|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Nasz_Henry ( 07.17)
Ja też serdecznie pozdrawiam i dziękuję za wsparcie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ paparazzi ( 16.11)
Nie tylko tchórzostwo lecz również obojętność i lenistwo. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Art (16.19)
Właśnie o takich przypadkach myślę. To dowodzi, że państwo jest niestety z tektury. Nikt nie zajmuje się również takimi problemami jak handel dziećmi odbieranymi pod byle pretekstem rodzicom ( muszki owocówki) i kierowanie do adopcji w tym zagranicznej. Nikt nie zajmuje się kwitnącym rynkiem transplantacyjnym i związanymi z tym być może zaginięciami młodych zdrowych osób. To tak zwane ciemne liczby, znane lecz nie publikowane. Istnieją również statystyki wyłudzania mieszkań i oszczędności w domach opieki lecz żden z bohaterskich dziennikarzy śledczych nie pójdzie tym tropem. |
|
|
Art Opiszę swój przypadek,jeżeli śmierć osoby bliskiej można nazwać przypadkiem.Moja siostra wylądowała w zakładzie opieki Caritas na ul Fromborskiej w Gdańsku.Straciła wzrok.Ażeby polepszyć jej warunki ofiarowałem "dotację" 5 tys zł w gotówce szefowej tej placówki.Ta suma nigdy nie została wykazana,więc poszła do kieszeni.Siostra dostała za to telefon,dobre i to.Mieszkam za granicą i to potraktowano jako opkazję do dojenia.Ograniczano mi widzenia do 45 min,2x tyg.W jej pokoju byłem tylko 2x-zabronine.Dowiedziałem się z trudem,ę ten ośrodek nadzoruje jakiś bp z Sopotu,ale nie dostałem nazwiska.Przestano odbierać ode mnie telefony,aby zamówić wizytę.Siostra miała mieć przeszczep rogówki czy coś innego za pół roku w słynnej klinice okulistycznej w Gdańsku.Słynna,gdy wejdzie się na ich website.Same sukcesy.Nagle operacje przyśpieszono.
Miała miejsce po południu,tyle że nie przeszczepiano tego na co czekała,ale coś innego.Właściwie to nie wiadomo czy cokolwiek przeszczepiano,ale napewno poddano anestezjologii.Po południu przywieziono nieprzytomną do ośrodka,zrzucono na łóżko a odnaleziono ją dopiero rano nieżywą.Mam prawo przypuszcać,że moją siostrę zamordowano.Nie powinni jej wypisywać ze szpitala nieprzytomnej.A ośrodek nie powinien jej był przyjąć w takim stanie.Zmowa?Testament sfałszowano.Ale to już inna historia.Była osobą samotną. |
|
|
paparazzi Lata temu napisałem , nikt tak nie ośmiela złych jak tchórzostwo dobrych. Nie pamiętam gdzie to przeczytałem. Mam swoje lata. :-) |
|
|
wielkopolskizdzichu "W dobie zmasowanych ataków na rodzinę nie dziwi mnie szkalowanie Ojca św."
Czy promowanie przez JPII takiego Ojca Degollado i sir Jamesa Savila, zachwyt nad zakładami zamkniętymi dla kobiet prowadzonymi przez KK w Irlandii było dobrem dla rodzin? |
|
|
NASZ_HENRY
Dzień dobry
Wielka i piękna to rzecz widzieć na oczy jak dziecko własnym wysiłkiem wydobywa się poniekąd z nicości by światłem swego rozumu zgłębiać swoje przeznaczenie i cel.
Pozdrawiam Panią serdecznie🌼 |
|
|
Kazimierz Koziorowski niestety tak ulomnie dziala RP. opieka nad seniorami ma wciaz ma sie dobrze w spoleczenstwach ktore nie zostaly porazone ukszeniem lewackim. nadal istnieja panstwa, niekoniecznie trzeciego swiata,gdzie seniorzy moga liczyc na rodzine a panstwo jest zwonione z obowiazku u(nie)szczesliwiania staruszkow.
czy "polskie" traktowanie seniorow jest istotnie lepsze niz ostateczne rozwiazanie eutanazyjne w postchrzescijanskiej europie?
|
|
|
Kazimierz Koziorowski dobre kazanie na niedziele :-) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Zbyszek_S ( 21.01)
Wszystkie opisane historie są autentyczne. Wbrew pozorom to sytuacje powszechne. Najistotniejsze jest, że prawo nie broni słabszych. Wręcz przeciwnie, system prawny ich prześladuje. Winne temu są również głęboko zakorzenione stereotypy, o których wdrukowanie starało się bardzo lewactwo. Przeświadczenie, że rodzina biologiczna czyli prawdziwa jest dla dziecka zagrożeniem. Przeświadczenie, że tak zwana piecza zastępcza jest dobrodziejstwem. Paradygmat, że wszyscy muszą mieć równy start. To bzdura. Dziecko ma prawo żyć w biedzie i z takich dzieci wyrastali wspaniali ludzie. |
|
|
Zbyszek :(
Te opisane zachowania, jakieś psychopatyczne, nieludzkie. Tacy ludzie naprawdę bywają? Gdzie jest dno zła? Zło jest bezdenne? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @mjk1 ( 19.32)
Wychowanie jest ważne lecz również instytucjonalne bezprawie. Dom opieki nie powinien przyjmować pacjenta bez wyrażonej przez niego zgody. Policja powinna przyjmować zgłoszenie o bezprawnym zamykaniu starszej osoby w takim domu opieki. W opisywanym przypadku ( autentycznym) policjant tylko się śmiał z naszej naiwności. To samo dotyczy Szaniawskiego. Wiele osób zgłaszało na milicję, że jest bezprawnie więziony ale ta nie była tym zainteresowana. Pomoc przyjaciół mogła uratować mu życie. Wprawdzie to było za komuny lecz w tej sprawie nić się nie zmieniło. Za komuny przynajmniej nie odbierano dzieci pod byle pretekstem i nie handlowano dziećmi. Do domu dziecka oddawali dzieci sami rodzice z przyczyn beznadziejnych warunków. To samo dotyczy staruszków. Po co zmuszać kogoś do pobytu w domu opieki przez sąd kiedy praktycznie do takich domów są kolejki chętnych. To przejaw omnipotencji państwa. Ja też serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Pan Lech Makowiecki
Jak zwykle serdecznie dziękuję. |
|
|
paparazzi Dobry, dobry ale nie dla wszystkich. Fajnie się czytało o sielankowym nastroju seniorów bo jest i takie. Oddala to ducha Mizantropa w nieznane. |
|
|
Edeldreda z Ely Dobry wieczór.
Jeśli mogę, to w ramach odpowiedzi opowiem o pewnym, chyba wrześniowym niedzielnym popołudniu. Pogoda była piękna (wiadomo, jaki był tego roku wrzesień). Wybrałam się z synem i moją mamą na obchody dnia seniora do pobliskiego parku. Syn z babcią poszli na obchód po straganach, a ja usiadłam sobie na ławeczce i relaksowałam się w jesiennym słońcu. Z tymczasowo zmontowanej sceny dochodził silny, kobiecy, siedemdziesiecioletni głos, śpiewający: "szumi leszczyna" :-)
Najpierw byłam sama, ale za jakiś czas obok mnie na ławeczkach rozsiedli się podopieczni (a raczej podopieczne) z pobliskiego domu opieki; część pań była na wózkach inwalidzkich. Siłą rzeczy wywiązała się rozmowa - dziewczyny wcinają lody, które donoszą im opiekunki i opowiadają: jest z nimi też jeden kolega, Andrzej, tylko gdzieś wsiąkł... Andrzej rano nie chciał nic słyszeć o tej wycieczce - musiały go namawiać, prosić, ale... Jak już wsiadł do autokaru, to nie dość, że zajął najlepsze miejsce (czyli z przodu), to jeszcze gdy dojechali, poszedł w kierunku estrady "rozejrzeć się" i nie ma go do tej pory (czyli dobre 30 minut) :)
- "Niezły Miki z tego Andrzeja" - mówię dziewczynom, a ich miny wskazują na to, że podzielają moją opinię, ale też widać na ich twarzach spokojną akceptację, płynącą ze znawstwa i afirmacji życia :)
Podopieczne były z opiekunkami na "ty" i było dużo serdeczności w ich wzajemnym odnoszeniu się do siebie. Jedna z pań, które były na wózku, w mojej wyobraźni nazwana panią profesor strofowała nawet opiekunkę, że źle jej ten wózek ustawia i niepotrzebnie nim rusza w takt muzyki, bo ona tak nie chce.
|
|
|
mjk1 Zapewniam, że moja mama jest stuprocentową kobietą, mieszka Polsce w "stanie" śląskim, które to "stany" u nas nazywamy województwami.
Dopisek zaś powinieneś zacząć od przysłówka "ongiś", bo onegdaj znaczy dokładnie przedwczoraj. Tak nas uczono w szkole, ale to komunistyczna szkoła była.
|
|
|
u2 „Gazety Wyborczej” (ma prenumeratę)
To musi być Józef Figa Ph.D. z Iowa Ohio.
PS.Onegdaj zapoznałem Daniela Busha z Iowa Ohio. To było podczas partii szachowej w Augustowie, w ośrodku Goła Zośka. Nad jeziorem Rospuda. Daniel był znajomym znakomitego Adama Kuligowskiego, MP w Szachach. |
|
|
mjk1 „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” – te słowa wypowiedziane przez Jana Zamoyskiego, nic nie straciły na aktualności. To nie gmina jest winna, tylko rodzice, bo dzieci nie wychowuje gmina, tylko rodzice. Jeżeli rodzice wpajają swoim dzieciom, żeby „rozpychały się łokciami” i dążyły do celu za wszelką cenę, to takie mamy tego efekty. Moi rodzice, przeżyli sanację, socjalizm niemiecki a wychowywali nas w socjalizmie bolszewickim. Może nie wpajali nam jakiegoś skrajnego altruizmu, ale z całą mocą zwalczali wszelkie przejawy egoizmu. Dzisiaj moja mama ma 98 lat i mieszka u siostry. Ma własnościowe własne mieszkanie, które stoi puste i niszczeje. Co pewien czas prosimy ją, aby sprzedała to mieszkanie a pieniądze podzieliła jak uważa. Za każdym razem kategorycznie odmawia, bo jak twierdzi nie chce nikogo, ani wyróżnić ani urazić. Mamy się tym majątkiem sami podzielić dopiero po jej śmierci. Nam natomiast nigdy nie przeszłoby do głowy, żeby zrobić cokolwiek wbrew jej woli o korzyściach materialnych nawet nie wspominając. Jest w pełni sprawna intelektualnie i fizycznie a dzień zaczyna od lektury ... „Gazety Wyborczej” (ma prenumeratę). Proszę sobie wyobrazić, że pomimo skrajnie przeciwnych poglądów i sympatii politycznych, potrafimy całkiem rzeczowo rozmawiać i przerzucać się argumentami, bez jakichkolwiek kłótni. Pozdrawiam Panią. |
|
|
u2 Teraz słucham The Stranglers "Something better change". Jestem w bojowym nastroju :-) |
|
|
sake2020 Strach się odezwać. |
|
|
u2 Strach otworzyć lodówkę, bo wyskoczy Tusk :-) |
|
|
Tomaszek Strach żyć długo . |