Otrzymane komantarze

Do wpisu: Jak wygrać wybory
Data Autor
spike
"Obiecać każdy może, jeden lepiej drugi gorzej" :) pominąłeś jeszcze jedno rozwiązanie, które jest chyba najpopularniejsze, zrównoważenie towaru z pieniędzmi, powoduje się podwyższeniem ceny na te towary, ale z tym faktem nikt nie pójdzie do wyborów. PiS nie zaproponuje dodatkowych 2 tys. dla każdego, z prostego powodu, jako jedyna partia, spełniła swoje obietnice, owszem nie wszystko wyszło jak planowali, ale są uruchomione, jak np. obiecane mieszkania, okazuje się, że samorządy nie za bardzo są tym zainteresowane, więc obietnica spełnia się połowicznie i ślimaczo. Ciekawa jest sprawa z tymi hasłami wyborczymi, Konstytucja pozwala na oszustwa wyborcze, bez ponoszenia za niespełnione obietnice jakichkolwiek konsekwencji. Koronnym dowodem są niespełnione obietnice dane przez Tuska, jak choćby utrzymanie wieku emerytalnego, co jest oczywiste, skoro on kopał piłkę, a gospodarką zajmowały się szemrane podmioty pozarządowe, więc podatki z kasy państwa przeciekały, jakby w niej dna nie było, tylko jedna wielka dziura. Jak już wiemy, zatkanie (względnie szczelnie) tej dziury, dało możliwości na spełnienie obiecanych 500+, podwyżkę emerytur, 13,14, odzyskanie wielu sprzedanych firm, w tym "perły w koronie" Orlenu, a można chyba śmiało powiedzieć, że dzięki niemu, mamy tańszy gaz, ropę, ogrzewanie, do tego odbudowanie Wojska Polskiego, jego dozbrojenie, reanimacja Polskich Kolei, uniezależnienie się od Putinowskiego gazu, zbudowanie zablokowanego przez lewactwo - rurociągu gazowego, czy choćby obiecany przekop, przez który Świder biedak nie mógł sobie przepływać, lista osiągnięć tego jest dość długa, choć też są wpadki, ale bilansując to, PiS jak się pochwali osiągnięciami, bo wielu udaje że ich nie widzi, każdy pragmatyk, powinien ich poprzeć.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ mjk1 Jak widać mało kogo to interesuje. Szkoda czasu i tak nie zrozumieją. Wyliczeń nie kwestionuje co do zasady. Pzdr 
mjk1
Które konkretnie dane są wątpliwe i dlaczego? Polska nie jest samotną wyspą a nierównowaga dotyczy całej światowej gospodarki, nie tylko naszej. Opisałem naszą sytuację w oparciu o konkretne dane statystyczne których źródła podałem. Jeżeli są nieprawdziwe podaj swoje dane a ja skoryguję obliczenia. Jak jesteś zainteresowany, to podaj dane z niemieckiej gospodarki a ja zrobię dokładnie takie same wyliczenia. Rozumiem, że samych wyliczeń nie kwestionujesz?  
u2
chodzi o rozwój i dobrobyt a nie o wygranie dla samego wygrania wyborów Dokładnie tak, ale o rozwój i dobrobyt dla nas pelomafiozów, a nie dla was frajerskich Polacken, dlatego musimy wygrać, um jeden kinga preis, a władzy raz zdobytej już nigdy nie oddamy wam frajerom aus Polen :-)
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ mjk1  nie gniewaj się ale twoje dane są dosyć wątpliwe. Poza tym Polska to nie wyspa na bezkresnym oceanie bez wpływu z zewnątrz. Pzdr 
mjk1
A Ty dalej swoje Dżabe. Powtórzę to, co napisałem Mazurowi. Tekst jest o równowadze towarowo pieniężnej a nie o rozdawaniu ludziom pieniędzy bez pokrycia. Twoje komentarze udowodniają po raz kolejny, że o ekonomii masz takie samo pojęcie, jak ślepy o kolorach..
mjk1
Dobrobyt bierze się tylko i wyłącznie z pracy, bo tylko praca ludzka przekształca surowce i materiały w dobra użyteczne!!! Dobrobyt nie bierze się ani z drukowania, ani z pożyczania pieniędzy!!! Mój wpis Mazurze dotyczy równowagi towarowo pieniężnej a nie drukowania pieniędzy bez pokrycia, co wyraźnie napisałem w tekście. Jak czegoś nie rozumiesz, pytaj, postaram się wyjaśnić. 
Jabe
Każdy twierdzi, że każdy pieniądz jest mu po­trzebny. Jednak lżej się wydaje, gdy jest go w bród. A gdy do tego nie trzeba nań pra­cować, to i człek wyżej swą pracę ceni. Więcej chę­tnych na ku­po­wa­nie, mniej na pra­cowa­nie i in­flacja gotowa.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ mjk 1 Komuna welcome- czy się stoi czy się leży 2000 się należy. Gdyby dobrobyt zależał od druku pieniędzy to już dawno mielibyśmy raj na ziemi. Pzdr 
mjk1
Pełna zgoda, tylko, że ja pisałem o potrzebnym pieniądzu na potrzebny towar. Jak nie rozumiesz to się nie kompromituj, chyba, że za pisanie kretynizmów Ci płacą.
Jabe
Lepszy niepotrzebny towar od nie­potrzebnego pieniądza.
mjk1
Nie gniewaj się Dżabe, ale Ty jesteś głupszy niż jakakolwiek ustawa przewiduje. Po co ktokolwiek miałby produkować niepotrzebne towary i w jakim celu ktokolwiek miałby kupować niepotrzebne towary?
mjk1
"To taki rodzaj wiedzy, bardzo istotnej, którą jednak stara się unikać przedstawiania masom". Ta wiedza była przekazywane masom i to szerokim masom, tylko masy nie chciały tego słuchać, ani przyjmować do wiadomości.  Mam na myśli przyczynę kryzysów gospodarki kapitalistycznej. Masy nie chciały słuchać bo to tam były te Jeansy, które płowiały, szybkie samochody, wolność i generalnie kolorowy Świat. Chcę wyraźnie podkreślić, że podawano przyczynę kryzysów a nie sposoby jej rozwiązania. Rozwiązaniem miała być gospodarka planowa a to było taką samą prawdą, jak ta, że Franz Maurer strzelał do Papieża. Rozwiązań trzeba już było szukać na własną rękę i jak się okazało było ich na przestrzeni wieków całkiem sporo.
Jabe
Zbyt na niepotrzebne towary powoduje stratę.
smieciu
W pewnym sensie tak jest. Dopóki druk pokrywa produkcję to właściwie druk ma uzasadnienie, jest wręcz na pewien sposób konieczny. Jest szersze zagadnienie, fundamentalne dla gospodarki, roli pieniądza itp. To taki rodzaj wiedzy, bardzo istotnej, którą jednak stara się unikać przedstawiania masom. Jest bowiem powód i jest on odpowiedzią na twoje pytanie mjk1. Otóż jak napisałeś wyżej gospodarka wytwarza pewne dobra. Jeśli jednak damy ludziom kasę na te dobra to jak łatwo zauważyć przypadną one ludziom. Jeśli jednak ludziom damy kredyt lub w rozegramy to w podobnym stylu to ta kasa (lub dobra) przypadną pewnej wąskiej elicie, która jest w stanie narzucić rozwiązania jakie przykładowo mamy obecnie. Słowem twój pomysł osłabia władzę. Nie na tym polega sztuka władzy. Każdy głupi wygrać może wybory obiecując pieniądze. Sztuka polega na tym by wygrać kreując czystą iluzję. By ludzie sami z siebie zagłosowali na tych, którzy ich zniewalają. 500+ jest akceptowalne mimo wszystko gdyż kreuje iluzje wsparcia rodziny podczas kiedy jest jedynie uzależnieniem od zewnętrznych pieniędzy. Ukryciem faktu że rodzina w Polsce najwyraźniej jest na tyle niesamodzielna że taki program jest potrzebny. Opisanym w swojej notce pomysłem mjk1 szybko zostałbyś wykopany z rozgrywki. Za nie zrozumienie zasad gry.
mjk1
Wydaje mi się, że w konsekwencji wyborów chodzi o rozwój i dobrobyt a nie o wygranie dla samego wygrania wyborów.
u2
Co więc należałoby zrobić, aby naprawdę wygrać najbliższe wybory? Aby wygrać wybory przez pełomafię potrzeba zjednoczenia totalniaków i cudu nad urnami, nieważne, czy poprzez fałszerstwo, czy kataklizm, czy wojnę ze wschodu, czy zachodu, czy nawet wojnę domową nitrasiątek z Polacken. To jedyny sposób. Żadne programy, żadne obiecanki. Aha i pamiętać należy, ze kłamstwo nie tyle ma krótkie nogi, co szybkie nogi. Czyli jedno kłamstwo należy przykrywać szybko kolejnym kłamstwem, aby nikt nie potrafił się zorientować, że jest robiony  w bambuko. To są proste sprawy.
Do wpisu: Czy warto domagać się reparacji od Niemiec?
Data Autor
Valdi
" W polsko–niemieckim traktacie z 1990 roku o uznaniu granicy zaznaczono wprawdzie, że w trakcie nowelizacji niemieckiej konstytucji, artykuł 116 zostanie zlikwidowany. Zlikwidowany jednak nie został i wg Ustawy Zasadniczej, RFN nadal istnieje w granicach Rzeszy Niemieckiej z 1937 r." A kogo obchodzi to co Niemcy wpiszą do swojej konstytucji ? Mogą uznawać za obowiązujące swoje granice z 1942 ....
AŁTORYDET
@mjk: Przecież w Poczdamie, nie ustalono granicy na Odrze i Nysie. Zostawiono to przyszłej konferencji. Co więcej, żaden z krajów zachodnich jej nie uznawał. Prawnie i traktatowo, zmuszono  Niemcy do uznania granicy, dopiero w 1990  roku. Warto przypomnieć słowa Adenauera, który wprost stwierdził, że nigdy, żaden niemiecki rząd, granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej, nie uzna. 
sake2020
Odnośnie reparacji warto przytoczyć wypowiedź takiego ,,autorytetu'' jak Bronisław Komorowski.W wywiadzie dla Radia ZET zaproponował,by Niemcy w ramach zadośćuczynienia( słowo reparacja pominął ) zbudowały w Polsce jakieś dzieło,pomnik ,jakąś rzecz np galerię sztuki. Oczywiście jako forma zadośćuczynienia i oczywiście symboliczna. bo tylko tak pan były prezydent widzi owo zadośćuczynienie Ciekawe co w tej galerii sztuki mogłoby być prezentowane,bo chyba nie dzieła sztuki które Niemcy nam zrabowały i ukradły i których nie chcą oddać.
Kocur1
Cp zostalo wyplacone, ty debilu? Twierdzisz idioto, ze ZSRR wyplacil nam 15% z kwoty reparacji , ktore sam otrzymal? Podaj mi w takim razie wykaz tych 15% wyplaconych Polsce przez ZSRR albo zamilcz, ty klamliwe, antypolskie scierwo!
Admin Naszeblogi.pl
Kwestia granic i reparacji to dwie różne rzeczy. Autor pomija zasadniczą kwestie, że Ziemie Zachodnie zostały przyznane Polsce przez aliantów w zamian za utratę Kresów na rzecz ZSRR. Więcej: ta zamiana była dla Polski niekorzystna, bo summa summarum straciliśmy netto 1/5 swojego terytorium. Jeśli zatem Niemcy chciałaby odebrać nam część terytorium, to musiałyby w zamian oddać nam Kresy. Bez wywołania III wojny światowej się nie da. Tego w ogóle chciałyby Niemcy? 
u2
wysokość tych reparacji została już ustalona i wypłacona? Wypłacają jakieś marne grosze dla Polek i Polaków przymusowo wywiezionych do Niemiec na przymusowe roboty, ale nie wszystkim i nie za wszystko. Większosć zbrodni wojennych i ludobójstwo uszło Niemcom płazem. Warto z tego zdawać sobie sprawę i domagać się sprawiedliwości. Oby Niemcom nie przyszło do ich durnych łbów, aby zaatakować Polskę, bo skończy się to dla nich tragicznie.
paparazzi
mjk, twój rzad nie mój. A może ty ten co zapałke dzieli na cztery części? Idź do Rabina i pokaz mu co napisałeś.
chatar Leon
Sprawa reparacji to akurat jedna z najbardziej sensownych rzeczy zainicjowanych przez PiS (nawet samo poruszenie problemu zbrodni popełnionych przez Niemcy i nagłośnienie tego we współczesnym świecie ma już sens, choćby w obliczu bezczelności współczesnej polityki niemieckiej a także choćby np. oskarżeń tym razem ze strony neonazistów w jarmułkach (Hitlerking, Grapkoski, Bross czy jak im tam) pod adresem Polski o popełnienie czy współsprawstwo tychże zbrodni). Oczywiście, dalszy ciąg sprawy i jej skuteczność będzie zależała od mądrości władz Polski. A opowiadanie, że Niemcy się obrażą i przesuną granicę, zabierając sobie pół Polski do Chorzowa, Piły i Łeby, jest niepoważne.