Otrzymane komantarze

Do wpisu: Droga do suwerenności
Data Autor
sake2020
,,Zamiast debaty monologi, zamiast współpracy-fochy, zamiast wizji-kalkulacje .Potem pytamy dlaczego się nie udaje.....''  Wypisz wymaluj NB jako element całości zwanej społeczeństwem. Zamiast dialogu i wymiany myśli walenie w PiS, zamiast współdziałania awantury ,wysmiewanie  i wyzwiska ,zamiast wizji ględzenie o tym samym lub o niczym albo filozofowanie mające jedynie pokazać intelekt forumowicza. Nam w Polsce nie potrzeba zresztą wizjonerów tylko ludzi do kierowania i do pracy. Niestety pana ,,niedasię'' nie zastępujemy ,,samosięniezrobi''. ,,Prezes wysmażył nam''  .No tak a co wysmażyli inni,np rządzący? Specjalnością ich ,,kuchni'' jest tylko dalsze,ostrzejsze  i ekspresowe rozliczenia poprzednich rządów.To ma uzdrowić gospodarkę ,zmniejszyć zadłużenie a zwiększyć dobrobyt ? Kiedy zwracałam uwagę,że już prawie dwuletnie rządy PO z przystawkami nie są nawet oceniane przez społeczeństwo inaczej niż sondażami na NB zostałam okrzyczana warchołem i szkodnikiem bo nie potępiam PiS. Teraz NB a więc jako przekrój społeczeństwa jedzie z tą samą śpiewką. Kaczyński musi odejść,Nawrocki ignoruje Kaczyńskiego ,Kaczyński pociagnął Polskę na dno. Rzeczywistość otacza mgła na -ten temat nie ma słowa. Zajmujemy się przeszłością. Nie wiem dlaczego pan nazywając mnie jakąś Anią czy Andzią wmawia mi naiwność .czy fanatyzm.  Ja własnie chciałabym by ta rzeczywistośc stała sie częścią przynajmniej tematów na NB.
mjk1
Cytat o „powieszeniu 700 000 oszustów, a jak zabraknie, to dobierze się z uczciwych” to nie tylko przejaw desperacji, ale również zatrważająco niebezpieczne myślenie. Bo jeśli naprawdę ktoś wierzy, że rozwiązaniem problemów Polski mają być masowe egzekucje, to wchodzi w sferę logiki totalitarnej, gdzie człowiek przestaje być podmiotem, a staje się „elementem do wymiany”. To stwierdzenie jest beznadziejnie głupie i to nie w sensie emocjonalnym, ale czysto logicznym. Bo jeśli nie jesteśmy w stanie wskazać, kto jest oszustem, a kto uczciwy, to na jakiej podstawie selekcjonujemy? Kto miałby decydować, kto zostaje powieszony a kto zostaje? Kto miałby być tym samozwańczym sędzią narodowego oczyszczenia? Pan z Facebooka? Twitterowy trybunał? Mentzen? Korwin? A może Braun w todze? To myślenie życzeniowe, które nie rozumie istoty państwa prawa. Reforma nie może być egzekucją, bo kończy się to rewolucją, która pożera własne dzieci. W historii już to przerabialiśmy. I to nie raz. „Dobieranie się z uczciwych” to z kolei największy kretynizm, bo jeśli ktoś uczciwy ma płacić za cudze winy, to znaczy, że nie mamy już żadnej sprawiedliwości. Tylko zemstę. A zemsta to nie system. To chaos. Jeśli pytasz: „kto ma te reformy przeprowadzić?” – to jest właśnie pytanie kluczowe. I odpowiedź nie może być taka, że „nikt”, więc lepiej się nie ruszać. Bo właśnie z tej bezczynności wyrosły wszystkie nasze narodowe katastrofy. Reformy, jak najbardziej słuszne, nie zrealizują się same. Ale czy to oznacza, że nie mamy o nich mówić, że nie mamy ich proponować, że nie mamy wyznaczać kierunku tylko dlatego, że dziś nie mamy gotowego lidera? Czy Rzym przestałby istnieć, gdyby na chwilę zabrakło Cezara? To właśnie takie głosy: cyniczne, pogardliwe, żądne wieszania, a nie budowania są największą przeszkodą. Nie system, nie zagranica, nie Unia. To my sami jesteśmy przeszkodą, przez bierność jednych i agresję drugich. „Droga do suwerenności” nie jest listą cudów, które mają się zdarzyć same. Jest drogowskazem. Jeśli nie ma dziś kierowcy, to może trzeba go wychować, zamiast narzekać, że nikt nie siada za kółkiem. Ale jeśli dalej będziemy wycinać wszystkich, którzy próbują ruszyć w drogę, to zostaniemy tu, gdzie jesteśmy: w miejscu, gdzie 700 000 trzeba powiesić, a reszta ma milczeć z nadzieją, że nie zostanie dobrana. Nie tędy droga. Nie tędy suwerenność.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ mjk1 Juz z 10 lat temu na nb proponowałem podobne rozwiązanie. Głucha cisza była odpowiedzią. Napisz o wspaniałych chłopach z AK, którzy polegli w Warszawie razem z ca.150 tys cywili to napiszą, ze jestes prawdziwym patriotą. Reszta do tych deb... nie dochodzi.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@mjk1 "Najpierw trzeba powiesić  z 700 000 oszustów, a jak zabraknie oszustów to dobrać z uczciwych". Kto ma te reformy ( jak najbardziej słuszne i potrzebne wprowadzić w życie? Tusk i jego kamanda, czy kto? Cel musi byc mierzalny, realny i możliwy do osiągnięcia. Reszta to lista pobożnych życzeń.
Do wpisu: Wojna o warunki, czyli jak rozpadła się prawica
Data Autor
Tezeusz
Ruszkiewicz vel @Pers, vel mrówka, vel szperaczka, vel Vivarus...vel kapeć.. Ciebie już nikt nie przebije rusifilu osrany kacapskim łajnem.Kapucho z NEon24. Jaką masz pogodę w Izraelu ? Chamie.plagiatorze agencie  z walniętą psychiką. "J.R. to przypadek osobowościowo-psychologiczny, to człowiek o urojonym wyobrażeniu o własnej wielkości i wpływach, głęboko zakompleksiony, niespełniony dziennikarz i przewymiarowany analityk, zazdrosny o popularność i uznanie. J.R. to pracownik na zlecenie służb ( najprawdopodobniej żydowskich lub żydowskiego skrzydła służb rosyjskich, dobrze rozgrywających dwie w/w skłonności J.R.), nieudolny nadzorca poprawności politycznej, bazujący na podsyłanych mu materiałach oraz wykonujący „ miękką mokrą robotę”. "Przecież ty nie masz zielonego pojęcia na te tematy a próbujesz się mądrzyć." "Naczytałeś się rosyjskiej propagandy i już w sierpniu 2022 głosiłeś pogrom ofensywy Ukrainy. Och jaka ta ofensywa Ukrainy miała być w krwi utopiona, a zasmrodzona była wiatrami w portkach uciekających wojsk rosyjskich. Lepiej rozmawiać o aktualnej sytuacji a nie wykrzykiwać "Слава России". Zawsze proponowałem ci szklankę zimnej wody... zamiast..." "Jarku przedawkowałeś rosyjską propagandę, a to jak narkotyk, przestaje się myśleć logicznie, myśli się logiką propagandzisty prowadzącego." naszeblogi.pl...
sake2020
@Viva......Nie wiem czy gorszy czy lepszy. Musiałabym powróżyć z fusów a te już wylałam.
mjk1
To trafna uwaga Droga Aniu.  Mentzen rzeczywiście mógł odpowiedzieć na deklarację PiS nie obrażaniem się i ripostami, ale kontrpropozycją. Mógł przygotować własny dekalog, ogólną wizję czy ramy pod rozmowę na prawicy. Tymczasem wybrał najłatwiejszą i najbardziej efektowną drogę: odcięcie się, demonstracyjną krytykę i wypowiedzenie lojalności wobec wspólnego obozu. Tylko że efektowność nie zawsze równa się skuteczności. A polityka, zwłaszcza po prawej stronie, to nie tylko branding, lajki i szybkie cięcie w socialach, ale żmudne budowanie zaufania, kompromisu i wspólnoty celu. Jeśli Mentzen rzeczywiście chce przejąć po PiS pałeczkę lidera prawicy, to powinien działać jak lider a nie jak recenzent cudzych deklaracji. Ten nieszczęsny punkt o „mieszkaniu jako prawie” to tylko pretekst. Prawdziwa różnica między PiS a Konfederacją jest głębsza: program Mentzena to oferta dla ludzi, którzy już sobie poradzili. Przedsiębiorców, wolnorynkowców, indywidualistów. Dla reszty, państwo ma zniknąć. Ale trudno zbudować masowe poparcie, odmawiając odpowiedzialności za tych, którzy jeszcze do sukcesu nie doszli. Dlatego ta „burza” z PiS to coś więcej niż tylko spór o hasło. To sygnał, do kogo Konfederacja naprawdę mówi. I coraz bardziej widać, że Mentzen nie planuje z nikim budować trwałego obozu, tylko rozpychać się łokciami w oczekiwaniu, że wyborcy PiS w końcu się zniechęcą i przyjdą do niego. Czy to realne? Nie wydaje mi się. Czy mądre? Niekoniecznie. Bo gdy ktoś pali mosty, zostaje mu tylko samotny marsz a polityka to nie samotny bieg, tylko gra zespołowa. A czy wróci Braun? W polityce nie ma nigdy „nigdy”. Jeśli Mentzen uzna, że spadające sondaże to większe zagrożenie niż ekscesy Brauna, może się cofnąć i spróbować to „małżeństwo z rozsądku” reanimować. Ale byłby to ruch, który zniszczyłby resztki wiarygodności, jakie zostały po tych ostatnich gestach „odcięcia”. Mentzen chce być graczem pierwszej ligi, ale zaczyna zachowywać się jak polityczny influencer. To działa do pewnego momentu. Później potrzeba czegoś więcej niż bon motów i zgryźliwych ripost. Potrzeba zdolności tworzenia większości. I umiejętności budowania, nie tylko niszczenia. A Vivą się nie przejmuj, on wierzy w żydowski spisek a w istnienie krasnoludków nie wierzy. Kompletnie niewiarygodny.
VivaPalestina
sake3 Sadzisz, że byłbym gorszy od Kaczora albo Donalda? Przecież to jełopy są. Cwaniaki ale jełopy.
sake2020
@VivaPalestina.....Jeszcze by tego brakowało..
VivaPalestina
sake3 "Pan też nie ma nie do zaoferowania oprócz pieprzenia na PiS" Ja nie jestem wodzem partii aspirującej do władzy.
sake2020
@VigaPalestina.....Pan też nie ma nie do zaoferowania oprócz pieprzenia na PiS.
VivaPalestina
sake3 "zamiast wywoływać burzę, odcinać się, niszczyć ten i tak kruchy sojusz." Jaki "sojusz"? Z PiS? Nikt w Konfederacji nie jest tak głupi, żeby ufać Kaczyńskiemu. Zresztą PiS nie ma nic do zaoferowania Konfederacji. Jest petentem.
sake2020
@mjk1.....Przecież Mentzen mógł też stworzyć własną deklarację podobnie do PiS-u jako ramy pod przyszłe rządy i przedyskutować na prawicy zamiast wywoływać burzę, odcinać się, niszczyć ten i tak kruchy sojusz. Ten sporny i krytykowany punkt pokazuje do kogo Konfederacja adresuje ten swój program który przedstawił Mentzen w debatach prezydenckich.. Nie jest to program dla narodu,tylko do wybranych grup ludzi którzy już w życiu osiągnęli sukcesy zawodowe, mają firny. Być może czeka na koalicję z tworzoną przez Sikorskiego i znaczących przedsiębiorców partią ,,Zryw''., ale mogę się mylić. Ciekawe, czy arogancki Mentzen zamierza z powrotem przyjąć Brauna i jego partię ze względu na arytmetykę sondażową. .
mjk1
To pytanie, które zadaje Pani Zofia — „dlaczego Mentzen nie chce pomóc rządzącym?” — jest absolutnie kluczowe. Tylko że odpowiedź, wbrew pozorom, wcale nie jest taka trudna. Mentzen i jego formacja nigdy nie chcieli być „pomocnikami” PiS-u, tylko jego następcami. Chcą odziedziczyć elektorat, nie wejść z nim w mariaż. Problem polega na tym, że dziedziczenie po żyjącym to proces mało elegancki, a czasem wręcz groteskowy. Mentzen uważa, że ma do czynienia z PiS-em słabym, zużytym, zdemoralizowanym „państwem tekturowym”, jak mówi młodszy elektorat. A skoro tak, to nie chce być kołem ratunkowym, chce być nowym sterem. To chłodna kalkulacja polityczna, nie żadna tajemnicza misja od PO. Czy to słuszne? Czy to dojrzałe? Zależy, z jakiej perspektywy patrzeć. Z punktu widzenia interesu prawicy, to samobójstwo. Ale z punktu widzenia interesu Konfederacji jako partii walczącej o własną przestrzeń, to plan. Cyniczny, ryzykowny, może nawet krótkowzroczny, ale plan. I przy całym szacunku: PiS nie może dziś udawać zaskoczenia. Przez lata próbował Konfederację albo marginalizować, albo wykorzystywać instrumentalnie. Dziś zbiera owoce tej strategii. A co do „owładnięcia guru”, cóż, każda partia ma swoich fanatyków. W PiS-ie są „zakochani w Prezesie”, w PO są „wyznawcy Tuska”, a w Konfederacji – „braunowcy” i „mentzeniści”. Taka jest nasza scena polityczna: bardziej emocjonalna niż intelektualna. Ale nie można wszystkich wyborców wrzucać do jednego worka. W Konfederacji są też ludzie, którzy chcieliby nowej jakości, tylko niestety coraz trudniej im ją tam znaleźć. A co do forsowania suwerenności, pełna zgoda. Ale prawdziwa suwerenność wymaga nie tylko walki z Brukselą, ale też pokory, odpowiedzialności i zdolności do współpracy. A z tym na polskiej prawicy zawsze był problem. I dlatego wciąż stoimy w miejscu, podczas gdy lewica i liberalni technokraci przejmują państwo z całą precyzją, z jaką chirurg przejmuje pacjenta po zapaści. My zaś, jak zwykle, kłócimy się przy stole operacyjnym.
Zofia
@mjk1 Nie znam programu Konfederacji ale zastanawia mnie od dłuższego czasu, dlaczego taki "fenomen"jak Metzen nie chce pomóż rządzącym a jest cały czas przeciw PiS-owi. Co raz bardziej nasuwa mi się myśl , że dostał zadanie od PO na wyeliminowanie PiS-u z polityki. Jakby Konfederacja pragnęła utrzymania suwerenności i dobra Polaków to schowała by swoją dumę i utrzymała prawicę silną i skuteczną! Zastanawiam się , czy w tej partii są sami owładnięci swoim guru? Czy są ludzie, którym zależy na Polsce a nie tylko na forsie i dostatnim życiu.
mjk1
Z wieloma tezami się zgadzam Droga Aniu, zwłaszcza z tą o chronicznym braku zdolności prawicy do utrzymania trwałości i wewnętrznej lojalności. Rzeczywiście, Jarosław Kaczyński od lat apeluje o jedność obozu konserwatywnego,  trzeba jednak też uczciwie przyznać, że sam również nie zawsze był gotów na kompromis tam, gdzie on był potrzebny. Ale sednem mojego wpisu była nie tyle ocena przeszłości, ile próba nazwania tego, co dzieje się dziś. A dziś widzimy otwarty konflikt i to nie konflikt programowy (bo ten mógłby być nawet twórczy), ale konflikt czysto polityczny, wręcz personalny. Mentzen chce dziś zbudować tożsamość Konfederacji wyłącznie na anty-PiS-ie, tak jak PO zbudowała swoją na anty-Kaczyńskim. To droga donikąd. Zwłaszcza jeśli nie ma się realnego programu rządzenia. Zgadzam się, że Konfederacja była dotąd partią szukającą dla siebie miejsca, czasem nieznośnie cynicznie, czasem po prostu na ślepo. Ale nie sposób też nie zauważyć, że PiS z pełną świadomością budował wizerunek Konfederacji jako „potencjalnego koalicjanta”, by dziś, po odmowie, mówić o „zdradzie”, „sojuszu z KO” i „rozpadzie prawicy”. Obie strony próbują rozgrywać ten konflikt, niestety na własny użytek. Problem w tym, że ceną tej gry może być zupełna utrata zdolności prawicy do wpływu na państwo. Bo jeśli prawica, cała, nie wyciągnie wniosków z własnych błędów i nie nauczy się rozmawiać ze sobą poważnie, to jej przyszłość rozstrzygać się będzie nie w Sejmie, a co najwyżej na Twitterze, piwie albo polu golfowym w Chobielinie. I tego właśnie naprawdę chciałbym uniknąć.
sake2020
Ja nie patrzę z niedowierzaniem. Niestety prawica polska  nigdy nie była zgodna  na tyle by zrozumieć że trwałość jest podstawą ale i środkiem do istnienia jako liczącego się ruchu.To niestety tak wyśmiewany,nazywany karakanem i kretynem przez pana Vivę i przedmiotem szyderstw innych  Kaczyński zawsze apelował o trwałość prawicy.Nie trzeba natomiast być wnikliwym obserwatorem by widzieć postępowanie Konfederacji w poszukiwaniu drogi dla siebie.Było do przewidzenia,że ten pozorowany sojusz z PiS był dla Konfederacji tylko odskocznią dla reklamowania siebie. Raz ordynarnie atakujący PiS, by potem zapraszani często do Republiki w miarę uprzejmi i rzeczowi,do teraz gdy poczuli ,że sondaże im sprzyjają  odciąć się z hukiem. Widoczne pan Mentzen sądzi,że dwa lata oczekiwania na wybory najlepiej wykorzysta atakując PiS do jego całkowitej likwidacji wspólnie z obecną władzą. Polityka zawsze jest na tyle brudna ,że do celu dochodzi się po trupach ale i drogą ustępstw czy sprytowi. Pan Mentzen zamierza zrobić to przy pomocy piwa wspólnie pitego,bo zawsze można coś ugrać. Teraz wystosował zaproszenie do KO i Lewicy oraz Sikorskiego z dość marnym skutkiem.Tyle że pan Mentzen jest cierpliwy,może czeka na zaproszenie Sikorskiego na partyjkę golfa w Chobielinie.Może nawet dostąpi nobilitacji i po tym polu będzie wożony niczym Giertych. Widocznie więc warto zaryzykować rozpad prawicy. 
AŁTORYDET
mjk1: No dobra, ale skąd ma Pan informacje o replice Kaczyńskiego? Jak dotąd, to powszechnie znana jest tylko łagodna w formie odpowiedź Czarnka. Kaczyński trafnie postąpił, dając szansę Konfie na niezobowiązującą deklarację woli. Mentzen jak to Mentzen....  Szkoda, bo głupia riposta powstrzyma obydwa ugrupowania od koordynacji współpracy. A przypominam, jest Senat do odwojowania i bez "paktu senackiego" PiS-Konfederacja, to nie wypali, a Konfa straci szansę na kilka/kilkanaście miejsc w Senacie. Nie rozumieją tego? Nie wierzę.
mjk1
Zapewniam, że.... w krasnoludki też po czasie uwierzysz. 
VivaPalestina
mjk1 Kur...czaki Znowu się z tobą zgadzam. Zaczyna mnie to martwić...:)
Do wpisu: Rzeczpospolita albo chaos. Czas na prawdziwe odrodzenie
Data Autor
mjk1
A jaką masz swoją propozycję? Zasiłek na Mazurach, czy szparagi w Reichu?
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ mjk1  Ty jesteś fantastą a ha niestety realistą. 
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Mjk1  To co piszesz może być fajne ale zupełnie nie do zrealizowania. Wishfull thinking. 
mjk1
W jakiej formie? W tej co jest, czy w proponowanej przeze mnie i autora porannego wpisu?
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@mjk1 dluga lusta życzeń i jeszcze dłuższa niemożności. Pytanie zasadnicze - komu ta Polska w tej formie jest jeszcze potrzebna ? Sa tylko moim zdaniem dwa wyjścia - albo wtopimy się  w multi kulti albo zostaniemy harcownikiem na rubieżach Eu.