Otrzymane komantarze

Do wpisu: Koryto ponad podziałami?
Data Autor
juur
To chyba nadinterpretacja. Tych co walczyli o dobro Polski tam nie ma. Skutecznie zostali wyeliminowani. Zostali tylko tacy co podpisują wszystko jak leci w trosce o pełne koryto. Już widać, że następnym "kamieniem milowym" będzie podpisanie zgody na odejście od zasady jednomyślności. Dla PMM to żaden problem.
angela
Juur.  Wszystko jak w rodzinie.  Tylko ze jeden walczył o dobro Polski, a drugi o pełne koryto.
juur
Czy to była tajemnica co łączy wielką, okrągłostołową, rodzinę..?
sake2020
Ja już niezbyt się dziwię ,,trosce'' i zabiegom wokół własnego koryta ponad podziałami.To pragmatyczne podejście.Który kraj członkowski  UE korzysta najbardziej z ,,dobrodziestw'' UE? Agencja dpa podaje,że w 2020 roku Niemcy do wspólnego budżetu wpłaciły ok.25,1 ml euro a wyjęły 132mld czyli pięciokrotnie więcej.Jednolity rynek europejski zwieksza dochód mieszkańca Niemiec o 1000euro rocznie jak wynika z danych opublikowanych na stronie niemieckiego rządu.Wspólny rynek gwarantuje kanały sprzedazy dla niemieckich firm  do poziomu 67% eksportu.Wszystko w Europie kręci się na korzyść Niemiec ,na rzecz Niemiec i dla dominacji Niemiec. Więc cóż się dziwić,że ci co to dobrze widzą walczą już tylko o siebie.Nam pozostaje wyładowanie frustracji w internecie.
Obserwator
@angela ???
angela
Eksperci się znaleźli, tylko ze Polska nie jest odludną wyspa w Europie, I trzeba tak prowadzić politykę paliwową, zeby paliwa w Polsce nie zabrakło. Wtedy by było wrzasku. Ceny nie były zawyżane, tylko byly i  są stabilne, zeby ludzie wiedzieli czego się spodziewać.  Czy "eksperci "wiedzą ile paliwa mogli kupić Polacy za pensję w 2015 za tego " taniego" paliwa z Rosji, a ile teraz za tego  "drogiego" sprzedawanego przez Orlen.???? Tym bardziej ze zyski z cen paliw, to tylko 10% z całokształtu działalności Orlenu.  Inwestycję Orlenu to 400 miliardow, gdzie te pieniądze za POprzednikow byly??? "Wystarczy nie kraść".  Skad taka nagonka na prezesa Obajtka, bo miliardy przechodzą wielu koło nosa, mafie paliwowe co się dzieliły zyskami ślinę łykają, a dojna krowa Lotos, tez odeszła  w siną dal. Przestali jechac na węglu, to teraz na ceny paliw wsiedli i jadą.  Co z karabinkiem Grot robili??? Wszystko zyski spółek SP idą na bogactwo naszego kraju, a nie w prywatne kieszenie, I o to chodzi. Co Obserwator "obserwuje", ? Azymut  nie ten.
chatar Leon
To w ogóle są cuda. Parę miesięcy temu w Czechach czy na Słowacji dizel kosztował na nasze jakieś 9 zł, u nas nieco ponad 7 (wręcz nie dało się przejechać przez miejscowości ze stacjami po polskiej stronie granicy). Teraz w Czechach nagle taniej niż u nas. Tłumaczenie Obajtka (sprowadzające się do: "żeby nie było teraz szoku cenowego, trzeba było, żeby szok był wcześniej") świadczy jedynie o tym, że zatrudnia jako tako kumatych gości od PR, którzy tworzą adekwatny przekaz dla idiotów. Dla osoby średnio używającej mózgownicy jest to po prostu żenada. Ale jeżeli już mowa o PR, to przecież, skoro Unia Niemiecka wymuszała na nas podwyżkę VAT, PiS mógł naprawdę zagrać tym perfekcyjnie i pokazać wyborcy, jak odczuje w portfelu tą unijną podwyżkę. Ale po co dbać o wyborcę? Przecież lepiej dbać o PR Unii Niemieckiej.
Darek
Złodziejstwo i korupcja nie mają barw partyjnych.
Kazimierz Koziorowski
mimo ze identyczny mechanizm aferalny powtarza sie kolejny raz to wciaz dziala. dlatego slychac klangor tych ktorzy przegapili, a cisze (tez slychac) tych ktorzy sie zalapali. prawo o rzekomym zapobieganiu robienia klientow w balona tez sie sfazowalo w czasie
Do wpisu: Czy W.Cz. p. sędzia Piotr Schab ma w pełni rację?
Data Autor
Jan1797
Opublikowano 28 listopada 2014, autor: redakcja Artur Me­zglew­ski Pol­ski Sejm nie musi się zbyt­nio sta­rać, bo nawet jeśli cze­goś nie uchwa­li, to wy­rę­czy go w tym Sąd Naj­wyż­szy. A Sąd Naj­wyż­szy za­wsze wie, co chciał uchwa­lić Sejm i nawet gdyby Sejm cze­goś nie uchwa­lił, to Sąd Naj­wyż­szy nada moc obo­wią­zu­ją­cą temu co Sejm chciał uchwa­lić, choć­by nawet nie uchwa­lił. prawonadrodze.org.pl Jest w załączniku YT - warto obejrzeć. Weź pan i im wyrwij tradycję.  
Do wpisu: Proroctwo źle zrozumiane?
Data Autor
Kazimierz Koziorowski
o. Korzenicki miał wizję, z której wg dostępnych źródel zdał sprawę. w proroctwa i objawienia można tylko wierzyć lub nie. taka ich natura. uwikłanie duchownych w politykę istniało w tamtch czasach, istnieje i dziś ale to wcale nie przesądza o ewentualnej autentyczności wizji
smieciu
Rok 1819 nasuwa skojarzenia z nieodległą zadymą Napoleońską w której udział wzięła masa narodu. Przecież nawet Bitwa pod Lipskiem przeszła do historii jako Bitwa Narodów. Patrząc pod tym kątem proroctwo nie wydaje się być wiarygodne tym bardziej że Korzeniecki zdawał się prowadzić akcję polityczną. O Andrzeju Boboli właściwie nic nie wiem. Jezuici jednak też byli organizacją polityczną. Ich zadaniem była walka z reformacją i podtrzymanie prymatu Kościoła Katolickiego. Rzecz w tym że było w tym drugie dno, które nazywało się Habsburgowie. To oni stali za Jezuitami. Tam gdzie Habsburgowie byli silni tam i silni byli Jezuici. Którzy mieli swoją ważną rolę w Polsce. Jezuici zapłacili za to wszystko wysoką cenę. Przeciwnicy Habsburgów byli bezwzględni. Jezuici zawsze byli pierwszym celem, który starali się zniszczyć lub oczernić. Idąc tym tropem zgaduję że Bobola też miał swoją polityczną misję. Słowem według mnie to proroctwo nie jest prawdziwe. Raczej wymyślone. W obecnej sytuacji zresztą spełnienie przepowiedni jest dość nieprawdopodobne. Teoretycznie wojska NATO mogą podjąć jakąś interwencję ale dosłownie patrząc Turków wśród nich raczej nie będzie. Choć wiadomo. Zawsze można troszkę interpretacyjnie podciągnąć. Póki co jednak należy przyjąć że ewentualna bitwa na Białorusi odbędzie się siłami USA (nie wymienionymi dosłownie), Polakami (też nie wymienionymi), Białorusinami i Ukraińcami - oba narody także nie wymienione.
Edeldreda z Ely
Przeczytałam z uwagą, dziękuję. Ciekawe są też dzieje poszukiwania ciała Świętego - wskazówek, gdzie szukać także udzielał sam Bobola. 
Kazimierz Koziorowski
widzącemu ukazuje się święty męczennik czyli jest to wizja o.Korzenieckiego, z której relację zdaje, iż św. Andrzej wyjawił mu przyszłość. o ile rozumiem Polacy tam na pińszczyźnie nie walczą albo ich znaczenie militarne jest nieistotne
Ijontichy
NO I CO??!! Ta opowieść,jak również pytanie "no i co" ,przypomniało mi film Ptaki Alfreda Hitchcocka... Ostatnia scena: ptaki siedzą  na płocie,ludzie odchodzą...THE END. Cała sala kinowa chórem: NO DOBRA!!! ALE CO DALEJ??? Ludziska siedzą i nie chcą wyjść :-)))  
u2
o przepowiedni św. Andrzej Boboli, wygłoszonej w 1819 r. pl.wikisource.org Pośród niesnasek Pan Bóg uderza W ogromny dzwon, Dla słowiańskiego oto papieża Otworzył tron. Ten przed mieczami tak nie uciecze        Jako ten Włoch, On śmiało, jak Bóg, pójdzie na miecze; Świat mu — to proch!
Do wpisu: Zjednoczeni ponad podziałami, czyli jedność w Senacie
Data Autor
u2
ławnicy otrzymują dietę (200 PLN) WYŁĄCZNIE za dni orzecznicze (czyli wtedy, gdy w todze siedzą w sali) oraz otrzymują zwrot kosztów dojazdu za dojazd na rozprawę To niech nie będą ławnikami, jak potrafią tylko narzekać i nie potrafią się przygotować na rozprawę. To są proste sprawy. PS. Oglądałem na Netflix serial o tym jak wybierano ławę przysięgłych. Przysięgli mieli dodatkowych sponsorów :-)
Obserwator
@u2: no i znowu gadasz bzdury, bo ławnicy otrzymują dietę (200 PLN) WYŁĄCZNIE za dni orzecznicze (czyli wtedy, gdy w todze siedzą w sali) oraz otrzymują zwrot kosztów dojazdu za dojazd na rozprawę. I nie jest to "wynagrodzenie za pracę". Przygotowanie się do sprawy (czyli przyjazd do Warszawy i wszystkie koszty pobytu oraz czas wyrwany z obowiązków zawodowych) nie jest objęte żadną rekompensatą. Tak wynika z ustawy. Wiesz co, daruj już sobie, bo co wpis, to coraz lepiej. Skoro nie masz pojęcia o czym piszesz, to się lepiej nie odzywaj, dyskusja jak z pięciolatkiem.
u2
nie mogę się doczekać I nie doczekasz się, bo moje jest na wierzchu, jak oliwa sprawiedliwa, a ty sobie fragmentuj do woli :-) PS. Warto zwrócić uwagę również na pierwsze 3 minuty. Gostek narzeka, że ławnicy robią w czasie prywatnym, muszą jeździć do Warszawy. Ale nie zająknął się że ławnicy nie robią tego za darmo, tylko otrzymują wynagrodzenie za pracę. Tutaj każdej rozsądnej osobie zapali sie czerwona lampka, że facio nie chce być ławnikiem, przyszedł tylko ponarzekać. :-)
Obserwator
@u2: w dalszym ciągu nie mogę się doczekać na wskazanie rzekomych fragmentów wypowiedzi...
u2
Nawet Sąd Najwyższy w swoich orzeczeniach na początku 1997 r. mówił, że to będzie skutkowało orzeczeniami niesprawiedliwymi. SN nie jest źródłem prawa w Polsce. Cały kociokwik z nadzwyczajną kastą polega na tym, że nadzwyczajna kastucha uzurpuje sobie władzę do bycia źródłem prawa i jego egzekutorem. Tak to nigdy nie będzie działało, zawsze będą wojny podjazdowe nadzwyczajnej kastuchy z władzą parlamentarną :-) PS. Przyjdzie wojna i nadzwyczajna kastucha spuści z tonu :-)
spike
chodziło mi głównie o odpowiedzialność zawodową za nierzetelne orzeczenia, które zostały unieważnione. Wg mnie taki sędzia wielokrotny recydywa, powinien stracić prawo do zawodu, jak to jest w wielu zawodach, czy uprawnieniach.
Obserwator
Nie słyszałem, żeby istniała taka centralna ewidencja według tego kryterium, są natomiast portale orzeczeń, ale bez znajomości sygnatury niewiele się wypatrzy... Natomiast w google można sobie wyszukiwać orzeczenia wg. różnych haseł, lecz do kompletności to daleko. Oczywiście są jeszcze profesjonalne wyszukiwarki (kluwer etc.), ale to inna liga i inne zastosowanie.
Obserwator
@u2: widzę, że już Ci się i czasy przestawiły i w dalszym ciągu masz problem ze wskazaniem gdzie te Twoje rewelacje o rzekomym stwierdzaniu "niekonstytucyjności" skargi nadzwyczajnej się znajdują, więc dla odmiany coś majaczysz o jakimś "podważaniu kompetencji SN do rozpatrywania skargi nadzwyczajnej". Pomogę Ci, zupełnie gratis, na stronie senat.gov.pl znajduje się protokół (pisemny) z całości przesłuchania w pliku html, gdzie rzeczywiście każdy może przeczytać, że bawisz się w Termopile, tyle że nie bronisz prawdy, a kłamstwa. Po co - nie wiem, może lubisz się wymądrzać. A tu masz wyciąg z pozostałej części przesłuchania, żebyś nie musiał szukać (właśnie te Twoje minuty 5-6 z nagrania): oczywiście o żadnym podważaniu kompetencji SN do rozpatrywania skargi nadzwyczajnej nie ma tam mowy, więc teraz kombinuj co by tu znowu wymyślić: od minuty 05:30  "...Ta władza sądownicza, do której skarga nadzwyczajna jest kierowana, powinna w tym momencie prześledzić całą procedurę, która była związana z tym postępowaniem, a tego nie ma. Biuro analiz Sądu Najwyższego twierdzi, że wyroki są, w cudzysłowie, święte – to jest oczywiście pewnego rodzaju przejaskrawienie – że nie będzie podważania wyroków, że podważanie wyroków jest czymś nagannym. To podmiot składający skargę nadzwyczajną ma udowodnić Sądowi Najwyższemu, że w postępowaniu skarżonym miało miejsce naruszenie, a przecież organ, który składa skargę nadzwyczajną, nie ma takich uprawnień. Te uprawnienia należą do władzy sądowniczej. W efekcie mamy do czynienia z naruszeniem podstawowej zasady, jeszcze z prawa rzymskiego: nemo iudex in causa sua. Sąd Najwyższy zaczyna działać jako przedstawiciel władzy sądowniczej broniącej się wobec wskazanego przez władzę wykonawczą błędu w wyrokowaniu, w orzeczeniu, które nie jest wyrokiem, bo jest orzeczeniem niesprawiedliwym. A dlaczego? Bo w 1996 r. weszła zasada kontradyktoryjności. Nawet Sąd Najwyższy w swoich orzeczeniach na początku 1997 r. mówił, że to będzie skutkowało orzeczeniami niesprawiedliwymi. Tylko w 1997 r., na jesieni – za chwilę minie 25 lat – weszła konstytucja, która nakazuje państwu i wszystkim jego instytucjom, które zostały powołane przez nas jako suwerena, obronę dobra, prawdy, piękna i sprawiedliwości. To jest w preambule. I ta zasada kontradyktoryjności jest sprzeczna z podstawami konstytucyjnymi..."  
spike
Nie znam się, więc pytam, czy jest jakaś ewidencja wyroków, które zostały unieważnione przez wyższe sądy, np. z powodu "błędów" przewodu całego procesu, a sędziowie odpowiadają za niekompetencje, albo celowe działanie ? Weźmy choćby sprawy handlu nieruchomościami, gdzie uznawano prawa spadkowe osobom nieżyjącym, czy wiekowym ponad 100 lat, by mogły przekazać swoje prawa innym osobom, ja nie słyszałem.