|
|
tricolour Moja normalna wyobraźnia opiera się o twarde dane: przychody Biedronki, to 12 miliardów euro w zeszłym roku, a Lidla to 18 miliardów złotych. To razem z 70 miliardów złotych wydane nie dlatego, że ktoś opasał Europę tylko dlatego, że leziecie do tych sklepów jak cielaki na rzeź. Dosłownie. I nikt nigdy tego wam nie zrzuci z garba skoro okradacie sie tylko w dwóch sieciach na kwotę wyższą niż cały socjal ostatnich lat. Można więc rzec, że Polacy wywożą za granicę, co dostali od rządu.
A USA tak się weźmie za dzisiejszych "ciemiężycieli", że wciśnie własny towar i będziecie go łykali jak pelikany. |
|
|
Jabe Jakiś przykład? |
|
|
angela Jabe@, nie widzisz, że zaczęli się liczyc z nami, za tej ekipy rządzącej, to znaczy że oglądasz tvn, szczujnie Polakow na Polakow. |
|
|
mmisiek Z kolei celem Niemiec jest demontaż państwa polskiego i odwrócenie skutków IIws, a najlepiej Traktatu Wersalskiego.
Te niemieckie cele zbliżają nas do USA. I tak kółko się zamyka. |
|
|
angela @kolorowy, o naiwności tutaj nie wspomina,j, bo ciemnote wciskasz, i bronisz lewactwoa wszelkimi sposobami, na ile twoja soviecka wyobraźnia pozwoli.
Prawda jest taka, że USA, oprócz strategii ekonomicznej maja i polityczna, i nie wierzą ruskiemu, "kieby psu".
A czy nas sprzedadzą, nie wiadomo, kiedy Rosja i Niemcy, sprzedali nas dziesiątki razy, przez wieki doili ile mogli, a i teraz opasali Europe bauhausami, kauflandami, Lidlami, rurociagami itd, i nadal doja, i nijak tego gō_wna zrzucić nie można. Dlatego weźmie się za nich ktoś silniejszy, żeby się ten Niemiecki i Ruski wzorzec "demokracji", za bardzo nie panoszyl. |
|
|
Anonymous Nasz sojusz z USA nie jest strategiczny ponieważ mamy inne cele strategiczne. Celem militarnym USA jest sojusz z Rosją przeciw Chinom, cel Rosji jest też z tym zbieżny. Drugim celem - gospodarczym - jest opanowanie Trójmorza i jego eksploatacja.
Oba te amerykańskie cele zbliżają nas do Niemiec, Turcji sprzymierzonej z Iranem oraz samych Chin. |
|
|
tricolour Naiwność Pani nie ma granic.
USA sprzedadzą nas Rosji jesli tylko będą mogli na tym zarobic chocby dolara. Oczywiscie wczesniej musimy u nich kupic rakiety za miliardy... ktore nie służą naszej obronie. Nie mozemy tez ich samodzielnie używać. |
|
|
Jabe Zaczynają się z nami liczyć – Coś o tym świadczy? |
|
|
angela Przecież żeby "żądać", trzeba choć trochę obrosnąc w siłę. O czym tutaj mowa, jak może żądać ktoś, kto niewiele ma do powiedzenia, wobec potęg swiatowych
Tusk że swoją udajaca polityków i fachowców ferajną, celowo osłabił rozkradli i wyniszczyli kraj, i eksportowali młodych Polaków, żeby Polska miała najmniej do powiedzenia.
Obecnie następuje odbudawa kraju, niepotrzebnie rządzący tracą siły, na wewnętrzne tarcia, do których zgłaszają się coraz to nowi ochotnicy zamieszania, czego przykładem jest Białystok.
Po ekologach i nauczycielach, zaczęli jak zwykle na stanowisku destrukcji, panoszyc się wszelkiej maści mniejszości seksualne, chojnie oplacani przez obce wrogie Polsce siły, i paradowac po ulicach naszych miast.
Wulgaryzmy i wyuzdanie, buta i szkalowanie polskich wartości, jakie zmuszeni jesteśmy oglądać, wywołują słuszny bunt społeczeństwa.
W końcu ktoś odważny nie wytrzymał.
Czyż ludzie muszą, wychodząc z małymi dziećmi, przyglądać się na te orgie uliczne zepsucia charakterów, niby kobiet z uwydatnionymi podwiazanymi jajami.
To są marsze równości, jak chcą równości, to niech sobie rodzą dzieci, wtedy będą równi.
Z tym musi, MUSI jeszcze raz zawalczyć rzad USTAWĄ , bo TEGO ANTYPOLSKIEGO DRANSTWA, nie będzie końca.
Dopiero po 4 latach rzadow Zjednoczonej Prawicy, Polska zaczyna mieć coś do powiedzenia.
Zaczynają się z nami liczyć, Polacy nareszcie zaczynają mieć coś do powiedzenia.
USA ma swoje interesy, ale wiemy jak kończyły się układy z Rosją i Niemcami, podpisywai układy, żeby trzymać Polakównna wodzy, a samym się z nich nie wywiazywac, wielkiego wyboru nie mamy.
A ci, co teraz wymagają od rządu działania z pozycji siły, niech pracują nad tym, żeby ?? Polska w końcu tę siłę odzyskała, i mogła żądac.
|
|
|
mmisiek I jeszcze jedno przy okazji - casus pana Greya (kto nie pamięta niech sobie poszuka) najwyraźniej jak można pokazuje, że nas tam nie odróżniają od Ukrainy i jesteśmy w tym samym koszyku. A akceptacja tego statusu przez nasze władze sprawia, że możemy sobie "negocjować" też tyle co Ukraina. |
|
|
mmisiek Po pierwsze - zapowiedziami o nie płaceniu ani złotówki nie należy się zbytnio sugerować bo roszczenia można też spłacać w różnej formie w naturze. Zdaje się, że już sukcesywnie oddajemy np. wodociągi.
Po drugie - nie bardzo wiadomo ile jest jeszcze "Ameryki w Ameryce" więc nie wiadomo też z kim właściwie mamy ten "sojusz", a kto jest tylko listkiem figowym. Można tylko próbować się domyślać...
Po trzecie - wygląda na to, że w obu wersjach "sojuszy" jesteśmy daniem na talerzu, a różnica polega głównie na tym kto i w jaki sposób nas zeżre. Można byłoby ewentualnie próbować coś rozgrywać, ale to chyba przekracza z kolei możliwości naszej "warstwy przywódczej". |
|
|
Jabe Zakup militariów jest polityką. Rządowe zakupy w USA są polityką. O żadnym twardym negocjowaniu z USA nie może być mowy, bo wszyscy inni – prócz Izraela, co na jedno wychodzi – są źli. Nie mamy zatem wyboru. Oni wiedzą, że jesteśmy na nich skazani, więc się z nami nie liczą – to oczywista konsekwencja. Mogą sobie przepychać wrogie nam ustawy, a nasi (nasi?) politycy będą ich nadal po tyłkach całować.
Rządzące plemię oblało test z polityki międzynarodowej. Po wyborach, gdy nie będzie już trzeba kokietować ludu tubylczego, sytuacja się wyklaruje. |