|
|
Podałem jako przykład Stany Zjednoczone, które są jak najbardziej państwem. Nie chodzi mi więc o to, żeby państwa nie było, tylko żeby zahamować jego zapędy do przerastania wszystkich aspektów życia.… |
|
|
Władza każe płacić „składki”, władza decyduje, kiedy zacznie wypłacać. Kto tu jest podmiotem, a kto przedmiotem? Nie chodzi o to, czy ta władza kocha, czy nie – ważne, że decyduje. Nie jest… |
|
|
Skąd konkluzja, że obecna władza sprzyja podmiotowości? Moim zdaniem otwarcie zachowuje się jak apodyktyczna guwernantka. Przeprowadzono naprawę moralną, przemianowując dawną przywarę na cnotę.… |
|
|
Wszyscy jesteśmy tubylcami. Tym jesteśmy dla władzy, urzędników wszystkich szczebli. Uściślmy: ci, którzy takiego traktowania oczekują, stanowią część tych, do których się to określenie odnosi.
Ma… |
|
|
Z tego, że jakiś doradca wyraził opinię, nie wynika, że będzie on konstruował rząd. |
|
|
Pan mnie nie zrozumiał. Wolę pisać o tubylcach, bo to wciąż aktualne. Mnie razi akceptacja stosunku władzy do nich (czyli do nas), dlatego używam tego uwłaczającego określenia. Naturalnie nie… |
|
|
Poprawna reakcja. Jednak tubylcy są niezmiennie traktowani jak dobro przyrodnicze tej ziemi, jak autochtoni z czasów kolonizacji. Nie są, a często nie potrzebują być, Polakami, o których… |
|
|
Co przed nią? |