|
|
Pewnie się pomyliłam. To przepraszam. Bardzo miło wspominam to mieszkanie. Z Tobą łączy mnie przyjaźń bez przerw. I tak jest o wiele lepiej. |
|
|
Bo na tym polega ambiwalencja. To jak z wypadkiem teściowej w samochodzie zięcia:) A rzeczywiście- nie piłam jeszcze kawy po całonocnej pracy, do której wracam. To pa pa. |
|
|
Dodam jeszcze, że chyba widać, że poziom reprezentowany przez szanownego Pana nie jest dla mnie osiągalny więc szkoda chyba czasu na wychowywanie mnie. |
|
|
W tym rzecz, że nie musi Pan czytać- ani tego co jest na półkach, ani moich wpisów. Wszyscy oceniamy wstecz w oparciu o wiedzę teraźniejszą i historię i ludzkie postawy. Wszyscy z wyjątkiem Pana. Ale… |
|
|
Mąż też przyjaźnił się ze ludźmi ze Świetlika. Miał jednak zastrzeżenia, że pozwolili się zebrać w jednej zagrodzie ułatwiającej inwigilację. Nie trzeba było sieci agentów. Wystarczyło bywać na… |
|
|
Putrament nie zrezygnował ze stylu polegającym na luksusowej konsumpcji, którą zapewnił mu komunistyczny reżim. Na zachodzie był wiarygodny jako ziemianin, który- " wicie rozumicie" - sluży… |
|
|
Zgadzam się, to bardzo trudny problem. Po mistrzowsku radził sobie z tym Tyrmand. Ja też serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Ja też serdecznie pozdrawiam, |
|
|
Na pewno to im lepiej wychodziło:) |
|
|
To bardzo ciekawe. Czy mogłaby Pani o tym napisać? Proszę zauważyć, że te historie składają się jak układanka. Pozdrawiam. |
|
|
Mogłam oczywiście. Ale sądzę, że książka jest dość obiektywna. Pomyślałam sobie, że nie ma sensu dąsanie się. Raczej przeciwnie- trzeba pisać historię prawdziwą. oczywiście nie może sprowadzać się… |