|
|
Obserwator Kiedy w Izraelu dokładnie tego się obawiają i nawet oficjalnie to ogłaszają, przypisując nam swój sposób myślenia. |
|
|
Dark Regis No to myślmy tą samą drogą, a szybko podwiną ogon pod siebie. Czy jeden żyd ubek to już całe żydostwo? Pewnie nie. Ale stu żydów ubeków....? |
|
|
Pan prof. Zybertowicz już zapowiedział, że będzie go namawiał do "złagodzenia niektórych zapisów". Np. wyrzucenie sankcji i odpowiedzialności karnej. Podpowiedzi takich ludzi robią na prezydencie duże wrażenie. |
|
|
Ryszard Surmacz Prof. Wolniewicz grzmiał - nie ma czegoś takiego, jak judeochrześcijaństwo. A od jakiegoś czasu nawet w kościele możemy o nim usłyszeć. "Dorota" ma rację, twierdząc, że tylko solidarnie cały naród może odeprzeć ten atak. Premier już wprawdzie powołał się na Suwerena, ale do czego doprowadzi komisja dyskusyjna, jeszcze nie wiemy. Panie Prezydencie , błagam, proszę się nie wtrącać. Pozdrawiam |
|
|
Obserwator Bardzo słusznie, aczkolwiek - zupełnie przy okazji - warto wyjaśniać innym szeroko takie różnice, nie po to, żeby "się nad nimi z troską pochylać", tylko przedstawiając swój punkt widzenia, potrafić go również uzasadnić. Bo inaczej to emocje będą brały górę, szczególnie te gniewliwe, a "gniew" to reakcja emocjonalna na doznaną przez nas niesprawiedliwość i najgorzej jak gniew nami miota zaś my nie bardzo potrafimy sobie uzmysłowić czemu. |
|
|
Co nie znaczy, że w oficjalnej narracji państwowej, mamy się przychylać do sposobu myślenia tych jednostek, kub frakcji politycznych, tylko przedstawiać zdecydowanie polska rację stanu i sposób myślenia o państwie większości narodu polskiego. Mówię tutaj oczywiście o obecnym rządzie rozdania patriotycznego, jak sądzę. |
|
|
Obserwator Dlatego też na wstępie dałem zastrzeżenie co do opcji złej woli.
Niemniej "znajomość" czyjegoś sposobu myślenia, bynajmniej nie musi się przekładać na umiejętność korzystania z tej znajomości. Zresztą nawet w Polsce jest masa ludzi (często zresztą utytułowanych, a są i tacy co mają realny wpływ na to co się dzieje), którzy nie mają o tym pojęcia, bo albo są mentalnie zbizantynowani lub zturańszczeni, albo nigdy nie robili takich analiz i im się różne porządki mieszają, ot choćby dzisiejszy artykuł we wPolityce (wpolityce.pl), cytujący p. Witolda Jurasza, obecnie Prezesa Zarządu Ośrodka Analiz Strategicznych (a wg. "Forbesa" b. charge d'affaires RP na Białorusi, byłego pracownika MON, b. I sekretarz Ambasady RP w Moskwie i b. charge d'affaires RP na Białorusi), który gdzieś - tylko nie wiem gdzie, bo wprost nie podano, z kontekstu wynika że w "SE" - pisze tak: "...Ta ustawa nie penalizuje określenia „polskie obozy śmierci”, a przypisywanie odpowiedzialności lub współodpowiedzialności nie tylko państwu polskiemu - co jest ze wszech miar słuszne - ale także narodowi. I tu jest zasadniczy problem. Czy jeden szmalcownik to już naród? No nie. Ale jeżeli tych szmalcowników jest paruset, to trudno ich wykreślić mocą ustawy z narodu, skoro częścią narodu jednak byli..." - co oczywiście świadczy o myleniu pojęcia "Naród" w rozumieniu "obywatelstwo" od konotacji właściwej dla Cywilizacji Łacińskiej jako wspólnoty wolnych osób podzielających podstawowy dla danego "Narodu" zespół wartości, bo w tym ujęciu ktoś decydujący się na szmalcownictwo NA PEWNO nie jest członkiem "Narodu", bo tego typu czyn jest w świetle wspomnianego zespołu wartości naganny.
Tak więc nie trzeba po świecie szukać, u nas też się znajdą ludzie którzy "znają nasz sposób myślenia o państwie", ale go nie stosują.
Pozdrawiam
/-/ Obserwator |
|
|
Obawiam się, że racja przez pana przytaczana nie dotyczy obecnej sytuacji. Żydzi dokładnie rozumieją do czego się przyczepiają, chociażby dlatego, że to w dużej części są polscy żydzi znający nasz sposób myślenia o państwie. Tym bardziej zatem chcą uderzyć w naszą państwowość, bo NADSZEDŁ ICH CZAS. Oczywiście tak uważają i tylko mocne i zdecydowane stanowisko polskiego rządu, poparte żywą reakcja Polaków, jest w stanie powstrzymać tę nagonkę. |