|
|
Alina@Warszawa mjk1 - podaję Ci materiał do analizy, bo jak widzę sam się migasz: Rolą polskiego polityka jest występować w polskim interesie! |
|
|
u2 "Konfederacja Brauna z Konfederacją Mentzena/Bosaka mogą osiągnąć wynik ok.25-30% albo więcej"Czyli elyty chcą Tuska, ale bez Tuska. Tusk na razie mocno kombinuje jak by tutaj się ewakuować jak w 2014, ale za bardzo nie ma jak i gdzie. Braun i Mentzen to młodsi zamiennicy Tuska. Austriacko-niemieckie pochodzenie gwarantuje wspólnotę ziomków z Tuskiem. Na razie nie ma jak Tusk przekazać im władzę. Musi więc brnąć w dalsze zawłaszczanie prokuratury i sądów, aby zapewnić sobie bezkarność. Ma do tego niezawodnego Żurka vel Barszczyka. Banderowiec nie dał rady, ale może Zupa da radę? Kto go tam wie :) |
|
|
Alina@Warszawa "Grzegorz Braun istotnie wyciąga do debaty publicznej niechciane tematy" - i już to jest tak niebezpieczne dla rządzących w Polsce oszustów, że uruchamiają całe tabuny swoich cieci, żeby deprecjonowali Brauna. Na razie ponad 6% wyborców nie dało się nabrać na teksty podobne do tych, które tu wypisuje jeden 3-literowy bloger z jedynką. W następnych wyborach do sejmu Konfederacja Brauna z Konfederacją Mentzena/Bosaka mogą osiągnąć wynik ok.25-30% albo więcej. Każdy miesiąc rządów Tuska będzie zwiększał ten wynik. |
|
|
u2 Kaczyński, Braun, Mentzen, Czarnek. Zdaniem Tuska niczym się oni nie różnią. To twarzetłumnego wroga, którego należy się obawiać, gardzić nimi go nienawidzić. Stworzyli w Polsce „rzeczywistość wypa-czoną i zdegenerowaną”. Realizują politykę Putina, a Tusk niewie, czy robią to z głupoty, czy za pieniądze. Z felietonu Bronisława Wildsteina w tygodniku Sieci 33/2025 pt. "Strach, pogarda i nienawiść". PS. Braun jaki jest każdy widzi. PJK mówił niedawno, że każdy pisowiec, za to co robi Braun, dawno już byłby skazany i uwięziony. Braun to święta krowa Tuska, którym może atakować np. PJK. Mentzen to również taki straszak, aby go porównywać do PJK i nim straszyć. Władzy nigdy rzeczywistej nie mieli. Nie wiadomo czy by się sprawdzili jako ministrowie lub premierzy. Zakładam jednak, że trudno przebić Tuska. A na pewno wnieśliby powiew świeżosci do zatęchłej polskiej polityki :) |
|
|
Jabe Grzegorz Braun istotnie wyciąga do debaty publicznej niechciane tematy, jak zamordyzm kowidowy czy zamilczanie sprawy pochowania ofiar zbrodni wołyńskiej. A co zrobiłby, gdyby zamiast tego pisał ustawy do szuflady? Wbrew rządzącym – tym i poprzednim, bez różnicy.Grzegorz Braun jest opozycją autentyczną. |
|
|
sake2020 Jest pan przekonany, ze żyjemy w państwie prawa? |
|
|
mjk1 „Korytarz czy sala – bez różnicy, pajacowanie gaśnicą to dalej pajacowanie. Tłumaczenie tego w stylu ‘to nie sala, to korytarz’ brzmi jak usprawiedliwienie złodzieja: ‘spokojnie, to nie kradzież, tylko pożyczka z twojej kieszeni’. Braun robi cyrk, a wy robicie z tego epopeję narodową. Żałosne.” |
|
|
Alina@Warszawa Widzę, że mjk1 jest w stanie napisać każdą głupotę, skoro pisze, że ....użył gaśnicy w Sali Posiedzeń, zniszczył element ekspozycji, prowokował interwencje Straży Marszałkowskiej. Po tym wpisie widać wyraźnie, że mjk1 jest poza Polską i nie ma pojęcia gdzie były zapalone chanukowe świeczki. Nie wie, czym jest sala posiedzeń sejmu, a czym korytarz do niej prowadzący. Dno! Tymczasem Braun aktywnie likwiduje obce bezprawie bezczelnie panoszące się w polskiej przestrzeni publicznej. |
|
|
mjk1 Dla mnie bomba – powołać się na dekret sprzed 87 lat to dopiero argument z armaty! To może od razu sięgnijmy do Statutu Wiślickiego Kazimierza Wielkiego, tam też coś się pewnie znajdzie na potwierdzenie racji Brauna. Albo niech Braun w Sejmie zacznie cytować dekrety Hammurabiego, bo czemu nie?Tylko że my żyjemy w 2025 roku, w państwie prawa, gdzie posłów ocenia się nie po tym, co robił Mościcki w 1938, ale po tym, co sami robią TERAZ. A Braun robi happeningi, biega z gaśnicą i kompromituje urząd posła. Dekret sprzed wojny nie zamieni kabaretu w politykę, nawet jeśli ktoś będzie bił brawo do upadłego. |
|
|
mjk1 Oczywiście ma Pani rację, że w polskim Sejmie nie brakowało zachowań skandalicznych i kompromitujących – od Palikota, przez happeningi Jachiry, po ekscesy Hartwich czy Gajewskiej. Te przykłady są dobrze znane i faktycznie obniżają autorytet parlamentu. Nie próbuję tego wybielać ani usprawiedliwiać.Ale jest zasadnicza różnica: większość z tych „wyczynów” to happeningi słowne czy symboliczne, które nie łamały prawa wprost, były obraźliwe, niepoważne, czasem chamskie, ale nie skutkowały zarzutami prokuratorskimi ani realnymi sankcjami prawnymi. Braun natomiast przeszedł krok dalej: użył gaśnicy w Sali Posiedzeń, zniszczył element ekspozycji, prowokował interwencje Straży Marszałkowskiej. To nie jest już tylko „polityczny teatr”, to są czyny, które w normalnym państwie mogłyby skończyć się odpowiedzialnością karną i utratą mandatu.I właśnie to czyni Brauna postacią groteskową, on nie tylko „gra pod publiczkę”, ale świadomie zamienia Sejm w scenę własnego kabaretu, przy okazji dewastując i kompromitując instytucję państwową.Dlatego krytykując Brauna nie zamykam oczu na innych, ale zwracam uwagę, że jego działania mają zupełnie inny ciężar gatunkowy. W Sejmie jest dużo politycznego teatru, ale Braun zrobił z niego Cyrk Arena, gdzie gaśnica i happening mają zastąpić politykę. |
|
|
spike "Brawo Ty"Brawo Braun.Ja bym z kolegą nie chciał cokolwiek zyskać."Dekretem Prezydenta Rzeczypospolitej Ignacego Mościckiego z dnia 22 listopada 1938 roku B'nai B'rith w Polsce została rozwiązana za działalność antypolską, oraz na jej powiązania z masonerią."Dziecinny ten Prezydent był, co? |
|
|
mjk1 Drogi Spike, zdmuchnąć płomień to może dziecko na torcie urodzinowym, a nie poseł na sali sejmowej. Pański argument o „gaśnicy zamiast ust” pokazuje całą groteskę myślenia, w którym destrukcyjny happening udaje poważne stanowisko polityczne. Sejm to nie jest miejsce na dziecięce igraszki ze świeczkami, to instytucja państwa, której powagę kompromitują właśnie takie akcje.Konkrety, skoro Pan żąda:Teoria o masonach i spiskach – Braun w swoich wystąpieniach regularnie obarcza odpowiedzialnością za wszystko „masonerię”, „globalistów” czy „tajne układy”. Nigdy nie podaje żadnych dowodów, to nie jest analiza polityczna, to jest język sekty, gdzie wroga się magicznie wywołuje zaklęciem, żeby tłum klaskał. To jest frazes, a nie myśl polityczna.Stosunek do Ukrainy i Rosji – Braun wprost powtarza narrację zgodną z interesem Kremla: Ukraina to „UPA”, „banderowcy”, a polskie wsparcie to „wasalstwo wobec obcych”. Pomija fakty, że agresorem jest Rosja, a jego retoryka wpisuje się w rosyjską propagandę. To nie jest obrona polskiej racji stanu, tylko przyjmowanie obcej narracji.Korona i mesjanizm – cała retoryka o „przywróceniu króla”, o Polsce jako „Chrystusie narodów”, to nie są programowe rozwiązania, tylko fantazmaty z epoki XIX-wiecznych płomiennych broszur. Nie da się rządzić krajem zaklęciami religijnymi, tak jak nie da się gasić ognia różańcem. To jest teatr, a nie polityka.Styl działania – od gaśnicy po dewastację wystawy – to są czyny, za które realnie grożą konsekwencje prawne. W normalnym państwie praworządnym poseł zachowujący się w ten sposób dawno wyleciałby z parlamentu, bo mandat to odpowiedzialność, a nie bilet do kabaretu.Mówi Pan: „niech Żydzi palą sobie świece w domu”. A ja odpowiem: niech poseł Braun w domu robi sobie swoje happeningi, zamiast w Sejmie kompromitować instytucję, którą my – podatnicy – utrzymujemy. Bo kiedy Braun robi show z gaśnicą, to nie walczy z żadnym „spiskiem”, tylko oklaskuje samego siebie przed grupką fanów.To są właśnie konkrety: spiski zamiast dowodów, propaganda zamiast programu, happeningi zamiast pracy parlamentarnej. I nie, to nie jest „mowa-trawa”. To jest bilans działań polityka, którego obrona polega już tylko na tłumaczeniu, że „mógł zdmuchnąć świeczki zamiast używać gaśnicy”. Szanowny Panie, jeśli to jest miara „merytorycznej debaty”, to ja naprawdę rozumiem, czemu Braun w Pana oczach wygląda na poważnego. Wszyscy inni mają za wysoko zawieszoną poprzeczkę. |
|
|
lala gratuluję celnej diagnozy! |
|
|
spike Jakby napisać podobny komentarz do twojego tekstu kolego, to będziesz zniesmaczony, domagając się konkretów. cały twój tekst to typowa propagandowa mowa-trawa, nie ma konkretów do tej krytyki, a z tym tekstem nie da się polemizować.Ja ze swej strony już pisałem, że ogólnie zgadzam się z Braunem, mam zastrzeżenia co do formy, np. użycie gaśnicy, można było najzwyczajniej zdmuchnąć płomienie świec, nie byłoby podstaw do zarzutów "niszczenia mienia", swoje świecie żydzi niech palą w domach, sejm nie jest odpowiednim miejscem, a tym bardziej z religią nie ma wiele wspólnego. tak więc czekamy na konkrety, w czym Braun nie ma racji. |
|
|
sake2020 Nie chciałabym się licytować na gorszące zachowania w Sejmie, ale myślę że warto o nich wspomnieć choćby dla oceny, by nie oburzać się tylko na Brauna.Pamietamy chyba wyczyny Palikota, paniuś z Lewicy tańczących w Sejmie pod przewodem posłanki Jachiry, czy okupację korytarzy Sejmowych przez posłankę Hartwich połączoną z pokazem celowania w portrety Kaczyńskiego i posłów ZP przed Sejmem zgniłymi pomidorami i jajkami .Chyba bardziej niż happeningi Brauna utkwiły w pamięci idiotyczne sejmowe komisje śledcze z ucieczkami przed Ziobrą,awanturami ,chamstwem i popisem kompletnej niewiedzy i ignoracji prowadzacych. Publiczne gesty pańci Gajewskiej podrzynania gardeł PiS-owi,czy ordynarne wrzaski Szłapki nakłaniającego na wiecach wyborczych i Campusie do skandowania najgorszych wyzwisk pod adresem prawicy też nie powinno się pomijać. To że te chamskie wybryki nie zakończyły się karami,odebraniem immunitetu,czy zarzutami prokuratorskimi świadczy .że w Polsce nie ma równej miary ani w stosunku do obywateli ani do posłów. Skoro tak to nie można być wybiórczym. |
|
|
mjk1 Fantastycznie Alinko – Braun strażakiem miesiąca! Jeszcze chwila i dowiem się, że gasząc chanukowe świece uratował Sejm od zagłady, a straż pożarna powinna mu dać medal i kalendarz z wizerunkiem na styczeń. Może nawet dorzućmy scenariusz filmowy: Braun w roli dzielnego bohatera walczącego z „żydowskim ogniem” na drodze ewakuacyjnej. Normalnie „Braveheart” w wersji kabaretowej. Mel Gibson płacze z zazdrości i ... śmiechu.A teraz poważnie: cała ta opowieść o „żydowskiej hucpie” i „ratowaniu Sejmu przed pożarem” brzmi tak groteskowo, że nawet Monty Python by się uśmiał. W Sejmie są procedury bezpieczeństwa, straż marszałkowska i cała służba BHP, ale według was jedynym wybawicielem narodu okazuje się facet z gaśnicą w ręku, który zamiast merytorycznej debaty robi happening. To nie „bohaterstwo”, tylko czysta groteska i właśnie dlatego Braun jest karykaturą polityka, a nie żadnym mężem stanu. |