Otrzymane komantarze

Do wpisu: Propaganda nie jest groźna gdy się wie jak powstaje
Data Autor
Czesław2
Sadzę, że teraz, gdyby doszli do władzy, wiedzieliby skąd wziąść kasę. Można sprzedać niemcom warszawę, szczecin trójmiasto, łódź, wrocław itd.
Jabe
Kilka lat temu połowę narodu też wkręcono w potrzebę zmiany władzy. Też miało być bajecznie, a do tego suwerennie i konserwatywnie. No i jest, przynajmniej w propagandzie.
Pani Anna
Bożesz, jak juz Pan coś pisze, to mógłby Pan najpierw sprawdzić, że Kopernik był twórcą teorii heliocentrycznej, autorem dzieła "O obrotach ciał niebieskich", czyli udowodnił, że to ziemia obraca sie wokól słońca, a nie odwrotnie. co nie ma nic wspólnego z terorią płaskiej ziemi. Już Platon i Arystoteles wiedzieli, że ziemia jest kulą, a Erastotenes  z Cyreny w 276 p.n.e. obliczył jej obwód z dokładnościa równą zdjęciom sateitarnym. Czy pan też jest ofiara propagany o zacofaniu KK, czy uczyć się nie bardzo chciało?
Roz Sądek
Mistrzem, noo klasy krajowej, jest ktoś, kto nakręcił połowę narodu w potrzebę zmiany władzy. Będzie lepiej, baa, będzie bajecznie, jak do władzy dojdą ci, którzy podwyższli kobietom wiek emerytalny o 7lat!. Itepe itede. Zrobiliby więcej, ale nie było niestety piniendzy! Kurski wg nich cienias.
mjk1
I znowu wyszło "jak na dłoni", że jesteśmy głupsi od Niemców. Nawet tych z byłej NRD.
mjk1
Cały czas zadziwia mnie, jak tak prymitywna w sumie propaganda, potrafi całkowicie pozbawić człowieka zdolności logicznego myślenia, zmuszając do posługiwania się powszechnie powielanym schematami. W związku z tym pozwolę sobie zadać Szanownemu Autorowi pytanie: co ma wspólnego przewrót kopernikański z teorią o płaskiej Ziemi?  
mjk1
Bezapelacyjnie Dżabe. Jesteś na to przykładem wręcz wzorcowym.
Czesław2
Zgadzam się, od momentu wprowadzenia obowiązkowej Izaury do kanonu, nic się w tvp nie zmieniło. Tak więc PIS kontynuuje dobre tradycje tworzenia bezmózgów.
tricolour
Oto propaganda, a najlepsze, że z Interii: wydarzenia.interia.pl Golf i Passat królują.
Kazimierz Koziorowski
"propaganda nie jest grozna gdy sie wie jak powstaje."  tyle ze propaganda nie jest adresowana do tej garstki swiadomych jej powstawania. tych, choc nie kazdego, mozna przekabacic innymi technikami. 
Czesław2
Błąd Pana dedukcji polega na założeniu, że jednak większość ludzi myśli. Ludzie oddadzą ostatni grosz, aby za nich ktoś pomyślał i podjął decyzję. Nie dotyczy to tylko kobiet w galeriach.
Jabe
Można znać mechanizmy, a i tak ulec propagandzie, zwłaszcza gdy się bardzo chce.
Anonymous
Udało się sprzedać Amber Gold a teraz rozmach większy. W Amber Gold była propaganda zysku. Teraz zdrowia ale poparta terrorem jak to w czasie rewolucji.
Do wpisu: Koszmarny sen redaktorów fakenewsów
Data Autor
Jabe
Co to jest afera futerkowa? Chodzi o tę lewacką ustawę?
Czesław2
Skojarzyli mi się dwaj "prawicowi" dziennikarze. Krótko. Warzecha. Zwolennik liberalizmu i wolności, ale nie płacenia podatków przez Warzechę. Popełnił kiedyś taki tekst. Ziemkiewicz. KRUSOWIEC, jak kilku posłów PIS-u. Tak jak oni zamieszany w aferę futerkową, bezpośrednio w interesie futrzarskim.   Popełnił paszkwil, nie przyznając się, że jest na pasku biedaków od norek. Polski sejm to giełda biznesowa a nie parlament.
Dark Regis
Janusz jest z lekka sfaulowany po walce ze smokiem ;)
Ryszard Surmacz
Ojjjj... cholera straciłem swój dłuższy wpis nt dziennikarstwa.  Nie będę go odtwarzał, ale Junusz to nie jest tak, jak piszesz. To dużo bardziej skomplikowany problem. Może innym razem. Swoim komentarzem chciałem sprowokować jakaś dyskusję, bo na ten temat jest ich zbyt mało: albo woda sodowa, albo zmiechęcenie. Szkoda.
jazgdyni
Dziennikarz warty jest tylko tyle, jaki szacunek zdołał sobie wypracować. Dziennikarz tylko zbiera fakty i buduje z nich piękną konstrukcję. Najlepiej piramidalną. A jak już osiągnie należyty szacunek, w czym musi mu pomagać jego mądrość, wytrwałość, węch i asertywność, to wszystkie drzwi stoją przed nim otworem. Z publicystami, którzy w jakimś stopniu nie są rasowymi dziennikarzami, choć często tu się przenika rola tak, że trudno powiedzieć, jest nieco inaczej. Publicysta właśnie potrafi, jeżeli mówimy o kategorii dobrych publicystów, napisać taki króciutki felieton, chwytający problem za jaja, jak ten tutaj, Pana, nomen omen, Jarosława. Z szacunkiem
Ryszard Surmacz
Czy nie szkoda było nocy na wykazanie czegoś oczywistego? Autorzy fakenewsów nie maja koszmarnych snów. Zapytałbym, czy w ogóle miewaja jakiekolwiek sny, oprócz tych o kasie? Problem postawiłbym zupełnie inaczej. Najważniejszy w dziennikarstwie jest punkt odniesienia. To on kreuje dziennikarza, decyduje też o jego jakości, poziomie i warsztacie. Bez punktu odniesienia dziennikarz jest nikim, nie obroni ani swojego stanowiska, ani pozycji, jeżeli ja nawet zdobędzie. A skoro dziennikarz jest tak ważny, to stawiam pytanie badawcze - ilu w Polsce pozostało jeszcze dziennikarzy z prawdziwego zdarzenia? W Lublinie, gdzie mieszkam, oprócz radiowych i telewizyjnych, pozostało już niewielu - sa na wymarciu. Kolejne pytanie badawcze - co sie stało i kto doprowadził do tego, że tak bardzo spadł poziom dziennikarstwa, że zawód zanika i schodzi na psy? Zanikły też Polaków nocne rozmowy.
Do wpisu: Nieznośna partyjność bytu
Data Autor
Pani Anna
"Long time ago, when I was a young boy I saw that movie "Mutiny on the Bounty" Starring my idol, Marlon Brando And I felt a yearning for that great adventure So many nights I woke up out of a dream A dream of blue seas, white sand, Paradise birds, butterflies and beautiful warm-hearted girls..." youtube.com Stare, dobre, troche obciachowe lata... Tak mi się skojarzyło. Sen o młodości, wolności, marzeniach... Ech.
Jarosław Banaś
Wszyscy jesteśmy stworzeni do lotu, do pokonywania przestrzeni, do wolności. To nie pesymizm, to przypomnienie. 
angela
Strasznie pesymistycznie, całe szczęście,  że nie wszyscy fruwają,  i chcą fruwać. Świat  z samych ptakow się nie składa.  Ale jest nadzieja, że będziemy  wszyscy fruwac, po śmierci ,   tylko musimy być cierpliwi i na to zarobić.  Niestety,  dwoje mlodych znajomych  nie chcialo czekać, a my....nie chce się pisać. Nie wolno chcieć  fruwac, nie myslac o innych, o rodzinie, o znajomych , ale i o sobie, bo na ziemi pozostawiamy po sobie ślad..... . Kazdy powinien zrozumieć,   że jak jeden chce fruwać, to drugi musi ... nie fruwać.   
Do wpisu: Potrzeba narodowej terapii ofiar Syndromu Sztokholmskiego
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@lewak To nie byl plan Churchila to byl plan Morgenthaua zeby zaorac Niemcy. Pzdr
hr.Levak-Levatzky
Kompletne pomieszanie z poplątaniem głoszenie bredni,że syndromem sztokcholmskim jest nazywanie przez Polaków, podobnie jak przez cały świat największej w dziejach ludzkości hekatomby II.Wojną Światową. A puknijże się,autorze, w główkę:ofiary tej straszliwej wojny miałyby polubić swoich prześladowców? No, chyba że autor uważa,iż pwinniśmy do dzisiaj jeszcze mordować czy napadać na Niemcy, podobnie jak np. na Szwedów, którzy kompletnie zrujnowali nasz kraj rozpoczynąjąc jego powolny upadek zakończony rozbiorami,za które powinniśmy do dzisiaj uznawać za wrogów Austrię, Niemcy, no i oczywiście Rosję. Moja rodzina bardzo wiele wycierpiała od Niemców i nieco mniej od Rosjan,ale jeszcze mam na tyle zdrowego rozsądku,żeby nie domagać się zmiany nazwy II.W.Ś. na np.Wielki Bandytyzm Grabieżcy,Wyniszczenie Polski wraz z Europą, czy Wielkie Morderstwo Narodu Polskiego.No i oczywiście nie pokochałem za to wszystko Niemców .Trochę żałuję, że plan Churchilla zaorania terytorium państwa niemieckiego i zrobienia tam po wojnie wielkiego kartofliska Europy nie został zrealizowany jako nierealny, co muszę z przykrością przyznać...
hr.Levak-Levatzky
Kompletne pomieszanie z poplątaniem głoszenie bredni,że syndromem sztokcholmskim jest nazywanie przez Polaków, podobnie jak przez cały świat największej w dziejach ludzkości hekatomby II.Wojną Światową. A puknijże się,autorze, w główkę:ofiary tej straszliwej wojny miałyby polubić swoich prześladowców? No, chyba że autor uważa,iż pwinniśmy do dzisiaj jeszcze mordować czy napadać na Niemcy, podobnie jak np. na Szwedów, którzy kompletnie zrujnowali nasz kraj rozpoczynąjąc jego powolny upadek zakończony rozbiorami,za które powinniśmy do dzisiaj uznawać za wrogów Austrię, Niemcy, no i oczywiście Rosję. Moja rodzina bardzo wiele wycierpiała od Niemców i nieco mniej od Rosjan,ale jeszcze mam na tyle zdrowego rozsądku,żeby nie domagać się zmiany nazwy II.W.Ś. na np.Wielki Bandytyzm Grabieżcy,Wyniszczenie Polski wraz z Europą, czy Wielkie Morderstwo Narodu Polskiego.No i oczywiście nie pokochałem za to wszystko Niemców .Trochę żałuję, że plan Churchilla zaorania terytorium państwa niemieckiego i zrobienia tam po wojnie wielkiego kartofliska Europy nie został zrealizowany jako nierealny, co muszę z przykrością przyznać...