|
|
Zbyszek @smieciu "Co jeśli ta głowa działa wadliwie? Czy wtedy żona ma być poddana?"
Dokładnie! Dodatkowo: Kto jest uprawniony do orzekania czy mąż działa, decyduje wadliwie? Żona! Bo przecież nie mąż. Zatem mężowie mogą podejmować tylko takie decyzje, które są zgodne z opiniami żony, bo w przeciwnym wypadku, ocena żony jest negatywna, a więc mąż działa "wadliwie". Świetnie pan to rozpracował. |
|
|
spike @smieciu
"Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi."
nie wiem jakiej wiary jesteś, czy w cokolwiek wierzysz, ale twoje dywagacje są z gatunku "wszystko co nadto", więc od Złego pochodzi.
Jezus nie bez powodu na swoich uczniów wybrał ludzi ułomnych, pozwalając tym samym bredzić takim jak ty, by na koniec doświadczyli tego co czynią i wygadują.
jaki masz pomysł na wyjaśnienie faktu, że gen.Jaruzelski śmiertelny wróg Kościoła i księży, przed śmiercią wezwał księdza i się wyspowiadał, może coś zrozumiał, czegoś doświadczył ?
thet is the question. |
|
|
spike @henry
"mąż jest głową rodziny, a żona szyją, która tę głowę kiwa i nią kręci"
Jak się przychodziło po prośbie do dziadków, wiadomo najlepiej iść od razu do babci, a babcia owszem wyrażała zgodę, ale pod warunkiem, że dziadek też się zgodzi, a jak się szło do dziadka, to dziadek tę się zgadzał pod warunkiem, że babcia też się zgadza.
Babcia i dziadek dbali o demokratyczne zarządzanie rodziną, musiała byś jednomyślność, babcia była b.mądrą kobietą :))) |
|
|
smieciu Ha! Co mi szkodzi...
Rzecz wydaje się być prosta ale czy naprawdę? Skądś cała teologia się wzięła... Jak nie z tego że nie wszystko jest proste i jasne.
No chyba że ktoś jest wyznawcą Islamu... Wszystko jest objawione a dyskusja zbędna.
Więc:
Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej.
To zdanie sugeruje równość. I wzajemność.
Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus – Głową Kościoła: On – Zbawca Ciała.
Ale tu sprawa się komplikuje gdyż jest w tym zdaniu problem. O ile bowiem Chrystusa można łatwo uznać za głowę - pewną tego co należy robić. To z mężem (człowiekiem), jak łatwo się domyślić, jest kłopot. Co jeśli ta głowa działa wadliwie? Czy wtedy żona ma być poddana?
Niekoniecznie. Zdanie można bowiem zinterpretować że wtedy jest mąż głową żony gdy staje on na wysokości zadania: Tak jak Chrystus jako głowa Kościoła. Chrystus nie stał się głową Kościoła bo był zwykłym anonimem chodzącym po ziemi. W takim wypadku każdy mógłby sobie rościć to prawo. Więc... Jak dla mnie analogicznie niekoniecznie każdy może sobie rościć prawo że może być głową żony. Może sobie rościć takie prawo jeśli będzie głową na poziomie Chrystusa. Tym bardziej taka interpretacja ma sens że stoi: Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu . Wyraźnie stoi że żony mają być poddane jak Panu (Bogu). Co jeśli mąż nie jest poddany Panu? Nie jest podobny Panu (Bogu)?
Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom – we wszystkim.
Mamy tutaj właściwie powtórzenie mojej interpretacji. Mowa jest o relacji na najwyższym poziomie.
Weźmy np. nasz obecny Kościół. Czy jest on według was poddany Chrystusowi?
Przykładowo. Jeśli odrzucimy konieczność dochodzenia tego czy Kościół jest obecnie faktycznie poddany Chrystusowi, bo jest poddany z definicji, tak samo jak żona mężowi, to będziemy musieli uznać że cokolwiek zrobi Kościół - i tak jest poddany, wierny.
A zatem...
Tak samo żona. Cokolwiek zrobi trzeba będzie ją uznać za poddaną i wierną.
Ostatecznie więc, wygląda na to że owszem, Kościół jest poddany (taki był zamysł) ale w praktyce, ze względu na niedoskonałość człowieka, sami wierni często krytykują Kościół, nie widzą jakoś że faktycznie jest poddany.
Czym właściwie jest Kościół? Jest społecznością. Okazuje się że sami członkowie tej społeczności jakoś nie poddają się Chrystusowi - więc żony też nie muszą poddawać się mężom. Wyraźnie jest bowiem napisane że żony są poddane jak Kościół.
Jeśli Kościół (społeczność, wierni) ściemniają. Żony także.
Ściślej: ściemniający mężowie przyznają prawo ściemniania żonom. Gdyż jaki Kościół takie żony. |
|
|
Zbyszek Dokładnie. |
|
|
Kazimierz Koziorowski nie ma zadnej kontrowersji a intrepretacje w stylu "co autor chcial powiedziec" to prywatne poglady ktorych nikt nikomu nie zabrania posiadac. tyle ze prywatnych pogladow nie nalezy mylic ze Slowem Objawionym i podawac swoich pogladow jako wykladni do wierzenia. Biblia nie jest zbiorem przpisow jak zyc dla negacjonistow Objawienia. jest dla tych ktorzy wierza w SLOWO Objawione. reszta ludu ma swoje uregulowania prawne zgodne z madroscia etapu |
|
|
spike @mika
:)))))))))))))))))))))))))))))))))
Parafrazując zdanie z pewnego skeczu "lewactwo i feminazism z ciebie wyłazi".
A @mika zapytała mamy czy babci czy im się to nie podoba?
Moja ciocia raz zobaczyła, jak kuzynka pierze skarpety swojemu mężowi, oburzona zwraca jej uwagę, jak może to robić, niech on sobie sam pierze swoje skarpety!
Na co kuzynka, mamo to jest mój mąż i chcę mu prać skarpety, ciocia już więcej razy się nie wtrącała.
Moi dziadkowie mieli 9 dzieci, babcia nigdy zawodowo nie pracowała, dziadek nigdy jej w domowych pracach nie pomagał, babcia nawet tego nie oczekiwała, nawet nie chciała, dodam że była też "prawą ręką" dziadka, wspólnie kierowali dużą firmą dziadka.
Prawa jest taka, że kobiety nie chcą by mężczyzna sprzątał mieszkanie, czy robił jakieś pranie, mężczyźni nigdy nie zrobią tego jak kobiety, dom i jego prowadzenie to domena kobiety, podobnie jak kobiety nie robią tego co mężczyźni.
Jedna znajoma podczas rozmowy o jej zmarłym mężu, powiedziała, że by wolała by robił co chce, gadał co chce, byle jeszcze był przy niej. |
|
|
Zbyszek @smieciu: Nie ma pan racji. Istotnie pouczenie Pisma Świętego składa się z dwóch części, z pouczenia nt obowiązków żony oraz części drugiej obowiązków męża.
Rzecz w tym, że przywoływanie braku przytoczenia drugiej części nie jest uzasadnione. Dlaczego?
Bo tej drugiej części NIKT NIE KWESTIONUJE. Nie jest ona w jakikolwiek sposób kontrowersyjna. O ile w odbiorze społecznym część poświęcona żonom jest nie do przyjęcia, jest obrazą wszystko, co można obrazić, to część druga jest naturalna i wszyscy się zgadzają, że mężowie powinni kochać swoje żony.
Przypisywanie mi w związku z tym manipulacji przez pana, jest błędne tak samo jak grą faul play jest przywoływanie tej drugiej części "mężowie kochajcie żony", jako ad vocem do zasadności części pierwszej "żony bądźcie poddane swoim mężom".
Ciekawie na tym tle, wygląda "niezmienność nauczania moralnego" kleru katolickiego, który nazwał i utożsamił siebie z kościołem. |
|
|
smieciu Wygląda na to że nikt nie zajrzał do źródła. Gdyż całość jest tam bardziej rozwinięta. Warto przeczytać cały odpowiedni ustęp tego listu. W ewangelii, którą mam ja jest to Ef 5,22-33. W związku z czym można posądzić Zbyszka o pewną manipulację :P
Kontekst, reszta ustępu jest istotna gdyż zawiera także informacje o obowiązkach męża...
Warto także zauważyć, jeśli już ktoś lubi trzymać się dosłownej litery prawa (anarchiści akurat tego nie lubią) że w dzisiejszych czasach żeby być parą, w ogóle nie trzeba być mężem i żoną...
A owe zalecenia właśnie ich dotyczą. Zależy więc też jak kto podchodzi do swojego związku. |
|
|
u2 ***Kapłani Kościoła Katolickiego jak nikt inny znają się na współczesnych relacjach kobiet i mężczyzn***
Mają gosposie do lat 60 (mogą być trzy gosposie po 20 lat) i fundusz kościelny na nieślubne dzieci. Po wojnie światowej ma to sie zmienić i być tak jak u was w niemieckim protestantyzmie, czyli celibat księdzów zostanie zniesiony. |
|
|
u2 Bo światem rządzą mężczyźni, a mężczyznami kobiety :-) :-) :-) |
|
|
sake2020 @Edeldreda.......Kapitalny, chyba najlepiej oddający ,,istotę rzeczy'' wpis. |
|
|
Zbyszek @NASZ_HENRY: Tam wiadomo, wiadomo... dla kogo zależy. Rzymianie mówili, my rządzimy światem, a nami rządzą nasze kobiety. |
|
|
Zbyszek Kapłani Kościoła Katolickiego jak nikt inny znają się na współczesnych relacjach kobiet i mężczyzn. Grunt to poczucie humoru w sprawie listu św. Pawła do Efezjan. Dobry śmiech nikomu chyba nie zaszkodził, za to poddanie, a już we wszystkim... zaraz zaraz... to w powieści księdza to mąż był poddany we wszystkim? Ha! Oto niezmienne nauki kościoła! |
|
|
Ijontichy I przyszedł Zbyszek i walnął bejsbolem w pręty klatki i ozwał sie głos....PO TO @ Żbyszek_spółka akcyjna przyszedł na NB...i został... |
|
|
NASZ_HENRY
Przecież wiadomo bez księży i kaznodziei; mąż jest głową rodziny, a żona szyją, która tę głowę kiwa i nią kręci 😉
|
|
|
wielkopolskizdzichu
Są to opowiastki księży, i tych łagiewnickich, i tych toruńskich, których można określić dwoma słowami jeb..k teoretyk. |
|
|
Edeldreda z Ely Chyba Ksiądz Pawlukiewicz (albo Ksiądz Boguś) opowiadał, jak to kiedyś spytał się męskiej części składowej baaardzo zgodnego, szczęśliwego małżeństwa, jaka jest recepta na tak udany związek. Wywołany do odpowiedzi pan opowiedział księdzu, że na początku małżeństwa umówili się z żoną, że gdy decyzja będzie dotyczyć rzeczy mało istotnej, to będzie decydować żona, a gdy przyjdzie do decyzji w sprawie ważnej - wtedy decyzję podejmie on.
- I - opowiada mężczyzna księdzu - przez te wszystkie lata żadnej istotnej sprawy, dzięki Bogu nie było... :-) |
|
|
sake2020 Ho,ho zanosi na na komentatorski maraton.Tak z grubsza biorąc liczę że około setki komentarzy pan autor uzbiera.Niestety nie rozstrząśnięto co właściwie jest ujęte w tym poddaństwie i na ile sie sprawdza.Przecież kobiety i mężczyźni nie są robotami majacymi takie same zachowania i charaktery a więc ich związki czy małżeństwa nie muszą być poddaństwem dla kobiety. Owo ,,poddaństwo'' mozna interpretować po swojemu niekoniecznie tak jak w Pismie Świętym albo wypracować własną drogę porozumienia. |
|
|
tricolour Gdybyś miała taką misjonarkę na zbyciu, to by mi się przydała.
Wiesz, u mnie jest prosta zasada: skoro ja kończę wcześniej pracę, to gdy wraca żona i syn ze szkoły, to ciepły obiad ma stać na stole. A skoro stoi przez pięć dni w tygodniu, tylko głupi by się zajął czyjąś robotą w sobotę i niedzielę. Więc skoro robi papu, niech se kupi, co potrzebuje, a gdy wnosi i nabrudzi, to ma po sobie posprzątać z czego płynie prosty wniosek, że gdy wywlecze sprzęt do sprzątania, to jedzie cały rejon.
Ot i tyle. Więc misjonarka by się przydała. |
|
|
u2 ***dom to nie hotel z obsługą***
Moim skromnym zdaniem, lepiej zagrać na męskiej ambicji. Co? Ja nie potrafię się już ruszać? Zaraz zobaczysz jak potrafię latać z mopem :-)
PS. Mężczyzna może z lenistwa pójść po rozum do głowy i kupić automat, który za niego sprzątnie. Oczywiście robot wszystkich kurzy nie zetrze, ale będzie niezłym bajerem do pokazania dla znajomych :-)
|