|
|
Cat potwierdzam wpis kolegi.... przyjęci w POczet agentów dostawali lepsze żarcie.....żarcie po przesłuchaniach odwracane o 180 stopni na trwałe przylegało do aluminiowej michy z sosem, kaszą ...... a dodatkowymi atrakcjami były " sympatyczne' rozmowy z bezpieczniakami we fioletowych garniakach rozkładajacymi kałacha na części z informacja że jedziemy na " białe niedzwiedzie".....pozdrówka |
|
|
Cat dzieki , wykorzystam i pozdrówka |
|
|
Od długiego już czasu zastanawiam się, kto i kiedy odważy się zdekonspirować Bronka. - O tym, że podjął współpracę z peerlowskimi bezpieczniakami jestem przekonany od chwili, gdy w jednej z publikacji przeczytałem fragment jego wypowiedzi, w której chwali się on, iż w czasie pobytu w celi, po jednym z kolejnych przesłuchań, przyniesiono mu do celi obiad z baru, czy kantyny milicyjnej. - Tak się składa, ze w owym czasie zdarzało się mi również bywać "goszczonym" w bezpieczniackich celach. I na sto dwa procent wiem - i przysięgnę to przed każdym sądem, pod groźbą najwyższej kary i nie tylko ja - że takie sytuacje - zmiana żarcia na ichnie - miały zawsze, bez wyjątku, miejsce, gdy przesłuchującym zbójom, udało się złamać przesłuchiwanego. Wszyscy "bywalcy" bezpieczniackich kazamatów doskonale o tym wiedzieli. I zawsze był to już ostateczny dowód na wpis, na listę konfidentów takiego delikwenta. I nie było od tej reguły żadnego wyjątku. - Jeżeli takie dostarczenie, tzw. "psiej" strawy, byłoby ubecką prowokacją, to jedynym ratunkiem (jednakże mało kiedy skutecznym ze względu na liczne wątpliwości) było drastyczne, agresywne odrzucenie takich przynoszonych posiłków, aż do głodówki protestacyjnej włącznie. - Komoruski nie mógł o tym wiedzieć, ponieważ znalazł się w określonej sytuacji incydentalnie.
P.S. Natomiast ludzie niezłomni byli "nagradzani" kilku-, kilkunastogodzinnym przykuciem kajdanami do kaloryfera, w "oczekiwaniu" na przesłuchanie. Bez posiłku i picia. Po powrocie do celi okazywało się, że oczekują na wycieńczonego aresztanta trzy zimne, więzienne posiłki. Gratuluję wpisu! |
|
|
Wiewórskiinżynier demotywatory.pl |
|
|
Cat moze i z brodą ???? Ja bym to okreslił jako " babę z ciu.em" taki fenomen obojnaka .....pozdrówka |
|
|
Cat to będzie ciekawe doswiadczenie dla WSI-oka...... prawda wylazła na wierzch i robi kęsim.....hahahahahaha....pozdrówka |
|
|
Cat trzeba dla pana pRęzydęta zakupić specjalny pakiet papieru toaletowego..... pozdrówka |
|
|
NASZ_HENRY przed wojną występowała w cyrku obecnie w sejmie ;-) |
|
|
Kacie dobrze przewidujesz. Ja też oczekuję "miłej zabawy i lektury".
Pozdrówka przesyłam,
bolesław |
|
|
nie mogę się doczekać lektury ... |