Otrzymane komantarze

Do wpisu: Doktryna państwa to nie świeczka w Sejmie
Data Autor
juur
Grzegorz Braun jest świadomy tego co konsekwentnie robi a i jest w tym dobry.  Sądzę, że jego zadaniem jest przełamywanie dogmatów i tematów tabu co w długofalowej perspektywie ma przynieść przebudowę, szeroko rozumianej świadomości społecznej.  Na pewno nie są to działania by osiągnąć doraźne korzyści. Czy obrana metoda jest optymalna? Tego nie wiem. Ale nikt nawet nie próbuje robić tego co on o takim zasięgu.  A wystąpienia typu "słuchajcie chamy ja, krynica mądrości powiem wam co macie myśleć i w co wierzyć" znaczy tylko tyle, że buduje wieeeelkie ego autora i nic ponad to.Palenie świeczek na ołtarzyku Prezesa czy Morawieckiego nie spowoduje zmian a wręcz przeciwnie.Nawet na NB widać, że nadrzędne jest utrzymanie zdegenerowanego duopolu PO-PIS i w ogólnym rozrachunku nie ma to dla nich znaczenia kto aktualnie rządzi. Najważniejsze jest trwanie PO-PIS i nikogo z poza okrągłostołowej szajki. Co widać nawet zbyt wyraźnie w ciągu ostatnich dni.Dla mnie nadzieją jest prezydent K. Nawrocki, że będzie tym co przyczyni się do powstania rzeczywistej, narodowej, prawicy. 
sake2020
To pańcia jest tym rozumnym człowiekiem na NB? Moje gratulacje.
Alina@Warszawa
To, że sake2020 nie rozumie tego problemu, wie każdy rozumny człowiek na NB.
Alina@Warszawa
@mjk1   Ta "odpowiedź" jest obrzydliwą manipulacją moich słów, albo mjk1 niczego nie pojmuje z tego co piszę. Kończę więc, bo to jak dyskutować ze ślepym o kolorach. Chanukowcy w sejmie jak widzę mjk1 nie przeszkadzają, brakuje mu "doktryny państwa"... Żenada. 
sake2020
Nie rozumiem dlaczego naprawę państwa mamy wiązać z Braunem? 
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@sakeMasz rację. Źle się wyraziłem - to ludzie dobroduszni. Przeciętny wyborca jest dobroduszny - dobry, ufny, wierzy we wszystko co mu politycy do wierzenia podsuną pod nos.
Jan1797
Czy powinniśmy tą wiedzą; youtube.com podzielić się z Guntherem Fehlingerem-Jahnem, nie ukrywam, za oceanem wiedzą więcej niż pajace się spodziewają. 
sake2020
@rolnik z mazur Waldek Bargłowski.....Przeciętnych wyborców jest większość wśród Polaków,ale czy wszystkich można nazwać głupimi? Oni mają przeciętne albo  mniej niż przeciętne zarobki ,główkują jak  przeżyć miesiac,za co wychować dzieci.Do nich program Brauna nie dotrze bo omija kwestie społeczne. Nie rozumiem dlaczego dyskusja sjupia się na Braunie.
mjk1
Szanowna Pani Alino.Zacznijmy od rzeczy podstawowej: zarzut, że nie podałem imienia czy linka do komentarza, to naprawdę kiepski argument. Ja nie piszę tu kroniki towarzyskiej, tylko prowadzę debatę publiczną. Liczą się treści, a nie formalne etykietki. Chyba że ktoś bardziej pragnie osobistego uznania niż realnej rozmowy o Polsce – wtedy faktycznie może być rozczarowany.Po drugie, sugeruje Pani, że skoro „NB nie jest sejmem ani pałacem prezydenckim”, to nie ma prawa proponować rozwiązań dla państwa. Otóż właśnie odwrotnie. Cała idea mojego cyklu polega na tym, że mapa drogowa nie jest produktem jednej partii ani gabinetu politycznego, tylko projektem społecznym. To fundament, z którego korzystać mogą ci, którzy dziś są w opozycji, a jutro mogą być u władzy. Jeśli będziemy czekać tylko na „formalny mandat” – nigdy niczego nie zbudujemy.Co do Grzegorza Brauna – Pani narracja jest powtarzana jak mantra: „Braun nic nie może, więc oceniajmy go tylko jako posła”. No dobrze, ale skoro, jak Pani sama twierdzi, nie ma władzy wykonawczej, żadnych szans na realne przełożenie swoich wizji, to czemu Pani uznaje go za jedynego autora „doktryny państwa”? To właśnie kabaret. Patriotyzm to nie happening sejmowy. Patriotyzm to nie gaszenie cudzych świeczek ani wrzaski w sali plenarnej. To ciężka praca nad instytucjami, nad prawem, nad finansami państwa. A tego w działaniach Brauna, poza kamerami i mikrofonami, nie widać.Pyta Pani: „Kogo widzisz jako autora owej mitycznej doktryny państwa?”Odpowiedź jest prosta: nie jednego człowieka, tylko wspólnotę polityczną i intelektualną. Doktrynę cywilizacyjną i polityczną tworzą konstytucjonaliści, ekonomiści, ludzie kultury, przedstawiciele różnych środowisk, przywódcy opinii i obywatele a nie jeden poseł, który zbudował swoją karierę na skandalach medialnych. To właśnie jest różnica między poważnym projektem państwowym a kabaretem sejmowym.Teraz kwestia, którą Pani powtarza z uporem: że większość posłów w sejmie musi być „pochodzenia chanukowego”, skoro Braun został ukarany za zgaszenie świeczek. Pani wybaczy, ale to już nie jest argument polityczny, tylko insynuacja rodem z piwnicznych forów internetowych. Posłów można krytykować za decyzje, głosowania, ustawodawstwo, ale redukowanie ich poglądów do „pochodzenia” albo „religii” to poziom, który kompromituje samą dyskusję. Jeśli naprawdę chcemy mówić o doktrynie państwa, to na pewno nie buduje się jej na antysemickich tropach, bo to prowadzi w ślepą uliczkę izolacji i marginalizacji Polski.Co do pytania o patriotyzm innych formacji: oczywiście, można znaleźć przykłady działań PiS czy innych partii, które były błędne, sprzeczne z interesem Polski czy wręcz szkodliwe. Ale proszę nie mówić, że „nie ma żadnych przykładów patriotyzmu”. Bo kto przyjął milion uchodźców wojennych z Ukrainy i uratował setki tysięcy kobiet i dzieci? Kto rozbudował armię, zwiększył wydatki na obronność i sprowadził Abramsy czy Himarsy? Można krytykować sposób i szczegóły, ale nie można mówić, że to nie jest działanie patriotyczne. Patriotyzm to nie jest tylko wielkie słowo, to też realne decyzje, które chronią państwo i jego obywateli.Na koniec: pisze Pani, że mój wpis to „żenada”. To proste słowo, ale ono częściej świadczy o emocjach piszącego niż o meritum. Bo „żenadą” nie jest próba stworzenia poważnej dyskusji o doktrynie państwa. Żenadą jest sprowadzanie całej rozmowy o przyszłości Polski do mitologizacji jednego posła, który poza krzykiem nie ma żadnego realnego dorobku w odbudowie instytucji, prawa czy finansów.Dlatego pozostanę przy swoim: Polska potrzebuje doktryny państwa – spójnej, przemyślanej, ponadpartyjnej. A jeśli ktoś tego nie rozumie, to nie rozumie ani tego cyklu, ani samej istoty polityki jako służby publicznej.
Alina@Warszawa
Autor to chyba wielki tchórz? Boi się napisać w tytule:Doktryna państwa to nie świeczka CHANUKOWA w Sejmie... ?Pomijam zupełnie sens takiego porównania i tytułu.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@sakePomijam wiele rzeczy. Nie tylko media ale i system oświaty i wiele innych faktorów.Nie sądzę, ze wystarczy wybrać Brauna.W tym systemie skazani są na bylejakość. Muszą orientować się na przeciętnego wyborcę a ten jest raczej głupi. 
Alina@Warszawa
@rolnik...  Rolnik zupełnie pomija rolę mediów, które za obce pieniądze ogłupiają Polaków zamiast im tłumaczyć jakie są fundusze, na co wydawane i dlaczego. Ile pieniędzy z budżetu wyciągają te obce media dobrze byłoby sprawdzić i pewnie Braun by sprawdził. Jak na razie porządek w tej materii robi Trump w USA, sprawdzając media i inne firmy G. Sorosa. Jeśli TVN potrafi tak ogłupić swoich widzów, że ci głosują na Tuska to o czym mówimy?! Nie jesteśmy skazani na bylejakość! Wystarczy wybrać do sejmu ludzi pokroju Brauna, Jakubiaka, Wocha.
Alina@Warszawa
No widzę, że Autor dyskutując z moim komentarzem nawet nie podał mojego imienia, ani nie potrafił wkleić linka, a rzuca się do tworzenia doktryny państwa...Krytykując Brauna znowu podaje mnóstwo swoich rozwiązań, których sam NIE MA SZANS ZREALIZOWAĆ, bo NB nie jet sejmem, ani pałacem prezydenckim! Braun robi dużo więcej niż inni posłowie i tylko na tej płaszczyźnie - poselskiej i sejmowej - go oceniam. Bo w przeciwieństwie do posłów partii rządzących, oraz PiS-u, który znalazł się w opozycji, Braun nie rządził i nie ma w tej chwili żadnych możliwości realizacji swoich pomysłów (nie wszystkie mi się podobają, ale może w szczegółach będzie inaczej). Autor nie odpowiada na moje pytanie: ""Kogo widzisz jako autora owej mitycznej "doktryny państwa"? "". Nie zrozumiał, czy nie ma pojęcia? Pomija też zupełnie problem owych ponad 95% posłów w sejmie, którzy chcą, aby Braun był ukarany za zgaszenie świec chanukowych, co świadczy, że tylu posłów może być wyznania mojżeszowego, albo pochodzenia chanukowego. Więc KTO ma ową mityczną doktrynę opracować? Ludzie z podwójnym obywatelstwem?!? Oni stworzą taką doktrynę, że Polacy będą sługami Żydów i Niemców!Nie widzę też odpowiedzi na pytanie jakie są objawy patriotyzmu u wszystkich innych posłów poza grupą Brauna. - Nie ma! Po prostu! To jest jedyna odpowiedź, której Autor też nie jest w stanie ani zrozumieć, ani tym bardziej napisać. Wpis - Żenada.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@mjk1Braun doskonale wie, że zwykli ludzie nie znają się na liczbach, faktach i pragmatycznych argumentach.Wie, że może zaistnieć w polityce tylko grając na emocjach.Mentzen kiedyś powiedział, że zrobili ambitny program wyborczy i....przegrali.Potem juz tylko lotne hasła i mało treści.Ludzie zwykli nie czytają programów.Zgadzam się z tobą prawie całkowicie, ale w tym systemie wyborczym nie ma szans.Jesteśmy skazani na bylejakość.
Do wpisu: Po wizycie w USA – czas na mapę drogową dla Polski.
Data Autor
Ijontichy
Wyraźnie napisałem,że ten Ślązak OD URODZENIA MIAŁ W DOMU DOJCZE WELLE i dopiero w szkole uczył się polskiej mowy! W SZKOLE! CZYLI MAJĄC 7 LAT,BO WTEDY SIE SZŁO DO PODSTAWÓWKI! Drugie primo: Ci moi "koledzy" Ślązacy gadali z Kaszubami po niemiecku było to w latach 70-tych pomiędzy Wejherowem i miejscowościami nad Bałtykiem,nawet ksiądz z ktorym graliśmy w brydża klął po niemiecku.Za twoje inwektywy i zarzuty...nie będę się obrażał...te słowa mnie nie obrażają...
Alina@Warszawa
BRAUN UJAWNIA TAJNE I PRZERAŻAJĄCE SŁOWA POLSKIEGO GENERAŁA - BYŁEGO SZEFA NATO!  
Alina@Warszawa
@mjk1 Takie stwierdzenie:"Wystąpień Grzegorza Brauna wysłuchałem wystarczająco dużo, żeby wiedzieć, że więcej tam kabaretu niż treści." - świadczy tylko o tym, że albo kłamiesz, że wysłuchałeś wystąpień Brauna, albo jeśli to prawda, to ni w ząb niczego nie zrozumiałeś. Wobec tego nie mam z Tobą o czym dyskutować. Dziś spotkałam przypadkowych ludzi, którzy głosowali na Brauna, bo uważają go za najinteligentniejszego polityka, o największej historycznej i politycznej wiedzy oraz patriotycznej postawie. Nigdzie nie napisałam, że "doktryna" ma się sprowadzać do gaszenia świec, tylko podałam to jako jeden z objawów patriotyzmu, na który nie stać żadnej innej formacji w sejmie. Napisz proszę jakie objawy patriotyzmu można zauważyć w PiS? Albo w PO+P2050+PSL+SLD+itp...? Co? "800+" dla Ukraińców? Ustawa wiatrakowa dla Simensa? Zerwanie kontraktów zbrojeniowych z polskimi firmami? Zatrzymanie, lub ograniczenie budowy CPK? Powódź na Dolnym Śląsku w kilkanaście godzin po tym jak premier Tusk zapewniał o trwałości tamy, która pękła? Kpiny z prezydenta USA Trumpa? Obecność wielu skompromitowanych polityków i wojskowych w obecnym rządzie? Wielki deficyt budżetowy, który może się skończyć wojną domową (kto wie, czy nie po jest wywoływany) a przecież Tusk miał mieć tyle pieniędzy, jak tylko będzie rządził? Aferalny rozdział funduszy w ramach KPO dla firm i ludzi powiązanych z Tuskiem (ucichło coś...)? Zakupy uzbrojenia za granicą za olbrzymie pieniądze, zamiast produkcji własnej i uzbrojenia Polski po zęby? A Ty tu o jakiejś doktrynie.... Jest jedna podstawowa doktryna oczywista dla każdego Polaka. To jest bezwzględna dbałość o interes Polaków i Polski, o nasze bezpieczeństwo, dobrobyt i to ma każdy w sercu. Wszyscy, którzy działają w obcym interesie potrzebują, żeby im ktoś napisał doktrynę...
sake2020
@rolnik z mazur Waldek Bargłowski.......Jak pan chce odwojować oddolnie samorządy?Tak wszystko pięknie wygląda w komentarzach- zrobimy ,wiemy co trzeba wykonac,,tylko Braun jest władny uratowac Polskę,mamy plany ,naprawimy .Słowa,słowa,słowa....No jak ma ta naprawa wyglądać w obecnym reżimie,którego udajecie że nie ma albo nie zauważacie? Żeby coś naprawić to trzeba przekonywać do tego Polaków,rozmawiać z ludźmi a nie pieprzyć przez lata o złym PiS-ie winnym rzekomo wg was całego zła., nie wywnetrzać się i oskarżać PiS tylko patrzeć co szykuje wam obecna władza. Samorządy opanowane przez KO i PSL będą takie skłonne do odwojowania? O tym trzeba było mysleć po zawiązaniu się Koalicji 13-go grudnia.
mjk1
Nie, Droga Alino. Mojej wiedzy o KKP nie czerpię ani z TVN, ani z PO, ani z PiS. Wystąpień Grzegorza Brauna wysłuchałem wystarczająco dużo, żeby wiedzieć, że więcej tam kabaretu niż treści. Polska potrzebuje stratega, a nie wodzireja.Pytasz o doktrynę państwa? Wystarczy spojrzeć: USA miały doktrynę Monroe, Francja od rewolucji opiera się na idei republikańskiej i laickiej, Izrael jasno zdefiniował się jako państwo narodowe Żydów. To nie są puste slogany, tylko fundamenty, na których buduje się politykę wewnętrzną i zagraniczną.A co do chanuki – nie zmieniam sensu. Po prostu twierdzę, że jeśli cała „doktryna” ma sprowadzać się do happeningu z gaszeniem świec, to jest to żałosne spłycenie tematu. Od takich gestów Polska nie stanie się ani silniejsza, ani bardziej suwerenna. Państwa nie buduje się na świeczkach, tylko na instytucjach.
Alina@Warszawa
@mjk1   Widzę, że wiedzę o KKP masz z TVN-u, czy od PO, czy PiS? Posłuchaj chociaż jednego wystąpienie G. Brauna od początku do końca, to może zrozumiesz o czym mówię. Kogo widzisz jako autora owej mitycznej "doktryny państwa"? Gdzie istnieje taki pisany dokument - w jakim państwie? Nie zmieniaj sensu mojego wpisu dot. gaszenia świec chanukowych! Nie chodzi o gaszenie świec chanukowych, lecz o nadreprezentację posłów wyznania chanukowego w polskim sejmie. To jest ponad 95% - jeśli wziąć za wyznacznik głosowanie za uchyleniem immunitetu G. Braunowi w sprawie gaszenia świec chanukowych na korytarzu ewakuacyjnym w sejmie.
mjk1
Pomysł, że Konfederacja Korony Polskiej miałaby opracować doktrynę państwa, brzmi jak żart roku. To ugrupowanie nie ma doktryny – ma repertuar kabaretowy. Gaszenie świec chanukowych, dzwonki na konferencjach, wieczne tropienie wrogów cywilizacji, świetnie wygląda w internecie, ale państwa się tym nie zbuduje. Polska nie potrzebuje klaunady, tylko ciężkiej pracy nad instytucjami, prawem i finansami.Twierdzenie, że „każda partia ma swoją doktrynę państwa”, to też nadużycie. Partie mają programy, obietnice i slogany wyborcze, ale to nie jest doktryna. Doktryna państwa to kompas cywilizacyjny, coś co nadaje kierunek i spójność całemu systemowi. W Polsce tego właśnie brak, dlatego od lat kręcimy się w kółko. Konstytucja sama w sobie nie jest doktryną, to tylko ramy. A same ramy nie utrzymają obrazu, jeśli płótno jest puste.Co do konstytucji do 2030 roku, rozumiem, że brzmi to odlegle. Ale wolę pracę długą, w której bierze udział całe społeczeństwo, niż szybki dokument pisany w nocy przez kilku ludzi przy kawie. Konstytucja to nie ulotka wyborcza. Lepiej napisać ją porządnie, niż potem co kilka lat wymieniać, bo jedna partia zrobiła „swoją wersję”.I jeszcze jedno – sprowadzanie całej debaty o naprawie państwa do gaszenia świec chanukowych to dowód politycznego lenistwa. Polska nie stanie się silniejsza od symbolicznych happeningów. Od gaszenia chanuki nie odpalą się ani huty, ani kopalnie, ani szpitale. Doktryna państwa nie rodzi się przy sejmowych happeningach, tylko przy stole, gdzie siedzą ludzie gotowi myśleć o Polsce nie w kategoriach gestu czy kabaretu, ale w kategoriach państwa, które ma przetrwać pokolenia.
Alina@Warszawa
@Marek Michalski  To nieprawda, że "brak doktryny państwa". Każda formacja polityczna ma swój pomysł na państwo. Poza tym nie wiem, czy jakiekolwiek państwo ma "doktrynę państwa"? Każde ma konstytucję, która określa tę doktrynę jako zbiór praw, wg których mają żyć obywatele tego państwa i działać wszystkie instytucje państwowe. I mamy co mamy. Jeśli większość partii w sejmie wyznaje judaizm, co pokazała afera z gaszeniem świec chanukowych i uchylaniem immunitetu Braunowi, to dla tych partii najważniejszą doktryną jest zapewnienie sobie praw większych niż mają autochtoni, czyli Polacy wyznający katolicyzm. Gdyby zastosować jako wyznacznik polskości ten jeden sejmowy epizod, to widać, że tylko Konfederacja Korony Polskiej może opracować doktrynę Państwa Polskiego, jako ojczyzny i państwa Polaków, z katolicyzmem jako podstawowym wyznacznikiem moralnym praw i obowiązków wszystkich obywateli i instytucji.  Prezydent Nawrocki zapowiedział opracowanie nowej konstytucji do 2030 roku. Nie rozumiem dlaczego ma to trwać tak długo? 
mjk1
Pozwolę sobie stanowczo zaprotestować Ijon wobec tej relacji. Jako Hanys wiem dobrze, że w czasach kartkowych zaopatrzenie na Śląsku nie różniło się zasadniczo od reszty kraju. Owszem, bywało chwilami trochę lepiej, szczególnie w okresie gierkowskim, ale obraz Śląska jako „krainy delikatesów” w PRL to mit, a nie rzeczywistość.Podobnie rzecz się ma z językiem niemieckim. Twierdzenie, że „Ślązacy mówili między sobą po niemiecku” jest kompletną bzdurą. W mojej podstawówce, szkole średniej i na Politechnice nie znałem nikogo, kto w domu rozmawiałby po niemiecku. Zdecydowana większość ludzi posługiwała się polskim i gwarą śląską. Niemiecki był znany wąskiej grupie, głównie starszemu pokoleniu, które pamiętało jeszcze czasy przedwojenne i okres okupacji. Młodsze pokolenia nawet w szkole nie uczyły się niemieckiego, bo nie było go w programie szkolnym na Śląsku.Twierdzenie, że Ślązacy „dogadywali się z Kaszubami po niemiecku” brzmi już wręcz absurdalnie. Ani na Śląsku, ani na Kaszubach nie było wówczas masowej znajomości niemieckiego. To raczej anegdota zmyślona dla efektu niż odzwierciedlenie realiów.Śląsk można krytykować czy oceniać różnie, ale nie wolno pisać bajek, które nie mają pokrycia ani w faktach, ani w doświadczeniu ludzi, którzy tu mieszkali i mieszkają. Takie historie tylko zniekształcają obraz regionu, podsycają stereotypy i skłócają ludzi między sobą.
mjk1
Poruszasz kwestię absolutnie fundamentalną Droga Danusiu: uczciwości procesu wyborczego. Jeśli władza wykonawcza próbuje wymieniać komisarzy wyborczych według własnego klucza politycznego, to mamy do czynienia z podważaniem samego kręgosłupa demokracji. Bo bez niezależnych instytucji wyborczych, które cieszą się zaufaniem wszystkich stron, nie da się mówić o realnej rywalizacji, a tym bardziej o naprawie państwa.Ale warto też zauważyć, że problem nie dotyczy wyłącznie obecnej władzy. To jest szersza choroba polskiego życia politycznego – każda partia, gdy ma możliwość, próbuje ustawiać reguły gry pod siebie. Dzisiejsze działania ministra Kierwińskiego i ministra Żurka są odbiciem wcześniejszych praktyk PiS, które również osłabiały niezależność instytucji. Dodajmy do tego upór Jarosława Kaczyńskiego, który zamiast szukać szerszych porozumień, trwa przy logice „wszystko albo nic”. To nie tylko osłabia jego obóz polityczny, ale też przyczynia się do ogólnej erozji zaufania do państwa.Dlatego nie wystarczy zmienić jedną ekipę na drugą. Potrzebujemy głębszej reformy, wprowadzenia takich zabezpieczeń instytucjonalnych, które uniemożliwią każdej kolejnej władzy podporządkowanie sobie procesu wyborczego. Dopiero wtedy można mówić o realnym punkcie wyjścia do odbudowy państwa.Mówienie o naprawie nie jest więc marzeniem ściętej głowy, ale musi zaczynać się od uczciwego przyznania: problemem jest cały system polityczny, a nie tylko jedna partia czy jeden minister.
sake2020
@mjk1....Mówienie o naprawie państwa nie jest marzeniem ścietej głowy, ale musi uwzględniać uwarunkowania,aby nie skończyla się tylko na mówieniu. Tu trzeba powiedzieć,że reżim przygotowując się do wyborów chce zrealizować scenariusz ich wygrania i to robi. Były członek PKW Dariusz Lasocki informuje,że szef MSWA Kierwiński razem z szefem resortu Sprawiedliwości Źurkiem planują usunięcie połowy komisarzy wyborczych. To sytuacja bez precedensu- w piśmie do prrzewodniczącego PKW S.Marciniaka Kierwiński pomimo braku uprawnień do takich działań żąda pilnego odwolania wytypowanych przez niego samego komisarzy wyborczych. Wnioskując- Kierwiński chce rekrutować komisarzy wyborczych spośród swoich ludzi by spokojnie ,,wygrać'' wybory. To oni będą ,,naprawiać'' państwo tak jak to sami rozumieją.