|
|
Jak będziemy posługiwać się kalkami tego typu, to szybko wyjdzie, że matematyka jest nikomu niepotrzebna, więc po co się jej uczyć. Po pierwsze jest mało chętnych, po drugie nie wszyscy kończą z… |
|
|
No to po kiego groma zbiera się i krocie kosztuje cała ta Centralna Komisja Egzaminacyjna, która ustala co ma wiedzieć piekarz, ślusarz, informatyk lub sportowiec, wreszcie każdy gimnazjalista lub… |
|
|
No i właśnie w tym jest problem, że jakość uczelni niczego nie poświadcza w Polsce. Przykładem niech będą lewaccy celebryci z tytułami UW i UJ, albo balcerowicze od sześciu króli (kiedyś Królewskie… |
|
|
A broń Boże, jakiej znów centralizacji? Centralizacja to jest teraz. Gdy się Pan poprztyka z dziekanem, to zamiast papiera jest wyjazd na bruk. To jest taka specjalna centralizacja rozproszona :) w… |
|
|
Muszę kiedyś pochodzić po tych danych statystycznych, które dotyczą liczby kształconych ludzi w poszczególnych dziedzinach, bo podejrzewam, że tam na Zachodzie właśnie robią nadprodukcję. Może o tym… |
|
|
Trzeba po prostu podnieść poziom wymagań dla osiągnięcia papiera, a po drugie odebrać ocenę tego poziomu poszczególnym uczelniom (sędziowanie we własnej sprawie). Obecny poziom jest żenujący, dlatego… |
|
|
Eksport lekarzy byłby dla nas i dla wyjeżdżających Polaków korzystniejszy niż eksport zmywaczy naczyń i pastuchów krów do Anglii. Ponadto uczynienie z Polski Szwajcarii medycznej to nie jest głupi… |