|
|
Dark Regis @tricolour
Jak miło, że Pan odpowiedział. No więc mnie nie interesuje wiara w byle co i byle jak, byle kupą. Dla mnie to nie jest w ogóle żadna wiara tylko - jak już powiedziałem wyżej - aberracja procesu poznawczego, naginanie percepcji do bezpodstawnych życzeń opartych tylko na dążeniu do tego, żeby moje było mimo wszystko na wierzchu ("moja prawda jest najmojsza"). To wygodne, przyznaję. Dlaczego matematyka zawiera pytania bez odpowiedzi? Pan powie, bo Bóg tak chciał. Mówi Pan za swojego Boga, nie wstyd Panu? Ponadto Pański Bóg zmienia swoją wolę jak rękawiczki, no bo przecież nie może odmówić przynajmniej hierarchom. Mój nie. Jeżeli Wasi luminarze ciemnoty mówią, że jest go tyle tu a tyle tam (podobnie jak rozsadzali niegdyś legion diabłów na igłach), Wasz Bóg musi się dostosować, a jak ktoś nie wierzy, to przecież nie wierzy w samego Boga. Horrendum. To tak jakbym wlazł oknem do pałacu Buckingham i obwołał się - ni z gruszki i pietruszki - kamerdynerem, który karci, ustawia, poucza i dopuszcza gości przed oblicze królowej. Ja patrzę na to raczej ze wstrętem, bo cóż to za GWniana logika, która łamie wszystkie rozumne zasady. Nawet zasadę podnóżka Tołdiego i Księciunia, którą udajecie dla celów ogłupiania budzących się już z narkotykowego babilońskiego snu. Tu faktycznie nie ma żadnego rozumowania, ani nawet śladu podjęcia próby, jest tylko ordynarna pralnia mózgu. Schemat: ktoś na górze hierarchii wie lepiej, więc milcz i płać. kto? Nie twój interes. Jak w sekcie. Dlatego proszę mi tym więcej nie zawracać gitary, ani kwestiami waszego nielogicznego Boga stworzonego przez żydów dla celów politycznych, ani samym aktem wielbienia antyrozumowań, bo i tak się nie porozumiemy. Po czynach Was poznałem, zwłaszcza tych islamskich. Aberracja, które wyłazi z tych wyznawanych "podstawowych zasad" nie raz, nie dwa, ale za każdym kolejnym razem i zawsze prowadzi do jakiejś zbrodni, nie jest żadną wiarą tylko zbrodniczą ideologią. Żydzi przynajmniej myślą jak z tego zrobić pieniądz a Jego oszukać. Wy z islamistami kompletnie nic nie rozumiecie, bo rozumowania Wam zabroniło kiedyś paru facetów dużo gorszego autoramentu od Demetriusza, który wyklął z Kościoła Orygenesa za samodzielne myślenie. Bo Was brzydzi świat stworzony przez Boga, który jest logiczny i zrozumiały ale dzięki ciężkiej pracy (np. w matematyce, chemii, fizyce, czy informatyce). Brzydzi was jego doskonałość i to, że o dziwo zawiera w sobie elementy odpowiedzi na większość LOGICZNIE sformułowanych pytań. Brzydzi was wreszcie sam Bóg Stwórca, bo dopuścił się On tego, że nie możecie go zrozumieć, sterować nim za pomocą tych ciągłych jęczeń o więcej, a także zmieniać Mu kierunku jak koniowi w cuglach. Brak Wam upragnionej ezoterycznej wiedzy tak jak i kwiatowi waszego świata antyrozumowań, sanhedrynowi gnozy, klerowi klerów - gnostykom masonom. Tak jest, gnoza nie wymaga pracy przy rozumowaniu, tylko objawień, darów albo też haków. Daj, bo chcę i tyle! |
|
|
tricolour @Imć,
To jest esencja, sam Pan to napisał: "A skąd Pan niby wie w co ja wierzę, hę? Wąż Panu podszepnął po wigilijnej kolacji? Gdzie jakaś podstawa rozumowania?"
Szanowny Panie, wiara nie wymaga żadnego rozumowania, żadnej wiedzy, żadnego wysiłku umysłowego w sensie naczytania się (Pan zawsze w kontekście wiary cytuje, odnosi się, podpiera cudzym, Pana w tym nie ma, są inni) i wyciągnięcia wniosków ze swoich zasobów. Wiara i Bóg, to nie ciasto, które wychodzi ze składników i przepisu albo język wychodzący z ust. Bóg też nie wychodzi z rozumowania na zasadzie: nie myję uszu to wychodzi wosk.
Wiara to wybór. Zwyczajny wybór, jak założenie skarpetek gładkich lub w ciapki, a do dokonania takiego wyboru nie potrzeba żadnej wręcz wiedzy, tylko chęć, nastrój, poczucie estetyki itp.
Wiara to wybór: codziennie Pan zgina kolana lub nie.
W Pana przypadku - a tak to odbieram, może mylnie więc może Pan poprawić - jest Pan książkowym przykładem jak drzewo wiadomości oddala od Boga. Przyznam też, że wiele mnie to uczy, że można być tak mądrym, że aż ślepym. |
|
|
tricolour @Imc
Owszem, mam zamiar napisac, ale w czasie który uznam za odpowiedni dla siebie w kontekście swojej rodziny. NB mają niski priorytet i poczekają jak długo będzie trzeba.
Poza tym informuję, że nie spełniam zachcianek w sensie pisania czegoś ciekawego dla innych. Pan do wszystkiego chce używać rozumu (stąd oczekiwanie czegoś ciekawego) a to jest prymitywny środek precepcji.
Może wieczorem znajdę czas... |
|
|
Dark Regis Pani to się zna na wszystkim, nie to co inne ludzie, prawda?
PS: Tri jeszcze nic ciekawego nie napisał i nie wiem czy ma w ogóle zamiar. Jeśli ma to słucham odpowiedzi na proste pytanie. Tarcie tary u kuchary mało mnie interesuje. |
|
|
Pani Anna @Imć
Tricolour juz napisał to, co dokładnie chciałam panu powiedzieć, więc nie będę się powtarzac. Mam wrażenie, że pan istnieje w dwóch osobach - ktoś, kto przedstawia się jako wybitny matematyk, który znalażł sobie to forum do publikowania swoich wywodów i osoba druga, która jest zwyczajnie prymitywna, histeryczna w komentarzach i niestety, ale mało na czym poza liczbami dobrze się znajaca. |
|
|
Dark Regis A skąd Pan niby wie w co ja wierzę, hę? Wąż Panu podszepnął po wigilijnej kolacji? Gdzie jakaś podstawa rozumowania? Ocenia Pan innych nie mając ku temu kompletnie żadnych wskazań oprócz ich albo mojego otwarcie głoszonego stosunku do steku bzdur w ST. Dla mnie znaczyłoby to w pańskiej metodzie badawczej, że to raczej Pan bardziej wierzy żydom a nie Bogu. Mówimy chyba tutaj o sobie osobiście, więc niech się Pan zbierze na odwagę i przestanie zasłaniać się kobietami z kilku pokoleń równocześnie i się ujawni. W co Pan konkretnie wierzy? W płaską Ziemię i w stworzenie drzew do góry nogami (bo przecież czemu nie, nie wolno nic narzucać "bogowi" żydów), czy może w skuteczność metody mącenia tamtych? Dla mnie oni są skończeni i kropka. Mam wystarczająco wiele rozumu, żeby stworzyć sobie swoją własną wiarę, pomimo syczenia różnych napuszczanych kaduków zza krzoli. Pan oczywiście tak nie umie, co rozumiem i dlatego nie namawiam. Kużden ma swoje. Dosiego.
PS: Wg Talmudu kobieta śmierdzi. A to tylko wycinek ichniej mądrości wyssanej przez rabinów z Pism. Jeśli ktoś cytuje te łzawe opowiastki o dwóch połowach i te sprawy, to nie mówi o ST, ale o poglądach Orygenesa, albo biskupa Aleksandrii Demetriusza, na temat jego wizji ST.
1) "List Arysteasza czyli Legenda o powstaniu Septuaginty": researchgate.net
2) "Historia Żydów w Egipcie" pl.wikipedia.org
"Przedstawiana w biblijnej Księdze Wyjścia narracja, dotycząca trwającego cztery wieki pobytu całego narodu żydowskiego w Egipcie, opuszczenia ponad miliona Izraelitów z Delty Nilu czy trzymiesięcznej wyprawy na Synaj, nie znalazła dotychczas potwierdzenia w materiale archeologicznym. Antyczne źródła egipskie również nie wzmiankują o wydarzeniach zawartych w Księdze Wyjścia, zaś pustynia na południu półwyspu synajskiego nie nosi śladów opisywanej masowej migracji."
3) "Ptolemeusz I Soter" i prawdziwa historia "wyjścia" żydów z Egiptu: historia.wikia.org
Zob. rozdz. "Aneksja Coelesyrii". (IV-III w.p.n.e, Mojżesz to ok. XIII wieku p.n.e)
4) BTW "Klaudiusz Ptolemeusz" i model geocentryczny pl.wikipedia.org |
|
|
Tomaszek Czyli co ? Abstrahując od całokształtu zagadnienia do jakiej konkluzji dochodzimy ? Wlazł ten koń w tytoń czy nie ? |
|
|
tricolour @Imć,
Moje zdanie warunkowe, cytuję: "Wybrał Pan - o ile dobrze dostrzegam - świat bez Boga" skwitował Pan moimi zaburzeniami percepcji. Można było napisać, że tylko źle dostrzegam zamiast suponować niedowład ośrodka percepcji z czego płynie prosty wniosek, że dotykam delikatnej materii, z która Pan sobie średnio radzi w dyskusji uciekając się do ataku na moje osobę, nawet nie zachowanie tylko osobę. Jest bowiem zasadnicza różnica między niedostrzeganiem czegoś jednego w netowej dyskusji, a zaburzeniami percepcji w ogóle.
Nie na tym polega dojrzała wiara (i cokolwiek dojrzałego), by wierzgać gdy ktoś pyta, wątpi, bo zdaje sobie sprawę, ża czasem może czegoś nie dostrzegać. I nie powiem też, że jest to tyle w temacie, bo z reguły zostawiam swoje zabawki na kolejny raz w piaskownicach.
Co do współczesnego Kościoła Katolickiego, to zdanie mam takie jakie na przykład o kobietach: są prostytutki, są zakonnice, są kobiety mi obce, jest moja żona, jest córka, była moja matka i inni przodkowie płci pięknej z całego wachlarza możliwości zachowań. Nie fiksuję się na niczym konkretnym...
|
|
|
Dark Regis Według idiotów z różnych sekt to raczej Pan wybrał świat bez "Boga", bo na tym właśnie polega sekciarstwo i prywatyzacja Boga. Jedna z sekt, to współczesny Kościół Katolicki, który uparł się postawić bajki żydów powyżej nauk Chrystusa i tu leży pies pogrzebany (w tym tkwi wręcz sprzeczność). Jeżeli wierzy Pan w Stary Testament, to proszę bardzo, ale nie wolno Panu sądzić po własnych zaburzeniach percepcji, że ktoś inny nie wierzy w Boga, bo ma jakąś tam jedną bajkę bardziej. To tyle w temacie.
PS: Nie mam w zwyczaju dwa razy powtarzać całego Credo, ale chyba muszę. Nie czerpię przyjemności z wiary w tego samego "dziadka z brodą", który żyruje czyny i słowa wiadomych plemienników. Oszukańców, wiarołomców i notorycznych kłamców (zasada nr 1 Talmudu), dodam. Nie chcę mieć z nimi nic wspólnego, proste? Mój Bóg jest Największym Matematykiem i to mi zupełnie wystarcza do szczęścia. |
|
|
tricolour @Imć,
Prawda może być na miarę klatki schodowej, na miarę piaskownicy. Na miarę kretyna też może być prawda i mamy tutaj wiele tego przykładów. Każdy ma nawet swoją prawdę, która stać może w sprzeczności z cudzą prawdą, a sumarycznie każdy ma czy też może mieć rację.
Nie ma zatem żadnego niepokojącego schematu.Wybrał Pan - o ile dobrze dostrzegam - świat bez Boga i może Pan z tym świenie żyć, bo Bóg nie jest do życia niezbędnie potrzebny. Jest jak solony śledź (tu sie obok gość ślini do wódki, to mu dam śledzia na zagrychę)- on też nie jest do życia niezbędnie potrzebny. To nie o to chodzi. |
|
|
Dark Regis Pan też śmie zaprzeczać Pismu Świętemu, które jest głosem samego Boga!? Bianka pisze przecież samą Prawdę i nie potrzeba na to żadnych naukowych dowodów, bo wszystko to powiedzieli i napisali żydzi. Już dostrzega Pan ten niepokojący schemat, czy mam nadal w nowym roku kontynuować moją matematyczną partyzantkę? ;) |
|
|
Tomaszek @tricolour
Matematyka to nie jest liczenie kasy od mentorów i sponsorów . Ani pisanie głodnych kawałków o całkowaniu . Na poczatek licz kieliszki , żebyś nie upadł przed dwunastą .
Zdrówka życzę , zdrówka i jeszcze raz pieniędzy . |
|
|
tricolour @Imć,
Rzadko sie wypowiadam pod Twoimi postami, bo nie bede udawał, że mnie kręci matematyka aż do tego stopnia, by Cie czytac i chcieć rozumieć. Udawaczy masz tu kilku i wystarczy.
Ale proszę, byś pozostał przy matematyce, bo ten link do juneo, to naprwadę żenada w swoim prymitywiżmie i infantyliźmie pojmowania istoty rzeczy. Może ten link to przypadek lub szyderstwo, nie wiem. Ale jeżeli choć przez chwilę traktujesz ten link serio, to - biorąc pod uwagę Twe wykłady matematyczne - nawet nie zdajesz sobie sprawy jak badzo potrafisz jednocześnie siebie spostponować. |
|
|
Dark Regis Ziemia jest płaska.... Nie nie, to nie ja funkcjonuję na wyższym poziomie abstrakcji, tylko wyraźnie Pani postawiła na jednym poziomie poznawczym sposoby wyjaśniania świata za pomocą naukowych modeli i za pomocą pism starożytnych bajkopisarzy o psach trzygłowych, wężach i innych stworach typu białego myszora wprost z pijanych łbów naszych prekursorów. W przeciwieństwie do Pani, ja nie podzielam poglądu, że kreacjonizm i starożytni łgarze cokolwiek wyjaśniają, oprócz może charakteru i rozumu kobiet. Tu jest jeden z klasycznych egzemplarzy i więcej w komentarzach na dole:
bianka.juneo.pl
To jest ponoć Słowo Boże, więc proszę z należytym szacunkiem i nosem mi tu nie kręcić, bo zacytuje jeszcze mędrców judaizmu. Chyba nie jest Pani do tego jeszcze antysemitką, co? ;)
A co do literalnej wiary w piśmienne stworzenie, to o, nawet POlszewiki są dużo mądrzejsi: weekend.gazeta.pl |
|
|
Pani Anna @Imć
tak właśnie myslałam, że Pan nie zrozumie. Pan funkcjonuje na takim poziomie abstrakcji, że prosta odpowiedź jest za trudna. |
|
|
mjk1 Drogi RozSądku. Wcale nie musisz nikogo przekonywać, że zaczynałeś od Brzechwy. Nie tylko tym, ale każdym swoim wpisem udowadniasz niezbicie, że reprezentujesz dokładnie ten sam poziom intelektualny, co Kaczka Dziwaczka.
|
|
|
Dark Regis Czemu się dziwię? A na przykład temu (zacznę od końca):
Politechnika Częstochowska - 1981
Uniwersytet Rzeszowski - 1832
Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - 1810
University of Agriculture in Krakow - 1802
Cracow University of Technology - 1776
Wrocław University of Environmental and Life Sciences - 1754
West Pomeranian University of Technology, Szczecin - 1749
Uniwersytet w Białymstoku - 1683
University of Zielona Góra - 1679
Medical University of Białystok - 1501
Pomeranian Medical University in Szczecin - 1485
University of Warmia and Mazury in Olsztyn - 1476
Politechnika Poznańska - 1446
Medical University of Lublin - 1376
Maria Curie-Skłodowska University (UMCS) - 1374
Politechnika Śląska - 1353
Warsaw University of Life Sciences (SGGW) - 1337
Politechnika Gdańska - 1294
Politechnika Łódzka - 1272
!!!!!
University of Sfax (Tunezja) - 1238 <---- "Ziemia jest płaska" - praca doktorska na wydziale nauk fizycznych
cwur.org
Ciekawe, czy to przypadkiem nie takie utytułowane i czołowe uniwersytety, jak ten z Tunezji, tworzą ekspertyzy dla ONZ-tów i innych Gietów z numerkiem na tematy typu "ocieplanie klimatu". |
|
|
Roz Sądek @Pani Anna
Nie mi Pani wierzy, da Pani radę, wszystko przed Panią, tylko niczego nie pomylić: najpierw Brzechwa, potem Chotomska. |
|
|
Dark Regis A co ma do tego status teorii ewolucji, skoro wyraźnie wspomniałem o kreacjonizmie hę? |
|
|
tricolour Pani Anno,
Doprowadza Pani faceta do "point of no return" a to się musi skończyć albo jego śmiesznościa, albo wspólnym Waszym uśmiechem.
Zobaczymy...😁 |
|
|
Pani Anna Prosze Pana, teoria ewolucji jest tylko teorią, co do której od początku było wiele zastrzeżeń. Natomiast 2x2 jest pewnikiem, chyba? |
|
|
sake2020 @Imć Waszeć...Właściwie to czym Pan zdziwiony? Przecież na uczelniach panuje teraz moda na odkręcanie wszystkiego w ramach poprawności politycznej.Przodują uczelnie amerykańskie i jeszcze wiele ciekawych rzeczy się dowiemy. |
|
|
Pani Anna @Roz Sade
pan strasznie chce zabłysnąć za każdym razem, ale skutki są żałosne. Autor napisał "Płaska! I co z tego? I tak oto przez zmęczenie dochodzimy prawie do akceptacji poglądu, że Ziemia jest płaska. Stąd już chwila by wszcząć przewrót antykopernikański." W kontekście płaskiej ziemi przewrót antykopoernikański oznacza twierdzenie czegoś wbrew Kopernikowi, negownie jego tez, a teza Kopernika był obrót ziemi wokół słońca, a nie twierdzenie, że ziemia jest okrągła. Za trudne? Pan już nie raz udowodnił, że kompletnie nie umie czytać ze zrozumieniem. Bo że jakos Pan tam sklada te litery to wiemy. |
|
|
Roz Sądek Niech Pani tego nie bierze siebie, ale Pani bardzo płasko myśli. To nie jest jakaś wada, której nie da się wyleczyć, czy też pozbyć, ale musi to trwać trochę czasu. Nie da się - nie wiem ile ma Pani lat, nadgonić braku oczytania. Rzecz w tym, że od dziecka, by rozwinąć myślenie abstrakcyjne należy czytać. Nie byle co, ale pewien wybrany kanon lektur, który na początku tworzą rodzice, potem szkoła, a na końcu już nasza inteligencja. Jeśli się tego zaniedbało, to należy zacząć od początku, od Brzechwy i Chotomskiej. To może trwać; próby zastąpienia lektur wycinkowym czytaniem portali internetowych, czy dwuakapitowych komentarzy na blogach, są nie tylko niewystarczające, ale przynoszą efekt jaki wszyscy czytamy.
Szanowna Pani, autor wątku nawet się nie zająknął, że to Kopernik obalił pogląd, ze ziemia jest płaska. Napisał tak: "Czemu nie? A dajcie mi w końcu spokój z tym problem. Płaska! I co z tego? I tak oto przez zmęczenie dochodzimy prawie do akceptacji poglądu, że Ziemia jest płaska. Stąd już chwila by wszcząć przewrót antykopernikański." W zaistniałym, opisanym wyżej, Pani prostym obiorze tekstów, będzie mi bardzo trudno wyprowadzić Panią z błędu i sprostowania tego co Pani napisała. Podejmę jednak próbę.
Czy jakby napisał: "Stąd już chwila by wszcząć przewrót antyaborcyjny", to świadczyłoby o tym, że aborcjoniści twierdzą, że ziemia jest płaska? A jakby napisał: "Stąd już chwila by wszcząć przewrót antydarwinowski" to co Darwin i jego płaska ziemia?
|
|
|
Dark Regis Na państwowym Uniwersytecie Sfax w Nigerii pod kierunkiem profesora Jamela Touira doktoryzował się niejaki Nidhal Guessoum (doktor nauk fizycznych), który w swoim doktoracie dowodził m.in. na podstawie Koranu, że Ziemia jest płaska i młoda, a Słońce z Księżycem biegają ponad nią. Praca przeszła przez pierwszy stopień, a więc została uznana przez komisję za wartą przeczytania. Dziś można natrafić w Internetach na cytowania prac profesora Nidhala Guessouma, które służą do tworzenia typowej dla oszołomów fury "naukowo-poglądowej" dla rozmaitych idei "płaskoziemskich". I to tyle w temacie współczesnych autorytetów naukowych, tytułów, uniwersytetów, nowoczesnego światopoglądu "naukowego" i autorytetu "nauki" w ogóle.
Terra plana...
Tymczasem dziś islamski profesor Nidhal podgryza już kolejny korzeń cywilizacji opartej na logice. Kolejny mały kroczek ciemnoty na wielkim polu ateistycznych uniwersytetów. Tym razem kłóci się z ewolucją i przestawia islamską koncepcję kwantowania uzasadniającą kreacjonizm (czy coś w ten deseń). Mozna wygooglować:
"The apparent contradictory relationship between Islam and evolution is important because it has been cited as an example of contradiction between religion and science by both thinkers in the West and Muslims. Muslim scholars and scientists mainly disagree with evolution's legitimacy. Islam's Quantum Question by Nidhal Guessoum is a unique narrative providing in one of its first chapters an overview of evolution from neo-Darwinists to creationists, including the views of scholars throughout Islamic history. Guessoum then proceeds to advocate for evolution. Drawing from Nidhal Guessoum's work, I highlight the reasons why there is an apparent contradiction between Islam and science—and, in particular, Islam and evolution—which include lack of freedom of thought and misinterpretation of the Qur’an. In doing so, I suggest setting the stage for a new Einsteinian theory of evolution, which involves the dimension of time and human cognition."
Jutro zacznie pewnie kwestionować matematykę i konieczność znania tabliczki mnożenia. |