Otrzymane komantarze

Do wpisu: Idealistyczny tekst z 2013: My Polacy
Data Autor
Ula Ujejska
@Zbyszek Oj musi Pan bardzo nienawidzić Polski, bo ja znam parę krajów gdzie nasze nap... nie  podczas dysput politycznych i wyborczych to pikuś - no choćby w USA😁
Zbyszek
Fantastyczne komentarze. Dobrze trafiłem z identyfikacją tekstu. Tutaj, w Polsce, nad Wisłą, nie ma zmiłuj. Nap.....alanie bez końca. W imię  ojczyzny i jeszcze paru wartości.
EsaurGappa
Co "siedzi" w człowieku on sam tego w sobie nie  dosterzeże.Ludzka natura nie jest jednak wielowymiarowa,i ciągnie swój do swego.Ja nie chcę deprecjonować tutaj  Polaków,ale takie czasy że ślepy głuchego prowadzi,a pokory u jednego i drugiego nie ma.Proszę mi nie zarzucać postępowania takiego jak  większość Polaków ,ponieważ nie jestem cieńiem Polaka ,ino ze wszystkich sił staram się nim być.  
u2
"Niestety zbyt wielu Polaków właśnie są tacy jak ich guru Tusk." To że kłamie to rzecz niewątpliwa. raz mówi, że nie bedzie klękać przed księdzem, drugi raz bierze ślub kościelny wiele lat po cywilnym, aby przypodobać się katolikom. Wiedział razem ze swoim synem, że Amber Gold to "lipa", ale syn wszedł w ten "biznes", ojciec nie ostrzegł Polacken. Stawiam tezę, że świadomie działał na szkodę Polacken. Przykłady szkodliwej działaności Tuska można mnożyć. Może liczy, że Polacken zapomnieli jego wyczyny jak był premierem ?
Jabe
Skąd wiedza, że się identyfikują z takim postępowaniem? Przypuszczalnie pod tym względem nie różnią się od Pana. Chcą bardzo wierzyć, ale akurat komu innemu, bo nie chcą ich przeciwników u władzy. Tak to działa od lat.
EsaurGappa
Niestety zbyt wielu Polaków właśnie są tacy jak ich guru Tusk.Całe rzesze ludzi sami świadomie wybierają sobie na rządzących złodziei,karierowiczów,zdrajców itp..z takim postępowanie się identyfikują,dla nich największym sukcesem jest jak wykorzystać,zmanipulować i oszukać drugiego człowieka dla własnego zysku.Przykre to ale takie są fakty.
u2
"Bez dostrzeżenia w naszych sąsiadach, w innych Polakach wartości większej niż ich wady – będziemy powoli tonąć." No przecież jesteśmy w jednej unii z Niemcami. A że mamy nieco odmienne zdanie co do unii niż Niemcy ? Taki urok demokracji. To że Niemcy podważają wynik demokratycznych wyborów w Polen i starają się, aby znowu rządził Polacken ich agent to zrozumiałe w świetle dotychczasowej historii polsko-niemieckiej. Czy Polacken znowu się nabiorą na tego dwulicowego agenciaka, który raz chce zdejmować krzyże, drugi raz robi znak krzyża ? Pożyjemy, zobaczymy :-)
Do wpisu: "Rashomon" A. Kurosawy i pytania o człowieka
Data Autor
u2
Stara się zachować "wiarę w człowieka". Relatywizowanie zbrodni widać na przykładzie oskarżania Polaków za niemieckie zbrodnie. Choć Polska była okupowana przez Niemców to obecnie trwa nagonka na Polaków jako rzekomych sprawców mordów na żydach. Celują w tym Polacy żydowskiego pochodzenia typu prof. Gross, prof. Grabowski, czy też prof, Engelking. Ale również Niemcy nie żałują słów, aby fałszować historię, używają nagminnie określń "polskie obozy śmierci" a ostatnio bodajże Deutsche Welle zabłysnął określniem "polskie ghetta", które jednak było używane i wcześniej : niezalezna.pl PS. Zważywszy na rok powstania Rashomona (1950) widać pewne odniesienie do drugiej wojny swiatowej.
Do wpisu: "Midnight Cowboy"
Data Autor
EsaurGappa
Niekoniecznie.Przed pójściem spać próbowałem zebrać wspomnienia związane z tym filmem,Jona Voigtha pamiętałem przede wszystkim jako Manny'ego z Uciekającego Pociągu,gdy oglądałem scenę w kinie mocno mnie wstrząsneła.Na dziś dzień Jon okazał się nie tylko wielkim aktorem ale też wspaniałym człowiekiem.
Zbyszek
Za dużo, za mało, to są kwestie relatywne. Znaczy tyle, że inni jej mają mniej, bo zetknąłem się z atakami na ów film. Jak ja go odebrałem napisałem w recenzji.
jazgdyni
To jest film głęboko ludzki. Dociera do dobra, które jest w każdym człowieku. Czy to drobny przestępca, czy męska qu*wa. Jeden z najlepszych obrazów. Reżyseria, tempo, fenomenalni aktorzy. A mnie bardzo mocno porusza. Mam chyba za dużo empatii.
Zbyszek
No jest. Może jakby nie zniknęła, to nie byłoby komentarza :) Swoją drogą kto by się spodziewał, że John Voight zrobi taką karierę i o takim własnie - stosunkowo konserwatywnym - profilu.
Zbyszek
Film wywołuje czasem "żywe" nieprzychylne reakcje, to nie wiem, jak z wrażliwością tutejszej publiki :)
EsaurGappa
Panie Zbyszku była ciekawa recenzja Nocnego kowboja,nie ma jej...? Wspaniały gorzki film...pamiętam jak z entuzjazmem oglądałem go bodajże  w programie Perły z Lamusa, w latach 90 -tych dla mnie Jon Voight odzwierciedlał wielkie wspaniałe USA(dobrzi emigranci) a Dustin Hoffman tą chciwą zepsutą część Stanów Zjednaczonych(źli emigranci) nigdy nie rozumiałem dlaczego w tym filmie Schlesinger ich przyjażń i szczęście uzależnił od zdobycia po prostu kasy.
jazgdyni
Cześć Od 40 lat wzruszam się przy tym utworze. A film jest w czołówce dzieł sztuki u mnie. I'm going where the sun keeps shining Through the pouring rain Going where the weather suits my clothes Banking off of the northeast winds Sailing on a summer breeze And skipping over the ocean like a stone Pozdrawiam
Do wpisu: Dla ateistów (i wierzących:), argumenty za wiarą i przeciw
Data Autor
Ryszard Surmacz
@ Zbyszek Każdy nadmiar szkodzi. Nie chce podawać tu przykładów z mojego życia, ale proszę uwierzyć, nadmiar miłości tez szkodzi. Trzeba się od niej opędzać, niemal tak samo, jak od zła. Gdy opędzanie niewiele daje, rodzi się agresja.  Czasami trafiają się filmy na ten temat. Książki nie potrafię zaproponować. Miłość musi iść w parze z mądrością, ale miłość jest dużo silniejsza, niż mądrość. Wychowanie bezstresowe, to coś innego, ono bardziej graniczy z obojętnością, choć za taką nie jest uważana. Pozdrawiam
EsaurGappa
Co powiesz dziecku gdy zapyta się ciebie czym jest życie?Jak opiszesz mu swoje jutro,gdy już cię nie będzie?Czym przekonasz go do pokonania strachu przed ciemnością? Patrzę na te małe cuda wszechświata,wiem,czuję to że muszę dać z siebie wszystko,by nie zbądziły w labiryncie ciała i czasu.A później spotkamy się jak równi sobie w blasku Boskiej samotności.
jazgdyni
Jeżeli jeszcze nie wpadła Panu w ręce książka chyba największego filozofa dzisiejszych czasów Antonego Flew "Bóg (nie) istnieje", kiedyś wojującego ateisty, który teraz dając naukowe argumenty pokazuje, że MUSI być Stwórca, i że jest to nasz Bóg Ojciec. Sam przeszedłem podobną drogę, tylko nigdy ateistą nie byłem, lecz agnostykiem w młodości. Pozdrawiam
Zbyszek
Ja myślę, że nadmiar miłości nie może jednak rodzić zła. Wydaje mi się, że mówimy tu raczej o błędnie pojmowanej miłości, na przykład o wychowaniu bezstresowym dzieci, o nie stawianiu granic innym, przez co uczymy ich braku szacunku do nas samych. Tu rzeczywiście miłość musi iść w parze z mądrością i jakąś formą sprawiedliwości. I w tym też się przejawia :) Pozdrawiam
Zbyszek
Zgadzam się. Na przyszłość dla innych, warto przytaczać link. Pozdrawiam
jazgdyni
@Zbyszek Witam Gwoli uczciwości - jest w internecie mój artykuł o wierze i ateizmie, a tam moje zdanie: - Ateizm jest religią. To wiara, że Boga nie ma. Pozdrawiam
u2
@J z L Oczywiście każdy moze manifestować swoją wiarę, to gwarantuje konstytucja. Mi nie przeszkadza cudza wiara, o ile nie wkracza w moją sferę prywatną jak wymienieni przeze mnie Świadkowie Jehowych, nachodzący mnie w miejscu mojego zamieszkiwania :-)
JzL
Wiara nie jest sprawą prywatną niedziela.pl
Ryszard Surmacz
Tak, miłość neutralizuje zło i buduje wszystko co dobre. Ale jej nadmiar może rodzic zło. Zło i nienawiść natomiast rujnują to, co zbudowała miłość. Ale jej nadmiar zawsze rodzi miłość. I to jest też pewna prawidłowość, która napędza nasz świat. O stabilizacji decydują właściwe proporcje.  Zawsze robi na mnie wrażenie, gdy inżynier pisze o sprawach humanistycznych. Zwłaszcza, gdy robi to dobrze. Serdecznie pozdrawiam
u2
Wiara jest sprawą indywidualną. Konstytucja RP gwarantuje wolność wiary i sumienia. Do mnie kilka razy zgłaszali się Świadkowie Jehowych. Zawsze grzecznie ich spławiałem. Zawsze byli w dwójkę dla pewności, że nie zostaną zaatakowani przez zdenerwowanego indagowanego. Jako że poznałem dwóch członków ich ruchu to wiem czym to się może skończyć. Zwerbowany członek ryzykuje utratą nie tylko sensu życia, ale również majątku. Zwykle straszyli sprawami ostatecznymi typu koniec świata. Ja im tłumaczyłem, że koniec świata nie jest fizycznie możliwy, ale może być wielka wojna światowa, którą przewidział Cz.F..Klimuszko (1905-1980).