Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zjednoczeni ponad podziałami, czyli jedność w Senacie
Data Autor
u2
Nawet Sąd Najwyższy w swoich orzeczeniach na początku 1997 r. mówił, że to będzie skutkowało orzeczeniami niesprawiedliwymi. SN nie jest źródłem prawa w Polsce. Cały kociokwik z nadzwyczajną kastą polega na tym, że nadzwyczajna kastucha uzurpuje sobie władzę do bycia źródłem prawa i jego egzekutorem. Tak to nigdy nie będzie działało, zawsze będą wojny podjazdowe nadzwyczajnej kastuchy z władzą parlamentarną :-) PS. Przyjdzie wojna i nadzwyczajna kastucha spuści z tonu :-)
spike
chodziło mi głównie o odpowiedzialność zawodową za nierzetelne orzeczenia, które zostały unieważnione. Wg mnie taki sędzia wielokrotny recydywa, powinien stracić prawo do zawodu, jak to jest w wielu zawodach, czy uprawnieniach.
Obserwator
Nie słyszałem, żeby istniała taka centralna ewidencja według tego kryterium, są natomiast portale orzeczeń, ale bez znajomości sygnatury niewiele się wypatrzy... Natomiast w google można sobie wyszukiwać orzeczenia wg. różnych haseł, lecz do kompletności to daleko. Oczywiście są jeszcze profesjonalne wyszukiwarki (kluwer etc.), ale to inna liga i inne zastosowanie.
Obserwator
@u2: widzę, że już Ci się i czasy przestawiły i w dalszym ciągu masz problem ze wskazaniem gdzie te Twoje rewelacje o rzekomym stwierdzaniu "niekonstytucyjności" skargi nadzwyczajnej się znajdują, więc dla odmiany coś majaczysz o jakimś "podważaniu kompetencji SN do rozpatrywania skargi nadzwyczajnej". Pomogę Ci, zupełnie gratis, na stronie senat.gov.pl znajduje się protokół (pisemny) z całości przesłuchania w pliku html, gdzie rzeczywiście każdy może przeczytać, że bawisz się w Termopile, tyle że nie bronisz prawdy, a kłamstwa. Po co - nie wiem, może lubisz się wymądrzać. A tu masz wyciąg z pozostałej części przesłuchania, żebyś nie musiał szukać (właśnie te Twoje minuty 5-6 z nagrania): oczywiście o żadnym podważaniu kompetencji SN do rozpatrywania skargi nadzwyczajnej nie ma tam mowy, więc teraz kombinuj co by tu znowu wymyślić: od minuty 05:30  "...Ta władza sądownicza, do której skarga nadzwyczajna jest kierowana, powinna w tym momencie prześledzić całą procedurę, która była związana z tym postępowaniem, a tego nie ma. Biuro analiz Sądu Najwyższego twierdzi, że wyroki są, w cudzysłowie, święte – to jest oczywiście pewnego rodzaju przejaskrawienie – że nie będzie podważania wyroków, że podważanie wyroków jest czymś nagannym. To podmiot składający skargę nadzwyczajną ma udowodnić Sądowi Najwyższemu, że w postępowaniu skarżonym miało miejsce naruszenie, a przecież organ, który składa skargę nadzwyczajną, nie ma takich uprawnień. Te uprawnienia należą do władzy sądowniczej. W efekcie mamy do czynienia z naruszeniem podstawowej zasady, jeszcze z prawa rzymskiego: nemo iudex in causa sua. Sąd Najwyższy zaczyna działać jako przedstawiciel władzy sądowniczej broniącej się wobec wskazanego przez władzę wykonawczą błędu w wyrokowaniu, w orzeczeniu, które nie jest wyrokiem, bo jest orzeczeniem niesprawiedliwym. A dlaczego? Bo w 1996 r. weszła zasada kontradyktoryjności. Nawet Sąd Najwyższy w swoich orzeczeniach na początku 1997 r. mówił, że to będzie skutkowało orzeczeniami niesprawiedliwymi. Tylko w 1997 r., na jesieni – za chwilę minie 25 lat – weszła konstytucja, która nakazuje państwu i wszystkim jego instytucjom, które zostały powołane przez nas jako suwerena, obronę dobra, prawdy, piękna i sprawiedliwości. To jest w preambule. I ta zasada kontradyktoryjności jest sprzeczna z podstawami konstytucyjnymi..."  
spike
Nie znam się, więc pytam, czy jest jakaś ewidencja wyroków, które zostały unieważnione przez wyższe sądy, np. z powodu "błędów" przewodu całego procesu, a sędziowie odpowiadają za niekompetencje, albo celowe działanie ? Weźmy choćby sprawy handlu nieruchomościami, gdzie uznawano prawa spadkowe osobom nieżyjącym, czy wiekowym ponad 100 lat, by mogły przekazać swoje prawa innym osobom, ja nie słyszałem.
u2
Ty pokaż w cytatach o którym to fragmencie wygłaszasz swoje rewelacje albo przestań pisać bzdury.  Każdy może wysłuchać co facio baja. Każdy może sam wysłuchać jak gostek podważa kompetencje SN do rozpatrywania skargi nadzwyczajnej, minuta 5-6. Podobnie SN podważył kompetencje sędziego Sądu Apelacyjnego w Lublinie p. Daniluka w sprawie, w której poszkodowanym był skarb państwa. Występował sędzia Daniluk niedawno w TV Republika i omawiał te kuriozalne orzeczenie SN. Tyle że p. Daniluk to zawodowy  sędzia z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem, a ten gostek, kandydat na ławnika, to nomen nescio :-) youtube.com Jak działa "kasta" w sądach? | J. Daniluk, Prezes Sądu Apelacyjnego w Lublinie | Dziennikarski Poker 21,977 views Sep 12, 2022  
Obserwator
@u2: "...polska język, trudna język..." (Zulu-Gula) - skoro słuchanie, a nawet czytanie ze zrozumieniem napotyka na niespodziewane trudności... Ty nie tłumacz ogólnikami, co zrozumiałeś, Ty pokaż w cytatach o którym to fragmencie wygłaszasz swoje rewelacje albo przestań pisać bzdury.  A co Twojej opinii, że "...facio [...] gada od rzeczy...", to nie da się ukryć, że jest ona adekwatna do rozumienia poruszanego zagadnienia.   Z Tobą tak prawie zawsze - wymyślisz coś z grubsza a propos, ale bez sensu, po czym przypisujesz to innym i komentujesz.
u2
rzekomej "niekonstytucyjności skargi nadzwyczajnej" nie ma oczywiście ani słowa Facio mówi o skardze nadzwyczajnej na początku 4 minuty, potem usiłuje wykazać, że jest niekonstytucyjna. Gada od rzeczy, nic dziwnego, że komisja go nie przyjęła w szeregi ławników. Ciągle by się zastanawiał jak Zenon czy strzała naprawdę leci, albo czy Achilles dogoni żółwia :-)
Obserwator
@u2: no to po kolei (rzecz dotyczy odpowiedzi na pytanie, "Dlaczego kandydat zdecydował się kandydować") - piszesz, że: "minuta 3 i 4" 3:00 - 3:45: mówi ktoś z Komisji - przy okazji prezentuje publicznie, że nie ma zielonego pojęcia o różnicy pomiędzy działaniem ławnika w rejonie a ławnika w Sądzie Najwyższym; 3:45 - 5:26: "gostek" mówi: "...Ponieważ pytanie dotyczyło tego, "dlaczego", to też i odpowiedź dotyczy "dlaczego". Dlatego, ponieważ ławnicy, zgodnie z ustawą, mają bronić zasady słuszności w Sądzie Najwyższym. Nie litery prawa, tylko jego ducha. Natomiast sposób funkcjonowania w rzeczywistości skargi nadzwyczajnej, jest sprzeczny z tym założeniem. Z najprostszej na świecie przyczyny - i chciałem tylko, bardzo proszę, wiem że jestem ostatnim kandydatem i to już jest męczące pewnie dla Państwa, ale to jest bardzo ważne - proszę Państwa, w Polsce nie ma wyroków niesprawiedliwych. Konstytucja nie przewiduje. Konstytucja nakazuje władzy sądowniczej, którą w Polsce sprawują sądy i trybunały, wydawanie wyroków sprawiedliwych. I nagle orzeczenie sędziego, które sobie czeka określony czas aby nabrać prawomocności, staje się wyrokiem sprawiedliwym? Nie, jemu jest tylko przypisywana taka cecha. I ta cecha, zgodnie właśnie z ustawą o skardze nadzwyczajnej, może być podważona, jeżeli pojawią się okoliczności dotyczące materiału dowodowego itd., itd., to jest wymienione enumeratywnie, przez odpowiedni organ, składający następnie skargę do władzy sądowniczej na działanie władzy sądowniczej niższego szczebla. I ta władza sądownicza do której skarga nadzwyczajna jest kierowana, powinna w tym momencie prześledzić całą procedurę, która była związana z tym postępowaniem - a tego nie ma..." Dalej jest jeszcze ciekawiej, ale o przypisywanej mu przez Ciebie rzekomej "niekonstytucyjności skargi nadzwyczajnej" nie ma oczywiście ani słowa, bo byłoby to sprzeczne wewnętrznie z tym co mówi. Albo wskaż, gdzie tu "gostek" mówi rzeczy które mu przypisujesz, albo daruj sobie dezinformację... 
u2
a nie "skargi nadzwyczajnej", skąd Ci się to wzięło?  Proszę posłuchać jeszcze raz, minuta 3 i 4. Gostek udaje profesora, na ławnika nie nadaje sie, ale może by się dostał do Trybunału Konstytucyjnego, skoro tak poucza komisję ? :-)
Obserwator
Podważa konstytucyjność zasady kontradyktoryjności, a nie "skargi nadzwyczajnej", skąd Ci się to wzięło? 
u2
Kandydat wyraźnie przewyższał stopniem rozpoznania rzeczywistości prawnej, tych którzy decydowali o jego przydatności. No nie. Podważa konstytucyjność skargi nadzwyczajnej. Powinien aplikować do Trybunału Konstytucyjnego, a nie na ławnika. Przypomina sędziego ze "starego" KRS, który podważa kompetencje sędziego z "nowego" KRS :-)
AŁTORYDET
Interesujący materiał. Kandydat wyraźnie przewyższał stopniem rozpoznania rzeczywistości prawnej, tych którzy decydowali o jego przydatności. Kolejny dowód, jak we współczesnym świecie, prężnie rozwija się trend ucieczki od profesjonalizmu i wiedzy. Świat, jego reguły, otoczenie wszelkiego rodzaju, staje się coraz bardziej skomplikowany, a decydenci rozmaitego autoramentu i instytucji, coraz mniej fachowi, bez charakteru, za to coraz głupsi. Smutne słowa na pierwszy dzień tygodnia. 
Maverick
Wy tutaj bajki i bzdury opowiadacie a Polin przestanie istnieć. youtube.com
u2
"Dlaczego zdecydował się Pan kandydować" Kandydat podważa konstytucyjność skargi nadzwyczajnej. Ale to że w konstytucji jest napisane, że wyroki mają być sprawiedliwe, nie oznacza, że są sprawiedliwe, czyli bezstronnie wydane i adekwatne do rozpatrywanej sprawy. Prawomocne wyroki polskich sądów są często podważane przez sądy unijne. Taką rolę może spełniać również skarga nadzwyczajna. Orzeka inny skład sędziowski, nadrzędny zwykle nad sądem wydającym podważany wyrok. A wyroków rażąco rozmijających się z elementarną sprawiedliwością jest sporo w przestrzeni nie tylko medialnej.
Do wpisu: Rura rurą a gaz gazem, tj. z groźną miną damy Niemcom ciała?
Data Autor
Tomaszek
Mają opcję na max 30 procent zapotrzebowania , resztę sobie cyklonem B uzupełnią . Fano jest . A 70 procent to se bulbony podwodne będą puszczać . Takie ładne jak piardy w wannie , tylko miliardy razy większe . Może jakaś turystyka sie rozwinie ? Aha  A cytujesz to za kim ?  I tak nie sprawdzę bo agitek Hitlera tfu Scholza nie czytam .
sake2020
@Tricolour......Trzeźwo,celowo i dosadnie nie znaczy że musi być chamsko.U Pana niestety jest chamsko widać inaczej Pan nie potrafi..Nie tak przywykłam dyskutować i sama też tak jak Pan się nie zachowuję.
spike
Polska wygra, pod warunkiem że podobni do nijakiego Persa Polski nie zawłaszczą.
tricolour
@Tomaszek, cytuję: Już w I półroczu Niemcy ograniczyli udział Rosji w imporcie gazu do ok. 26 proc. w porównaniu do 55 proc. w całym roku ubiegłym. To przede wszystkim zasługa dostaw z Norwegii, z którą łączą naszych sąsiadów trzy rurociągi o łącznej przepustowości niemal 60 mld m sześc. rocznie i która – według agencji AFP – odpowiada obecnie za ponad 30 proc. niemieckich dostaw (a oprócz tego m.in. spotowych zakupów LNG realizowanych przez porty holenderskie). Na początku tygodnia Oslo zapowiedziało utrzymanie maksymalnego możliwego eksportu gazu do Niemiec. Nie jest jasne, jak wpłynie to na wysiłki, by zapełnić polski Baltic Pipe, który ma rozwinąć 100 proc. swoich możliwości przesyłowych do końca roku. Rurociąg ten poza ok. 3 mld m sześc. gazu z wydobycia własnego PGNiG na szelfie norweskim może dostarczać surowiec od innych producentów. Polska spółka może być zmuszona rywalizować o surowiec i przepustowości rurociągowe, ponieważ Baltic Pipe stanowi odnogę magistrali Europipe 2, łączącej Niemcy ze złożami norweskimi. Tak więc Tomaszku, to nasza rurka jest częścią tego, co idzie do Niemiec...
tricolour
@sake Oczywiście, że na trzeźwo, celowo i dosadnie. Bo moim zdaniem to o niebo lepiej niż tak jak Pani, delikatnie, zawoalowanie i półsłówkami. Bo na trzeźwo, celowo i dosadnie produkuje się marcedesy, beemki, leopardy i inne siemensy, a delikatnie i zawoalowanie zleca produkcję polskiego samochodu elektrycznego niemieckiej firmie i po cichu zasypuje kopalnie, by importować węgiel.
HenrykH.
Nie rozumiem Pani Sake.Do Pana nie zaglądam ,za głęboko Pan się na wazelinie wcisnął.Nie moje klimaty.
sake2020
@Tricolour........Nawet Pan nic nie zrozumiał z tego co pisałam o  apelu Tuska. Pan o Tusku istotnie nie mówił, Pan go po prostu wspiera sercem i duszą w tym jego zagrzewaniu do boju. Pan chce być tym wojownikiem ,który będzie walczył o świat widziany wybałuszonymi oczami Tuska, Pan będzie walczył z PiS-em a nawet z jego zwolennikami z takimi jak ja, bo to kobieta więc to najłatwiej bo bluzgami sie nie odwinie. Na razie walczy Pan słownie a potem się zobaczy,prawda? Już Pan zaczął------produkt telewizora nie różniący się od ruskiego durnia,bolszewicki kretyn,włażąca do tyłka bez mydła.....Przeciez te wszystkie czułe słówka skierował Pan do mnie,przypuszczam nawet że nie całkiem na trzeźwo.Jeszcze czegoś Pan nie rozumie? Na Campusie nie powiedzieli? Od tego właśne się zaczyna-od pogardy ostentacyjnie okazywanej,od poniżania nieznanej osoby którą Pan uznał za przeciwnika .Widzę jak ta sytuacja w Polsce się rozkręca ,słyszę wrzaski Tuska,z niedowierzaniem przyjmowałam teksty,groźby wygłaszane na Campusie i widzę,że Pan jest produktem tego Campusu.
tricolour
@Henryk Oczywiste jest, że nie rozumiesz. Malo tego - nie masz nawet odwagi zwrócić się do mnie tylko zaslaniasz się kobietą. Rycerz z ciebie i honor.
tricolour
@sake A teraz bardzo proszę, by Pani powiedziała, kiedy to ja sie wypowiadalem o Tusku? Oczywiście bedzie tak, jak z tymi szczegółami dotyczacymi "tych innych". To kiedy mówiłem o Tusku? I co mówiłem?
Pers
@u-bucik Jedyna rzecz, która łączy cię z Polską to pesel.