|
|
Grzegorz GPS Świderski To znów są insynuacje. Nigdy i nigdzie nie twierdziłem, że kultura organizacji to coś nowego i nie istniało wcześniej w zakładach czy przedsiębiorstwach. |
|
|
sake2020 @Rzegorz Świderski.....Nie musi mi pan niczego polecać bawiąc się w złośliwości. Owinął pan stare pojęcie ,,organizacja pracy'' w opakowanie ,,kultura organizacji'' zapewne żeby błysnąć nowością ,europejskością,Zapachniało wręcz liberalizmem.Tyle że pan w temacie o którym od kilku miesięcy pisze czuje się niepewnie,nie podejmuje dyskusji zasłaniając się odnośnikami,albo wmawiając rozmówcy że jest głupi bądź niewykształcony. Ja do dyskusji jestem gotowa,ale pan w swojej zarozumiałości oczekuje jedynie podpisywania pod pana tezami których sie pan wyuczył na pamięć.To nie jest klimat do polemiki.Naprawdę mysli pan,że to co pan nazywa kulturą organizacji nie istniało wczesniej w zakładach ,przedsięborstwach które teraz nazywa pan firmami? |
|
|
Grzegorz GPS Świderski To bardzo ciekawe! Piszę o tym w wielu notkach, na przykład tej: naszeblogi.pl |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Myślę, że edukację w kwestiach kultury organizacji, można zacząć od Wikipedii. To takie gimnazjum, które trzeba przebrnąć, by studiować poważniejsze rozważania i wgłębiać się w temat. Proponuję zacząć od tego: pl.wikipedia.org |
|
|
sake2020 @Grzegorz Świderski........Jak ktoś nie chce się przyznać to błędu to zaczyna atakować idąc w zaparte i odwracając kota ogonem.Pan jest tego najlepszym przykładem.Oczywiście nie mozna zaniedbać wytknięcia rozmówcy niedostatków umysłowych i w wykształceniu.Jakież to polskie i jak dziś poszechnie stosowana metoda przez tzw, ,,mędrców ''np.pana To też nowomowa gdy brak argumentów albo samemu prezentuje się wymienione niedostatki W tej nowomowie smieszy nadęte przytoczone jako motto zdanie ,,kultura organizacji'' które od lat funkcjonuje jako organizacja stanowiska pracy bez wzniosłych słów.To co pan widzi jako wielką zmianę po upadku państwowości my mamy na co dzień w zakładach usługowych, przemysłowych,przedsiębiorstwach,firmach.Jest to powinnością dyrektorów,prezesów,kierowników by zatrudniony pracował bezpiecznie,zgodnie z instrukcjami roboczymi i bhp,,był przeszkolony,świadomy zagrożeń na tym stanowisku na którym przyjdzie mu samodzielnie pracować. Technika i jej zdobycze są nie tylko wyrazem dbałości o pracownika ale i podstawą wzrostu wydajności Jest jeszcze kwestia odpowiedzialności która obowiązuje obie strony i kwestia szacunku do pracy którą się wykonuje.Do tego nie trzeba wzniosłych słów którymi pan szermuje z równą łatwością jak wmawianie innym niedouczenia czy ubytków umysłowych.Organizacja pracy jest więc obowiązkiem a nie kulturą.Jeśli już o kulturze mowa to należy ją rozpatrywac raczej pod katem stosunków międzyludzkich w miejscu pracy Może tu dostrzeże pan ułomności ludzkiej natury,zawiść zamiast szukać jej u mnie.Jak widać do obrażania innych kultura panu niepotrzebna. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski "Tu pan nie daje recepty."
Tak, tu, w tej notce, nie daję recepty na to, jak wychowywać młodzież. To piszę w wielu innych notkach, a ta nie jest o tym. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Dokładnie to napisałem takie zdanie: "Ta kultura się zmienia, bo rośnie wydajność pracy". To znaczy, że: "zmiany kultury organizacji zależą od wzrostu wydajności pracy". Ta teza jest kluczowa dla całego mojego wywodu. A ty napisałaś: "Wydajność nie zależy od kultury organizacji". A zatem zaprzeczyłaś zdaniu: "Wydajność pracy zależy od kultury organizacji". Więc podjęłaś polemikę z zupełnie innym zdaniem niż to, co ja napisałem. [A] zależy od [B], to nie to samo co [B] zależy od [A]. Więc proszę następnym razem czytać uważniej. Zwrot relacji przyczynowo skutkowej ma kolosalne znaczenie. Ty w większości spraw nie rozumiesz takich elementarnych zasad logiki i dlatego to, co piszesz, to są głównie insynuacje. Najprawdopodobniej to nie wynika ze złośliwości, jak do tej pory myślałem, ale z jakichś niedostatków w wykształceniu albo ułomności umysłowych. Dlatego zalecam przed próbą polemiki, pytać się. Na przykład można to zrobić tak: z tego tekstu, który przeczytałam, domyślam się, że stawiasz tezę [A]. Czy rzeczywiście taką stawiasz, czy nie? |
|
|
sake2020 Mam zwyczaj czytać bardzo dokładnie,analizować poszczególne wątki i zadawać pytania. W tekście pan pisze: ,,Kultura organizacji pracy się zmienia bo rośnie wydajność pracy i to wykładniczo''.Czyli zależy.W odpowiedzi do mnie że ,,wydajność nie zalezy od kultury organizacji'' pan pisze;; A kto twierdzi że zależy''.Mamy więc ewidentną sprzeczność w dwu pańskich wypowiedziach.WIęc pytam ponownie-zależy czy nie zależy? Proszę się zdecydować.Ja w dalszym ciągu twierdzę,że zależy od kompetencji pracownika,którego nie nazywam niewolnikiem,od rosnącej technologii narzędzi pracy którymi się posługujemy,od doświadczenia pracownika lub zespołu wykonujących pracę a nie od kultury organizacji.....Pozwolę sobie również na pytanie drugie odnośnie niewoli,ktorą pan nieustannie przytacza: ,,Ludzie przywykli do niewoli.By to się zmieniło musi dojść do wymiany pokoleniowej.Ale starzy ciągle wychowują młodych i wpajają im kult państwa. Jak pan uważa kto w takim razie ma wychowywać tych młodych ,w jaki sposób i na jakich zasadach aby nie wpajać im kultu państwa? W takim razie co wpajać? Tu pan nie daje recepty.Czyżby obecny trend ,,róbta co chceta'' jest tym sposobem? W taki sposób technologia pójdzie naprzód,a wydajność wzrośnie? Starzy to zapewne wg pana rodzina,czy w takim razie pojęcie rodziny też ma nie istnieć? Jak pan sobie to wyobraża widząc dzisiaj priorytety młodych? |
|
|
Grzegorz GPS Świderski "To kultura organizacyjna pracy polega tylko na rozmowach i dbałości o pracownika?"
Nie, nie tylko. Skąd takie podejrzenie?
"Wydajność nie zależy od kultury organizacji"
A kto twierdzi, że zależy? |
|
|
sake2020 To kultura organizacyjna pracy polega tylko na rozmowach i dbałości o pracownika? Ktoś chyba powinien również organizowac pracę,godziny ,zadania.Pisze pan o wolności właściwie nie podając na czym ta wolność ma polegać-na elestyczności godzin,wyborze pracy,wolności badań czy metod? Przecież różne są firmy i zakłady pracy,profile i charakter samej pracy.I ta wolność może być różnie przez to interpretowana.Nowoczesność technologii nie zwalnia od obowiązku pracy,najwyżej pomaga,cześciowo zastępuje,wprowadza wiekszą precyzję i dokładność nie jest przymusem.Opowiadanie o niewolnictwie jest więc tu nieporozumieniem,chyba że inaczej pojmujemy to niewolnictwo. Wydajność nie zależy od kultury organizacji tylko od stworzonych warunków do pracy przez kierownictwo poprzez sprawne urządzenia,zatrudnianie kompetentnych ludzi.tworzenie zespołu współpracującego ze sobą i wreszcie godziwy zarobek., |
|
|
Admin Naszeblogi.pl A to ciekawe |
|
|
Grzegorz GPS Świderski lubimyczytac.pl |
|
|
Francik Ooooo, Mentzen przeczytał książkę o Google, no naprawdę wybitny autorytet, bo umie czytać. Jak się nauczy pisać to będzie mógł zostać członkiem-korespondentam Akademii Nauk ZSSR. Weź chłopie sam coś przeczytaj, akurat o "kulturze" organizacyjnej firm technologicznych tzw. big four jest parę publikacji raczej nie tak hagiograficznych. Pewnie Mentzen ich nie czytał, bo nie pasują do linii ideologicznej. |