Otrzymane komantarze

Do wpisu: Sierpniowy zryw Warszawy i Polaków oraz kilka refleksji...
Data Autor
Tomaszek
@Ludomir Ciebie już do reszty pogięło . Historii próbujesz uczyć ? To napisz coś o Elvisie . Bo Polska to nie twoja bajka . I Aronsona też zostaw w spokoju , bo nie wiadomo czy on sobie życzy  cytatów .
megalampus
Oceniajac z perspektywy doswiadczen historycznych zawsze mnie dziwilo,ze Polska nie zerwala na zawsze stosunkow dyplomatycznych z Germania i Rosja...kladac przy tym pola minowe wzdloz granic..Ta splegliwosc i laszenie sie calego spektrum politycznego w Polsce do Germancow i Rosjan jest wstretne..i logicznie nie do uzasadnienia..11 Germanskich konsulatow 6 Rosyjskich plus Ambasady.. obecnie w Polsce ,musi budzi zdziwienie..i zaniepokojenie
Jabe
To nie problem zrywu, tylko tego apelu właśnie.
xena2012
Tak trudno jest zrozumieć zryw mlodych ludzi na apel o walkę? Czy trzeba bez przerwy tylko oskarżać? Cała wojna była tak okropna że PW było tylko kulminacją doświadczeń poszczególnych ludzi,wojskowych i cywili.Czy nie mozna po prostu z powagą uczcić pamięc powstańców bez tych corocznych komentarzy-czy powstanie było potrzebne czy tez nie.Takie zrywy powinny zostać w pamięci na zawsze,bo sa świadectwem wielkości.Czy pamięc o 300 Spartanach którzy podjęli nierówno walkę i ich śmierc też uważalibysmy za niepotrzebną.
angela
Ludomir, lepiej czytaj dzieła Marksa i Lenina, to będziesz bardziej usatysfakcjonowany, a Onet, owych wieści nie musisz przekazywać, bo jak ktoś taki jak ty, zechce tą antypolską propagandę czytać, to wie gdzie to znaleźć. 
Ludomir
Nie było tak, że w powstaniu walczył cały naród czy choćby cała Warszawa. Ludzie byli zachwyceni przez pierwsze kilka dni, może pięć dni. Potem była katastrofa. Miałem wrażenie, że przez powstanie wszyscy w Warszawie znienawidzili AK - mówi Onetowi uczestnik Powstania Warszawskiego, członek Kedywu Armii Krajowej Stanisław Aronson "Rysiek". O swoim życiu, walce w AK w czasie powstania i ocenie działań obecnego rządu opowiedział w książce "Wojna nadejdzie jutro". - To się w końcu obróci przeciwko Polsce, to nieustanne gadanie o bohaterskości (...) To przerabianie historii. Kłamstwo. Opowiadanie bajek o wspaniałym narodzie, który bohatersko stał murem przeciwko złu, wszystkich chronił i ratował, kogo się dało - mówi Onetowi Stanisław Aronson, żołnierz AK, uczestnik Powstania Warszawskiego O swoim życiu, walce w czasie II wojny światowej w Armii Krajowej, powstaniu i ocenie polskiej polityki historycznej opowiada w książce "Wojna nadejdzie jutro. Żołnierz legendarnego Kedywu AK ostrzega" - Nie wiedzieliśmy, że inne oddziały są nieuzbrojone, że ta cała armia, która ma zdobyć Warszawę, nie jest zupełnie przygotowana - dodaje Mówiąc o przedwojennym antysemityzmie i agresji podkreśla, że zdarzały się "ekscesy, mniejsze i większe, ale nie takie rzeczy, jak to, co działo się w Białymstoku. Winę za to ponoszą także władze, które powinny były zatrzymać tych atakujących demonstrację ludzi" "Wszystko zaczyna się od kłamstwa. Polska i Europa zostały zniszczone przez kłamstwa. Teraz ten fałsz serwowany jest na nowo. Na potrzeby polityki niszczy się pamięć i napina się strunę, która może pęknąć w sposób niekontrolowany" - ostrzega Stanisław Aronson "Rysiek" w rozmowie z Emilem Maratem i Michałem Wójcikiem, której książkowy zapis ukazał się pod tytułem "Wojna nadejdzie jutro".  Aronson to oficer Armii Krajowej w stopniu podporucznika i członek elitarnej jednostki Kedywu "Kolegium A" Okręgu Warszawskiego AK. Uczestniczył w Powstaniu Warszawskim.  
Jabe
Ten zryw pozbawił nas sporego kawałka historii, bo archiwa poszły z dymem. A wykrwawiona Polska nie była w stanie oprzeć się sowietyzacji.
Ludomir
Gen.Anders oświadczył, że po wojnie gen.Bór-Komorowski powinien odpowiadać przed sądem za swoje decyzje w sprawie Powstania i jego kontynuowania pomimo  żadnych szans na powodzenie i ogromnych strat zwłaszcza w cywilnej ludności miasta, które następnie zostało zrównane z ziemią. A co do Sowietów, to przypominam wiersz powstańca , który wkrótce po jego napisaniu zginął: Józef Szczepański  "Czerwona zaraza" Czekamy ciebie, czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci, byś nam Kraj przedtem rozdarłwszy na ćwierci, była zbawieniem witanym z odrazą. Czekamy ciebie, ty potęgo tłumu zbydlęciałego pod twych rządów knutem czekamy ciebie, byś nas zgniotła butem swego zalewu i haseł poszumu. Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu, morderco krwawy tłumu naszych braci, czekamy ciebie, nie żeby zapłacić, lecz chlebem witać na rodzinnym progu. Żebyś ty wiedział nienawistny zbawco, jakiej ci śmierci życzymy w podzięce i jak bezsilnie zaciskamy ręce pomocy prosząc, podstępny oprawco. Żebyś ty wiedział dziadów naszych kacie, sybirskich więzień ponura legendo, jak twoją dobroć wszyscy kląć tu będą, wszyscy Słowianie, wszyscy twoi bracia Żebyś ty wiedział, jak to strasznie boli nas, dzieci Wielkiej, Niepodległej, Świętej skuwać w kajdany łaski twej przeklętej, cuchnącej jarzmem wiekowej niewoli. Legła twa armia zwycięska, czerwona u stóp łun jasnych płonącej Warszawy i ścierwią duszę syci bólem krwawym garstki szaleńców, co na gruzach kona. Miesiąc już mija od Powstania chwili, łudzisz nas dział swoich łomotem, wiedząc, jak znowu będzie strasznie potem powiedzieć sobie, że z nas znów zakpili. Czekamy ciebie, nie dla nas, żołnierzy, dla naszych rannych - mamy ich tysiące, i dzieci są tu i matki karmiące, i po piwnicach zaraza się szerzy. Czekamy ciebie - ty zwlekasz i zwlekasz, ty się nas boisz, i my wiemy o tym. Chcesz, byśmy legli tu wszyscy pokotem, naszej zagłady pod Warszawą czekasz. Nic nam nie robisz - masz prawo wybierać, możesz nam pomóc, możesz nas wybawić lub czekać dalej i śmierci zostawić... śmierć nie jest straszna, umiemy umierać. Ale wiedz o tym, że z naszej mogiły Nowa się Polska - zwycięska narodzi. I po tej ziemi ty nie będziesz chodzić czerwony władco rozbestwionej siły.   
Do wpisu: Oczywistość konieczności realizacji celu... (reprint)
Data Autor
tricolour
Skoro "chamie" tylko znaczy, że napisałem prawdę tylko forma zabolała.
xena2012
Wyraźnie napisałam-wiecej-.Bo na dziś nie wiemy czy Bóg stworzył życie tylko na Ziemi a może i na innych planetach.Może za tysiąc lat to już nie będzie zagadką.
Pani Anna
@tricolur jesteś idiotą czy psychicznie chory? Zgłaszam juz po raz kolejny twój wpis do admina. i dla twojej widomości - jestem Polka z dziada pradziada, nie mam kropli krwi niemieckiej w sobie, a mieszkam w Niemczech z przyczyn zawodowych. Dotarło chamie?
tricolour
@Anna  
paparazzi
"Ustawienie mnie obok Hartmana to dla mnie nobilitacja." To tylko odnośnik. Orgazmu dostał czy co? Co za matoł. Sierp i młot. Dlatego PiS tak idzie do przodu. Forca.
paparazzi
But of course.
megalampus
..."dowiemy się więcej na temat powstania życia na Ziemi a może i na innych planetach "..Widze ,ze obca ci jest wiara w Akt Stworzenia swiata..
Pani Anna
@tricolour  zastanawiający jest ten masochizm przejawiający się w uporczywym czytaniu i komentowaniu kogoś, kogo się ani nie lubi, ani nie ceni, ani nie rozumie. Taki prikaz?
krzysztofjaw
To wszystko zależy jak się patrzy na świat. Moje motto i slogan powstały u mnie w czasach, gdy jeszcze pisałem wiersze i fraszki a był taki okres i to dość długi. Kiedyś też chyba właśnie dlatego chciałem studiować polonistykę, później rodzinnie medycynę a wylądowałem (i dobrze) na ekonomii. A moje motto oddaje to jaki jestem i co robię w życiu realnym. Pozdrawiam
Anonymous
Miałem halsować pychę małością, ale dałem sobie spokój w realizacji tego celu. Wydał mi się niekonieczny. Po chwili pojawiła się reklama: koszulker.pl Umotywowała mnie.
tricolour
@Xena Ustawienie mnie obok Hartmana to dla mnie nobilitacja. Gdybym mógł, to bym sie zaprzyjaznil z homoseksualistą da Vinci. A co do poszerzania wiedzy na tamat stworzenia swiata, to ksiega rodzaju plus teoria ewolucji są wystarczająco dokladne do codziennego zastosowania.
tricolour
@Autor Na tym etapie mojej aktywnosci na Blogach mam możliwość pisania wylacznie komentarzy. Gdy bede miał możliwość oraz chęć formulowania wlasnych wątków, to i tak będzie, a na razie nie jest. Ale rzeczywiście moze nalezy sie słowo wyjaśnienia skąd te moje krytyczne komentarze. Otóż w pierwszej kolejnosci z mysli przewodniej o zostawianiu śladu mądrości itp. Taka zwyczajna Biblia nie musi wspomagać się ostentacyjnymi wskazówkami co do jej zawartości i wystarcza jej sama treść bez śmiesznych dopalaczy. To jest dla mnie uklad odniesienia. A po drugie, moim zdaniem, ma Pan problem z umiarem.
krzysztofjaw
xena2012 Trzeba marzyć, bez marzeń nie byłoby rozwoju ludzkości. Wszystkie nowinki techniczno-technologiczne to wpierw były marzeniami, nieraz wydającymi się do niezrealizowania. Może też będę śmieszny, ale mając 10 lat (teraz mam 51) jeździłem z tatą służbowym Żukiem (czy ktokolwiek jeszcze go pamięta?) i marzyłem o tym, żeby ktoś mówił nam jak mamy jechać, tak w samochodzie... No i co... jest teraz nawigacja. Mało tego nad moim łóżkiem wisiał wspaniały obraz a ja sobie marzyłem, że telewizor mógł być taki jak ten obraz, który można powiesić na ścianie. No i co... Już teraz można. Może Pani marzenia też się spełnią.  Pozdrawiam serdecznie
xena2012
Indywidualne cele mogą być różne.Po to zostaliśmy obdarowani jak mówią jedni przez Boga,drudzy że przez naturę aby posiadać jakies talenty,predyspozycje,zamilowania.Mamy też rózne marzenia.Jedne się spełniają inne nie.Może to dla niektórych też bedzię śmieszne,ale ja marzyłam o tym,że za mojego zycia wyruszymy w kosmos,że dowiemy się więcej na temat powstania życia na Ziemi a może i na innych planetach.Cóż pozostaje mi tylko marzyć. 
xena2012
Komentarz miał być dowcipny,prześmiewczy? Jednak nie jest. Jawi się natomiast jako obrzydliwy i tak jakoś pasujący do wypowiedzi Palikota,Hartmana i podobnych im ,,autorytetów.''
krzysztofjaw
A ja życzę Panu, aby umiejętność pisania czegokolwiek stała się Pana udziałem, bo jakoś nie zauważyłem, żeby Szanowny Pan coś pisał oprócz komentarzy, ale mogę się mylić. Natomiast to, czy ktokolwiek życzył mi powrotu do zdrowia to już nie Pańska sprawa, ale moja osobista. Przecież są tzw. poczty wewnętrzne oraz podany przeze mnie mój e-mail.  Pozdrawiam
tricolour
W związku z oczywistą koniecznością realizacji celu, jakim jest bezrefleksyjna produkcja jak największej ilości wątków, zapowiadana dwutygodniowa wstrzemięźliwość jawi się jak rajska ulga. Zwracam także Pańską uwagę, ze mogę nie być odosobiony w swoich odczuciach gdyż na kilkukrotne Pańskie zapowiedzi nieobecności, nikt nawet nie życzył Panu szczęśliwego, jak najszybszego powrotu do zdrowia, z czego płynie oczywisty wniosek, że jest ono (Pańskie zdrowie) dla otoczenia wielce uciążliwe, a może nawet mniej pożądane od choroby. Proszę sie nad powyższym zastanowić oraz przyjac moje zyczenia powrotu do pelnej sprawności. Oraz równowagi.