|
|
Zbyszek @Ptr: W odpowiedzi na mój komentarz, cytuję: "@Ptr: Pardon. Nie przechodziliśmy "na ty" :) EOT"
Pisze pan "NIe zwracałem się do pana na ty. Odpowiedź była do innego adwersarza"
Wydaje mi się, że pan się myli, bowiem mój pierwszy komentarz skierowany do pana zaczynał się tak:
"Polecam film Dr. Strangelove. Tam jest taka piękna scena."
Pan zaś odpowiedział następująco:
"Po co mi film ? Po co to całe mącenie? Masz kilka trudnych warunków wiary więc je przypominam, bo z tekstu wynika , że wystarczy "słuchać słów Jego".
Drugi adwersarz, z którym pan rozmawiał, nie wspomina ani nie proponuje panu żadnego filmu, z czego wynika uprawniony wniosek, że pan się myli, pisząc,
"NIe zwracałem się do pana na ty. Odpowiedź była do innego adwersarza"
Ta odpowiedź była skierowana do mnie, a nie - jak pan błędnie podaje - "do innego adwersarza"
Przytaczam tę sekwencję wyłącznie w celu wyjaśnienia pomyłki, a nie w celu dowodzenia, kto dobrze czy źle. Niestety niedbałość i pośpiech to są przywary, także i mnie dotyczące, które psują wiele w naszej rzeczywistości.
Pańskie stanowisko, które ja odczytują jako przykazania/prawo/dekalog - najpierw, miłość - jako mniej istotna i jedynie jako tych pierwszych uogólnienie, zasługuje na obszerniejsze ustosunkowanie się, co może w następnej notce. |
|
|
EsaurGappa Zgorzkniały głupi tekst,to w twoim stylu jest.Nie próżnujsz jak widać co dzień,szatan widać głaszcze twoje myśli,ale ty się szarpiesz z samym sobą i unosisz się ponad wszystkich niczym cmentarny dym. |
|
|
Ptr Tak, miłośc bliźniego realizuje się poprzez to ,że wypełniam przykazania wobec bliżniego, wiadomo jakie one są. Przykazanie Miłości jest uogólnieniem dekalogu. Tak ,że z mojej strony załatwia to szacunek do przykazań i do samego siebie. Natomiast z twoich słów ogólnie na forum wynika ,że jesteś przeciętnym , niekulturalnym grzesznikiem. A grzechem człowiek powinien się brzydzić. Raczej powinienem, to dobra okazja, nawoływać cię do nawrócenia. Może bym wtedy i ciebie polubił. Natomiast ty się domagasz specjalnego statusu, im bardziej grzeszysz tym bardziej ludzie mają ci ustępować , i będziesz ich terroryzować. Czas z tego wyrosnąć, dzieciaku. Jeżeli ktoś wykonuje swoje powinności wobec ciebie czy ty wykonuje te same powinności wobec bliżnich? Nie mówisz fałszywego świadectwa, nie kłamiesz, nie kradniesz , nie pożądasz żony bliżniego, ani jego majątku ? Też to sprawdż. Po prostackim języku wnoszę ,że masz niepotrzebne emocje. |
|
|
tricolour @ptr
Z dużą ambiwalencją zauważam i także zwracam twoją uwagę, że padłeś na pysk po jednym moim przykładzie oraz jednym pytaniu.
Twoja wersja wiary i koncepcji Boga nie udźwignęła przykładu wywalenia baby z krzesła. Przykład mój jest w twoim rozumieniu wiary zupełnie bez znaczenia, bez możliwości jego oceny, nagrody czy napiętnowania. Podejrzewałem powód takiego stanu rzeczy, zadałem pytanie i otrzymywałem odpowiedź, oczywiście nie wprost, na to cię chyba jeszcze nie stać.
Otóż jest tak, netowy kolego, że twoim bliźnim jestem z definicji i nie masz tu nic do gadania. Mało tego: masz mnie kochać także bez gadania ponieważ przykazanie miłości jest w trybie rozkazującym. Nie masz żadnego pola manewru, masz trzymać buzię na kłódkę i się podporządkować... albo masz to przykazanie w dupie po całości. Tak: masz prawo wyboru wiary lub niewiary, ale nie masz prawa manipulacji co jest ci wygodne do wierzenia, a co nie, że Boga to będziesz kochał, bo wazeliniarstwo może ci się opłacać, ale bliźniego już niekoniecznie, bo szkoda wazeliny na konkurencję "podejrzanego" sortu.
Wbrew temu, co chciałbyś twierdzić, Pan Bóg KAŻE ci mnie kochać. Im jestem gorszy tym bardziej masz mnie kochać ponieważ tak literalnie mówi przykazanie miłosci. Jeśli uważasz inaczej - a właśnie tak uważasz - to się wlasnoręcznie wypisujesz z grona wiernych w rozumieniu przykazania miłości stawiając siebie wyżej nad innych. Zatem - konkludując - jest zupełnie naturalne, że przyszli ci do głowy faryzeusze. |
|
|
Ptr W przypowieści Jezusa o miłosiernym Samarytaninie bliźnich było jedna trzecia. Idealnie byłoby gdyby w Polsce było ich 99% , ale jest mniej. Oczywiście oficjalnie wszyscy powiedzą ,że 100% , ale przecież wiemy jakie są potężne grzechy społeczne i jaki podział z powodu tych grzechów. Bo bez prawdy trudno o społeczną otwartość. Jesteśmy narodem zniewolonym i nie jesteśmy zdolni do otwartego głoszenia prawdy, gdyż wywoła to wojnę domową podsycaną przez siły zewnętrzne, które nas zniewalają i przeciwstawiają sobie. |
|
|
Ptr NIe zwracałem się do pana na ty. Odpowiedź była do innego adwersarza. |
|
|
Zbyszek @Ptr: Pardon. Nie przechodziliśmy "na ty" :) EOT |
|
|
Ptr Prawda jest taka, że gdy rozmawiamy o fizyce to jest to w miarę poprawna relacja, a jak widzę , że zająłeś faryzejskie pozycje i bluzgadz jadem to jestem bardziej zobligowany ci uświadomić, że bliźnim nie jesteś automatycznie, i szacunku nie otrzymujesz automatycznie. Co prawda demokracja daje ci formalnie i teoretycznie ŕówność w relacjach osobistych, ale tak naprawdę ja nie wiem czy jesteś moim bliźnim. Nie wiem kim jesteś. Pan Bóg nie każe mi kochać człowieka , który moźe nie być moim bliźnim. Może masz świadomość zbrodni na bliźnich ale ją ukrywasz. Może masz świadomość ,że dokonano wielkiego oszustwa społecznego ,a ty w nim uczestniczyłeś. Może nie jesteś moim bliźnim. Nie dałeś symptomów ,że nim chcesz być. |
|
|
tricolour @ptr
Ale nie odpowiedziałeś. Do oceny ci bliżej niż do odpowiedzi na pytanie.
Podajesz rękę na mszy na znak pokoju, patrząc z miłością w oczy bliźniego? |
|
|
tricolour @ptr
Przypomniałeś "trudne warunki wiary" wybiórczo mówiąc o miłości Boga, a pomijając miłość bliźniego swego jak siebie samego choć to jednym tchem się wymawiać powinno. Pominąłeś, nie wiem czy celowo czy przez roztargnienie więc zapytałem. |
|
|
Ptr Nie bądź prymitywny, bo zaczynam się zastanawiać czy gorszy zły czy prymitywny. |
|
|
Ptr Po co mi film ? Po co to całe mącenie? Masz kilka trudnych warunków wiary więc je przypominam, bo z tekstu wynika , że wystarczy "słuchać słów Jego". Nie wystarczy. On powiedział że nie będzie takich znał, którzy tylko pamiętają ,że chodził po ich ulicach i nauczał. Nie wystarczy słuchać słów. Katolicyzm to nie zbiór utworów. To spójny system wartości i nie można sobie wyrywać kawałków.
|
|
|
Zbyszek Polecam film Dr. Strangelove. Tam jest taka piękna scena.
Dobrze, że pan wie, o co chodzi Panu Bogu. Z kim pan dyskutuje, pisząc, że Panu Bogu nie chodzi o uprzejmości? Z samym sobą?
PS.
Super. |
|
|
tricolour Przepraszam za dociekliwość: czy mogę kopem w brzuch zwalić staruszkę w tramwaju celem posadowienie swojej szlachetnej dupy na miejscu zajmowanym przez zawalisiedzenie?
Oczywiście przy pełnym uwielbieniu Stwórcy? |
|
|
Ptr Jeżeli nie pijesz Krwi i nie spożywasz Ciała Bożego nie masz życia w sobie. Masz kochać po pierwsze Pana Boga, a Boga kocha kto wypełnia przykazania. O takie konkrety Panu Bogu chodzi ,a nie uprzejmości i uściski na niedźwiadka. A drugie przykazanie znaczy, że nie masz używać autorytetu Pana Boga do odnoszenia korzyści. Żadne Gott mit Uns. Żadne my wybrani, żadne ponad wszystko, żadne błogiaław nasze bomby, nasz kraj który wspiera agresję.
P.S.
Dziś ani razu nie miałem sytuacji przepychania się. |