Otrzymane komantarze

Do wpisu: Jak dozbroić polską armię?
Data Autor
OT, partyzanci, paramilitarni, etc. zostaną eksterminowani jak szczury przez zawodowców. Szkoda krwi. Zastanawiam się jak wielu internautów ma pojęcie, że większość dzisiejszych ruskich "środków bojowych" ma termowizję czułą do tego stopnia, że są w stanie namierzyć ślad cieplny człowieka nawet w przypadku, gdy ten człowiek stoi za drzewem. Proszę zatem pomyśleć nad sensem użycia oddziałów złożonych z partyzantów do jakieś strategii walki asymetrycznej. I tu dochodzimy do wniosku, że sens ma tylko walka równych "środków bojowych" albo uzyskanie przewagi na "wyższym piętrze" - zatem obrona przeciwlotnicza i lotnictwo, w tym lotnictwo szturmowe, jako parasol który ochroni nas przed lotnictwem wroga i będzie stanowił przeciwwagę dla ruskiego walca pancerno-zmech. Tylko widzę problem, nawet jeśli zainwestujemy, żeby uzyskać choćby równowagę (a tym bardziej przewagę) w lotnictwie, to ruskie po prostu użyją w momencie rozpoczęcia inwazji małych taktycznych ładunków jądrowych w miejscach, gdzie będą stacjonować nasze samoloty. I PO STRATEGII. Wniosek? I tak potrzebujemy jakiegoś rodzaju jądrowego odstraszania i to opartego również o będące stale w morzu okręty podwodne z pociskami z głowicami średniego zasięgu. Jeżeli policzymy skrupulatnie to okaże się, że ruska gospodarka jest tylko DWUKROTNIE większa od polskiej - ruskie to żadne mocarstwo. Dlatego nie będzie żadnego problemu z uzyskaniem takiej liczby polskich "środków bojowych", żeby ich ilość nie mogła sprostać sowieciarzom. OT miałoby sens do użycia przeciwko np. wojnie hybrydowej, ale nawet do takiej wojny, jeszcze większy sens będą miały oddziały zawodowców.
NASZ_HENRY
Z Grecji i Izraela trzeba brać przykład ;-)
3rdOf9
1. Zdefiniowanie głównego przeciwnika jako Federacji Rosyjskiej. 2. Inwestowanie w Obronę Terytorialną oraz praktyczne szkolenia dla ochotniczych oddziałów paramilitarnych. 3. Zorganizowanie sieci informacyjnej, której jedynym albo najważniejszym zadaniem będzie zbieranie informacji o Cierpieniach Ludności Cywilnej podczas wojny i rozpowszechnianie ich w Europie i USA. 4. Doktryna obronna w walce powietrznej oparta o ścisłe współdziałanie wojsk lotniczych i przeciwlotniczych w ramach której nastąpi: - dofinansowanie wojsk przeciwlotniczych - wyposażenie oddziałów Obrony Terytorialnej w przenośne wyrzutnie rakiet ziemia - powietrze i przeszkolenie do ich użycia - zakup (albo samodzielna produkcja) dużej ilości wyrzutni inteligentnych pocisków ziemia - powietrze (chodzi o wyrzutnie mobilne albo stacjonarne) i utworzenie na terenie kraju gęstej sieci stanowisk przeciwlotniczych - zdefiniowanie jako jednego z podstawowych zadań myśliwców przewagi powietrznej (czyli np. F-16) obrony tychże stanowisk przed zniszczeniem z powietrza to tak na szybko
Panie Pośle, Jeżeli zabiera się Pan za program rozwojowy tego typu, to wpierw trzeba zadać sobie pytanie z kim (potencjalnie) przyjdzie nam rozegrać wojnę. Jak już Pan sobie odpowie na to pytanie (chyba Niemcy i/lub Rosja), to ze zdumieniem Pan stwierdzi, że cała strategia wojenna powinna polegać na takim ustrukturowaniu naszych sił zbrojnych by przeciwnik został niejako zmuszony do „rozproszonej” wojny konwencjonalnej, gdyż wobec tego rodzaju przeciwników tylko taka strategia wojenna (obronna) ma dla nas sens. Inaczej mówiąc, agresor nie będzie miał potrzeby wymierzenia nam ataku jądrowego, gdyż nie będzie obiektów stwarzających dla niego strategicznego zagrożenia (odstraszania, jak Pan to ujął). Tym samym, przed szybkim uśmierceniem uchronimy ludność cywilną, a to – w warunkach już rozpoczętego konfliktu - powinien być cel nadrzędny Z drugiej strony nie przyjmujemy taktyki tworzenia linii frontu, co z kolei uchroni przed szybkim zniszczeniem nasze siły zbrojne – powinny wręcz zezwolić agresorowi wejść w nasze terytorium a następnie walczyć z nim w wielkim rozproszeniu. Taką wojnę można sobie wyobrazić jako równoczesne prowadzenie kilkuset bitew. Można opracować taką „scenografię”, że tu, u nas, agresor właściwie wygrać tych bitew nie powinien. Nie może bowiem użyć tych rodzajów broni a więc i takiej taktyki, w których nie jesteśmy mu w stanie sprostać. My będziemy u siebie, z naszą infrastrukturą (i np. wsparciem kilkuset tysiący narodowych gwardzistów). Oczywiście, wielokrotna przewaga potencjału (wojskowego, ludnościowego, gospodarczego) i przy takiej strategii skazuje nas ostatecznie na porażkę. Tyle, że naród przetrwa a infrastruktura kraju będzie podziurawiona, ale będzie. Trochę jak bywa u Czechów. Jeśli w tym rozumowaniu jest sens (jeżeli nie, to proszę to wykazać), to wypisuje Pan straszne głupstewka : „... przede wszystkim pociski manewrujące wystrzeliwane z samolotów i okrętów podwodnych, być może także pociski operacyjne bazowania lądowego...”. --- Nie wiem, czy pisze Pan tak z miłości do ojczyzny i intelektualnego przymusu, czy też z inspiracji. Jeżeli to ostatnie nie jest prawdziwe, to zawsze może Pan ściągnąć do komentarzy tego rodzaju właśnie delikwentów-idiotów, co już jest chyba na rzeczy.
Proponowałbym pilne rozważenie uruchomienia rezerw dewizowych NBP, na pilny import różnych rodzajów broni (samolotów wielozadaniowych, śmigłowców bojowych, broni przeciwrakietowej, broni przeciwlotniczej). Nie mamy pojęcia jak rusek zareaguje na przejęcie przez Patriotów większości konstytucyjnej w Polsce, więc to jest PILNE. Rezerwy wynoszą około 110 mld dol. Dalsze 20 mld dol, a nawet 50 mld dol quasirezerw (gdybyśmy chcieli) mamy w postaci otwartej linii kredytowej MFW. A więc ile moglibyśmy z dnia na dzień uszczknąć z tych 110 mld dol na PILNY IMPORT różnych systemów uzbrojenia? 50 mld dol? 70 mld dol? 90 mld dol? Nawet przy 100 mld dol wydanych PILNIE na broń, pozostaje nam 10 mld dol rezerw NBP plus 50 mld dol otwartej linii kredytowej MFW. Wg mnie naruszenie rezerw dewizowych NBP jest LEGISLACYJNIE możliwe. Mało tego, legislacyjnie jest też możliwe położenie łapy na bieżącej rencie menniczej (na zasadzie podobnej do rozwiązań amerykańskich), a jest to niebagatelna kwota, bo podaż pieniądza M3 zwiększa się o około kilkadziesiąt do nawet stu mld PLN rocznie. Niby prawo UE tego zabrania, podobnie jak zabrania finansowania deficytu przez bank centralny, ale twierdzę że taki zakaz da się legislacyjnie obejść. PS: z praktycznego punktu widzenia - po co w ogóle jakiekolwiek rezerwy dewizowe państwu, które zostałoby podbite i zajęte przez ruska?
Panie Pośle jeśli dobrze rozumiem, zaleca Pan po prostu kontynuacje i przyśpieszenie obecnie realizowanych planów modernizacyjnych. Proszę wybaczyć ale w tym kontekście artykuł w niewielkim stopniu jest "konkretnym głosem w debacie". Chętnie poznałbym Pana stosunek do następujących istotnych dylematów modernizacji WP: 1. Skoro planowana jest znaczna rozbudowa armii (mówi się nawet o 36 brygadach?!) to skąd będzie pochodziło ich uzbrojenie (potrzebne by było choćby kilka tysięcy (!) wozów bojowych)? 2. Czy w tej powiększonej armii cały sprzęt ma być nowoczesny czy też będzie konieczność/potrzeba wykorzystania posiadanych obecnie RPG-7, BWP-1 i innych starszych typów uzbrojenia? 3. Skoro wnioskuje Pan przyśpieszenie modernizacji wojska to czy jest jakiś pomysł na zachowanie odpowiedniego udziału polskiego przemysłu (wszak skrócenie czasu na opracowanie własnych konstrukcji będzie promowało dostawców zagranicznych)? 4. Czy polski przemysł zbrojeniowy ma pozostać polski czy ma się integrować z przemysłem europejskim (mówi się o włączeniu PGZ do Airbusa)? Pozdrawiam
Do wpisu: Grecka lekcja
Data Autor
darstan
Witam, proszę Pana, nie ma co porównywać Grecji i Polski, gdyż są to dwa zupełnie odmienne kraje. Po pierwsze, podejście do wykonywanej pracy i parcie na sukces w Polsce jest nieporównywalnie wyższe, po drugie tam nie było rosyjskiej okupacji, która zrujnowała nasz kraj pod względem intelektualnym, duchowym i gospodarczym. Gdybyśmy startowali z tego samego punktu, który nie był nam dany, to na pewno byliby kilka razy zdublowani. Reszta Europy nie gnoiła by nas jak teraz, bo odsetek mściwych wazeliniarzy, wszelkiej maści szogunów, buli i tym podobnych ....... nie byłby tak wysoki. Dziadek zawsze mi powtarzał ze walczyć trzeba z głową, a jak masz odpuścić to zrób to tak, żeby przeciwnik NIGDY nie stracił do ciebie szacunku i zawsze się ciebie obawiał. Pozdrawiam
A wiecie, że mamy w tej chwili w Polsce GRECJĘ RAZY TRZY? Zauważcie, że utajniono raport o ZUS. Utajniono, bo pewnie ktoś w końcu oficjalnie napisał, że zaprzańcy PO-PSL-Bronek doprowadzili ZUS do skraju bankructwa. Na dzień dzisiejszy zobowiązania ZUSu wobec składkowiczów, które powstały w wyniku przyjęcia od składkowiczów składek, to 3000-3500mldPLN. Przy tej kwocie długu, nawet oficjalny klasyczny dług publiczny 1100-1200mldPLN (licząc łącznie z grabieżą OFE, długiem KFD, "poręczeniami i gwarancjami" skarbu państwa) to mały pikuś. Reasumując, zaprzańcy doprowadzili Polskę do GRECJI RAZY TRZY, bo łączne zobowiązania państwa to 4100-4700mldPLN czyli przeszło 1000mld dolarów, przeszło 1000mld euro, a więc trzy razy więcej niż w Grecji. A ekonomia w końcu upomni się o swoje. W Grecji już się upomniała, a w Polsce upomni się niebawem.
NASZ_HENRY
Przedstawię po raz kolejny zestawienie jednego z blogerów porównujące Polskę do Grecji. Pensja minimalna: Polska - 1317 zł, Grecja ok. 4000 zł. Emerytura minimalna: Polska - ok. 500 zł, Grecja ok. 2200 zł. Zasiłek dla bezrobotnych Polska - ok. 700 zł, Grecja ok. 2100 zł. Minimalna renta : Polska - ok. 550 zł , Grecja ok. 2200 zł. Poziom biedy; Polska: zarobki 0 zł, Grecja 1500 zł. Oficjalny dług publiczny: Polska - 920 mld zł, Grecja 400 mld zł. Dlaczego Kopacz straszy Grecją ;-)
Do wpisu: Nieodwracalna islamizacja Europy?
Data Autor
Czesław2
Kraje petrodolarów powołały swoich polityków na stanowiska w Europie, więc mają do islamizacji prawo. Biali dostali to co chcieli, nieograniczone picie, palenie i pier..... . Teraz czas zapłaty.
Do wpisu: Nie dzielmy skóry na niedźwiedziu
Data Autor
"zaprawde powiadam wam:pokora kroczy przed zwyciestwem ,pycha przed porazka". Komu on to dedykuje?wiekszosc politykow PiS przy wypowiedziach na ten temat dodaje :jezeli by PiS wygral wybory.Ten tekst jest bardzo niesprawiedliwy ,a zarazem bardzo szkodzący PiS
gorylisko
pominięto, nie pominięto... moim zdaniem słusznie, zdrowo walnięty ale wciąż grozny...
wydaje mi się ,ze Pana Czarneckiego przy dzieleniu "skory na niedzwiedziu"pominieto
NASZ_HENRY
Też powtórzę! Jak miło, że Pan mnie też czyta ;-)
Do wpisu: Rosja gra kartą „praw człowieka”
Data Autor
NASZ_HENRY
Putin gra na wielu fortepianach ;-)
Do wpisu: Grecja, frankowicze i bezczynność rządu PO-PSL
Data Autor
NASZ_HENRY
Wszyscy jesteśmy Grekami!!! Tylko nie wszyscy o tym wiedzą ;-)
Do wpisu: Ku przestrodze
Data Autor
Gniewko
Pokora jest potrzebna i ciężka praca, powinna być to dewiza przede wszystkim działaczy PiS i partii koalicyjnych.
NASZ_HENRY
Jak miło, że Pan mnie też czyta ;-)
Do wpisu: Lejzorek, Marian Srogi i monsuny
Data Autor
Lech "Losek" Mucha
Szanowny Panie Pośle. Z profesora Z. to niech Pan nie kpi. Niech Pan raczej, albo sam, albo przez swoich kolegów partyjnych śledzi uważnie co on tam przez te kilka miesięcy robi w ministerstwie, co próbuje ugrać, bo, że coś próbuje, to jestem więcej niż pewny. Pozdrowienia.
NASZ_HENRY
Platforma na POpych ;-)
Do wpisu: Dwie nitki Nord Streamu, 25 miliardów euro a sankcje UE
Data Autor
NASZ_HENRY
Sankcje są wymierzone w jabłka a nie gaz ;-)
Do wpisu: Jesienne scenariusze
Data Autor
O,o,o, ... Eska - jakbys moje mysli czytala !!!
Nie do końca jestem pewien, czy Czarnecki jako pasażer "szydłobusu" to dobry pomysł. Nie mam doń zaufania i traktuję go bardziej jako "plus ujemny" niż "plus dodatni" :-) .
eska
I inne proroki też :)))
NASZ_HENRY
Aby PiS wygrał (to tylko pierwszy scenariusz) to prorok Ryszard musi pojeździć deczko szydłobusem ;-)