Otrzymane komantarze

Do wpisu: Współczesny mindset
Data Autor
Edeldreda z Ely
@sake3 Dziękuję. W rewanżu  serdecznie polecam Słońce też wschodzi, Hemingwaya. 
u2
pasjonuje mnie literatura science-fiction hoć raczej nie fantasy Również zdecydowanie wolę S-F, fantasy to bajeczki dla grzecznych dzieci typu Wiedźmin :-)
sake2020
@jazgdyni........Mozna mieć ulubioną książkę ale jednocześnie być miłośnikiem jakiegoś ich gatunku.Dla tego nie wstydzę się przyznac,że pasjonuje mnie literatura science-fiction hoć raczej nie fantasy.Kiedyś niebacznie przyznałam się do tego na NB za co zostałam nazwana idiotą.No ale to akurat nie jest rzadkością na NB.
sake2020
@Pani Edeldreda z Ely........chciałabym polecić jeszcze jedną ciekawą pozycję-,,Dzienniki Samuela Pepysa''.To opisywane dzień po dniu zycie mieszczanina z XVII-towiecznej Anglii,takie bardzo zwyczajne,dni powszednie bez wzlotów i upadków .Jest opis wielkiego pożaru Londynu.Badzo żałuję ale podczas przeprowadzki ka książka mi zginęła.
Grzegorz GPS Świderski
O rany? Naprawdę? To ta biblioteka to też już popioły?
JzL
dlatego przestaliśmy się wstydzić nieczytania.
Pani Anna
He, he, jak poszłam pierwszy raz do biblioteki, to też byłam zaskoczona dużą ilością książek. Pamiętam jak dziś,  a było to w II klasie podstawówki. 
Edeldreda z Ely
@J z L 🙂 Profesor Wolniewicz na jednym ze swoich wykładów podszedł do tablicy i narysował wykres obrazujący na jakie grupy dzielą się według Niego współczesne pozycje wydawnicze. Jedną grupę oszacował na 5%, druga na aż 95... Pierwszą stanowiła literatura, drugą... makulatura. 
Edeldreda z Ely
A mnie ten wysyp erudytów bardzo się podoba. Do tego stopnia, że wszelkie wieczorne plany na razie leżą odłogiem 🙂 I to prawda, że prawdziwy "czytelnik-miłośnik" nie ma jednej ulubionej książki... Ma ich dziesięć 😎
JzL
Karol Dickens: - Są książki, których grzbiety i okładki stanowią najlepszą ich część
sake2020
Dobrze,że mi Pani przypomniała o internetowych antykwariatach.Innych już bowiem u nas nie ma,zresztą księgarń też.Dlatego chodzę do biblioteki na naszym osiedlu i jestem mile zaskoczona dużą ilością książek i przemiłą obsługą.Różne nowości głównie dokumentalne pozycje sa na specjalnych stołach,można je przejrzeć przed pobraniem.Bibliotekarki nawet osobiście dostarczaja do domu starszym ludziom książki na telefon.
jazgdyni
@sake3 Cześć Wiedziałem już po pierwszym zdaniu, że ten dobry, nieco prowokacyjny w dzisiejszych czasach felieton, wywoła wysyp erudytów. Nawet się chwalą, że perełki na śmietnikach zbierają. A ja powiem, że prawdziwy czytelnik - miłośnik, nie ma ulubionej książki. Bo poprzez lata (u mnie od 12; przedtem były tylko wierszyki i bajeczki) w konkretnym momencie czasu i nastroju, ma się przeróżne ukochane książki. Od "Króla Maciusia I" przez Stanisława Lema i "Paragraf 22" (Joseph Heller uznany za najlepszego amerykańskiego pisarza XX wieku). A książki naukowe, czyli nie literatura, niezbędne by poskramiać ciekawość i stale czegoś się uczyć, też potrafią być niezwykle pasjonujące. Pozdrawiam Autorkę
Pani Anna
@sake3 no widzisz,  jak coś mądrego napiszesz,  to aż milo. Już poprawiam.
paparazzi
Eee tam, czepiasz się Pani z edytuje i poprawi. A ty nie jesteś nawet Panem.
Pani Anna
@ u2 you too
Edeldreda z Ely
Ja do bibliotek nie chodzę, choć czytam prawie non-stop. Wszystkie książki kupuję w internetowych antykwariatach za bezcen lub pobieram z sieci. Ale doceniam ogromną rangę bibliotek w zachowywaniu od zapomnienia naszego dziedzictwa. Miałam znajomego, który prowadził bloga. Po Jego śmierci, blog został zamknięty, a dostęp do myśli przyjaciela utracony na zawsze. Taka  jest złudna rzeczywistość Internetu. Na szczęście znajomy przezornie zdeponował swoje książki w Bibiotece Narodowej. Ale Jego  felietonów nie wróci już nikt.  Napiszę kiedyś o tym. 
sake2020
@juur........No to i tak się chwali że czytają choć tak późno.Brawo panowie.
sake2020
Ja bym raczej powiedziała,że to nie sam fakt sprowadzenia poziomu matur do parteru a całokształt edukacji doprowadził do katastrofalnego stanu czytelnictwa i wiedzy.No i zabawa zwana komórką.
u2
Poczucie chumoru, zwłaszcza absurdalne nie jest twoją mocną stroną. you made my day :-)
Edeldreda z Ely
Bardzo długo myślałam nad jakąś ciętą ripostą do tego wpisu i w końcu wymyśliłam: jak wiele książek musiał przeczytać autor, by móc w usta swojego bohatera włożyć tak lekkie, niewymuszone słowa 🙃
u2
w mało udolny sposób próbuje Pan (niby sprytnie) wybrnąć Sorry Gregory, tak nazywam bryki z angielska, to był żarcik, pani raczyła nie zauważyć emitkonki na końcu zdania. Zdarza sie najlepszym :-) PS. Ciągłe pouczanie wskazuje, że może być pani z oświaty, tyle, że dobrzy nauczyciele nie poprawiają ciągle uczniaków, tylko starają się ich czegoś nauczyć :-)
sake2020
Ortografia zaś nie jest Pani mocną stroną.Proszę przeczytać jeszcze raz swój komentarz.
Pani Anna
@sake3 Chwila, gdzie wyczytałas coś o analfabetyzmie pana Paparazzi? Przeczytaj jeszcze raz cały wątek,  MOŻE  coś zrozumiesz. Poczucie humoru, zwłaszcza absurdalne nie jest twoją mocną stroną. Znowu wmawiasz dziecko do brzucha.
juur
@sake W pewnym wieku mężczyźni przestają kupować książki a zaczynają je czytać.
juur
Książki, wiedza nie należą do priorytetów od 89r. Kult wiedzy, jeśli można tak powiedzieć, jako pierwszy poległ po okrągłym stole jako wynik długofalowej strategi, która doprowadziła nas do 30% progu zdania matury. Można zapytać po co taka matura i dla kogo? 30% próg maturalny mówi wszystko o planowanej "ścieżce kariery" absolwentów. To nawet nie montażysta to raczej osoba do pakowania. Po kursach obsługa wózka widłowego a ukoronowanie kariery to obsługa szlabanu z wagą.... I to jest plan okrągłostołowy, który sumiennie realizuje, również obecna ekipa.