Otrzymane komantarze

Do wpisu: x. Wacław Kruszka - o polskiej historii w Ameryce
Data Autor
sake2020
@.dr Anna.....W ramach wymiany zdań chciałabym polecić książkę ,,Moja Afryka.com'' napisana przez dwu młodych współczesnych misjonarzy.Swą misyjną działalność traktują bardzo poważnie,ale i w niecodzienny sposób.Rzuceni w najbiedniejsze rejony Afryki sa tam właściwie wszystkim.Widzą,że tam wazny jest osobisty kontakt,nawet jeśli umierającego trzyma się za rękę.Ci mlodzi chłopcy piszą krótko ,to nie jest twórczość literacka,ale piszą o wszystkim o swoich kontaktach,o przystosowaniu się do wymogów,o pomocy ludziom,o przyrodzie i zwierzętach w krótkich opowiadaniach.Są one smutne bo smutne też jest tam życie.
JzL
taka sytuacja twitter.com
dr Anna
Nie sądziłam, że suche fakty, statystyczne dane mogą okazać się dla kogoś na tyle interesujące, iżby miały go nakłonić do przeczytania całej książki. W publikacji z 1905 roku aż roi się od tego typu informacji. Zachwyca jednak to, co Pani określiłaby "ozdobnikiem", dodatkiem, ładną oprawą. Moim zdaniem, wyjątkowym walorem książki jest właśnie poetycki opis sytuacji emigranta z Polski. Oprócz konkretnych danych tyczących się liczb emigrantów w poszczególnych rejonach USA, ks. Kruszka przytoczył dzieje szkolnictwa polskiego w Ameryce, zawarł kilka słów na temat przemysłu i handlu polskiego, opisał udział Polaków w polityce amerykańskiej, historię organizacji polonijnych w Ameryce, rozwój polskojęzycznej prasy w USA, dzieje literatury amerykańsko-polskiej czy też specyfikę gwary amerykańsko-polskiej. Poniżej wklejam link do pierwszego tomu. Trzeba jednak pamiętać, że wszystkich tomów jest kilkanaście : polona.pl  
sake2020
Tytuł zachęca do czytania zwłaszcza tych którzy są zainteresowani losem polskich osadników na amerykańskiej ziemi.Niestety treść nie daje nic oprócz zbioru ogolników pisanych z patosem zastępującym fakty.Być może,że we wspomnieniach z misji są szczegóły,jakieś dane dotyczące pracy na tych ziemiach,co osiągnięto,jak kształtowało się pokolenie.Suche wypowiedzi o misjach o których pracy nic Pani nie wspomina zastępując pieknymi i wzniosłymi słowami trudy życia na obczyźnie.Misja to nie tylko chrystianizacja i pielęgnowanie wiary,a Kościół dla ówczesnych osadników był ostoją i pomocą a nie celem samym w sobie.Podaje Pani tekst ze str 25-52 w którym nie ma nic o życiu osadników polskich o kłopotach ,trudnościach,walką o przeżycie.Czym ma być zainteresowany czytelnik?
Do wpisu: O powinnościach człowieka - publikacja dla młodych z 1835 r.
Data Autor
sake2020
@dr Anna......W swoim przydługim tekście raptem jedno zdanie odniesienia do polskiej rzeczywistości.Czy ,,cnoty''mają obowiązywac tylko kobiety,mężczyzn już nie?Uważam że skoro wszyscy jesteśmy równi to i wymagania wobec nas i naszej moralności powinny być też równe.Minister ma na swoim koncie sporo dziwacznych wypowiedzi co powoduje wzrost agresji wobec niego.Jako Minister Edukacji nie powinien się mieszać do dyskusji światopoglądowych koncentrując się na nauce.Wszak do września już niedaleko.Sprawa edukacji to nie tylko problem lekcji religii w szkołach i minister musi skupiać się na wszystkich problemach nauki.Już od chwili objęcia urzędu napotykał trudności,groźby,próby ośmieszania i nieustanne oskarżanie ponieważ jest politykiem kojarzonym z PiS.Nawet tu ma Pani komentarz oskarżający go o zdalne nauczanie podczas pandemii i degrengoladę w szkołach.Jakoś nikt nie oskarża J.Korwin-Mikke o wysyłanie kobiet do garów co miało miejsce niedawno podczas jakiegoś spotkania KOnfederacji w terenie.Nawet jakiś nieletni chłopczyk zaprotestował.Ale minister nie może sobie pozwolić na nieprzemyślane wypowiedzi.
Pani Anna
@Sake, czytajze kobito ze zrozumieniem,  chociaż  raz. Co ja innego napisałam?  A co do degrengolady, to nie zauważyłaś jeszcze, że  szkoły  już nie istnieja, nauczanie zdalne to fikcja, a bandzie rozleniwionych i zmanierowanych "nauczycieli" ani się śni wracać do szkół?
Pani Anna
Centrystka - )))
sake2020
@Pani Anna.....Definicja którą Pani podała nie dotyczy tylko kobiet ale do wszystkich, Czyżby Pani nie zauważyła że męzczyzn siła moralna też obowiązuje? I dlaczego o degrengoladę szkół obwinia Pani PiS co zresztą czyni nie wskazując na czym ta degrengolada miałaby polegać.Jak już się rzuca oskarżenia trzeba wymienić jakie braki programowe,jakie złe decyzje,jakie zaniechania spowodowały Pani dezaprobatę.
Centrystka
"Cieszy mnie ogromnie, że Minister Czarnek raczył przypomnieć publicznie o polskim fenomenie "cnót niewieścich". Temat ten wymaga dokładnego omówienia, dlatego sądzę, że należy zająć się nim w osobnym wpisie. " Jak widać,Autorka nie zamierza opuścić XIX w.uważając,że tymi ramotami,zwłaszcza o takiej tematyce, wzbudzi jakiekolwiek zainteresowanie czytelników trzeciej dekady XXI w., oczywiście poza naukowcami badającymi - podobnie jak Autorka - dziewiętnastowieczne piśmiennictwo i obyczaje. A ci do min.Czarnka,to  nie tylko w tej sprawie zamierza on cofnąć polskie szkolnictwo do XIX w. - nie przeraża to Pani Autorki...? I co to znaczy, że owe cnoty niewieście to jest polski fenomen? Przecież autorem tych mądrości tak obficie tu cytowanych nie jest nawet Polak,ale jakiś chyba włoski autor.
Centrystka
@Pani Anna Wyobraź sobie,że na baaardzo długo przed pouczaniem mnie co to jest cnota w ogóle przez przytaczenie tej encyklopedycznej definicji, wiedziałam że nie chodzi wyłącznie o dziewictwo.
Pani Anna
Ani sake3 ani Centrystka zdają się nie mieć pojęcia  czym jest cnota, nie tylko niewieścia,  więc służę uprzejmie definicją: " Zbiór zalet charakteru, postawa lub siła moralna wyrażająca się w dążeniu do doskonałości i w przestrzeganiu zasad budzących szacunek. " Nie sądzę,  aby szkoła zwłaszcza w takim kształcie i stanie, w jakim znalazła się pod rządami  PIS, czyli skrajnej degrengolady była w stanie tak kształtować mlodych ludzi. Minister Czarnek niech się  lepiej zajmie powrotem dzieci do szkół.
sake2020
To nie minister Czarnek tylko pracownik jego kancelarii niezbyt fortunnie wygłosił oczekiwania owych ,,cnót niewieścich''wśród dziewcząt.MInister tylko odniósł się do tych słów po burzy która się wywiązała,ale ani on ani pracownik Skrzydlewski nie przedstawili na czym te cnoty miałyby polegać.Świat nie stoi w miejscu ,zmienia sie moda,poglądy,słownictwo.Posługiwanie się starodawnym jezykiem obecnie śmieszy a nawet razi.Minister chyba nie przewidział że aż tak bardzo.Dalej nie wiemy jak dziewczeta i kobiety mają rozumieć to niesprecyzowane wezwanie.Wątpię też by pozycja książkowa którą poleca dr.Anna wzbudziła zainteresowanie i to nie z powodu postępującej laicyzacji społeczństwa.Książka jest po prostu tylko ogólnym wezwaniem do miłości Ojczyzny,religijnego uniesienia i obyczajnego zachowania.
Centrystka
No to sprawa się rypła:nie tylko ten autor od "cnót niewieścich",ale i dr Anna jest doradcą Czerrnka w sprawach moralności młodzieży w I-szej połowie XIX w.,które zostaną przeniesione do programu nauczania w polskich szkołach w trzeciej dekadzie XX w. Na kabaret,owszem;można się pośmiać,ale żeby we współczesnej szkole robić taki kabaret,że młodzież wprost zalewa internet memami na temat tych cnót niewieścich. W dodatku dr Anna odgraża się, że już za dwa tygodnie wklei tu ,zapewne jeszcze obszerniejszy, panegiryk na temat cnót onych do utwierdzenia dziewcząt polskich - uff!
Do wpisu: x. Józef Teodorowicz - mowa z 1916 roku o miłości Ojczyzny !
Data Autor
sake2020
Miłości do Ojczyzny dzisiaj nie mierzy się pięknymi słowami,patosem przemówień czy kazań tylko pracą dla niej.Zupełnie bezcelowe wydaje się przy przytaczanie homilii sprzed 100 lat.Jeszcze bardziej zdumiewają mnie Pani komentarze na temat obecnej sytuacji w Polsce.Emigracja-nie jest tylko bolączką obecnych czasów,przecież od wieków ludzie emigrowali za chlebem lub gnani ciekawością.Na przestrzeni wieków zmieniał się świat,zmieniały się formy zachowania,tradycje,stosunek do problemów.To nieuchronne i niekoniecznie tylko w Polsce.Pani krytykuje wszystko co dzisiaj wypełnia nasze życie poza pracą.To sporty wg Pani też powinny być zakazane,bo tenisistki są agresywne?Co jeszcze chce Pani z życia wykluczyć a co dodać?Propozycje dla młodych polskich informatyków jako zobowiązanie sojusznicze można już chyba tylko skwitować uśmiechem,
keram
Tylko z Bogiem i Krzyżem, tylko pod Orła Znakiem, Polska jest Polską, a Polak Polakiem!  Jeśli chcesz Polski wiernym synem być, musisz w Ojczyźnie matkę - ojca w Bogu czcić.  
Do wpisu: x. Władysław Bandurski - przemowa do młodzieży z 1904 roku
Data Autor
dr Anna
Cieszę się, że przytoczone teksty przypadły Panu do gustu. To drogocenny element naszego polskiego dziedzictwa.
dr Anna
Ależ, droga Pani Sake, oczywiście, że teksty te mają szansę trafić do współczesnej młodzieży ! Czyż dzisiejsi nastolatkowie nie poszukują tekstów mądrych a zarazem łatwo przyswajalnych ? Tekstów tłumaczących zjawiska współczesnego świata a jednocześnie zakorzeniających człowieka w całości jego historii ? Czy opisywane niegdyś fenomeny nie znajdują (z lekkimi modyfikacjami) swej kontynuacji w chwili obecnej ? Zagubienie żyjącej współcześnie młodzieży wynika z przerwania naturalnej ciągłości z przeszłością.  
Centrystka
Dzisiaj takie teksty brzmią już raczej komicznie i dla młodzieży są zupełnie niestrawne i w żadnym wypadku nie interesujące. Ale pani Autorka uwielbia "literaturę kościelną" zwłaszcza sprzed ponad stu laty,więc się tym zachwyca. Stwierdziła nawet,że dzisiejsi nobliści nie umyli się do tekstów  pisanych przez autorów duchownych z przełomu XIX i XX w.
Centrystka
@Kudła a zrozumiałeś chociaż cóś z tej lektury...?
Centrystka
Do Kudły trafiły bezbłędnie,wiać,że on jeszcze tkwi mentalnie w tamtej epoce,stąd te jego mądrości w komentarzach.
sake2020
Nie sądzi Pani,że te pełne patosu teksty pisane już mało dziś przyswajalnym językiem trafią do dzisiejszej mlodzieży? 
keram
Dziękujemy !  Wspaniała lektura !!!
dr Anna
Poniżej link do zacytowanego i krótko omówionego tekstu : polona.pl Życzę wszystkim miłej lektury.  
Do wpisu: Władysław Bełza - przepiękne wiersze z 1901 roku !!!
Data Autor
dr Anna
Cieszę się, że pamięć o polskich poetach nie ginie ! Szanowny Panie Zygmuncie, nie jestem przekonana czy jakakolwiek dyskusja z takimi elementami jak poniżej ma jakikolwiek sens. W XIX wieku identycznymi argumentami jak te przez nich przedstawiane posługiwał się margines społeczny : nierządnice i ich ciecie, złodzieje, mordercy itd itp. NIGDY nie należało do Polskiej kultury opluwanie jej najwyższych ideałów, wartości religijnych, kwestionowanie uznanych zasad postępowania, wzorców do naśladowania itp. Zdarzali się oczywiście tacy, którzy usiłowali wznosić hasła patriotyczne oderwane od religii katolickiej (czy w ogóle od jakichkolwiek zasad religijnych), ale nawet oni nie poważyli się na to, by pozwolić sobie na prymitywną krytykę religijną. Zresztą, dosyć szybko byli pomijani w jakimkolwiek dyskursie politycznym. Uważam, że nadszedł czas, by przypominać o naszych polskich zasadach, przede wszystkim ludziom młodym, niedoświadczonym, naiwnym, z łatwością poddającym się kłamstwom serwowanym przez zwykłych dewiantów i manipulatorów społecznych. Pozdrawiam, Anna.  
Centrystka
Ale wniosek znowu sam się nasuwa z lektury tych wierszydełek o treści niezwykle patriotyczno-bogobojnej,co się autorowi chwali,bo w tamtej epoce wszystko, co było ku pokrzepieniu serc zasługuje na pochwałę bez względu na swoją  wartość artystyczną. Ale w naszej epoce niestety nie bardzo już da się to czytać, niestety...Choć pani autorka uważa,że dzisiejsze literackie Noble nie umyły się do tamtej XIX-wiecznej twórczości,zwłaszcza osób duchownych.