Otrzymane komantarze

Do wpisu: Pomiar temperatury we wszystkich lokalach w UE ?!
Data Autor
Adam66
@ Edeldreda z Ely Czy korzysta Pani z bezpłatnego konta czy z płatnego?
Edeldreda z Ely
Ironia: "Nie mogę się doczekać kolejnego dnia w pracy, aby móc rozwiązywać problemy moich klientów za darmo." "Świetnie, spóźniłeś się tylko 30 minut na nasze spotkanie. Właśnie miałem tak dużo rzeczy do zrobienia, że bardzo się cieszę, że mogę na chwilę odpocząć i czekać na Ciebie." Ja: Ułóż pierwszy akt sztuki o naiwnym dziewczęciu, czekającym na księcia z bajki niczym Pozzo i Lucky. Użyj ironii, wystrzegaj się sarkazmu. Niech ma około 250 słów. AI: Akt I Scena 1 (Scena rozgrywa się w przytulnej chatce pośród leśnych ostępów, gdzie mieszka naiwne dziewczę. Siedzi na kocyku i rozmyśla o swoim życiu, podczas gdy za oknem powoli zapada zmierzch.) Naiwne Dziewczę: (wzdychając) "Och, jakie to piękne życie. Mieszkać wśród drzew i dzikiej natury, a potem oczekiwać na księcia z bajki, który przyjdzie i uratuje mnie od tego prostego życia." Scena 2 (Nagle zew zaczyna rozbrzmiewać w oddali. Dziewczyna zaczyna się krzątać i ustawiać włosy, aż w końcu uśmiechając się jak dziecko, wychodzi przed chatkę i patrzy w dal.) Naiwne Dziewczę: (z wypiekami na twarzy) "To on! To on! Mój książę z bajki! W końcu przyszedł po mnie!" (Przygląda się uważnie postaci, która zbliża się w dal. Okazuje się, że to jednak tylko przechodzień.) Scena 3 (Naiwne Dziewczę powraca do wnętrza chatki, z siniakiem na sercu.) Naiwne Dziewczę: (smutno) "Czemu on nie przyszedł? Czemu muszę czekać na niego tak długo?" Scena 4 (Znowu zaczyna się coś dziać za oknem. Dziewczyna wychodzi, aby sprawdzić.) Naiwne Dziewczę: (z radością w głosie) "To on! Mój książę z bajki! Przyszedł po mnie!" (Wybiega przed chatkę, aby przywitać swojego księcia, ale okazuje się, że to tylko inny przechodzień.) Scena 5 (Naiwne Dziewczę wraca do chatki, tym razem z zaciśniętymi pięściami.) Naiwne Dziewczę: (zdenerwowana) "Dlaczego on nie przychodzi? Czy nie wie, że czekam na niego już tak długo?" (Widzimy, jak dziewczyna zaciska pięści i zdecydowanie zapowiada, że będzie czekać dalej, aż jej książę z bajki przyjdzie po nią.) Ja: Wskaż na ironię w swoim tekście. AI: Ironią w moim tekście jest sposób, w jaki naiwne dziewczę myśli o swoim życiu i oczekuje na swojego księcia z bajki. Choć ona uważa, że jej życie jest piękne i romantyczne, to w rzeczywistości mieszka w odcięciu od cywilizacji i czeka na coś, co może nigdy nie nadejść. Jej oczekiwanie na księcia z bajki jest także ironicznym komentarzem do konwencjonalnego wizerunku "ksieżniczki", która potrzebuje ratunku ze strony męskiej postaci.
Edeldreda z Ely
@Pani Anna  Mam coś dla Pani. Rozmowa przeprowadzona przeze mnie z AI już z dwa miesiące temu...  Ja: czy masz poczucie humoru? Czy jesteś w stanie wychwycić sarkazm lub ironię?  AI: Jako sztuczna inteligencja, nie mam poczucia humoru w takim sensie, w jakim ma go człowiek. Jednak jestem w stanie rozpoznać pewne formy sarkazmu i ironii, jeśli są jasne i zrozumiałe w kontekście. Jednakże, nie mogę się ich uczyć w tym samym sensie, w jakim uczyłby się człowiek, a moja interpretacja takich form zależy od kontekstu i danych wejściowych. Ja: Gdyby ktoś poprosił Cię o napisanie opowiadania pełnego sarkazm, dałabyś radę? AI: Jako sztuczna inteligencja, mogę stworzyć tekst, który będzie zawierał elementy sarkazmu, ale nie posiadam zdolności twórczej i intuicyjnej, które są niezbędne do napisania pełnego opowiadania z tego stylu. Moja praca polega na analizowaniu i generowaniu tekstu na podstawie dostarczonego mi wejścia, a nie na tworzeniu złożonych narracji zgodnie z wymaganiami. Ja: A jaka jest różnica między sarkazmem a ironią? AI: Sarkazm i ironia to dwie blisko powiązane figury retoryczne, ale mają pewne subtelne różnice. Sarkazm polega na wyrażaniu poglądów lub opinii poprzez użycie ironii, aby wyśmiewać lub skrytykować kogoś lub coś. Często jest to używane w celu wyrażenia negatywnych emocji, takich jak złość, irytacja lub pogarda, poprzez udawanie, że mówi się coś pozytywnego, ale z użyciem słów, które faktycznie sugerują przeciwieństwo. Słowa użyte w sarkazmie często mają wydźwięk negatywny i krytyczny, a intencją jest zwykle obraza lub wyśmianie. Ironia, z drugiej strony, jest stosowana w celu wyrażenia poglądów lub opinii poprzez użycie słów, które sugerują przeciwieństwo tego, co faktycznie się ma na myśli. W odróżnieniu od sarkazmu, ironia nie zawsze ma na celu obrażanie lub krytykowanie, ale często jest używana w celu humorystycznego lub satyrycznego komentarza na temat czegoś lub kogoś. Słowa używane w ironii często mają wydźwięk pozytywny lub neutralny, a intencją jest zwykle wskazanie na niedorzeczność lub sprzeczność. Podsumowując, sarkazm i ironia są podobnymi, ale różniącymi się narzędziami, które można użyć do wyrażenia różnych intencji i emocji. Ja: Podaj po 2 dwudaniowe przykłady sarkazmu i ironii. AI: Oto przykłady sarkazmu i ironii: Sarkazm: "Och, świetnie, kolejna godzina spędzona w korkach. To jest dokładnie to, co lubię najbardziej w moim życiu." "Tak, proszę kontynuować, uwielbiam słuchać ludzi, którzy przerywają mi w połowie zdania." CDN... 
Pani Anna
Sądząc po reakcjach i komentarzach, to grunt został już przygotowany pod takie pomysły. W każdym razie w tych co "światlejszych" umysłach.  Tak się zastanawiam, bo często tu na NB porusza się temat sztucznej inteligencji. Jak też ona będzie reagowała na sarkazm czy ironię.  Bo ludzki umysł się zawiesza.
Czesław2
Pióro, to Pan ma. Jak to było? Orson Welles? Inwazja Marsjan.
Czesław2
Właśnie ostatnie zdanie było podejrzane
Zbyszek
Kochani... to żart! Taki czarny, matko... a wydaje się jakby...
Czesław2
"Chyba już do tego dojrzeliśmy" To Pana pogląd, czy dowcip? Dojrzeliśmy do obozu koncentracyjnego?
sake2020
A kto zarobi na tych instalacjach? Czy w budzie dla psa też będzie zainstalowany miernik?
Alina@Warszawa
Należy również opomiarować temperatury w odbycie każdego mieszkańca UE począwszy w okresie próbnym od urzędników wszystkich organów UE. Jeśli pomiary będą odbiegać od normy, urzędnicy będą odpowiednio podgrzewani, albo chłodzeni. Bez czynnego termometru w d.... żaden urzędnik nie będzie dopuszczony do pracy! Jeśli urzędnikom się to spodoba, to niech sobie mierzą ....  Wiwat unijne pomysły! Tak się zastanawiam, czy jest tam jakiś inżynier od techniki sanitarnej, ogrzewnictwa i wentylacji? Podejrzewam, że nie. Czy jest tam ktoś zdrowy na umyśle? Nie! Tam są same Napoleony!
Czesław2
To nie jest szalona propozycja. Fachowcy ocenili, że mogą z nami zrobić już wszystko. To znaczy, że system banksterów za tym stojący pozamykał wszystkie furtki.
Do wpisu: Cytaty: Dwa rodzaje ludzi: plebs i nadludzie
Data Autor
Czesław2
Każdy ma inny charakter i postrzeganie świata, no i możliwości. Ja tyle słów, ile wypowiedział Dziki w tym filmiku mówię przez cały dzień. W porywach. Nie dysponuję niestety piórem, żeby swoje wnioski ubrać w artykuł.
Edeldreda z Ely
@Czesław2  Oba style cenię. 
Edeldreda z Ely
To jakiś zacny algorytm był, wobec tego. 
Czesław2
Najlepsze jest to, że w kilkanaście minut powiedział to,  co nieudolnie trochę próbuję tu sygnalizować. Powiedział kto nam to funduje i za czyje pieniądze.
Czesław2
Trudno mi polemizować, poznałem Go 20 minut temu.
Edeldreda z Ely
@Czesław2 A propos Dzikiego żałuję jednego - że zawsze ma o czym mówić.
Czesław2
Tutaj dokładnie o tym, co nam fundują. youtube.com
Dark Regis
Tego rodzaju myślenie natychmiast znika, kiedy łopatologicznie uświadomi się myślicielowi - czy to dostojewskiemu czy plebejowskiemu - iż jest tylko rodzajem niedorozwiniętego szympansa, próbującego stawiać się w centrum Wszechświata. Dowód? Proszę: qr.ae
Alina@Warszawa
Gdybym nie dyskutowała z Rosjanami na KONT, to tekst Dostojewskiego wydawałby mi się podobny do tekstów współczesnego Harrariego, czyli zupełnie niedopuszczalne w naszej cywilizacji uzasadnienie zbrodni w imię jakichś urojonych celów.  Ale po poznaniu ich sposobu myślenia, śmiem twierdzić, że taką filozofię jak pisze Dostojewski, wyznaje 70-80 % współczesnych Rosjan. Dla nich w stosunkach międzynarodowych nie ma prawa innego niż prawo silniejszego. Po prostu troglodyci. Najprawdopodobniej wynika to z ich religii, albo silnych wpływów talmudycznych Chazarów. Jest to sprzeczne z naszą chrześcijańską, katolicką kulturą. Dlatego na postawione pytania jest tylko jedna odpowiedź - my jesteśmy KATOLIKAMI, nawet jeśli ktoś jest "niewierzącym" katolikiem jak mówił o sobie nieżyjący filozof prof. Bogusław Wolniewicz. A z  tego bycia katolikami wynika równość praw i obowiązków wobec Boga, miłość, uczciwość, wzajemny szacunek. My takich problemów nie mamy, bo nie mamy takich podziałów, a przelanie krwi bliźniego jest zawsze zbrodnią, poza przypadkiem obrony koniecznej. No i nie musimy budować Nowej Jerozolimy!
Zbyszek
Żeby tylko jego...
Maverick
To co nadchodzi jest gorsze od wszystkiego co znamy. Mój monolog: rumble.com
NASZ_HENRY
Dostojewskiego biez wodki nie razbieriosz ;-)   
Do wpisu: Cytaty: Współczesna inżynieria społeczne i jej efekty
Data Autor
Czesław2
W czasach w miarę współczesnych człowiek jako podmiot skończył się w momencie przyznania sobie przez elitę narodu wybranego za Atlantykiem prawa do druku kasy. Sam Pan pisał, że to kasa rządzi politykami, nie odwrotnie.
Zbyszek
@Alina: Uwaga bardzo dobra. Bo społeczeństwo staje się jak gdyby, i wszyscy pojedyczny ludzie w nim też, PRZEDMIOTEM, który jakiś "inżynier" sobie obrabia, przmienia, przebudowuje zgodnie ze swoim planem, zamiarem, koncepcją. Wtedy wypada zapytać a gdzie CZŁOWIEK? To on już tylko przedmiotem? Ale oni nam to mówią, powoli sączą do uszu, do umysłu, do serca, do duszy o ile jeszcze ktoś ją posiada, o ile nie zaprzedał ją za srebrniki ze stanowiska w ministerstwie, radzie nadzorczej, redakcji, korporacji, banku... Przecież minister, z łaciny minister to sługa, więc nasz sługa setki i tysiące razy, a w przełożeniu na ekrany gadające do poszczególnych ludzi, to bedzie miliony i biliony razy mówił, że chce nas "wyszczepić", że nas "wyszczepi". Nie, że my się zaszczepimy albo nawet on nas zaszczepi, nie, co to, to nie, po prostu, jak wobec zwierząt, on nas wyszczepi. Przecież drugi minister mówił do nas wszystkich "Po prostu, zwyczajnie wygenerujemy taki stan emocjonalny, że ludzie powiedzą - chcemy to mieć", to gdzie tu miejsce na CZŁOWIEKA? Na jego wolę, na jego decyzje, na jego poznanie, na jego rozum, na jego człowieczeństwo? Nikogo to nie obchodzi, bo to przestało być ważne. A przestało być ważne, bo oni ludziom to mówią, a ludzie... a ludzie myślą o tym, co mają powiedziane, ze mają myśleć, a nie o czymś innym, a choćby i pomyśleli i na taki gest, zryw niemal heroiczny się zebrali, to się okaże, że.... nic nie mogą. To już lepiej nie myśleć, jak było w poprzednim cytacie z ksiązki z 1866 roku, której nikt już nie czyta, bo czyta się w wystarczającej masie wiadomości, krótkie, dosadne, do których tylko określenie najpodlejszego trunku z czasu komunistycznego może pasować, czyli - mózgotrzep. To ja sobie czytam zapomniane książki. Siedzę nad stronami, które przekładam i jak coś pomyślę, że może dla ludzi, to zacytuję i im pokaże. Nic to, że... wiadomo. Bo o co właściwie się rozchodzi? O co chodzi każdemu? W tym, co robi, co mówi, co czyni? Tołstoj powiada - to będzie w następnym cytacie - że liczy się tylko jeden cel, wolność i władza nad tym mrowiskiem. Tej wolności i władzy jeden zdobywa po horyzont, drugi jedno ciut, ciut, ale każden się stara. Ale może chodzi o to, żeby być człowiekiem. Że człowiek nie jest wcale tylko zbiorem biegnących w nim, przewidywalnych i sterowalnych myśli, chęci, impulsów. Tu jakby się kłania ta "Zbrodnia i kara". Że człowiek to coś daleko więcej, więcej może nawet niż śmierć, a co tam wspominać o zwierzętach, które przecież kochamy, ale jak trzeba to zabijamy, o rzeczach, komputerach, systemach. Chodzi o to, czy istnieje Natura, albo już religijnie i dosadnie mówiąc Bóg. Bo jak nie istnieje to rację mają wszyscy ci, co pragną.. Więcej i więcej. Wolności i władzy. Ale jak istnieje, to oni wszyscy dostaną to, na co pracują - siebie. A CZŁOWIEK, to znaczy przed CZŁOWIEKIEM się otworzy. Co? No przecież ludzkie oko nie widziało, ludzkie ucho nie słyszało...