Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zgoda co do tego
Data Autor
tricolour
@Ely Mam znajomego w jednym z najważniejszych zespołów ludowo-tanecznych w Polsce w randze... wysokiej. Od lat otwarcie mówi, że wszystkie angaże: śpiewacze, taneczne, kto primabeleriną, a kto primabaleronem - załatwia się przez łóżko. Każda kandydatka/kandydat - jeśli nie chce robić za tło w zespole, ląduje w czyimś łóżku. I jeśli dobrze śpiewa w tym łóżku, to równie dobrze będzie śpiewać na estradzie. Ma wybór, nikt nie zmusza, wolna wola. I przyznam zupełnie otwarcie, że gdyby w mojej pracy zawodowej było miejsce na pościelowe kryterium doboru młodych kobiet do pracy, to bardzo chętnie bym się zastanowił, a może i chętnie skorzystał. I 
u2
w ramach jakiejś skutecznej prewencji?  Nic. Jest odpowiednie prawo i z tego należy korzystać. Co prawda są w Polsce wolne merdia, które oplują każdego. Zaś wolne sądy uniewinnią oszczerców i pomawiaczy w ramach obrony wolności słowa, bądź swobody ekspresji artystycznej. Niewątpliwie wolność słowa, swoboda badań naukowych i wolność ekspresji artystycznej to duże wartości i należy je chronić. Ale ludzie nie są głupi i im wiecej tego szajsu... tym lepiej. W końcu zostanie przekroczona granica śmieszności jak np. w przypadku pani Kurdę Szatan. I ludzie, przynajmniej niektórzy, oprzytomnieją. :-)
Edeldreda z Ely
@Pani Anna Czekałam na niewieści głos - może tylko nie do końca akurat taki... 😉 Nie każdy ma silną osobowość oraz swobodną żwawość, by reagować natychmiastowo i adekwatnie do okoliczności. Tacy szczęśliwcy są w mniejszości. Innych podobna niefortunna "przygoda" złamać może na długo. Odstraszająco na potencjalnego agresora działać może, jeśli nie wewnętrzny cenzor, to wizja oskarżeń, procesu i utraty dobrego imienia. 
tricolour
@Ely "Uzasadniona wątpliwość co do przyzwoitej kondycji przedstawiciela aktorskiej branży wystarczyła, by... rozprawiło się z czarną owcą w stadzie". Manipulacja, polegająca na rosnącym zaostrzaniu wypowiedzi aż do zmiany sensu na przeciwny (wątpliwość nie rodzi czarnych owiec) pozwala mi postawić tezę, że każda kobieta to dziwka. A gdy choć raz uprawiała seks z korzyścią dla siebie, to choćby była wtedy żoną, kurwą została. Z definicji. Tyle, że tak nie można.
Pani Anna
Wobec tego, czym jest Hollywood, co się tam dzieje, ostatnie zdania Pani tekstu zakrawają na kpinę.  Mówił o tym głośno Mel Gibson, w zamian został okrzyknięty wariatem i złamano mu karierę.  Mówił o tym Clint Eastwood,  jego nie tknieto że względu na wiek i pozycję,  ale odtąd już sam musiał zająć się produkcją własnych filmów. Roman Polański nigdy nie odciął się od tego, co zrobił,  wziął winę na klatę,  pogodził się i zadośćuczynił ofierze, która zresztą dawno mu wybaczyła i sama chciała już zakończyć sprawę. W przypadku Polańskiego zresztą nie można mówić o pedofilii,  cała ta sprawa wynikła z tego, że dziewczyna wyglądała nadzwyczaj dojrzałe jak na swój wiek. Ten człowiek płaci za swoje winy całe życie,  bo jego miejsce zawsze było i powinno być w Hollywood. Mały Macauley Culkin uciekł ze swoją matką do Paryża przed molestowaniem. Nie wierzę w żadną traumę ani w dobre intencje tych podstarzalych "ofiar", które po 20, 30 latach nagle "przypominają " sobie,  że zostały wykorzystane. Raczej bez rozgłosu wokół nich nikt by już o nich nie pamiętał.  Jak Pani w ogóle może mówić,  że  "uzasadniona wątpliwość " jest wystarczająca do rugowania czlowieka z zawodu i niszczenia mu życia? Na podstawie pomówienia,  bez wyroku sądu,  który jako jedyny ma prawo rozstrzygać,  czy są dowody winy, czy nie. Sama wątpliwość oznacza tylko wahanie, niezdecydowanie, a uzasadniona wątpliwość , w prawie karnym , zakłada uniewinnienie od odpowiedzialności karnej oskarżonego o przestępstwo, ponieważ nie ma pełnego dowodu jego winy. Jest to również znane jako korzyść z wątpliwości . Uzasadniona wątpliwość opiera się na zasadzie domniemania niewinności, do której wszyscy ludzie mają prawo. Tak więc w prawie karnym osoba może być uznana za winną tylko wtedy, gdy można udowodnić ponad wszelką wątpliwość, że to właśnie ona popełniła przestępstwo. Czy pracownik może zostać zwolniony z pracy, bo ktoś ma "uzasadniona wątpliwość ", że popełnił błąd? A może to tylko ludzka zazdrość i chęć zajęcia jego miejsca? O winie musiałby zadecydować niezależny sąd,  ale po co, skoro można ofiarę zniszczyć pomówieniami i spowodować,  że sama odejdzie. Mam nadzieję,  że nie o to Pani chodzi? Bo w żadne "samooczyszczanie " środowiska hollywoodzkiego nie wierzę,  nie przy tej skali. Wygląda to bardzie na pozbywanie się niewygodnych lub jakieś personalne rozgrywki. Co do tych rzekomych ofiar, to nie potrafię zdobyć się na współczucie ani zrozumienie. Byłaby ofiarą taka, która w chwili zdarzenia lub wkrótce po nim reagowałaby jak ofiara nie bacząc na "karierę " i to jest moja "uzasadniona wątpliwość ", z którą można polemizować,  ale na szczęście nikomu nie wyrządza krzywdy. Volenti non fit iniuria - chcącemu nie dzieje się krzywda.
Edeldreda z Ely
@u2 To i ja odbiję piłeczkę - co Pan innego proponuje w ramach jakiejś skutecznej prewencji? 
Edeldreda z Ely
@Ijon Jak na osobę, która na pewno miała wystarczająco dobrą matkę, co pozwoliło rozpostrzeć intelektualne skrzydła już w bardzo wczesnej młodości, masz, Drogi Ijonie zadziwiająco mało wiary w ludzi 😊
Edeldreda z Ely
@Admin Dziękuję za ubogacenie wpisu zdjęciem 😁 
Edeldreda z Ely
@Zbyszek  Nie znałam tego wiersza, dziękuję.  Zasługuje nawet na to, by znać go na pamięć...
spike
@zbyszek "Nie. Aktorki nie oskarżają o gwałt fizyczny, tylko o wymuszenie współżycia seksualnego poprzez uwarunkowanie kariery aktorskiej". - nie do końca tak jest, choć jest jak najbardziej realne, ale też jest druga opcja, same oferują seks za karierę, oraz trzecia opcja, zostały seksualnie wykorzystane -zgwałcone, z zadośćuczynieniem pomocy w karierze. Trzeba by dowieść, że te oskarżycieli skorzystały na seksie, skoro tak, to zarzuty powinny być oddalone, tak "po sprawiedliwości". Skoro została przyjęta forma zadośćuczynienia, to jest spełniony jeden z warunków darowania winy, a to powinno być jednoznaczne z jej darowaniem - przebaczeniem.
u2
Znamienna jest sprawa oskarżeń seksualnych w świecie aktorskim, które miały miejsce dziesiątki lat temu Odbiję piłeczkę. Aktorzy i różni celebryci brylują w oskarżaniu o molestowanie sprzed dziesiątek lat księży, zwykle katolickich, bo tutaj panuje celibat. Ale całkiem możliwe, że nie są to jedynie wyssane z palca opowieści, aby przysporzyć sobie sławy :-)
Zbyszek
"aktorki które oskarżają, zrobiły kariery, dzięki swoim "gwałcicielom"" Nie. Aktorki nie oskarżają o gwałt fizyczny, tylko o wymuszenie współżycia seksualnego poprzez uwarunkowanie kariery aktorskiej, tym współżyciem. W skrócie: Dostały propozycję pieniędzy, oskarów, statusu, sławy i kariery, w zamian za seks. Tę propozycję przyjęły. Wywiązały się ze swojej strony, oferent wywiązał się ze swojej strony propozycji. Teraz panie oskarżają, a media udające świat, biją brawo, choć przecież to one powinny zostać oskarżone, bo za pomocą seksu z producentami i reżyserami, pozbawiły koleżanki swoje, kariery, pieniędzy i statusu, które to wartości ich koleżanki chciały zdobywać talentem, pracą oraz uczciwym, moralnym prowadzeniem się, ale im się nie udało.
spike
W kryminalistyce często korzysta się z wariografów, oczywiście za zgodą, ich wyniki nie są dowodem w sprawie, bo można go oszukać (tylko że niewielka garstka to potrafi), te wyniki, choć nie są dowodem, to dają pogląd, czy oskarżony kłamie, co daje podstawy tak prowadzić śledztwo, by dojść prawdy. W oskarżeniach o molestowanie, czy gwałty, nie słyszałem ani razu o zastosowaniu wariografu, zaczynając od pokrzywdzonej, a to powinno być obligatoryjne, zbyt dużo oskarżeń jest fałszywych. Znamienna jest sprawa oskarżeń seksualnych w świecie aktorskim, które miały miejsce dziesiątki lat temu, już niejednego aktora czy reżysera zniszczyły, lub nadszarpnęły reputację, a w tle wysokie odszkodowania. Co ciekawe, aktorki które oskarżają, zrobiły kariery, dzięki swoim "gwałcicielom", co powinno dać i daje do myślenia, że coś tu nie pasuje. Oskarżenie o gwałt po wielu latach, powinien być dokładnie badany wszelkimi dostępnymi sposobami, a jak się okaże, że oskarżenie jest fałszywe, to kara powinna być do tej, którą by miał zasądzoną gwałciciel, może wtedy wiele "ofiar" by się zastanowiło, czy potrafi dowieść swojej krzywdy, Czy którakolwiek  "pokrzywdzona" za fałszywe oskarżenia została dotkliwie ukarana ?????
spike
Dobry przykład, przypomina się też biblijny sąd króla Salomona. Większość spraw o molestowanie czy gwałt sprzed dekad, jest fałszywy i ma podłoże finansowe, człowiek nawet sądownie uniewinniony, będzie napiętnowany na zasadzie "że coś w tym musi być, pewnie przekupiony sędzia".
Zbyszek
@Edeldreda z Ely "Tym bardziej, że fakty, jak wynika z Pana komentarza, czasem bardzo trudno ustalić... " Z mojego komentarza wynika, że fakty, w sprawie przez Panią opisanej, można ustalić. Pozostaje pytanie, czy te fakty są, czy nie są istotne dla omawianej sprawy.
spike
Kevinowi Spacey w Polsce włos z głowy by nie spadł, przypomnę sprawę naszego Polańskiego, ileż to znanych ludzi stawało w jego obronie i dalej broni, dalej jest gorąco witany, zarzuty seksualne, w Polsce niewiele mu zaszkodziły. PS. Co do Polańskiego mam mieszane uczucia, popełnił poważny błąd, ale uważam też, że został wrobiony.
Ijontichy
Polecam Ci Pani,abys obie powtórzyła lekturę Don Kichota...w pewnym momencie Sancho Pansa zostaje sędzią w jakiej wsi ... Trafia mu sie sprawa o gwałt,kobieta oskarża pewnego mężczyznę ,że ją zgwałcił,pobił i w ogóle sponiewierał...oskarżony jest na miejscu...następuje rozprawa:  -Sanczo: Czy poznajesz tu tego złoczyńcę?  -Kobieta: Tak! To on!  -Oskarżony: Nie znam tej kobiety,nigdy jej nawet palcem nie dotknąłem. -Sanczo: Czego żądasz kobieto za ten czyn?  -Kobieta:Sakiewki dukatów,którą ten bandyta ma przy sobie!  -Sanczo: Płać tu natychmiast!  Facet musi...wyciąga sakiewkę i podaje kobiecie...ta porywa forsę i w nogi!  Sanczo każe mężczyźnie zatzrymać kobietę i odebrac sakiewkę...zaczyna sie scena z mordobiciem,kopaniem,gryzieniem,wrzaskiem ,klątwami... Pada rozkaz aby rozdzielić tę parę...facet przedstawia obraz totalnego zniszczenia,pobity,poryziony włosy powyrywane... Sędzia Sanczo wydaje wyrok: Oddać sakiewkę mężczyźnie,babę do wiezienia!  Uzasadnienie wyroku:  GDYBYŚ Z TAKA ENERGIA BRONIŁA SWOJEJ CNOTY,Z JAKĄ BRONIŁAŚ SAKIEWKI...TO NAWET SAM DIABEŁ BY CIE NIE ZGWAŁCIŁ Oklaski. Dla mnie oskarżenia po 30 latach są bez sensu,chyba że chodzi o forsę...i tylko o forsę!
Edeldreda z Ely
@Zbyszek_S  Panie Zbyszku, ale Edeldreda dziennikarstwa nie kończyła i mój wpis nie sprawozdawanie o faktach ma na celu. Tym bardziej, że fakty, jak wynika z Pana komentarza, czasem bardzo trudno ustalić... 
Zbyszek
Ale  nowa normalność zainicjowana przez szaleńczy ruch #MeToo a wyznawana przez Hollywodd brzmi: Winny dopóki nie udowodni przed sądem swojej niewinności. Podobne historie miały miejsce w przypadku nominacji Bretta Kavanaugh do sądu najwyższego USA. Jakaś pani przypomniała sobie, że ją molestował kilkadziesiąt lat wcześniej. Świat nowej rzeczywistości po prostu nie cierpi zasad naszej cywilizacji, dlatego wyroki wydaje się w oparciu o "uzasadnioną wątpliwość". Wówczas KAŻDE oskarżenie może być wykorzystane przeciwko każdemu człowiekowi. To barbarzyńska i odrażająca zasada. Zasada obrzucania błotem i niszczenia w ramach "CANCEL CULTURE". Bo "uzasadniona" i "wątpliwość" to sa pojęcia całkowicie względne i subiektywne, zależne od oceny i stanu oceniającego. Nie jestem adwokatem Spacey'a. Ale jestem adwokatem zasad i przeciwnikiem upatrywania wartości kulturowych w działaniach opartych o antykulturowe zasady #MeToo. Nie wiem co tam robił. Ale nie jestem za niszczeniem ludzi na podstawie "uzasadnionych wątpliwości" wyrażanych przez media, tłum albo tych co wszystkim rządzą za pomocą pieniądza. Zostaniemy też z nierozwiązywalnymi dylematami, np. takim czy należałoby skasować jeden z utworów Vangelisa. Zawiera on muzykę tego genialnego kompozytora do genialnego filmu właśnie Ridleya Scotta "Blade Runner". Problem w tym, że w tle tej muzyki recytuje Roman Polański, a on już na pewno molestował nieletnią dziewczynę w USA i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Poniżej link do tego utworu muzycznego geniusza. Wiersz w tle muzyki to wiersz Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego "Spotkanie z matką". Recytuje - uwaga! po polsku! - Roman Polański. LINK Spotkanie z matką Autor: Konstanty Ildefons Gałczyński Ona mi pierw­sza po­ka­za­ła księ­życ i pierw­szy śnieg na świer­kach, i pierw­szy deszcz. By­łem wte­dy mały jak mu­szel­ka, a czar­na suk­nia mat­ki szu­mia­ła jak Mo­rze Czar­ne. Noc. Do­pa­la się naf­ta w lamp­ce. La­men­tu­je nad uchem ko­mar. Może to ty, mat­ko, na nie­bie je­steś tymi gwiaz­da­mi kil­ko­ma? Albo na je­zio­rze ża­glem bia­łym? Albo falą w brze­gi po­chy­łe? Może two­je dło­nie po­sy­pa­ły mój ma­nu­skrypt gwiaź­dzi­stym py­łem? A mo­żeś jest po­łu­dnio­wą go­dzi­ną, ma­zur psz­czół w zło­tych sierp­nia po­ko­jach? Wczo­raj szpil­kę zna­la­złem w trzci­nach — od wło­sów. Czy to nie two­ja? * Ciem­ne ol­chy sto­ją na mo­cza­rze, roz­sy­pu­je się w mo­kra­dłach próch­no Ej, roz­świ­stał się wiatr na fu­ja­rze, małe gwiazd­ki nad ol­cha­mi zdmuch­nął ...
u2
Wymóg domniemania niewinności obowiązuje może w prawie, ale zasadą tą nie jest zobligowane środowisko twórców. Z całym szacunikiem, ale pozwolę sobie nie zgodzić się z takim sekowaniem twórców/odtwórców. Twórcy/odtwórcy to też ludzie i należy im się ochrona prawna. Zasada domniemania winy obowiązuje obecnie w reżimach totalitarnych, żeby nie sięgać daleko, na Białorusi i w Rosji, w skrócie ZBiR. Co z tego mają ludzie ? Raj krat i wojnę.
Zbyszek
Molestowanie seksualne, a już molestowanie dzieci, powinno być karane z najwyższą surowością. Nie ma to tamto. Jednak w tekście pewnych rzeczy mi brakuje. Po pierwsze brakuje mi faktografii. To znaczy co konkretnie się wydarzyło i kiedy się wydarzyło. Co wiadomo, co ustalono, co się wydaje albo podejrzewa. Czytelnik odbiera ten wpis chyba tak: "Kevin Spacey jest wielkim aktorem, ale molestował dzieci, więc bohaterski i moralny reżyser reżyser Ridley Scott podjął decyzję o wymazaniu jego roli z nakręconego serialu i dobrze zrobił, bo w ten sposób, dał Hollywood impuls do zważania na moralność. Otóż. Zdarzenie, o którym mowa w tekście miało miejsce w pażdzierniki roku 2017, a więc sześć lat temu. Kevin Spacey został wówczas oskarżony przez Anthony'ego Rappa o mające mieć miejsce 31 lat wcześniej molestowanie seksualne, gdy Spacey miał 27 a Rapp 14 lat. Czyli Rapp w chwili oskarżenia miał 45 lat i oskarżał Spacey'a, że go molestował jak miał 14 lat. Wskutek tych oskarżeń firma produkująca serial wycofała zarówno kampanię promocyjną serialu jak i samo dzieło ze współzawodnictwa w Hollywood. Jak wskazuje wiedza nt. procesów produkcyjnych w Hollywood, jakoś tam sygnalizowana w filmie "Mullholland Drive" decyzje nt. obsady aktorskiej częściowo zależą od reżysera ale ostateczne zdanie ma ten, kto finansuje całą produkcję. Firma zatrudniła innego aktora i w ciągu miesiąca Scott nakręcił od nowa wszystkie poprzednie sceny, w których występował poprzednio Spacey, a kariera Spacey'a została ostatecznie i na zawsze zakończona. Tego wszystkiego czytelnik pani tekstu się nie dowie, bo my nie mamy wiedzieć CO się stało, tylko mamy mieć OPINIE czy dobrze, czy źle. To jest taka powszechna zasada informowania, zwłaszcza, że w wielu dziedzinach naprawdę już trudno ustalić CO się naprawdę stało. Tu jednak się jako tako da. Informuje pani, że Ridley Scott wytarł Spaceya a Hollywood zniszczył jego karierę, bo "Uzasadniona wątpliwość co do przyzwoitej kondycji przedstawiciela aktorskiej branży wystarczyła". Zatem UZASADNIONA WĄTPLIWOŚĆ w dodatku co do PRZYZWOITEJ KONDYCJI. Wypada w tym miejscu przypomnieć, że zakończeniu uległa kariera innego gwiazdora Johnny'ego Deppa po oskarżeniu go o gwałt i przemoc domową. W jego przypadku dodatkowo angielski niezależny sąd orzekł, że istotnie oskarżenia zostały wystarczająco udowodnione. Depp był skończony. Dopiero otwarty proces przed sądem amerykańskim wykazał, że jego żona Amber Heard była przemocową narcystką, która go biła po twarzy i starała się zniszczyć. Ona została ukarana, a nie Depp. Po wielu latach. Teraz jest pytanie jak teraz, po sześciu latach od oskarżenia, na podstawie którego Scott i Hollywood "wytarli" Spacey'a wygląda UZASADNIONA WĄTPLIWOŚĆ. Otóż w procesie, jaki wytoczył Spacey'owi Rapp, Spacey został uniewinniony. Kultura i cywilizacja składa się z zasad. Jedną z fundamentalnych jest niewinny póki nie skazany.
Do wpisu: Finał 😉
Data Autor
paparazzi
Sorrki, nie mogę ci odpowiedzieć bo sprowadzisz mnie do twojego poziomu i pokonasz swoim doświadczeniem.
Ijontichy
Za mało danych...nawet dr House nie dał by rady...:-)))
Edeldreda z Ely
@Ijon A mnie już zdiagnozowałeś? 😁
Ijontichy
Gratuluję Ci Pani towarzysza do dyskusji...mowa o @u-2...ja go już dawno zdiagnozowałem...to kretyn z syndromem anankastycznym...od rana do nocy wisi na NB...MUSI!  Na tym polega ta choroba psychiczna..