|
|
Dark Regis PS: Przykładowo takie propozycje maszyny:
1. bing.com
2. bing.com
3. bing.com
Jeśli kogoś zastanawia dlaczego w tych pracach człowiek jest odzierany z ludzkiej formy i zastępowany kłębami kabli, elektroniką, pianą lub spękaniami, to Bing/Dall-E na to pytanie nie odpowie, bo nie wie. On jedynie w serii prób i błędów próbować podążać za moim tokiem rozumowania wyrażanym słowami. Gdy chciałem coś zmodyfikować, to dorzucałem lub odrzucałem słowa (poprawność, gramatyczność zdania prawie nie ma tu znaczenia). Czyli jest to seria moich wyborów, malowanie kontekstu, a nie propozycja "pod klucz" maszyny po jednej próbie. Fotograf pewnie czuje się podobnie, bowiem od niego też najczęściej zależy tylko czas i miejsce. Dlaczego więc są one "odarte" (odd arte)? To jest wyraz czasu przełomu, gdy ludzie nie są przystosowani do współżycia z techniką i najczęściej tylko czynią sobie tym krzywdę jak snartfonowa szyja. Tak to chwilowo widzę, przynajmniej po dotychczasowych rozmowach o AI. Widzę, a zatem wyrażam....
Musiałbym pewnie jeszcze chwycić za płótno i pędzel, żeby to stało się "sztuką", ale mi się nie tyle nie chce, co nie mam na to czasu, a także niezbędnych umiejętności. Chciałbym mieć, bo wtedy bym to wyraził już bez potrzeby proszenia się Binga o przysługę. Czyli w zasadzie widzi Pan to, co ja chciałbym wyrazić, lecz w danym momencie nie mam sposobności.
Co najważniejsze te obrazki są już niepowtarzalne, mogą być wygenerowane tylko podobne do nich. Proszę spróbować (błędy słowne robią też różnicę!):
1. Cyfrowa dziewczyna wykonana z popękanego piaskowca wypełnionego wodą. Dodaj nerwowe dendrytowe sploty korzeni z włóknistymi akcentami wokół na tle obwodów elektronicznych w kolorze indygo zmieszanego z żółcią i brązem i kafelki
2. Cyfrowa 3D dziewczyna wykonana z popękanej cegły inkrustowanej chromem. Dodaj nerwowe dendrytowe sploty z zielonymi korzennymi akcentami wokół na tle płyty komputera w kolorze indygo
3. Trzywymiarowy model Damy, której skóra jest ułożona z puzzli przedstawiających płytke elektroniczną i koła zębate. W stylu mozaikowej mandali 3D z dodanymi ornamentami z drewna i brązu |
|
|
Dark Regis @Es, ja to napisałem już przy pierwszym artykule (rozmowie z AI). Sztuczna inteligencja jest asystentem tworzenia. Poddaje pomysły do realizacji, jest odpowiednią bazą wiedzy, żeby się nie wp... w plagiat, pozostawać "w nurcie" itp., ale przede wszystko aktywuje proces twórczy, czyli coś widzę i "ja też mógłbym to zrobić". Jeśli uważa Pan, że artyści nie działają w trybie: coś zauważyć, przemyśleć/przetworzyć, przerysować to twórczo, to powinien Pan wrócić do czasów klasycznych szkół malarskich, gdzie był specjalista od oczu, specjalista od włosów, spec od rąk, fachowiec od komnat, szat, atrybutów boskości, aureoli, promieni. Nie twierdzę, że jeden człowiek nie byłby w stanie wszystkiego stworzyć samemu, tylko pokazuję stały motyw pracy artysty. Jeśli weźmie Pan pomysły podsunięte mu przez AI i namaluje to jako olej w jakimś stylu, to to niechybnie będzie sztuka. Nie ma znaczenia, czy inspiracja pochodzi ze zdjęcia, widoczku, czy z komputera. Zatem jedyne co tu trzeba wyjaśnić, to miejsce warsztatu, opanowania technik oraz wizji w całym cyklu produkcyjnym. Gdy poszpera Pan obecnie na forach artystów (zwyczajnych czy np. digital art, ale też deviant art), to tam można to wszystko z kontekstu wyczytać. Jest inspiracja, projekt dzieła (gdzieś podejrzany, zapożyczony) i sposób wykonania (tu możemy wyróżnić różne szkoły):
deviantart.com
Kiedyś miałem okazje wykładać używanie programów graficznych na kursie - Photoshop, Corel oraz inne. Wtedy właśnie zasmakowałem w tej formie sztuki ;) |
|
|
Dark Regis Czy pamięta Pani film pt. Ligabue?
en.wikipedia.org
Film ukazuje psychicznie chorego artystę "z lasu", któremu gawiedź dla zabawy dorzucała GWna do jedzenia. Stąd wniosek jest smutny - przełomy w sztuce najczęściej są udziałem właśnie takich nieszczęśników. Tylko czy to jest jeszcze sztuka, czy - jak wspomniał rozmówca powyżej - już tylko ściganie się kto ładniej stanie na uszach i zacznie żonglować kuflami? Po prostu został wypaczony sens słów kreatywność, artyzm, mistrzostwo oraz dzieło, a to za sprawą przepływających w tle pieniędzy. Którykolwiek z filmów o wielkich artystach się nie weźmie z półki, to jest tam ten sam powtarzający się motyw "tworzył w biedzie, cierpiał głód, aż któregoś dnia spotkał człeka z kasą i został doceniony oraz odtąd opływał w dostatki", o ile wcześniej nie zmarł. Próbuje nam się tą prostą manipulacja wmówić, że dobra sztuka tworzy się sama, przynajmniej do momentu, aż ją ktoś mądry odkryje, jakiś mecenas. Tymczasem najczęściej taki mecenas opływał w luksusy, zajmował się handlem, chodził na dziwki i z nudów kupował co popadnie jak babina na targu lub dzieci na jarmarku świętojańskim lub odpuście. Jednym słowem taki troglodyda znający się tylko na papierkach i inwestowaniu i co za ile kupić/sprzedać jest czynnikiem stanowiącym o ostatecznym w wyborze dobrej sztuki.... Zakupem tym proponował cenę kupna, ofertę przedwstępną. Cud jaki? To coś tak jakby traktorzysta wybierał rozdziały do stworzenia podręcznika matematyki. |
|
|
sake2020 Uważam ,że pan Świderski ma słuszność w swojej ocenie artystów,no przynajmniej części wpisu.Artyści uważają,że ich misją jest ,,pokazać gniew" Właściwie to ,,gniew i niezgodę'' na wszystko co świat otacza.Uważają że są wielcy i niezrozumiani.Oni i ch sztuka.To wynika niestety z wypalenia,braku inwencji twórczej,którą w popłochu zastępują szokowaniem.Lewactwo chcąc zburzyć stary świat zaprzęga do roboty artystów,którzy niestety nie mają pomysłu na sztukę Jacy więc artyści taka i sztuka.Mamy więc głupkowate filmy,idiotyczne obrazy,jakieś instalacje czy modne happeningiJeżeli w zlewaczałej Francji burzy się kościoły z których wiekszośc to prawdziwe perły architektury a artyści nie protestują to co z nich za artyści? I co potafią wszystko sprowadzając do g...na? Czy sztuczna inteligencja stanowi dla nich konkurencję albo zagrożenie bytu i sławy?Myślę że dla prawdziwego talentu nie. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski @mada
Ja już 3 miesiące temu zauważyłem, że król jest nagi:
salon24.pl |
|
|
Grzegorz GPS Świderski @Imć Waszeć
Dokładnie tak! Zgadzam się. Sam zresztą to samo niedawno pisałem:
salon24.pl |
|
|
mada Jedyni artyści, którzy są godni podziwu to artyści cyrkowi.
Jest obraz, znany, podziwiany , namalowany przez światowej sławy artystę - i nagle okazuje się, że to podróbka namalowana przez nie wiadomo kogo. Więc wyrzuca się płótno i szybko, ze wstydem zapomina się o nim.
To ja się pytam: jak to jest ? Przecież to to samo malowidło. Raz dobre, raz złe?
To wszystko to takie g...o zapakowane. Nie ma dziecka które by krzyknęło: Król jest nagi! |
|
|
Grzegorz GPS Świderski @Es
Już tu takie eksperymenty były robione:
naszeblogi.pl |
|
|
Es @Imć Waszeć
"Zaśmiardywać" artyści razem z krytykami i innymi "znafcami" zaczęli już parę ładnych dziesiątek lat temu. To prawda.
Ale jako, że z wiedzy o IT ani o takim jej wykorzystaniu nie jestem zbyt biegły, proszę wyjaśnić kwestię zasadniczą: Wielbiciel sztuki- mówiąc z przymróżeniem oka- przychodzi do IT i mówi :namaluj mi obraz. tak po prostu. I maszyna polecenie wykonuje? Czy też musi on wstępnie określić podstawowe algorytmy. Określić zatem jaki to ma być obraz co do zawartości i techniki? Zakładając nawet jednak, że z technologią AI doszliśmy do poziomu umożliwiającego wyposażenie jej w tzw wolną wolę, to maszyna ,zdaje się, będzie się poruszać w obrębie jasno sprecyzowanych i zapisanych w pamięci wzorców. No bo jakiej "artystycznej" odpowiedzi możemy oczekiwać wydając polecenie: namaluj mi coś czego jeszcze nie było, lub coś co nie istnieje?Oprócz ciągu znaków zapytań oczywiście. Już na wstępie zatem dochodzi do prostego formatowania narzędzia przez jego operatora.
Czy zatem AI to szansa na "ożywczy powiew"? Moim zdaniem nie. Będzie to jedynie pożyteczny, ciekawy czasem, lepiej lub gorzej wykonany i wyposażony, ale tylko gadżet. Jeśli ktoś będzie chciał otrzymać malunek w postaci czarnej kropy na czerwonym tle go otrzyma. A sprzeda go zachwalając że została wykonana przy pomocy najnowszej siedemnastej generacji fotonowego komputera. Sytuacja jak z kłótni na polu golfowym: wygrałem bo mam najlepsze tytanowe kije z antywstrząsowym uchwytem, a twoje carbonowe badziewie do niczego się nie nadaje.
Dlatego więc uważam, że AI zmieni jedynie technikę szycia tych worków . A sztuka? Przecież bez ludzi nie istnieje. Jeśli ktoś musi kontemplować tę kropę lub inne "maźgoły", to będzie, niezależnie spod jakiej "ręki" wyszły |
|
|
Maverick Coś dla wielbicieli chazarskich sovieticus- people. Czerwona zaraza idzie z zachodu i to bardzo szybko.
youtube.com |
|
|
paparazzi Pozwolę sobie zacytować Imć Waścia "gdy nikt z ciemnogrodzian i profanów nic a nic nie rozumie" a Świr dalej tu bazgrze. Idź sobie stąd i nigdy nie wracaj. |
|
|
Dark Regis Ten przykład pokazuje po prostu, że AI tworząca "sztukę" jest ożywczym powiewem dla artystów, którzy już zaczęli zaśmiardywać w swoim towarzystwie wzajemnej adoracji. Widać tu wyraźnie sens powiedzenia, że nikt nie może być sędzią we własnej sprawie. Tu sędziami tego typu byli:
A. artyści tworzący kompletny absurd, a zaraz za nimi
B. forsiarze, którzy musieli mieć "coś", w czym można przechować wartość ich worów papierków oraz
C. krytycy, który istnieją tylko wtedy, gdy nikt z ciemnogrodzian i profanów nic a nic nie rozumie z "wielkiej sztuki" albo "artyzmu" i wtedy "fachowcy" muszą durniom to mądrze wytłumaczyć.
Dobrali się oni jak w korcu maku... ze szkodą dla sztuki, OFC. Graficzne AI teraz przewietrzy trochę to towarzycho i samozwańczo zajmowane przez nich elitarne salony. Będzie trochę mniej lewactwa i dobrze. |
|
|
sake2020 @Imć Waszeć.....Ile kasy wyciągnął od zachwyconych nowatorskim dziełem ekspertów,a ile od zwiedzającyh pokaz Maszyny typu cloaka''?Czy zwróciły się ,,nakłady'' i współpraca z naukowcami? Oni chyba przecież nie pracowali z tym artystą za darmo? |
|
|
Dark Regis Artyści sobie poradzą tak samo jak dotąd sobie radzili. Namaluje taki czerwoną kropę na cały obraz, koledzy uznają, że to jest wielkie, pozostanie jeszcze złożyć podpis powiedzmy Pompiliusz i już to coś z kropą chodzi po setki baniek w ramach ukulturalniania się elitarnego towarzycha. To właśnie takim mecenasom tworzył swe dzieła oraz obrazy pewien niemiecki albo włoski... ogólnie europejski artysta, który fajdał w słoiki, albo mieszał to z farbą i wlewał do wentylatora. Kreatywność poziom turbo.
youtube.com
1. pl.wikipedia.org
Cytuję "Twoja praca to gówno – podobno ta krytyczna wypowiedź ojca włoskiego artysty Piera Manzoniego nasunęła mu pomysł na nowe dzieło sztuki. W odpowiedzi na tę zniewagę, w maju 1961 roku Manzoni zapakował swoje odchody do 90 ponumerowanych puszek. Każda zawierała po 30 gramów ekskrementów i była opatrzona etykietą z nazwą Gówno artysty (w języku włoskim, angielskim, francuskim i niemieckim), przy czym cały opis puszki brzmiał:
--- Gówno artysty. Zawartość netto 30 g. Zachowane w stanie świeżości. Wyprodukowano i zakonserwowano. w maju 1961 ---
Należy zauważyć, że był to okres w twórczości Manzoniego, w którym tworzył on prace ukazujące związki, jakie zachodzą pomiędzy procesem tworzenia sztuki a tym, co tworzy i produkuje ludzki organizm; np. jedną z jego prac pochodzącą z tego okresu był Oddech artysty („Fiato d’Artista”) – seria balonów wypełnionych oddechem Manzoniego."
2. pl.wikipedia.org
Cytuję "Pierwszy pokaz maszyny typu Cloaca odbył się w roku 2000 w Muzeum Sztuki Współczesnej w Antwerpii (MuHKA). Do pokazu zaproszono kucharzy, którzy dwa razy dziennie podawali maszynie przez siebie przyrządzane wykwintne dania. Po przetrawieniu "posiłku" (w specjalnych mechanizmach w wyniku skomplikowanego procesu technologicznego symulującego pracę ludzkiego systemu trawiennego, ze sztucznymi jelitami do których wprowadzono kwasy, enzymy i bakterie trawienne) na drugim końcu maszyny pojawiał się kał. Aby uzyskać taki efekt artysta długo pracował z naukowcami. Istnieje kilka instalacji typu Cloaca. Oryginalny zestaw składa się z serii szklanych kontenerów ustawionych na długim stole. Nowsze modele są o wiele krótsze i "trawią" jedzenie w czeluściach szeregu maszyn przypominających kształtem pralki."
youtube.com |
|
|
Tezeusz Piszesz autorku :
"Pierdolić sztukę AI."
I kto tutaj jest chamem, klnie jak szewc na innych zwala swoją nieudolność i głupotę itd...Pisze o edukacji sexualnej przedszkolaków ( to chyba karalne) o "genetycznych gównach" itp.. taki @ Swirek.. |
|
|
spike cześć @chamie
Pierwsze zadania wstępu twojego tekstu "wypisz, wymaluj" o tobie :)))))) |
|
|
Es Sądzę, że tak mocno zachłysnąłeś się AI, że zatraciłeś możliwość przytomnego rozumowania.
Załóżmy, że masz cenną wiedzę i rzadkie umiejętności, które wspierasz dopracowanymi przez siebie narzędziami. Otrzymujesz ofertę pracy, a w niej zadanie wyszkolenia zastępców. Aż tu po pewnym czasie okazuje się, że nie jesteś już potrzebny, bo zastępcy potrafią już to co ty, a są tańsi. Masz przed opuszczeniem firmy jeszcze tylko jedno zadanie : zostawić swoje narzędzia. Rozumiem, że potulnie usuwasz się w cień by kibicować zastępcom?
To nie jest strach o utratę pracy robotnika psującego maszynę parową. To strach robotnika o fizyczną likwidację. |