Otrzymane komantarze

Do wpisu: Sabotaż na torach - trzy fakty, które warto znać!
Data Autor
Admin Naszeblogi.pl
Ładunki były TRZY. Jeden nie zadziałał. 
Grzegorz GPS Świderski
Wątpliwości spike’a i Imć Waszecia pojawiają się przez niedowierzanie i nieznajomość profesjonalnych technik sabotażowych oraz laboratoryjnych metod wykrywania wybuchów. Eksperci, śledczy i służby jednoznacznie potwierdzają, że było to celowe, profesjonalne działanie wybuchowe, a nie przypadkowa awaria materiałowa czy medialna inscenizacja. Skeptycyzm jest zdrowy, ale w tym przypadku obiektywny stan faktyczny przeczy hipotezom przypadkowego uszkodzenia.
Grzegorz GPS Świderski
„Media nakręcają narrację, bez dowodów, to powtórka ‘manewrów Macierewicza’”Służby i eksperci, nie media, informują o użyciu materiałów wybuchowych i typowo profesjonalnym działaniu. Przekaz prasowy opiera się na przekazie śledczych i specjalistów, nie na sensacji.Manewry polegające na celowym cięciu/wybuchu są typowe dla sabotażu infrastrukturalnego – a nie dla polskiej polityki czy amatorskich domysłów.
Grzegorz GPS Świderski
„Wada szyny, nie sabotaż”, „Brak dowodów na zamach”Oficjalne, niezależne ekspertyzy odrzuciły awarię materiałową jako przyczynę. Kilku ekspertów cytowanych w prasie podkreśliło, że nie ma podstaw do uznania zdarzenia za przypadkowy defekt – potwierdzono obecność śladów materiałów wybuchowych oraz cech wskazujących na celowe działanie, zgodne z wywiadowczą technologią sabotażu.​Zbieżność czasowa z drugim incydentem tej samej nocy (trakcja!) również podważa tezę o losowej wadzie technicznej.
Grzegorz GPS Świderski
„Brak kropli po cięciu, ślady nie przypominają kondensacyjnego wybuchu”To zbyt uproszczone podejście. Ślady po ładunkach ciętych zależą od typu użytego materiału, konstrukcji szyny, warunków pogodowych i technologii detonacji. Są one często wykrywalne tylko laboratoryjnie, a nie gołym okiem na zdjęciach z sieci.Ekspertyzy prowadzone przez służby nie są w całości jawne – wyniki np. detekcji śladów wybuchowych są publicznie potwierdzone jedynie komunikatem, nie fotorelacją.
Grzegorz GPS Świderski
„Przesunięcie fragmentów nie wygląda na efekt wybuchu, tylko wleczenie pociągu”Eksperci wyraźnie informują, że wyrwa była niewielka, precyzyjnie wymierzona – celem nie było wykolejenie, tylko uszkodzenie i przerwanie ruchu. Wybuch o ograniczonej sile mógł spowodować właśnie takie przesunięcie elementów toru, bez dramatycznego rozrzutu kawałków.​Współczesne wagony mają sztywne złącza, a pociągi pasażerskie nie wywołują takiego efektu destrukcji jak ciężkie składy towarowe – stąd ograniczenie skutków mimo uszkodzenia szyny.
Grzegorz GPS Świderski
„Wybuch naruszyłby tłuczeń, nie widać śladów”, „To awaria materiałowa”Fakty śledcze i prasa potwierdzają użycie materiału wybuchowego. Eksperci wskazują, że użyto profesjonalnych ładunków, które mogą działać kierunkowo i nie muszą powodować klasycznego rozrzutu tłucznia czy spektakularnych śladów eksplozji znanych z filmów lub bomb domowej roboty.​Specjalistyczne wojskowe ładunki liniowe (np. LCC/ACE/LSC) są projektowane do precyzyjnego cięcia metalu; ich efekt uboczny jest minimalny, zwłaszcza jeśli nie chodzi o masowe niszczenie, lecz szybkie i ciche rozcięcie infrastruktury.Analizy laboratoryjne po takich zdarzeniach potrafią wykryć ślady chemiczne materiałów wybuchowych nawet tam, gdzie nie ma widocznych śladów w podłożu czy tłuczniu.
Grzegorz GPS Świderski
Chcesz zostać moim trollem?
Ijontichy
"Dwaj znakomici uczeni w Gizah trzy też w Hartumie nałogowo spod ziemi wykopywali mumie. Nagle jeden wykopał i krzyknął ha,haha! Oto jest mumia chłopa czyli mumia fellacha!  Drugi mumię otrzepał,spojrzał przez okuary...nie...to mumia Amenhotepa! pomyliłeś się stary" Dalszy ciąg w lirykach A.Waligórskiego
spike
Oni nic nie pokażą, to może wypłynąć w następnej kadencji, jak Bozia da.Co do "manewru Macierewicza", na biedaku już wszyscy wieszają psy, a on tylko mówi to co inni.W kwestii skrzydła, jak jeszcze były dostępne fotki wraku, widziałem ten brakujący kawałek skrzydła, co to był przyczyną rotacji samolotu na plecy, katastrofy. Otóż ten kawałek skrzydła nie był poszarpany, a uderzając w pień brzozy, powinien, to miejsce było ucięta jak nożem, prędzej wyglądało na cięcie nożycami i tuż przy klapie, pień brzozy tak ostry nie jest, precyzyjny ładunek jak najbardziej możliwy, miejsce trudno dostępne, a ładunek ma formę kabla, to tnie jak nóż, ale ślady po wybuchu mają swoją naturę no i fizykę, a ślady na skrzydle tego nie dowodziły.Jedna sprawa, pytam fachowca-naukowca, czy możliwe jest, by skrzydło samolotu uderzając w pień brzozy spowodowało jej złamanie prostopadle do kadłuba samolotu?
spike
kolegen, ty nie wyskakuj z atakami czy poniżaniem, swego czasu na nikim nie zostawiłeś suchej nitki, a nawet po powrocie na NB dalej to praktykujesz, jesteś nałogowcem.Swoją drogą, ty już nie potrafisz samodzielnie z głowy cokolwiek napisać?bo te bzdury to sam nie wymyśliłeś.
Dark Regis
Zgadza się. Znaczy ja wiem o co biega z tym "wybuchem". Chcą powtórzyć manewr Macierewicza z ładunkiem tnącym skrzydło i nawet się durnie nie kapnęli co robią. Ale jeśli tak to proszę mi pokazać krople po cięciu ładunkiem kondensacyjnym, albo rodzaj "spawu".Maszynista nie zauważył, bo pewnie nic nie było widać z przodu. Tylko to musiało mu pier..ąć pod kołami lokomotywy, zaś wagony się nie wykoleiły, bo teraz mają sztywne łącza i idą po nitce (wagony pasażerskie są lekkie w porównaniu z węglarkami). Poza tym teraz ma kamerę na tory z przodu i na filmie będzie widać co widział i czego nie widział.Jeśli to nasze służby kombinują, to zakładam, że już kamera okazała się niesprawna lub jej tam nie było. Tak to wygląda i po to właśnie zostało zainstalowane:youtube.comyoutube.comyoutube.comyoutube.com
spike
@imć, tych kawałków jest tam więcej, między szynami leży sobie dość spory kawałek, jak ten brakujący środek. Co do badań, to pierwsze na obecność mat.wyb. niewielki aparat, stosowany na lotniskach. Dodam, że ten kawałek po prawej stronie, miejsce uszkodzenia szyny i leżącego! pod szyną kawałka błyszczy, a po lewej stronie ubytek nie błyszczy, to jest dowód świeżego ubytku, dodam, że ujęcie zdjęcia jest skośne z prawej na lewą stronę.Wybuch naruszyłby nasyp kamiennego tłucznia, odłamków by je znaleźć, trzeba by prosić o pomoc św.Antoniego.Nasz kolegen pisze o "precyzyjnym ładunku", pewnie słyszał o czymś takim w filmach, jakby cokolwiek wiedział, to by głupot nie pisał.Nim zobaczyłem zdjęcie, myślałem że zastosowano termit, prosty, tani i skuteczny sposób na podobną prowokację.Ciekawi mnie jak i kiedy maszynista zauważył ten ubytek szyny, to było kilkadziesiąt cm.Stawiam na wadę szyny.
Dark Regis
Ten kawałeczek z przodu i ten z prawej. To wybuch go tak delikatnie przesunął? Inna sprawą jest, kiedy struktura szyny została naruszona i to powinien prześwietlić jakiś wydział metalurgii. Tam będzie w wynikach po zostawionych w metalu śladach naprężeń powiedziane dokładnie czy to był wybuch, czy piłowanie czy fuszerka w metalowni. Tu jest większe zdjęcie: obserwatorlogistyczny.pl A ten malutki kawałeczek z przodu, leciał sobie stronę kamery, ale się był chyba rozmyślił, bo nie widać dachu nad torami, od którego mógłby się odbić. Druga sprawa to sposób wyrwania sprężyn. Ślady nadkruszeń w betonie wskazują, że siła działała w kierunku jazdy. Oczywiście można spekulować, że jakiś wybuch podniósł szynę, którą zaczął wlec pociąg, ale na to potrzeba dowodów wybuchu, a na razie ja widzę tylko wleczenie.
VivaPalestina
@GPS"To był pro­fe­sjo­nal­ny sa­bo­taż, zre­ali­zo­wa­ny tech­ni­ką i lo­gi­ką cha­rak­te­ry­stycz­ną dla ro­syj­ski­ch służb."Nie przestajesz mnie zadziwiać... Znasz się nawet na tech­ni­ce i lo­gi­ce cha­rak­te­ry­stycz­nej dla ro­syj­ski­ch służb. To efekt wizyt z Korwinem w ambasadzie Rosji?
Grzegorz GPS Świderski
To jaki to był twoim zdaniem ładunek? Umiesz napisać coś bez ataku ad personam? Po co się tym poniżasz?
spike
Co za głupoty wypisujesz, widziałeś kiedykolwiek skutki wybuchu jakiegokolwiek ładunku ?Przyznaj się, kto ci takich głupot naopowiadał, nie widząc miejsca uszkodzenia, ty sam to wymyśliłeś czy na spółkę z GPT?Chłopie, o tej sprawie już była dyskusja, podałem tam foto tej szyny, a ostatecznie można je znaleźć w sieci, chłopie weź się w garść.
Do wpisu: Jarek Ruszkiewicz – polski głos Kremla
Data Autor
VivaPalestina
@GPS"Sugerowanie spisku po drugiej stronie, wyśmiewanie „obsesji” na swoim punkcie i odwracanie kota ogonem — wszystko to jest grą retoryczną, nie dowodem niewinności."Tobie Grzesiu coś się przypadkiem nie pomerdało? Kim ty jesteś, żeby ktoś udowadniał przed tobą swoją "niewinność"?Kup se gumowy młotek i...
VivaPalestina
@Świderski"Brak bezpośredniej, rzeczowej negacji: Ruszkiewicz w swoich komentarzach nie przedstawia żadnych dowodów ani argumentów, które mogłyby rzetelnie obalić zarzuty."A ja widzę brak bezpośredniego potwierdzenia od ciebie, że nie chodziłeś z Korwinem na podejrzane schadzki do rosyjskiej ambasady ani argumentów, które mogłyby rzetelnie obalić te zarzuty. Udowodnisz to w końcu?
Grzegorz GPS Świderski
Komentując w taki sposób, VivaPalestina (Ruszkiewicz) nie zaprzecza oskarżeniu o bycie agentem wpływu Kremla — raczej je potwierdza w sposób pośredni i retoryczny:Brak bezpośredniej, rzeczowej negacji: Ruszkiewicz w swoich komentarzach nie przedstawia żadnych dowodów ani argumentów, które mogłyby rzetelnie obalić zarzuty. Zamiast faktycznej polemiki, stosuje wyśmiewanie, ironię, insynuacje, odwracanie uwagi i atak personalny. To typowa retoryka defensywna, która nie oczyszcza z zarzutów — wręcz sprawia wrażenie unikania tematu i prób zamazania sedna sprawy.Stosowanie technik manipulacyjnych:Odsuwanie odpowiedzialności („potrafię sam znaleźć teksty, nikt mi nic nie podsuwa”, „to wy macie problem, a nie ja”).Deklaracje typu „piszę prawdę” bez merytorycznego uzasadnienia, co jest typowe dla propagandysty, który ukrywa operacyjny mechanizm działania.Sugerowanie spisku po drugiej stronie, wyśmiewanie „obsesji” na swoim punkcie i odwracanie kota ogonem — wszystko to jest grą retoryczną, nie dowodem niewinności.Retoryka zgodna z profilem agenta wpływu: Uparcie powielane narracje (anty-Zachód, mistyka geopolityczna, obrona Kremla, wyjaśnienia psychiatryczne, stygmatyzacja przeciwnika) sugerują nie tyle tradycyjne dziennikarstwo, co wykonywanie obowiązków typowych dla tzw. obrońcy rosyjskiej racji stanu w polskim środowisku informacyjnym.Zaprzeczanie przez prześmiewanie i ironizowanie: Zamiast rzeczowego odcięcia się od oskarżeń, Ruszkiewicz stawia na „ulżenie” sobie poprzez wyszydzanie i trywializowanie problemu, stosując strategię:„Wszyscy jesteśmy agentami wpływu, bo każdy ma swoje poglądy”.„To tylko szukanie reklamy/czarny pijar — sam sobie szkodzisz”.PodsumowanieNie ma tu wyraźnej zaprzeczającej odpowiedzi, która mogłaby skutecznie oczyścić Ruszkiewicza z zarzutów o agenturalność. Sposób jego reagowania — stosowanie zabiegów retorycznych stosowanych najczęściej przez osoby zmanipulowane lub realizujące cudzą agendę — raczej potwierdza mechanizm działania agenta wpływu Kremla.Takie komentarze, pozbawione merytorycznej obrony i obfitujące w manipulacje oraz ironiczną defensywę, są wręcz typowe dla osób powielających obce, systemowe narracje i tym samym — nawet nieświadomie — wpisujące się w profil „nieformalnego agenta wpływu”.
Grzegorz GPS Świderski
Korwin popiera rozwalenie Rosji: naszeblogi.pl
Do wpisu: Jeśli Miśko zmyślił Groka, to i Boga mógł zmyślić.
Data Autor
Grzegorz GPS Świderski
Polecam zatem tę moją notkę: naszeblogi.pl
Dark Regis
"Kategoria „przyczyny” działa tylko w granicach doświadczenia. Nie możesz jej wynieść poza świat zjawisk." I tyle w tym temacie. Czyli nie można wnioskować o czymś co znajduje się poza systemem formalnym opisującym świat. Na przykład dowód matematyczny jest skończonym ciągiem zdań (poprawnie zbudowanych i zdefiniowanych w przyjętych modelach), z których każde następne jest wnioskiem (poprzednie więc jest przyczyną) zdań poprzednich. Nie ma tu mowy, że z matematyki wynika jajko albo kura. A co dopiero Bóg.
Dark Regis
To nie o to chodzi. Sztuczna Inteligencja potrafi uporządkować myśli oraz skierować go na właściwe fakty tego, kto chce się na jakiś temat wyrazić pisemnie. Bo bez tego napisałby pewnie jeszcze większe głupoty. Zatem problem nie leży po stronie AI, tylko ludzi, którym się popracować nad formą nawet nie chce. Mnie niedawno jakiś sklecony na kolanie skrypcior zaliczył do grona "AI", bo wypowiadam się już niemal w stylu AI. To prawda, moja poprzednia forma wypowiedzi była bowiem mniej elegancka i mniej poprawna stylistycznie. Dlatego biorę co najlepsze, a nie wszystko jak pelikan ;)
Grzegorz GPS Świderski
Tu to rozwijam: naszeblogi.pl