Otrzymane komantarze

Do wpisu: Dziwaczna statystyka
Data Autor
Władysław Ludendorf
Na vibez.pl "Słabe wyniki ósmoklasistów z egzaminu matematyki." też jest taki bimodalny rozkład. Widocznie tak matematyka ma, że albo się rozumie i wtedy relatywnie łatwiej jest dostać lepszą ocenę od dostatecznej, albo mimo gorących chęci (wykładowca miły i sprawiający wrażenie dobrego tłumaczenia zagadnień) takiego rozumienia nie ma i otrzymuje się ocenę niedostateczną. Oczywiście wynik jest jednostkowy, więc nie wyciągałbym zbyt daleko idących wniosków.
Kamil Olszówka
,,45% ankietowanych nie zetknęło się ze zjawiskiem mobbingu" - A czy nie jest tak że są to głównie studenci uczelni katolickich???
tricolour
@tomaszek Tego, że mnie mój ojciec uczył, a ciebie twoj olewał ciepłym moczem - też nie możesz zapomnieć. Prawidłowo. 😁😁😭
Tomaszek
O ! Zweimentoren się odezwał ! To w końcu pokaż tą cewkę co ja tak pięknie nawijałeś . Tata byłby dumny .
Tomaszek
Czes Bo jeszcze tam naszych magistrów brukarstwa nie ma .
tricolour
@tomaszek Moje dzieło nie schodzi ci z oczu, ciągle do mnie wracasz, żyć beze mnie nie możesz. Oczywiste jest, że coś cię zżera - trzeba było zrobić magistra, nie jeczałbyś teraz. 😁😁😁
Czesław2
Nie mów, w usa przewałów nie ma, nie było i nie będzie.
Tomaszek
Z takimi magistrami jak dziś rozkwitłby do rangi specjalności narodowej . Budżet co kwartał i nowy chodnik . Wyobrażasz sobie magistra tricoloura i jego dzieło ?
Czesław2
Nie pisz dwa razy. Nie ma dlatego, że brukowanie tego samego chodnika co 3 lata to najprostszy sposób wyprowadzania kasy przez samorządy. Biznes by się zawalił.
Tomaszek
Raz już z Julkami wybory przerypali .
NASZ_HENRY
    Rozkład normalny  pasuje do zjawisk i procesów normalnych! Przy testach egzaminacyjnych muszą być one znormalizowane  przed użyciem. Ważniejszą rzeczą jest ustalenie progu, przy jakiej ocenie uznaje się umiejętności za wystarczające. W uczelniach USA jest to 60% od max. punktów możliwych do uzyskania, na polskiej maturze 30% 😉 Dla zdobycia V kategorii szachowej (czyli zostania kwalifikowanym szachistą :) potrzeba np. zdobyć na turnieju 9 graczy - 5 pkt z 8 partii, czyli więcej niż 60%. Kończyłem studia gdzie po każdym roku na następny semestr przechodziła połowa studentów! - Jaki procent studentów w terminie kończył 5-letnie studia? 😉      
Tomaszek
Spike Dlatego u schyłku komuny masowo produkowano abiturientów w ZOMO i MO . Były też studia , szczególnie popularne były prawnicze . Znam paru takich prawników i jeden to nawet sędzią został . W trybie dziennym najwyżej zawodówki pokończyli , ostatnio narzekali na nieuctwo młodych . Jak stwierdziłem że to może dziedziczne to mało w gębę nie dostalem . Facet po inżynierii środowiska nie wiedział co to jest . Ale magistrem inżynierem tego jest .
Tomaszek
Czesław Trza by zapytać ministra nauki dla czego nie ma studiów brukarskich . To poważne zaniedbanie . Pewnie wina PISu .
Zofia
@spike 100/100
RinoCeronte
Pełna zgoda. Mój promotor był straszną kutwą. Nigdy tego nie zapomnę :-)
Silentium Universi
Studiowałem tam w tym okresie. Sporo moich kolegów "znikło" wtedy, mam wrażenie, że większość z nich zrezygnowała sama. Natomiast nie zetknąłem się z "uwalaniem" studentów, było raczej na odwrót. Na ćwiczeniach z mechaniki praktycznie nic nie kumalem, oblałem wszystkie kolokwia, na na egzaminie jakimś cudem dostałem 3.5
Czesław2
tvrepublika.pl Czarnek i Morawiecki swego czasu stwierdzili, że w Polsce takiego zamordyzmu na pewno nie będzie.
Czesław2
Technik kryminalistycznych nie stosuje się, bo chodzi o skazanie, nie o proces. Teraz, po wprowadzeniu penalizacji mowy nienawiści problem się skończy. Można będzie skazać za każde wypowiedziane zdanie. Następny etap to kara bez sądu, jak w Kanadzie wobec strajkujących kierowców. Następnie zesłanie w trybie administracyjnym. Do obozu. Coś pominąłem? A, pominąłem. Tych, których kasa pilnuje praworządności.
spike
Podobna sytuacja, ale o wiele groźniejsza, to oskarżenie o gwałt, ostatnio "modny" gwałt czy molestowanie sprzed dekad, często księży, czy ostatnio z środowiska filmowego. Takie oskarżenie trudno zakwestionować, jeżeli oskarżony się nie przyznaje, a często jest tak, że został w gwałt wrobiony dla kariery "pokrzywdzonej", jakoś te ofiary są już dość dobrze znane. Zastanawia mnie, dlaczego w takim i podobnych przypadkach, b.rzadko albo wcale, nie stosuje się technik kryminalistycznych, jak wariograf, owszem nie jest dowodem w sprawie, ale wysoka skuteczność, daje obraz prawdomówności, w kryminalistyce już ta wiedza pozwoliła obalić niejedno oskarżenie, zeznanie, czy niewinność oskarżonego, przyczynia do do bardziej intensywne śledztwa, co skutkuje ujawnieniem prawdy.  
Czesław2
Nie tylko prestiż, ale i była świadectwem wiedzy. Większość moich kolegów po Technikum Elektronicznym nawet bez studiów miała bez problemu pracę w całej Europie. Inna sprawa, że ponad 50% skończyło studia.
spike
@Czesław z tego co wiem, danymi czasy, już sama matura dawała pewien prestiż, nawet możliwość objęcia stanowiska kierowniczego. Obecnie ten prestiż ma niewielkie znaczenie, czemu trudno się dziwić, wykształcenie średnie spadło do poziomu "szkoły powszechnej", tam się już nie uczy, a produkuje abiturientów, nie ma już "selekcji naturalnej" w postaci egzaminów wstępnych, miernoty są przepychane kolanem, wyniki nauczania nie są miernikiem dla nauczyciela, którego autorytet już praktycznie nie istnieje.
Czesław2
Wymóg posiadania wyższego wykształcenia w urzędach rodzi popyt. To przecież nie przypadek. te popularne kierunki studiów służą ideologii, nie wiedzy.
Czesław2
Tu mamy propozycje przejęcia szkół przez uczniów. dakowski.pl I przez unię dakowski.pl  W sumie cieszę się. Jak coś ma  pierdol..... To najlepiej na całego. Inaczej nikt nie obudzi się. Potrzeba setek tysięcy brukarzy w Europie.  
Czesław2
45 lat temu, na Politechnice Gliwickiej na wydziale Elektroniki i Informatyki pierwszego roku nie kończyło 30-40% studentów. To był standard  o którym wszyscy wiedzieli. Mimo matury z matematyki i trudnych egzaminów wstępnych  poziom wielu powalał. Z tego  co pamiętam, na innych wydziałach było podobnie. Nikt z tego powodu nie oskarżał wykładowców. Wtedy NIE KAŻDY MUSIAŁ mieć wyższe wykształcenie.
Roz Sądek
@u2 W Bolanda jest masowa produkcja bezrobotnych magistrów ======== Naleźy w tym miejscu zauważyć, że nikt tych magistrów bez zawodu nie kształci na siłę, kierunki studiów wybierają sami, albo robią to za nich rodzice. Jeśli rekordy popularności od lat biją filozofia, socjologia, politologia i prawo, to znaczy, że produkcja bezrobotnych trwa w najlep sze. Znaczy też, a może przede wszystkim, że budźetówka jest najlepszym pracodawcą, no bo z ww. zawodami można się zahaczyć jedynie w tzw. nauce, tj. szkolnictwie i niezliczonej ilości heh instytutach; albo w polityce. Jakby nie było - brać pobory z podatków. Nie wiem czemu i jakie ma wizje młodzież ucząca się dla papierka, jeśli nie ma w rodzinie kogoś "na stołku". W wielu krajach stojących o wiele wyżej niż nasz pod każdym względem też studiuje się historię sztuki, morfologię dinozaurów, kosmologię i politologię z akupresurą, ale nikt tam nie rości sobie prawa do pracy po okazaniu świadectwa ukończenia tych kursów. Syn znajomego Koreańczyka robi drugi fakultet w konserwatorium muzycznym, ale wcześniej skończył spawalnictwo i zdobył wszystkie możliwe uprawnienia w tej dziedzinie, w tym europejskie. Treść artykułu mnie bulwersuje, przecież ani za moich czasów, ani moich dzieci tak nie było, tzn. studia, a nawet szkoła średnia nie były sceną rozhisteryzowanych płaczek (płaczków), mamlasów czy dorosłych naładowanych bzdurami dzieci.