|
|
51 lat to zdumiewające ile można przejść i to wszystko jest na twarzy -te wszystkie przejścia ,przeszłość i jakże kręte musiały być to drogi.
Żaden pijany góral nie byłby w stanie tych bruzd siekierką wyrzezbić a natura potrafiła ...! |
|
|
krzysztofjaw Też mi jest przyjemnie, że się wspólnie cieszymy. Nie musimy się zgadzać ze sobą, bo każdy ma indywidualną osobowowść i poglady na świat. Trzeba zatem chociaż się szanować. |
|
|
krzysztofjaw A może by Pan pokazał swoją twarz, może jest podobna do mojej... któż to wie... :)
Pzdr |
|
|
tricolour @Autor
Co prawda w większości spraw nie jest nam po drodze, ale przyznam, ze ucieszyłem sie z Pańskiego nawrócenia. |
|
|
krzysztofjaw Nie lubię ataków personalnych na osobę. Jeżeli masz coś do xeny to napisz co a nie atakuj personalnie.
Pzdr |
|
|
krzysztofjaw Nie ma sprawy i dziękuję za słowa otuchy.
Wie Pani. Ja już jestem w tym wieku (51 lat), że już nic mnie w życiu nie zdziwi a w życiu przeszedłem nawet nadmiernie krętą drogę. Będę robić swoje a jeżeli się to komuś nie podoba to trudno. Mnie nie można zniechęcić. ;)))) A sarkazmy czy wysmiewanie traktuję nieraz jak pewnego rodzaju honor, bo przecież zmuszam ich do krytyki, więc jestem dla nich coś warty, nawet gdy się e mną kpiarsko nie zgadzali ::))))
Pozdrawiam serdecznie |
|
|
krzysztofjaw A dziękuję bardzo. Zawsze to miłe i na pewni Pan (Pani) zdaje sobie sprawę jak ciężko jest upubliczniać swoje przeżycia. To świat naprawdę intymny, ale bywało, że właśnie bywało tak, że podchodzono do siebie z dystansem i było się pewnym, że nikt nie jest doskonały i popełnia błędy w życiu. Minęło już trochę czasu od nawrócenia i jedna bardzo bliska mi osoba skłoniła mnie jednak do opowieści o tym wszystkim. Oczywiście ramy blogowania nie pozwalają na zbytnie szczegóły więc rozmawialiśmy też o książce, która mogłaby być wydana przez jedno z wydawnictw katolickich. Teraz zastanawiam się, czy jest sens... a może jednak jest... bo przecież ludzie są ułomni i nieraz potrzebują świadectwa żeby odkryć swoja ścieżkę życia.
Pozdrawiam bardzo serdecznie |
|
|
Gdyby ciebie nie było to należałoby stworzyć |
|
|
Zazdroszczę tej szczerej w wyrazie słowiańskiej twarzy i tej raczki podpierającej co ma świadczyć `o tym ,że autor myśli i nie tylko o sobie ale i o świecie ba ,nawet wszechświecie a ile to rozterek niesie ,...ho .ho i wszystko do przerobienia w jednej główce.!
Co do mnie jam Wodnik a to znaczy ,że rozterek u mnie niet a tylko bladz,bimber i bałabajka. |
|
|
xena2012 Post nawet nie jest skończony a już posypały się przesmiewsze komentarze.Nieważne nawet co Pan napisał,nikt z tych ubawionych nawet nie oczekuje dalszego ciągu bo liczy się tylko to kto napisał. Pana już przecież wczesniej zaszeregowano jako potomka chlopów folwarcznych,niewykształconego idiotę wg Korwina Mikke,osobę która powinna ponieść odpowiedzialnośc za glosowanie na PiS wg Mieszkowskiego i polskiego chama co glosi niejaki Hartman.I chocby Pan napisał że mamy dziś pogodę to i tak będą turlac się ze śmiechu albo z oburzeniem krytykować. A przecież do ,,elyty'' Pan z etykietką ortodoksyjnego pisowca i tak nie ma szans sie dostać więc proszę robic swoje. |
|
|
megalampus Odwaga,..Autentycznosc..Bezpretensjonalnosc...Otwartosc..Cechy Charakteru ktore ze swieca szukac we wspolczesnym swiecie..szczegolnie cenione wsrod Gorali..Tak pana postrzegamm...Przypomina pan swoim tutaj swiadectwem czesto zapominany Swiat Wartosc w ktorym jakosc gloszonych i praktykowanych cnot i tym kim sie jest jest wazniejsze od tego co sie posiada..
Ja panu dziekuje za to swiadectwo.. |
|
|
krzysztofjaw zbieracz śmieci
Jeżeli Waćpan ma tylko tyle do powiedzenia to nie zazdroszczę. Natomiast nikt Panu nie nakazuje czytać moich "wypocin" i atakować mnie za nie. Nie podoba się? To niech Pan skreśli mnie z osób, które Pan czytuje. Nie będę żałował, bo lubię dyskusje merytoryczne a nie jakieś ogólniki niejako bliskie atakom ad personam. A i jeszcze jedno: niech Pan pochwali się swoim życiem albo coś w końcu napisze z sensem. Mimo wszystko pozdrawiam |
|
|
ilona hihihih |
|
|
Straszy ,że będzie dalszy ciąg...boszsz! |