Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czy powodem braku elit jest brak inteligencji?
Data Autor
paparazzi
Niestety tez tak uwazam. Smutne jest to.
Jan1797
O to, to, Tutaj nauczyciele o tradycji totalnej (wielokrotnie o tym pisałem) znajdą pieniądze związkowe, czy społecznie akceptowalne zobaczymy przy wyborach; twitter.com
Czesław2
Ale to nie jest wina tych biznesmenów, tylko ludzi, dla których zarżnięcie się kredytem na pokaz jest ważniejsze, niż bycie czlowiekiem.
sake2020
Panie Autorze.Pominął Pan w swoich rozważaniach sprawcę braku elit czyli czas.To on wyznacza poziom i wartość nie tylko elit ale i społeczeństw.To czas poprzez swój upływ ,zmienność i niemożnośc cofania decyduje jak w danej epoce elity i autorytety będą wyglądały.Czas nakreśla ich linię działania ,ale wybieramy je już sami wg naszych gustów.Przecież nikt nie nakazał nam wybierać pani Jachiry czy Nitrasa do Sejmu,sami chcemy by te nasze elity zachowywały się tak że tak powiem ,,nieelitarnie''.Nikt się nie oburza,że polskie uczelnie zamiast kształceniem zajmują się promocją lgbt,a dostojni profesorowie szpanują słownictwem żuli.Przejadł się patriotyzm z poprzednich epok to nastała moda na jego wyśmiewanie,przejadła się kultura to przyszedł trend na antykulturę.Kto jest elitą wg np.młodzieży? Nie żaden wynalazca,społecznik,literat,uczony tylko zwykły celebryta ze swadą gadający na każdy temat w mediach o którym nawet nie ma pojęcia,jest sędzia uważający się nawet za kastę ale wydający kuriozalne wyroki ,jest elitarna pani Lempart czy Kijowski którzy nie mają jednego dnia spędzonego w pracy.I z tym sie trzeba pogodzić i czekać aż czas wyznaczy następne,inne elity.
Kazimierz Koziorowski
ile trzeba pokolen by to odbudowac? niestety zarowno niemiecki i sowiecki holokaust polskich elit a ostanimi laty przy aktywnym wspoludziale fajnohierarchow RCC okazaly sie na tyle skuteczne ze juz nigdy nie uda sie polskich elit odbudowac do tego stopnia zeby mogly miec znaczacy wplyw na panstwo i narod. tempo namnazania elit obcych imperiow na terenach RP pozostaje wielokrotnie wyzsze anizeli tych nielicznych ocalalych z wymienionych holokaustow. rownoczesnie wciaz obniza sie inteligencja mas(zjawisko globalne) czego dowodem jest m.in. samozaoranie kowidian i akceptacja porzucania zdobyczy cywilizacji lacinskiej
Adam66
"pozwoliliśmy dojść do władzy nieukom i miernotom..."  My nie pozwoliliśmy, te miernoty nam narzucono, głównie przez promowanie różnych bolków i innych "bojowników" o niepodległość Polski. Było to uskuteczniane przez "jedynie słuszne media opozycyjne" na przykład w postaci gów...a wybiórczego.  A kto zarządza tymi mediami?   Oczywiście, osobnicy wyznania handlowego - i to powinno wyjaśnić wszystko.  W Polsce, podobnie jak i w wielu innych krajch, jest nadreprezentacje tychże osobników w rządach o dowolnej orientacji, ci osobnicy mają bardzo giętkie kręgosłupy i do każdej orientacji się dostosują i ją przejmą.  A potem tubylcy za to płacą....
Ula Ujejska
U2 Eeee tam, wystarczy się zapisać do PO lub partyjki JKM oraz przeprowadzić się do dużego miasta - nie zapomnieć drzeć ryja na PiS, a w UE szkodzić Polsce ... i już się jest elytą!
u2
W każdym społeczeństwie istnieje warstwa społeczna zwana inteligencją, która przewodzi i reszcie wyznacza kierunki rozwoju a przynajmniej powinna. Tak szczerze, jak PDT, to wolę być wieśniakiem, któremu słoma z buta wystaje, niźli młodym, pięknym i bogatym z miasta. Nie układam kostki prof. Rubika w 30 sekund, ani poniżej i wcale nie dbam o ten rekord. Taki ze mnie konserwatysta i wieśniak ze wsi, nie mylić z WSI :-)
Do wpisu: Dlaczego nie wierzyliśmy nauczycielom?
Data Autor
Pani Anna
Jak to co. Miska ryżu dziennie. ))
mjk1
Ale co konkretnie jest tymi społecznie uzasadnionymi potrzebami obywateli? Przynajmniej jeden przykład proszę podać.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ mjk1 ANi Erhardt ani Wilczek nie jest teraz mozliwy. Pociag odjechal z przystanku Społeczna Gospodarka Rynkowa w kierunku nowy feldalizm  Schwaba et consortes. I nic tu raczej się nie da zmienić. Pzdr
bezmetki
- Zaspokajanie SPOŁECZNIE UZASADNIONYCH potrzeb obywateli.
mjk1
Może Pan przedstawić, co wg Pana jest celem jakiejkolwiek działalności gospodarczej?  Jeżeli nie jest to sprzedaż finalnego produktu. 
bezmetki
Obecny globokap to absurd. Wpycha półgłówkom przez nachalną reklamę, zbędne produkty, o z zamierzenia zredukowanej żywotności, zaspokająjąc fikcyjne potrzeby, wożąc produkcję z jednego końca świata na drugi i dokonując zbrodniczego , kolosalnego marnotrawstwa energii, surowców i niszcząc przy tym środowisko. Powszechna robotyzacja i automatyzacja za rogiem z miliardami w konsekwencji niezatrudnionych ludzi. To woła o rewolucyjną zmianę obecnego globalnego systemu zarządzania, zamiast sklepikarskiej troski o sprzedaż..  
mjk1
Środkiem do czego?  Jeżeli przedsiębiorstwo nie będzie miało sprzedaży, to skąd pracownicy wezmą środki do życia?
Pani Anna
@mjk Dziękuję za odpowiedź. Definicję socjalizmu znam, uczyli mnie na studiach,  kiedy na I roku obowiązywała nas "ekonomia polityczna socjalizmu ". Moje końcowe pytanie miało trochę żartobliwy charakter, gdyż zbyt często spotykałam się z tezą, że jakakolwiek forma pomocy społecznej jest socjalizmem i jedynie demoralizuje nierobów,  a według krytyków tejże pomocy w "prawdziwym" kapitalizmie obowiązuje prawo dżungli,  czyli masz sobie radzić i się bogacić (wtedy zasługujesz na szacunek i bycie pełnowartościowym obywatelem) bądź zdechnac.  Ponieważ jestem już na tym etapie życia w którym człowiek zaczyna rozumieć,  że pieniędzy że sobą do grobu nie zabierze, kwestie moralne mają dla mnie znaczenie. Myślę też,  że poza wymienionym przez Pana powodem niepowodzenia tego systemu był powszechny stosunek ludzi do własności,  dla 95% to, co wspólne znaczy tyle samo co niczyje... Czy można przerwać to błędne koło? Dobre pytanie,  podobno wszystko jest możliwe,  kiedy tylko wie się czego się chce. Ale kto ma tego dokonać,  nasi pożal się Boże politycy?  Następna kwestia, to czy pozwolą na to ci, którzy naprawdę rządzą światem, a wiadomo,  że prawdziwą władzę mają ci, którzy mają pieniądze.  Gdzieś przeczytałam, że 90% wszystkich środków bedacych w obiegu stanowi własność 10% procent ludzi, a właściwie kilkunastu rodzin... stojących w cieniu, wybierających wpływ poprzez korporacje i rozmaite fundacje...
mjk1
Społeczna gospodarka rynkowa Erhardta, to taki sam mit, jak u nas reforma Wilczka Mazurze. Niemcy już ponad pięćdziesiąt lat szukają nowego Erhardta i znaleźć nie mogą. Zwolennicy zaś teorii Wilczka nie potrafią przedstawić nawet jednego punktu jego programu, który dzisiaj spowodowałby bum gospodarczy lat dziewięćdziesiątych w naszym kraju.
bezmetki
dla jednych sprzedaż jest celem a dla innych środkiem. Mnie obchodzą pracujący ludzie - czyli pracodawcy!
mjk1
A w jaki sposób akcjonariat pracowniczy ma zwiększyć sprzedaż czegokolwiek? 
bezmetki
a co Pan sądzi o akcjonariacie pracowniczym?
mjk1
@ Anna. Obawiam się, że nawet nie potrafi Pani zdefiniować socjalizmu. Pomogę. Najogólniej socjalizm, to idea gospodarcza charakteryzująca się społeczną własnością środków produkcji. Teraz z „polskiego na nasze”. Jak wyobrażali sobie to twórcy tej idei? Bardzo prosto. Zamiast tego krwiopijcy kapitalisty, to pracownicy mieli przejąć jego rolę i równo podzielić się zyskiem, który do tej pory zagarniał ten wstrętny wyzyskiwacz. Po przekształceniu wszystkich przedsiębiorstw w ten sposób miał nastąpić okres powszechnej szczęśliwości i dostatku. Dlaczego nie nastąpił? Bo nic się nie zmieniło i dalej obowiązywały te same zasady ekonomiczne o których napisałem w tym wątku bloga! W dalszym ciągu wszyscy pracownicy każdej jednej rentownej firmy za zarobione pieniądze nie mogli wykupić całej swojej produkcji włącznie z zyskami nowych właścicieli, którymi byli teraz pracownicy. Generalnie było za mało klientów na wyprodukowane towary a jak nie było sprzedaży, to wszystko musiało paść. Dokładnie te same zasady ekonomiczne obowiązują dzisiaj. Co tu jest niezrozumiałego, co trzeba rozjaśniać? Pytanie brzmiało: czy ma jakikolwiek sens tkwić w czymś, co nie ma najmniejszych szans rozwoju? Wg mnie nie, chyba, że piszę nieprawdę i znajdą się jednak klienci na całą produkcję. Jak dotąd jednak nikomu nie udało się tego w żaden sposób udowodnić i nie uda, bo matematyki oszukać nie można. Pozdrawiam Panią. PS. Problem ludzi potrzebujących, grzebiących po śmietnikach, jest porażką społeczeństwa, bo obowiązkiem społeczeństwa jest pomoc tym ludziom.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ pani Anno Większość ludzi to socjaliści. Chodzi o stworzenie takiego systemu gdzie panstwo tylko stoi na straży regul i dba o bezpieczeństwo na zewnątrz i wewnątrz. Soziale Marktwirtschaft w Niemczech w latach sześćdziesiątych - osiemdziesiątych moze w przybliżeniu odpowiadać systemowi pomiędzy kapitalizmem i socjalizmem. Niestety socjalista Schroeder razem z zielonym Joschka rozwalili ten system w czasie ich nierzadow i stworzyli w Niemczech prekariat oraz rosnące rozwarstwienie społeczeństwa. Powrotu nie ma i niestety Nowy Porządek Świata nadchodzi . Pzdr
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ ubot Ty tak na poważnie? 
Pani Anna
Ja się nie znam i przyznaję,  że czekam aż rozjaśni  Pan temat. Jestem przeciwna skrajnościom o których mówił Rolnik, jednak jak zlikwidować problem ludzi, którym nie ma kto pomóc,  a którzy z różnych powód nie są zdolni do pracy? Jakieś  "ostateczne rozwiązanie " chyba nie wchodzi w grę,  mam nadzieję. Nie chciałabym oglądać stref "no go", gett, ani ludzkich istot umierających pod płotem... Czy to znaczy, że jestem socjalistką?
u2
Wolisz społeczeństwo biedaków bez własności i kilku oligarchów Od zwalczania monopoli są urzędy antymonopolowe, np. w USA. Dystrybucjonizm to de facto socjalizm, niekoniecznie z ludzką twarzą. A że w USA są bilionerzy ? No są, ale uczciwie zarobili swoje biliony, nie okradając ludzi jak w Rosji. Dzisiaj obejrzałem wstęp do nowego materiału red. Gadowskiego na YT w którym narzeka, że w USA bilionerzy się obecnie bogacą, no bogacą się, bo są uczciwi. Na szczęście oligarchowie w Rosji tracą swoje majątki zdobyte złodziejstwem :-)