Otrzymane komantarze

Do wpisu: Stręczenie Putina
Data Autor
VivaPalestina
mjk1 "Z Rosją można rozmawiać, nawet trzeba. Ale tylko z pozycji siły, twardo, bez iluzji. Rosja nie oferuje partnerstwa, tylko podporządkowanie. To nie "sojusz alternatywny", tylko relacja przemocowa, zawsze kończąca się upokorzeniem." Urzekło mnie to stwierdzenie. Fajnie by było jakbyś rozwinął tę myśl w oparciu o konkretne przykłady. Złośliwi mówią, że jestem "rusofilem"; W dzisiejszej Polsce to jak "pedofil" albo gorzej
Kazimierz Koziorowski
"przyjazn" z anglosasami skutkowala sprzedaniem Polski kremlowi, w zamysle na zawsze. ale w historii nie ma nic na zawsze i chwilowo znow jestesmy na wyprzedazy. nikt oprocz maciaka nie streczy Putina. nominowani na ruskie onuce w ten czy inny sposob wyrazaja realizm ze z wrogiem nalezy sie ulozyc, uniknac kolejnej tragedii dziejowej. jedyne streczenie polkojezycznych lze-elit to streczenie do ukrainy ktora spelnia kryteria panstwa wrogo nastawionego do panstwa polskiego i wcale sie nie kryje z deklaracjami roszczen terytorialnych oraz dluga lista ktora ma zrujnowac polskie bezpiecznestwo ekonomiczne i militarne, czy przerzucaniem odpowiedzialnosci za zbrodnie swoich "bohaterow" na ofiary. poki co, nikt nie bedzie sie ukladal w Trojmorzu z newiarygodnym, niestabilnym partnerem  
VivaPalestina
mjk1 "Czy Amerykanie próbują wpływać na sytuację wewnętrzną? Tak, jak każda większa siła globalna. Ale wpływ to nie kontrola. Można się z tym nie zgadzać, ale nie trzeba uciekać w karykaturę, że ambasador USA steruje sądami. Polityka zagraniczna nie polega na zerowych emocjach, tylko na selektywnym realizowaniu interesu, własnego i cudzych." Co ty pier...sz to aż zęby bolą. :)) Zadam ci ze dwa pytania: 1. Skoro nasz najważniejszy sojusznik (USA) ma na pieńku z Rosją (bo globaliści marzą o bogactwach) to my mamy robić za ujadające  ratlerki? 2. Jak ci się podoba zdjęcie dzielnych wojsk USA uciekających z Afganistanu? Tylko szczerze. 3. Jak to się ma do strasznej sytuacji rosyjskiej armii, która jest nic nie warta ale ostatkiem sił glanuje banderowców i zaraz dojdzie do Odessy a potem nawet do Bugu? Tak tylko się pytam...  
u2
"wysyłaniem czołgów przez ZSRR na Węgry w 56, czy do Czechosłowacji w 68" Z całym szacunkiem mjk1. Nie było i nie jest moim celem obrażanie kogokolwiek na NB, w tym Ciebie. Stosujesz pewne skróty myślowe, które ja wykorzystałem. Oczywiście domyślałem się o co tobie chodzi, ale przecież nie czytam tobie w myślach, więc zażartowałem :) PS. Trzeba być ostrożnym z tymi zakupami. Koalicja 13 grudnia wściekle rzuciła się na ministra Błaszczaka, że zamówił 48 sztuk FA-50 bez odpowiedniego uzbrojenia, To wskazuje, że koalicja 13 grudnia robi wszystko, aby osłabić potencjał militarny Polski. Rubcowy vel Gonzalesy nadal chodzą na wolności. I może się to skończyć nikomu niepotrzebną wojenką z Niemcami. No powiedz mi mjk1: po co nam kolejna wojenka, w której ma zginąć 5-10% populacji? To już są miliony Polek i Polaków.
RinoCeronte
Czasy idą ciężkie.  Bal na Tytaniku dopiero się rozkręca. Jeszcze trochę poczekajmy a zgodnie z rosyjską doktryną wszystko się wyjaśni.  Z tym, że nie na pewno.  
mjk1
Nie gniewaj się Uboot, ale jak Ty nie widzisz różnicy pomiędzy wysyłaniem czołgów przez ZSRR na Węgry w 56, czy do Czechosłowacji w 68 a Abramsów obecnie do Polski, to naprawdę nie mamy o czym rozmawiać. Po prostu nie jestem w stanie nawet zbliżyć się do Twojego poziomu inteligencji. Przepraszam, że nie dałem rady.   
VivaPalestina
u2 "Już wysłali. Najlepsze na świecie Abramsy." Jesteś pewny, że to najlepsze czołgi na świecie? A ja słyszałem, że najlepsze czołgi na świecie były z serii T-34 "Rudy". Jak się mylę to mnie popraw..
mjk1
"USA nie wysyłają do nas czołgów" Już wysłali. Nie gniewaj się Uboot, ale na taki "argument' , nawet ja nie potrafię napisać odpowiedzi. Cokolwiek bym napisał i tak nie zrozumiesz.
u2
"USA nie wysyłają do nas czołgów" Już wysłali. Najlepsze na świecie Abramsy. Choć bez odpowiedniego wsparcia Rosjanie mogą je likwidować - patrz wojna na Ukrainie. A Rosjanie w 1956 też chcieli przysłać swoje tanki do Polski, ale Chińczycy się sprzeciwili, więc wysłali tylko na Węgry. Polak - Chińczyk dwa bratanki :)
Tezeusz
Poważny problem w rosyjskiej armii. 20-krotny wzrost zakażeń HIV Według raportu think thanku Centrum Carnegie wysokie wskaźniki pokazują, że "zakażenie wirusem HIV nie jest przenoszone wyłącznie poprzez kontakty z krwią w wyniku powstałych ran wojennych i ich leczenia". Analitycy stwierdzili, że żołnierze podejmują ryzykowne zachowania seksualne, a także używają tego samego sprzętu przy zażywaniu narkotyków, w związku z tym, że "walcząc na froncie, żyją każdym dniem, jakby był ich ostatnim w życiu".
mjk1
Napisałeś Uboot, że „nie pacyfikują protestów”, bo raczej je wspierają, np. sędziów takich jak Tuleya, Żurek czy Juszczyszyn. Otóż: nie mylmy presji dyplomatycznej z pacyfikacją. USA nie wysyłają do nas czołgów, nie likwidują redakcji, nie mordują opozycji. To robiła Moskwa a nie Waszyngton. Czy Amerykanie próbują wpływać na sytuację wewnętrzną? Tak, jak każda większa siła globalna. Ale wpływ to nie kontrola. Można się z tym nie zgadzać, ale nie trzeba uciekać w karykaturę, że ambasador USA steruje sądami. Polityka zagraniczna nie polega na zerowych emocjach, tylko na selektywnym realizowaniu interesu, własnego i cudzych. Dalej: argument o tym, że Rosja ma 17 mln km², a Chiny tylko 10, ale z 1,4 miliarda ludności, jest ciekawy, ale nic nie wnosi. Co daje Rosji ta powierzchnia? Zamarzniętą ziemię, syberyjskie bezludzie i granice, których nie potrafi obronić. Bez nowoczesnej gospodarki, bez zdolności przetwórczych, z demografią w zapaści i technologią opartą na kradzieży i importowanych mikroczipach. To nie jest imperium, to skorupa po imperium. Czy Chiny to większy gracz? Tak. Ale to nie znaczy, że mamy brać z nich przykład. Chińczycy nie potrzebują naszej przyjaźni, tylko zasobów i rynków zbytu. Polska powinna uczyć się od Chin nie jak wyglądać, ale jak bez złudzeń grać o swoje interesy. I na koniec rzecz najważniejsza: nie, Polska nie powinna budować żadnego sojuszu z Rosją. Z Rosją można rozmawiać, nawet trzeba. Ale tylko z pozycji siły, twardo, bez iluzji. Rosja nie oferuje partnerstwa, tylko podporządkowanie. To nie "sojusz alternatywny", tylko relacja przemocowa, zawsze kończąca się upokorzeniem. Dlatego dziś, zamiast lamentować nad nieidealnym USA, budujmy własną siłę: W Trójmorzu i regionie, z silną armią, z dyplomacją opartą na interesie, a nie resentymentach. USA to gracz. Europa to pole walki wpływów. Ale Polska nie musi być pionkiem. Może być figurą. O ile przestaniemy wybierać między sentymentalnym Wschodem a naiwnym Zachodem, i zaczniemy ,po prostu, grać po swojemu.
VivaPalestina
mjk1 "To wstaw USA i powieś nad łóżkiem, będzie Ci się miło zasypiało Viva" Nad łóżkiem nie będę wieszał bo tam jest już miejsce zajęte (i nie przez Putina jeśli chcesz wiedzieć. Tam wisi podobizna jednego faceta, który dał się za nas ukrzyżować). "Nam jednak nie stręcz tutaj Putina, bo nikt już drugi raz na tę wersję przyjaźni z ZSRR bis nie da się nabrać." Nikomu nikogo nie stręczę, w mojej notce nie ma jednego słowa o Rosji i Putinie. Najwyraźniej masz jakieś zwidy albo fobie. I dlaczego piszesz "nam", w liczbie mnogiej? Kto to są ci "wy"? Ach już wiem... "Rusofobi wszystkich krajów łączcie się!" :)
mjk1
To wstaw USA i powieś nad łóżkiem, będzie Ci się miło zasypiało Viva. Nam jednak nie stręcz tutaj Putina, bo nikt już drugi raz na tę wersję przyjaźni z ZSRR bis nie da się nabrać.  
Tezeusz
Ruszkiewicz czytałeś jak zwykle w kiblu po cmoknięciu dupska putlerka. Smacznego rusofilku. Ruszkiewicz tak go kochasz ? "A swoją drogą to podziwiam pana prezydenta Putina bo to chyba największy Mąż Stanu obecnie na świecie. Szkoda że nie jest Polakiem i nie może być naszym prezydentem..."
u2
"nie pacyfikuje naszych protestów" Nie pacyfikuje, tylko je wspiera. Patrz np. bunt paleo-sędziów typu Żurek, Tuleya, Juszczyszyn itd. W zależności czy w USA rządzą "demokraci" czy Republikanie. Na geopolitykę trzeba patrzeć globalnie i na trzeźwo. Rosja ma ponad 17 mln km kw. Najwięcej na świecie. Chiny mają poniżej 10 mln km kw. Jednak Chiny mają 1,4 mld ludności, a Rosja 143 mln. 10 razy mniej. AI aka SI: W Rosji, pomimo tego, że część europejska stanowi około 25% jej terytorium, zamieszkuje ją zdecydowana większość ludności, bo aż 78% ogółu, podczas gdy w obszernej części azjatyckiej mieszka pozostała część populacji. Chociaż nie podano dokładnych liczb dla każdej części, można wnioskować, że w części azjatyckiej mieszka około 22% ludności Rosji, czyli około 31 milionów osób, jeśli wziąć pod uwagę, że ogólna populacja Rosji ma osiągnąć około 142,8 miliona do końca 2025 roku, według Trading Economics PS. Jak widać Rosja jest o tyle potrzebna dla Chin, bo ma olbrzymie terytorium i gigantyczne zasoby naturalne. Rosjanie dla Chińczyków nie są potrzebni. Zasoby naturalne jak najbardziej są potrzebne. Chińczycy są cierpliwi i mogą czekać wiele lat na dogodny moment zgodnie z zasadami sztuki wojennej wyłożonymi przez Syn Cy :)
VivaPalestina
mjk1 Przeczytałem uważnie 2x. Mógłbym oczywiście podważyć treść zdanie po zdaniu ale po co? Starczy w notce w miejsce "Rosja" wstawić "USA" i wtedy wszystko będzie bardzo bliskie prawdy. Zastanawia mnie tylko tytuł notki... Kto "stręczy Putina"? Ale cieszę się niezmiernie, że mam z kim dyskutować bo sama sake, mimo, że przemiła i drapieżna to za mało :)
Do wpisu: Pieniądz dłużny i panowie nowego feudalizmu (1991–dziś)
Data Autor
u2
"o wielkich kradzieżach dokonanych na Polsce i Polakach o tej najbardziej perfidnej, bo systemowej, która trwa od 1991 roku do dziś." E tam. Oczywiście zwalasz winę na PiS, że rekordowo zadłużył, czyli według ciebie i Tuska ukradł kasę. Wykazałem w prosty sposób, że nie ukradł, tylko dobrze spożytkował środki budżetowe. Pomimo pandemii i wojny na Ukrainie.  Oczywiście możesz powtarzać z uporem maniaka, że jednak PiS ukradł całą kasę, którą wydał w swoim budżecie, ale nawet Tusk nie poleciał z tymi swoimi rewelacjami do sądu. Tylko zaczął od torturowania księdza i paru urzędniczek, aby przyznali się do niepopełnionych czynów (szkoła stalinowska) lub złożyli obciążające zeznania ministra Ziobrę, który niewątpliwie był głównym celem banderowskiej prekuratury Tuska:)
mjk1
Uboot. W pierwszym komentarzu prosiłem o rzeczową dyskusję na temat wpisu. Jak nie rozumiesz, to się nie odzywaj.
u2
"czy mniej doił nas PiS, czy bardziej Platforma" Nie spotkałem sie z takimi zarzutami ze strony polityków PiS. Zaś Tusk w roku 2023 przed wyborami, na swoich Partei-Tagach twierdził bez żadnej krępacji, że PiS ukradł 400 mld. Wiem, bo sam słyszałem w TV to jego kuriozalne wystąpienie. Potem jak już doszedł do władzy w roku 2024 Tusk zaczął twierdzić, że PiS ukradł 100 mld. Jego minister finansów Domański skorygował tę wypowiedź i twierdził, że PiS źle wydał 5 mld. Chodziło zapewne o Fundusz Sprawiedliwości, że PiS dawał kasę na sprzęt strażakom, którzy ratują życie ludziom. No po co ratować życie ludziom? Przecież i tak kiedyś umrą? Logika Tuska. :)
mjk1
Ja mam dla Ciebie propozycję Uboot. Zamiast licytować się, czy 26% to kilkadziesiąt, czy kilkanaście, albo, czy mniej doił nas PiS, czy bardziej Platforma, Ty zrób tak. Napisz Ty do tego Twojego Groga tak. Jest tutaj na Naszych Blogach taki:....tu wpisujesz dowolny epitet, lub dowolną ilość epitetów; który twierdzi, że zaraz po wojnie było tak: tu opisujesz mój wpis o kradzieży lat 45-50. Jak Cię przerośnie - wklejasz. Dokładnie to samo robisz w nawiązaniu do drugiego, trzeciego i czwartego wpisu, który niestety ukaże się dopiero jutro. I teraz umawiamy się tak. Jeżeli ten Twój Grog odpowie, że ten koleś, czyli ja łże, to ja Ci za każde takie łgarstwo nie ferrari, ale Uboota kupię. To jak Uboot idziemy na taki układ?
u2
"26-28, to są dwie dziesiątki i sześć - dwie dziesiątki i osiem, czyli prawie trzy dziesiątki" Prawie robi różnicę. 20 to parędziesiąt, na upartego można napisać kilkadziesiąt. Ale Grok jest "exacting computer God".  PS. Zadłużenie liczy się względem PKB i per capita. To są dwie najważniejsze miary. Dziura budżetowa rekordowa to jednak za Tuska. Historia się powtarza, bo za pierwszego Tuska było identyko. Przypadek? Nie sądzę. 1,74 bln Grok przypisał PiS, ale to dane z 2025 kiedy PiS już nie rądził od ponad roku. Więc nawet w bezwzględnych wartościach Tusk bije "rekord". Inflację za drugiego Tuska szacuję na poziomie 40%, bo o tyle skokowo podwyższyła się cena gazu w 2024. Podobnie skoczyły inne towary i produkty, bo są zależne od cen energii. Reasumując rekordowy dług publiczny i dziura budżetowa to jednak Tusk. Drożyzna to jednak nadal Tusk.  Za czasów  PiS Grok wskazał obiektywne czynniki jak pandemia i wojna na Ukrainie. Mimo tego PiS spisał się świetnie. Czego nie mogę napisać o Tusku :)  
mjk1
"Twierdzenia o „rekordowym wzroście zadłużenia” i „rozdawnictwie” mają podstawy w danych, ale sformułowanie o „inflacji na poziomie kilkudziesięciu procent” jest przesadzone. Zubożenie klasy pracującej było odczuwalne, szczególnie w 2022–2023, ale jego skala zależała od grupy społecznej i regionu. Warto pamiętać, że polityka gospodarcza w tym okresie była kształtowana przez globalne kryzysy (pandemia, wojna na Ukrainie), co częściowo tłumaczy niektóre decyzje rządu i NBP." Czyli jednak, ten Twój Grog,  nie tylko dokładnie potwierdził, to co napisałem, ale jeszcze to rozwinął Uboot. Nie rozumiem tylko stwierdzenia, że inflacja na poziomie kilkudziesięciu procent jest przesadzona. W innym miejscu wyraźnie napisał: "Skumulowana inflacja w okresie 2022–2023 wynosiła około 26–28% w zależności od źródła, co jest wysokim poziomem, ale dalekim od „kilkudziesięciu procent” w ujęciu rocznym". Dla mnie 26-28, to są dwie dziesiątki i sześć - dwie dziesiątki i osiem, czyli prawie trzy dziesiątki ale już dwie dziesiątki, to kilkadziesiąt. Przyznam, że nie bardzo rozumiem, ten zarzut. Jakbyś dopytał a Grog Ci wyjaśni daj znać.  .  
u2
Podsumowanie Zadłużenie: Wzrost zadłużenia w okresie rządów PiS był znaczący, osiągając nominalnie rekordowe poziomy (np. 1,74 bln zł w 2025 roku). W relacji do PKB pozostawał jednak poniżej unijnych średnich, choć prognozy wskazują na dalszy wzrost. Inflacja: Nie osiągnęła „kilkudziesięciu procent” w ujęciu rocznym, ale w szczytowym momencie wynosiła 18,4%, a skumulowana inflacja w latach 2022–2023 mogła być odczuwalna jako bardzo wysoka. Rozdawnictwo i NBP: Programy socjalne i tarcze antykryzysowe zwiększyły wydatki państwa, a działania NBP w postaci skupu obligacji wspierały finansowanie deficytu, co przyczyniło się do presji inflacyjnej. Zubożenie klasy pracującej: Wysoka inflacja obniżyła siłę nabywczą, a wzrost zadłużenia konsumentów wskazuje na trudności finansowe części społeczeństwa. Jednak programy socjalne i niski poziom bezrobocia częściowo łagodziły te skutki. Twierdzenia o „rekordowym wzroście zadłużenia” i „rozdawnictwie” mają podstawy w danych, ale sformułowanie o „inflacji na poziomie kilkudziesięciu procent” jest przesadzone. Zubożenie klasy pracującej było odczuwalne, szczególnie w 2022–2023, ale jego skala zależała od grupy społecznej i regionu. Warto pamiętać, że polityka gospodarcza w tym okresie była kształtowana przez globalne kryzysy (pandemia, wojna na Ukrainie), co częściowo tłumaczy niektóre decyzje rządu i NBP.
u2
4. Zubożenie klasy pracującejTwierdzenie o zubożeniu klasy pracującej wymaga analizy realnych dochodów, siły nabywczej oraz sytuacji na rynku pracy. Siła nabywcza: Wysoka inflacja w latach 2022–2023 (14,4% w 2022, 11,4% w 2023) istotnie obniżyła realną wartość wynagrodzeń i oszczędności. W I połowie 2023 roku odnotowano bezprecedensowy spadek wydatków konsumpcyjnych z powodu erozji siły nabywczej pieniądza. Raport InfoDług wskazuje, że w okresie od września 2022 do września 2023 zadłużenie konsumentów wzrosło o 6,5 mld zł do 83,6 mld zł, szczególnie wśród młodych (18–24 lata) i osób w wieku 45–54 lata, co może wskazywać na trudności finansowe klasy pracującej. Rynek pracy: W okresie rządów PiS bezrobocie utrzymywało się na niskim poziomie (ok. 5–6% według GUS), a płace nominalnie rosły. Jednak w latach 2022–2023 wzrost płac nie nadążał za inflacją, co prowadziło do spadku realnych wynagrodzeń w niektórych sektorach. Programy socjalne, takie jak 500+, poprawiły sytuację materialną części gospodarstw domowych, ale nie w pełni zrekompensowały skutki inflacji, zwłaszcza dla osób bez dzieci lub z niskimi dochodami. Zubożenie? Klasa pracująca doświadczyła presji inflacyjnej, która obniżyła siłę nabywczą, szczególnie w latach 2022–2023. Jednak programy socjalne częściowo łagodziły te skutki dla rodzin z dziećmi. Zubożenie było bardziej odczuwalne w regionach wschodniej Polski (np. Podlasie, Lubelszczyzna), gdzie wzrosły zaległości płatnicze.
u2
3. Rozdawnictwo pieniędzy drukowanych przez NBPOkreślenie „rozdawnictwo pieniędzy drukowanych przez NBP” jest często używane w debacie publicznej w kontekście polityki socjalnej PiS (np. program 500+, 13. i 14. emerytura) oraz działań NBP w czasie pandemii. Polityka socjalna: Programy takie jak 500+ (później 800+), 13. i 14. emerytura oraz inne transfery socjalne znacząco zwiększyły wydatki budżetowe. W latach 2016–2023 program 500+ kosztował budżet państwa setki miliardów złotych, co przyczyniło się do wzrostu deficytu budżetowego i potrzeb pożyczkowych. Tarcze antykryzysowe w latach 2020–2021, finansowane m.in. przez Fundusz Przeciwdziałania COVID-19, również zwiększyły zadłużenie, ale były one odpowiedzią na kryzys pandemiczny. Działania NBP: W czasie pandemii NBP prowadził program skupu obligacji skarbowych (tzw. quantitative easing), co zwiększyło podaż pieniądza w gospodarce. W 2020 roku NBP zakupił obligacje za około 100 mld zł, co niektórzy krytycy określali jako „drukowanie pieniędzy”. W 2022 roku podaż pieniądza M1 (gotówka i depozyty na żądanie) malała w tempie do 9% rok do roku, ale w połączeniu z wysoką inflacją siła nabywcza pieniądza spadała jeszcze szybciej, nawet o ponad 20% w niektórych okresach. Czy to było „rozdawnictwo”? Programy socjalne i tarcze antykryzysowe zwiększyły wydatki państwa, a działania NBP wspierały finansowanie tych wydatków poprzez politykę pieniężną. Określenie „rozdawnictwo” jest jednak wartościujące – zwolennicy PiS argumentują, że programy te wspierały gospodarstwa domowe w trudnych czasach, podczas gdy krytycy wskazują na ich wpływ na inflację i zadłużenie.