Otrzymane komantarze

Do wpisu: Praga to też Warszawa. Odwołać Bufetową
Data Autor
Urodzony na Pradze,wychowany na Pradze,moja żona z Pragi(z Trójkąta Bermudzkiego-jeśli kto z Pragi wie o co biega).Ta dzielnica zmieniła się,nie powiem,jedno centrom handlowe(CH"Wileńska),parę super-marketów,trochę koszmarnych wstawek budowlanych(Środkowa,Wileńska,Stalowa,Bródnowska),resztki niedobitych czynszówek na Konopackiej,Czynszowej...Ale to ludzie Pragę zmienili najbardziej,ex mieszkańcy podwarszawskiego Wołomina,Zagościńca,Ząbek,Kobyłki,w większości skutecznie likwidując "praskiego ducha",tych honorowych"u siebie nie kradnę" złodziejaszków,zakapiorów z bram na Małej,Wileńskiej,tu zadomowili się "żołnierze" mafii pruszkowskiej i wołomińskiej...może trochę idealizuję tę dawną Pragę,cóż,sentyment pozostał.Losy rzuciły nas na prowincję,może dlatego.
Ma-Dey
jadę na Pragie..,dziewczynki nagie.."-itd.,Tak , zgoda...nie wiem tylko na co czeka opozycja..? Argumenty na "nie"  leżą na ulicy, a może raczej  przy nich..stoją np. Pragi właśnie-a ja słyszę cały czas stadion, most, bilety, korki-(tak na marginesie, korki to żaden problem w Warszawie (kto jeździł po Moskwie to wie jak wyglądają prawdziwe dotkliwe korki w metropolii), zatem po co wałkować argument który "władza" może zbić od ręki, pokazując zakorkowane inne miasta w Europie..?)
Do wpisu: Podzwonne dla "Przekroju"
Data Autor
Teresa Bochwic
W linku jest data maj 2002. Nie pamiętam dokładnych dat, jednakże upadek zaczął się co najmniej 10 lat wcześniej.
Ostatnie kilkanaście lat przekroju, od czasów najszuba kłamcy, to czas antyPOlskich stalinowsko-gebelsowskich prowokacji. I chwała Bogu, że ten upadły do kloaki szechterowych, antyPOlskich kłamców, zgnił ostatecznie. A teraz najwyższy już czas na wybiórcze g.wno.
Agonia tygodnika Przekrój zaczęła się od momentu przeniesienia do "stolycy" i zwolnieniu wszystkich jego pracowników przez nowego właściciela--EDIPRESSE. przeglad-tygodnik.pl pozdrawiam bulsara
Do wpisu: Najlepsi i najgorsi
Data Autor
Janiny Paradowskiej gdzieś w innym wpisie, mniemam, że to o niej, bo jako żywo kontrast powierzchowności między obiema paniami Paradowską w Pawłowicz jest kolosalny. Na niewątpliwą korzyść tej drugiej ... To mówiłam ja. Atrakcyjna 40-tka :)
My - to znaczy cala moja rodzina i znajomi tez , KOCHAMY , P.Pawlowicz poslanke . Taka wlasnie reprezentantke naszych Polskich interesow pragniemy widziec w sejmie !!!
... z ust samej Janiny Paradowskiej" ... " TO JEST JAK ORDER ZASLUGI !!!
Teresa Bochwic
A pan szanowny to o kim?
Ja i cała moja rodzina oraz liczne grono przyjaciół kochamy Panią Krystynę Pawłowicz! Dzięki takim ludziom jak ona, można mieć nadzieję, że europejska cywilizacja nie skończy się jutro!
z ust samej Janiny Paradowskiej"
Tomasz Nowicki
faktycznie potrafi być wkurzająca, ale przecież -- czyż nie o to właśnie chodzi w przypadku fighterów? Daje ogień w tej politycznej kuchni i bez tego wszystko byłoby zimne, mdłe i bez smaku.
te komusza wywloke..zalosc na nia spojrzec,a co dopiero sluchac czy czytac.Toc to scierwo czekistowskiego obrzadku...
Do wpisu: Większość nie widzi, że król jest nagi
Data Autor
Doskonała analiza poczynań wyborców w realiach III RP. Głosujący na szyld PiS-u wybrali wszak Marcinkiewicza, Kluzik, Ziobrę, Migalskiego itd... I pewnie nie jeden błąd jeszcze popełnią. Z drugiej strony głosujący za palikotem równie dobrze mogli wybrać konia zamiast kobiety w męskim ciele itd. przez uprzejmość zakładam, że wiedzieli na kogo oddają głos. Oczywiście że JOW-y utrudniają taką manipulację w 460 odrębnych obwodach głosowania. Tylko człowiek pozbawiony elementarnej logiki może twierdzić inaczej. Parlament jest od stanowienia prawa. Szyldy partyjne ani tu nie pomagaja ani nie przeszkadzają. Administrację władzy wykonawczej należy wybierać w wyborach prezydenckich, choć idealnym rozwiązaniem było by powierzanie jej sprawowania kanclerzowi z upoważnienia króla. Bałagan konstytucyjny w Polsce wynika z pomieszania porządku, harmoni i podziału władz podporządkowanemu jednemu wszak celowi. Konstytucja III RP pisana była przez głupców lub pod nadzorem sił źle Polsce życzących, to z całą pewnością. I pierwsze nie wyklucza drugiego. W głosowaniu zatwierdził ją suweren który w 90% nie zapoznał się z jej teksetem, jak płemieł podpisujący traktat z Lizbony. W tej prowincji bałagan prawny jak i podział władzy rzeczywistej i jej zewnętrznych znamion jest kamieniem węgielnym. KAŻDA DROGA do rozmontowania łatwo sterowalnego układu jest drogą do celu. A po zwycięstwie propagandystów się pogoni tam gdzie ich prawdziwa ojczyzna, albo pozamyka gdy się będą z wyjazdem ociągać. Wiara w rządy demokratyczne i demokratyczne instytucje jest wiarą złudną i naiwną. Żadna zdrowa struktura nie jest zarządzana demokratycznie. Kościół, wojsko, imperia... Prawdy nie ustala się w drodze głosowania. Cywilizacje upadają w momencie gdy decyzje podejmowane są kolektywnie a najszybciej gdy ustala to ogół. Którego nastrojami da się łatwo sterować. Historia jest w tej materii najlepszą nauczycielką więc zostanie pewnie zakazana. I Rzeczpospolita zgineła w momencie bezpotomnej śmierci ostatniego Jagielona. To był początek końca. Monarchia elekcyjna, demokracja szlachecka, prywata, jurgielt i mieszanie się sąsiadów. Zabrakło jednego ośrodka decyzyjnego i ciągłości władzy. Demokratom polecam test, niech wsiądą na pokład nowego Dreamliner'a a sposób pilotowania go i wszelkie związane z tym decyzje ustalają w drodze głosowania. Pomyślnego lotu.
POdskakiwali od startu do mety, wszelkimi metodami dbali jeno o swoje.Wiec sie doczekali.
nic podobnego. Giertych i Lepper zaczęli podskakiwać dopiero później i wtedy rzeczywiście było już pozamiatane. Do tego momentu spokojnie można było sprawę załatwić tylko zabrakło zdecydowania. Albo wyobraźni.
pamiętam moment gdy startował, bywałam w Lublinie i okolicach, jak wymieniano jego osiągnięcia biznesowe, dostępność (z koszyczkiem do święcenia w Wielką Sobotę by być bliżej ludu). No wymarzony kandydat z własnym hm ... kapitałem. No i masz.
Przedstawione przez pana Błasiaka rozumowanie ma poważny feler.Jest nim stwierdzenie,że "Nie wybierają bowiem w małych jednomandatowych okręgach wyborczych, tak jak choćby w Wielkiej Brytanii, jednego spośród kilku kandydatów, o których dużo wiedzą." Nie jest prawdą,że o kandydacie z małego okręgu dużo się wie! Właściwie wie się tyle samo albo mniej niż o kandydacie prezentowanym przez konkretną partię.Przykładem mogą być wybory samorządowe - ja i moja rodzina nie mieliśmy pojęcia kim naprawdę są kandydaci i podstawową rekomendację stanowiło to,że mieli poparcie właśnie partii (czyli PiS).Szczerze mówiąc dla mnie najważniejszą informacją jest to,że kandydat ma wsparcie PiS(czyli konkretnej partii).Inni,choćby mieli jak najwspanialsze życiorysy, to kupowanie kota w worku.Nie wspomnę już o możliwościach wystawiania trefnych kandydatów przez sitwy funkcjonujące w tych małych okręgach.Niestety trzeba się pogodzić z tym,że w naszych czasach to media kreują polityków i dlatego nie JOWy coś tu zmienią,ale budowa maksymalnie uczciwych mediów.
cosik ci sie POje..los; zrobil co mogl w tamtym sejmie.Pamietasz gierki giertyszkow i lepperkow?!Nic ponad nie mogl.Wiec nie bredz zbytnio...
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
My mamy jednak problem większy niż ustrój państwa: jego istnienie.
inne mechanizmy psychologii społecznej, które powodują nie tylko podawanie nieprawdy, ale wręcz spostrzeganie nieprawdy - jakiś mechanizm, zaburzający percepcję w znacznym stopniu. Gdy dziecko zawołało: król jest nagi! wszyscy powstali i obalili kłamcę. Tu 30 proc. krzyczy, a lud wierzy, że widzi szaty. *** Takim mechanizm jest rozpolityzowanie spoleczenstwa. Rozpolityzowanie oznacza 1. powstanie swiadomosci, ze jest zwiazek miedzy partia ktora rzadzi i sytuacja gospodarcza. Z wielu wypwiedzi wynika, ze bardzo duzo wydawaloby sie inteligentnych ludzi tego zwiazku nie widzi. Po prostu stwierdza.. oni tak rzadza nie kojarzac, ze oni, wyborcy, wlasnie tych co rzadza, wybrali. 2. Dyskusja nad codzienna sytuacja miedzy ludzmi, na porownywaniu rzeczywistosci ze stanem faktycznym ze wskazaniem odpowiedzialnego, rzadzacej partii. Dokladnie to udalo sie Orbanowi, ktory stworzyl okolo 10 tys. takich klubow dyskusyjnych, jak kluby GP, tylko ze tych ostatnich jest okolo 300 (?). Orban popieral ich powstawanie bez wzgledu na polityczna orientacje, wychodzac z zalozenie, ze jak narod zacznie dyskutowac, to wyciagnie wlasciwe wnioski. I mial racje. Wegrzy uodpornili sie na propagande ich wlasnych gadzinowek. PiS nie popiera powstawania takich klubow... ma olbrzymi problem z dociearaniem do narodu. To narod teraz dociera do PiS, znaczy JK. 3. Rola naszych mediow. Nauka polityzowania. A wiec na kazdej stronie powinna byc rubryka: Polityzujemy.. zawsze, tak zeby ludzie zaczeli uwazac, ze polityzowanie jest czyms dobrym, waznym, ze od tego zalezy nasz dobrobyt, jak ktos w Szwajcarii czy we Wloszech powie, ze nie interesuje sie polityka, jest uwazany za uposledzonego umyslowo, odrotnie do tego co Polakom do glow komuna i postkomuna po 1989 wbila. A w rubryce pownien byc mini felietonik podajacy przyklad polityzowania na aktualny temat. 4. TV Republika powinna miec audycje codzienna dokladnie za takim tytulem: Polityzujemy, chcemy dobrze zyc. I 5 minutowa audycja. I mam nadzieje, ze TV Republika jest nasza i bedzie ciagle herr Tuska, PSL, SP i postkomunistyczne partie napietnowac i JK jako jedyna wyjscie propagowac. Boje sie jednak, ze bohaterem TV Rep. zostanie Gowin i Wipler co oczywiscie powie o druzynie, w ktorej ta tv gra.
Tylko że to stwierdzenie bazuje na reżimowych sondażach i wynikach wyborów przepuszczonych przez "ruskie serwery" więc byłbym ostrożny w orzekaniu co naprawdę widzi lud i w jakiej proporcji. Z drugiej strony faktycznie - rola mediów w utrzymywaniu wielkich mas w stanie permanentnego zamroczenia jest w naszej "demokracji" trudna do przecenienia. Tak samo jak kosmiczny błąd PiSu, który w swej naiwności te ubeckie media zostawił w stanie nienaruszonym gdy była okazja na zmianę.
Do wpisu: Ludzie Macierewicza znowu wygrali proces
Data Autor
Gasipies
Szczególnie jeśli się je porówna z karami dla "pisiorów".
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Takie przebłyski normalności cieszą, ale co dalej? Czy przypadkiem nie zostaną wkrótce dzięki wyrokowi nowymi gwiazdami telewizyjnymi jako ofiary kaczofaszyzmu?  tak jak hieny dziennikarskie sprzed lat, sprawcy "dramatu w trzech aktach" i ich promotorzy medialni, Pytlakowski, Rastawicki, Krasucki, Orcholski, Nawrocki. Funkcjonują w zawodzie lepiej niż wtedy, gdy byli tylko najemnymi mendami. Bynajmniej nie wypadli z życia publicznego. Nie wypadły z życia publicznego także kłamstwa, z których szyli swoje fałszywe świadectwa i oczerniali liderów PiSu. Mimo sądowego rozstrzygnięcia i ostatecznego zamknięcia sprawy, niemal pod każdym tekstem mającym jakikolwiek związek z partią braci Kaczyńskich  pojawiają się komentarze przywołujące "zbrodnie" z tego filmu. Podobnie żyją inne kłamstwa.
Teresa Bochwic
;-))