Otrzymane komantarze

Do wpisu: Instynkt – czy życie ma inny, realny wymiar
Data Autor
Czesław2
No właśnie, w czasie zerowym . Ale nie dla naszego postrzegania. Poza tym  kilka razy ten eksperyment był negowany, nie znam szczegółów  więc nie wymądrzam się.
Czesław2
@Śmieciu Spytaj naukowców. Odpowiedzi, że jej nie ma  nie przyjmuję. A odpowiedź  że nie wiedzą nie padnie. Parę dochtoŕów popełniłoby samobójstwo.
Zbyszek
Im dalej w las tym więcej drzew. Kłania się ubiegłoroczna nagroda Nobla z fizyki, która dowodzi prawdziwości "działania na odległość", sprawy są lekko skomplikowane, ale można w uprawniony sposób postawić wniosek, że INFORMACJA o stanie cząstki jest przekazywana na DOWOLNĄ ODLEGŁOŚĆ w czasie NO TIME. Jeśli tak, to wszystkie fenomeny przez nas określane jezykiem i świadomością, są konstruktami świadomości tworzonymi na podstawie spójnych zestawów danych. Zatem rzeczywistość nie ma charakteru materialnego u swej podstawy, tylko informacyjny. To, co istnieje, to skorelowany ze sobą zbiór informacji, które są nam udostępniane w odpowiedzi na nasze zapytania - eksperymenty poznawcze. To mniej więcej już ponad pół wieku temu powiedział w swojej mowie noblowskiej autor jednej z najważniejszych stałych fizycznych, a mianowicie Max Planc. I też noblista wysnuł nie dający się odrzucić wniosek, że za tymi informacjami musi stać, albo ich źródłem musi być, UMYSŁ. W sumie to dość stara także myśl teologiczna, taka mianowicie, że Bóg JEST, a my i wszystko inne, jest jego myślami i jego myślach. Rodzaj ludzki dostał w swoim konstrukcie świadomości coś jeszcze od tego UMYSŁU. Ale to inny temat.
smieciu
Dokładnie - oficjalnie wkładam w nic. Usuń proton i co ci zostanie? Przestrzeń - Słowo - które jest nazwą, pojęciem naszego umysłu. Proton nie jest pojęciem naszego umysłu. Będzie i bez naszego umysłu. Jest czymś. Lecz oficjalnie umieszczony w niczym. Cały problem polega na tym że nasz umysł, my automatycznie, nie widzimy paradoksu gdyż z automatu zakładamy że przestrzeń jest czymś. To naturalne i logiczne. I pewnie zgodne ze stanem faktycznym. Jednak w oficjalnej fizyce przestrzeń jest niczym. Jak może być czymś skoro składa się z niczego? Materia składa się z cząstek elementarnych. OK. Ale z czego składa się przestrzeń? Przecież żeby nią manipulować musi być czymś. Czyli czym?  
Czesław2
To w co ten proton pinsetą wkładasz ? W nic,? Jest to kwestia wyobraźni, i tzw naukowcy też mówią na ile im wyobraźni starcza
smieciu
Nie ma według współczesnych fizyków. Przecież jest niczym. Jak sobie wyobrażasz zagięcie przestrzeni między protonami przykładowo skoro między nimi nie ma nic? Jak możesz zagiąć nic? Wyglądanie przez okno nic nie zmieni gdyż nie zobaczę przestrzeni podobnie jak nie zobaczę protonów i elektronów. Wyglądając przez okno widzę coś. Naukowcy jednak mówią  znajduje się tam NIC. Za wyjątkiem bardzo rzadko rozmieszczonych cząstek materii. Których nie widzę. Na tym polega cała sprawa. Z jednej strony naukowcy przekonują mnie że tam gdzie nic konkretnego nie widzę są jakieś cząstki - co wydaje się logiczne gdyż jednak coś zdaje się być. A z drugiej że te cząstki znajdują się w nicości. Tylko że tą nicość traktują jako coś dając jej się zakrzywiać itp. Ale co u licha zakrzywiasz? Skoro to coś jest niczym?  
Czesław2
Jak nie ma? Przestrzeni nie ma? Jest, tylko nie wiadomo czym. Otwórz okno  to zobaczysz.
smieciu
mada ma z pewnością na myśli eksperymenty dotyczące etheru. Czyli budulca przestrzeni na który wpływałby ruch Ziemi przykładowo. Natomiast zakrzywianie - to Einsteinowskie - jest niemożliwe. Nie można zakrzywić tego czego nie ma! Obecni fizycy, wyszli z poza podstawową logikę. Z drugiej strony odrzuciwszy ją mają radochę czyniąc z przestrzenią wszystko co im przyjdzie do głowy. Podobnie jak z czasem o którym tak samo mają zerowe pojęcie. Ostatecznie więc we współczesnej fizyce mamy coś w rodzaju LGBT. Przestrzeń i czas można sobie naginać według własnego widzimisie decydując arbitralnie jaką formę przybierze coś czego według nich nie ma...  
Czesław2
Słyszałem o "zakrzywianiu" przestrzeni, ale nie o ciągnięciu. Zresztą przestrzeń w pobliżu czarnych dziur jest zakrzywiona, ale dla obserwatora z poza niej. Jak jest w środku nikt nie wie. Tylko, że grawitacja ta jest nieporównywalna do Ziemskiej.
mada
Przestrzeń jest czymś. Jakieś 20 lat temu Amerykanie przeprowadzili eksperyment w kosmosie, z którego wynika, że obracająca się Ziemia ciągnie za sobą przestrzeń. "Nic" nie można ciągnąć za sobą. Czyli przestrzeń musi być czymś. Opis tego eksperymentu można znaleźć na youtubie. 
Czesław2
Działanie elektromagnetyczne na odległośc bez pośrednictwa materii długo nie dawało spokoju fizykom. Aż poddali się i uznali że te fale i przenoszona przez nie energia też są formą materii. Ale czy to zmienia fakt porażki? W ogóle, wszystkie pola fizyczne są formalnie traktowane jako forma materii. Fale w próżni też.Wzór Einsteina   czy równania Maxwella podają matematyczne zależności, ale to nie tłumaczy, jak fala przebywa próżnię. Jest to tak samo postrzegalne dla człowieka, jak pojęcie duszy.
smieciu
W fizyce mamy coś takiego jak przestrzeń. Rzecz w tym że zgodnie z teoriami Einsteina ta przestrzeń jest niczym. Dosłownie nicością. Gdyż nie jest materialna. Ale w takim układzie powstaje pytanie: skoro nic nie ma między przykładowo dwoma atomami to trzeba uznać że się stykają no nie? Powstaje cały zestaw problemów. Jak przekazywanie oddziaływań, fale itp. Jak to się przenosi skoro nie ma materiału po którym miałoby się przenosić. Einstein postawił racjonalizm i logikę na głowie ale fizycy nie mają z tym problemu gdyż zwyczajnie o tym nie myślą. Ot po prostu przestrzeń jest niczym. Ale jednocześnie jest :) Dokładnie taki sam problem jest z tym DNA itp. Znane nam kawałki materiału nie wystarczają do zrozumienia działania tego materiału. Co więcej owe kawałki, zbadane, dają znać że nie mogą odpowiadać za to działanie bo nie mają takich możliwości. Jednak z jakiegoś powodu uznaje się że nie ma nic więcej i ... po prostu tak się dzieje. Oba przypadki mają proste wyjaśnienie. Wystarczy tylko zastosować prostą logikę. Czyli że zwyczajnie musi być coś jeszcze. Że przestrzeń musi być materialna, zbudowana ze specjalnej materii o której nic nie wiemy. Także dlatego nic o niej nie wiemy gdyż zakłada się że ona nie istnieje więc nie jest badana. To samo ma miejsce z budową i działaniem naszych organizmów. Najwyraźniej jest coś jeszcze. Owszem praktycznie niemożliwego do wykrycia przez nas. Ale z drugiej strony nie podejmuje się prób wykrywania tego czegoś gdyż z góry zakłada się że to coś nie istnieje. Najwyraźniej jednak istnieje. A czym to jest? Odpowiedzi wcale nie muszą być oczywiste. Dalej bowiem pojawiają się kolejne możliwości...
Do wpisu: A gdyby tak dać ludziom władzę...
Data Autor
Grzegorz GPS Świderski
Nigdy i nigdzie nie pisałem, że trzeba próbować anarchizmu. Ja od zawsze propaguję tylko i wyłącznie libertarianizm. Tu tłumaczę, na czym polega różnica: salon24.pl
Zbyszek
@smieciu: Zapytałem o praktyczny przykład postulowanego kształtu społeczeństwa anarchicznego. Odpowiedź brzmi następująco: 1. "Czemu nie Indianie z Ameryki Północnej" 2. "znani z fajnych książek?" Myślę, że jest symptomatyczna. Przykładem mają być Indianie z fajnych książek. Zgadza się. Jeszcze z filmów o Indianach, kręconych przez kinematografię NRD. Gdy przechodzi się do konkretów wychodzi szydło z worka. No ale... to jest romantyczna i na swój sposób piękna opowieść. Trochę jak komunizm, zanim pokazał w pełnej okazałości swoją potworną twarz. Jest ideał, który w fajnych książkach wygląda pięknie i romantycznie. Jest droga do niego, owszem nie usłana różami, ale ideał i marzenie jest warty tej drogi. I tak dąży się do "świetlanej przyszłości", która na pewno nastąpi.
Es
Anarchia zdaje się została przećwiczona w paru róznych miejscach. I nadal jest w paru ćwiczona.  Z takim powodzeniem, że głównych " beneficjentów" wolności wszelakich- ze szczególnym uwzględnieniem wolności ich własnych, od wszystkiego- ktoś musiał w końcu złapać za pysk, aby innym zapewnić wolności chociaż namiastkę. Razem z GPS- em oczekujesz, że trzeba spróbować jeszcze raz, a tym razem to napewno sie uda?   
Grzegorz GPS Świderski
Ten manifest statolatrii można podsumować jednym zdaniem: by złodzieje nie okradali, trzeba zniewolić okradanych i niech oddają rutynowo, regularnie, systematycznie. 
smieciu
RODO obowiązuje tylko nas. Ci wyżej i tak się wszystkiego dowiedzą.
Czesław2
RODO zostało wprowadzone, aby maksymalnie utrudnić pracę Policji i sądów. Moja Mama, aby znaleźć klienta potrzebnego sądowi musiała iść kumoterskimi ścieżkami. Sąd przy prowadzonym postępowaniu nie mógł lub nie chciał odnaleźć adresu człowieka w konkretnym mieście. Matka ten adres dostała w URZĘDZIE. SĄD nie dał rady. Po tej, podobno ostatniej potrzebnej danej sąd milczy już pół roku. Matka ma 91 lat, sprawa jest spadkowa, więc sąd czeka.
smieciu
Wydaje się że jeszcze jakieś 5 lat temu było dużo lepiej. Zwłaszcza fajnie było w początkach Internetu kiedy wszyscy wrzucali wszystko do sieci. Nie było wielkich molochów typu Facebook, które pochłonęły obecnych użytkowników sieci. Ja w każdym razie niemal wszystkiego dowiedziałem się z sieci. Ale to było w sumie już dość dawno temu. Co ciekawe nierzadko ciekawe tropy znajdowałem w takich banalnych miejscach jak komentarze w Interii czy innych portalach. Te tropy prowadziły do ciekawych miejsc w sieci i ciekawych informacji. Dzisiaj niestety komentarze na portalach zostały zdominowane przez opłacanych trolli czy boty-skrypty.  Co więcej, blokuje się możliwość komentowania. Tak po prawdzie często ma to swoje uzasadnienie ze względu na farmy trolli, botów. Mamy też RODO, kiedyś łatwiej grzebało się życiorysach. Naprawdę wiele fajnych strony poznikało z sieci. Jest niewątpliwie coraz gorzej. Dominacja wielkich graczy. Za PiSu mamy też wyjątkową akcję blokowania różnych stron. Zwykle niszowych. Ale właśnie takie przekazują czasem jeszcze strzępy prawdy. Ciekawe jednak że ostatnio chciałem wejść na wydawałoby stronkę ogólną, światową a tu... nic z tego: www.voltairenet.org - dnsy orange blokują. Tak samo jak southfront.org i pewnie wiele innych. Więc nie tylko polskie są blokowane.  
Czesław2
Dlaczego? To przecież fakt. W mediach polskich , publicznych też , produkcję idiotów rozpoczęto od Isaury i wprowadzenia reklam na poziomie IQ 20 i trwa nieprzerwanie do dziś. Komunistami na uczelniach, głównie humanistycznych nie zajmuje się nikt, bo tak ma być. Chyba, że ktoś ma inne wytłumaczenie.
Czesław2
Ludzie mają dostęp do wiedzy? No nie  to dowcip. Tylko do takiej, na którą jest zgoda komitetu.
smieciu
Czemu nie Indianie z Ameryki Północnej znani z fajnych książek? Ci Indianie byli tacy szlachetni przecież. Nawet słyszałem - nie wiem już czy to prawda - że toczyli bitwy, w których dotknięcie przeciwnika oznaczało jego porażkę i eliminację. Dzięki czemu były bezkrwawe... Nie można przekładać tego co było 2 tys lat temu kiedy ludzie musieli twardo walczyć o byt na to co jest dzisiaj. O czym tu pisuje GPS. Ok, ma on swoją wizję ale w jednym ma rację. Ludzkość naprawdę bardzo poszła do przodu. I technicznie. Ale też informacyjnie. Ludzie myślą inaczej, mają dostęp do wiedzy, nie są także już zmuszeni do robienia wielu rzeczy, które pochłaniały kiedyś większość czasu. Nie przypadkiem, przynajmniej dla mnie, minęły te setki lat. Kiedyś anarchia mogła być dziwną, nieefektywną i przede wszystkim niezrozumiałą formą organizacji społeczeństwa. Nie znaczy to że tak musi być dzisiaj.
Do wpisu: Boże mój, Boże mój czemuś mnie opuścił...?
Data Autor
Czesław2
Smutne, że obrzęd utożsamiasz z Bogiem. Chyba nigdy nie wierzyłeś
Czesław2
Tylko, że Jezus, ustanawiając  na Ostatniej Wieczerzy Kościół, budując go na skale (Petrus) nie zakładał, że zostanie przejęty przez wieki przez Złego. Toteż wiara w Boga, to nie wiara w funkcjonariuszy Kościoła, bo Kościół jest też mój. Dlatego atak nie idzie w kierunku Boga, bo to niemoźliwe, jak ktoś może atakować coś, czego w/g niego nie ma, tylko w kierunku funkcjonariuszy  których udało utożsamić się z Kościołem. Potem juź poprzez piątą kolumnę poszło łatwo. Zresztą sprawa jest prosta. Nie można być wierzącym i kraść, a tego według sondaży chce 60% Polaków.
Ptr
"bieg wydarzeń zaniósł Go na krzyż" - Żaden bieg wydarzeń. Od długiego czasu przed Jerozolimą On przyjął świadomie ,że zostanie zabity w Jerozolimie. ( Góra przemienienia i inne wydarzenia, w tym Ostatnia Wieczerza i Nowe Przymierze.). "Czemuś mnie opuścił " - to Wielki "manifest" zbawienia, jak czytamy w tym psalmie.  I jeszcze jedno. Koncepcja ,że wybieramy sobie religię , która nam odpowiada stoi w sprzeczności z pierwszym przykazaniem. ( Tak zrobiła Ruś Kijowska ) Zakłada bowiem ,że możemy wybrać Boga jak ideologię, jak towar, jak studia. To nasza decyzja. Możemy ją zmienić. W ten sposób "bóg" staje się tylko naszym wyborem, a człowiek jest praźródlem swojego działania.  Jeżeli człowiek szuka Boga i Go znajduje i uznaje w pełni to odrzuca wszystkie inne religie. To są tradycje moralne, tradycje ideologiczne, systemy prawne, systemy polityczne. A czasem systemy budowane na Ewangelii , aby służyć interesom jednej grupy kosztem innych. Czyli wykorzystanie chrześcijaństwa do zdobycia władzy. Aby swoim zrobić dobrze. Aby mieć moc, siłę, przewagę polityczną , społeczną, gospodarcza. Wszyscy trzej zaborcy tacy byli. Protestant, prawosławny i pyszny katolik. Z nich najłagodniejszy był pyszny katolik. Jestesmy dzićmi wielkiego historycznego zamieszania,  z którego lepiej widzimy Chrystusa ukrzyżowanego.