,pisowsczyznę''Nie zauważył autor jak uaktywniło się ubliżanie podejrzanym o to niedobitkom na NB? Trzeba już spisać testament bo niezadługo jak wytropią to i bić będą.
Zofia
@smieciu Nie przekonał mnie Pan stwierdzeniem, że wszyscy tak uważali. Oni tylko powtarzali to co usłyszeli od ludzi na ulicy , w pracy czy w  TVN. Przykro to mówić ale oni nie mają swojej analizy sytuacji, bo nie potrafią samodzielnie  myśleć. No i nie znają historii. Nie winie ich za to, bo nie miał ich kto nauczyć ( chodzi mi o program w szkole). Przekazaliśmy naszym dzieciom dobre wartości :  wiarę, miłość, szacunek oraz zakładanie Rodzin na zdrowym fundamencie a nie żadne partnerstwa czy konkubinaty. Dzieci wyszły z domu ,studiowały. I nagle wmówiono im ,że są "wykształcone z wielkich miast" i poddały się ideologii. Nie ma praktykowania wiary (ona daje nam zdrowe morale egzystencji na tej ziemi), nie ma zdrowych rodzin, nie ma szacunku do rodziców ( bo oni wiedzą lepiej przecież są z wielkich miast i wykształceni a wykształcenie nawet wyższe u rodziców to tylko ciemnogród. Tak zdegenerowano nam pokolenie . Liczy się tylko pieniądz i wygoda życia. A słowa płynące z ich ust - "co za różnica kto nami rządzi" bardzo ranią nas Polaków.
juur
Czy ludzie mają taką krótką pamięć i nie pamiętają? Wydaje się, że pamiętają ale pamiętają też 8 lat rządów w czasie których państwo zawiodło i prawie nic nie zrobiło poza pohukiwaniem.  Państwo ze swoją siłą, autorytetem się skompromitowało. Przywołane Amber Gold może być jednym z przykładów gdzie "nie przypominam sobie" lub 'nie pamiętam" właściwie zamykało temat. Wiadomo tylko by taki przekręt mógł się udać to musiał być osłaniany przez służby od dołu do góry. I co? i nic? Takich przykładów można znaleźć sporo.  PIS przegrał na własne życzenie bo chciał przegrać. Cuda czasem się zdarzają i by zminimalizować ryzyko cudu zadanie tworzenia nowego rządu powierzono MM, który jest gwarantem, że to się nie może udać.  Jaki z tego wniosek? Chyba tylko taki, że układ okrągłostołowy cały czas działa i sprawnie prowadzi nas w niebyt jako naród. I to bez względu kto niby rządzi.
u2
Rządzi nami od ponad 30 lat w zasadzie ten sam układ, podległy i uległy jak nie jednej obcej sile, to innej. Wy to kto ? Jaki układ wami rządzi ? Podległy jakiej sile ?
Hornblower
Wyrzeczenie się przez Polskę niepodległości, czy też raczej samodzielności nastąpiło co najmniej 14 lat temu, poprzez ratyfikację traktatu lizbońskiego. Dokonaną wspólnymi siłami głównych sił politycznych w naszym kraju (głównych do dnia dzisiejszego), tj. PiS, PO, PSL i Lewicy. Pisząc "przez Polskę" mam na myśli rzecz jasna polskich (?) polityków (?), którzy bez mrugnięcia okiem amputowali samodzielność Polski.  Potem już było z górki. Tzw. wielką czwórkę polskich partii politycznych dzieli tylko jedno. PiS werbalnie walczy o Polskę, faktycznie grzecznie merda ogonkiem przed Brukselą, Berlinem, Waszyngtonem, Tel Awiwem i czeka na ochłapy, w postaci kasy, pochwały, słów uznania. Tzw. opozycja robi dokładnie to samo, tyle że nie łże, że robi akurat odwrotnie.  Jak widać, strategia przyjęta przez PiS okazała się wysoce skuteczna, bo partia zgadzająca się w podskokach na wszelkie, nawet najgłupsze i najgroźniejsze dla Polski pomysły Brukseli, uchodzi za jedyną siłę, która tejże Brukseli się przeciwstawia. Zadziwiające, bo przecież stosunkowo łatwo, bez specjalnego wysiłku, każdy może zweryfikować kto, kiedy, jak i nad czym głosował np. w sejmie RP. O jakiej więc niepodległości mówimy? Rządzi nami od ponad 30 lat w zasadzie ten sam układ, podległy i uległy jak nie jednej obcej sile, to innej. A tak naprawdę cała ta zażarta walka toczy się o kasę, którą daje władza w naszym biednym kraju. Tym, którzy tę władzę sprawują. Spółki, rady nadzorcze, agencje, fundusze, setki niepotrzebnych, pasożytniczych urzędów z tysiącami niepotrzebnych, za to sowicie opłacanymi stołkami. Dla polityków, ich rodzin, krewnych i znajomych. Nagroda za merdanie ogonem i jedzenie z ręki. W skali choćby tylko europejskiej niewielka, w skali Polski wystarczająca na stworzenie nowych fortun na pokolenia. Ot, i wszystko. Co się zatem po wyborach zmieniło? Jedni socjaliści zmienią innych socjalistów. A burdel w prawodawstwie, sądownictwie, oświacie, służbie zdrowia, systemie podatkowym, etc., etc. zostanie jaki był. Bo tak jest rządzącym wygodnie. I wygodna jest dla nich wywołana i pieczołowicie podtrzymywana wojna polsko - polska, w której Polacy gotowi sobie gardła poprzegryzać w imię tego, czyich polityków krewni i znajomi będą doić ten kraj.  Armagedonu żadnego też nie będzie. Pan prezydent Biden za niemieckie poparcie zapalił zielone światło urządzaniu UE po nowemu, więc po prostu - co ma być, to i tak będzie, bo nas i tak nikt o zdanie nie zapyta. Zresztą po co, i tak za bardzo jesteśmy zajęci własną wojną. A że skończymy jak ta żaba w garnku, no to cóż. Ktoś kiedyś może tylko powie - sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało